Witam wszystkich, to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Chcę wykorzystać malinkę jako komputer w infokiosku.
Założenia są takie: telewizor 50'' podłączony przez HDMI do Raspberry Pi 3, do tego Wi-Fi dongle podłączane przez USB, system na pendrive. Fizyczny dostęp do sprzętu po złożeniu całości będzie utrudniony (duża wysokość), do tego dość nieprzyjazne warunku: spore zapylenie i temperatury rzędu 30-40 stopni (choć latem może być więcej). Jestem na etapie testów chłodzenia pasywnego (nie daje rady) więc pewnie dojdzie jakiś wiatraczek.
Całość postawiona na Raspbian (na starcie otwieranie Chromium w trybie kiosku (do wyświetlania strona z danymi odświeżanymi co 10 sekund, lub strona z filmem w jakości HD odświeżana co godzinę). W razie potrzeby zainstalowane xrdp.
Tyle tytułem wstępu, teraz pytania: Jak oceniacie stabilność takiego rozwiązania? Czy malinka będzie w stanie pracować kilka lat bez przerwy? Jaki maksymalny uptime udało wam się osiągnąć (w sieci znalazłem 220 dni - szału nie robi). Czy może lepiej dać sobie spokój i malinkę zastąpić pecetem? Zależy mi na tym aby całość była jak najbardziej bezobsługowa tzn. składam całość, konfiguruję, odpalam i zapominam o jej istnieniu.
Chcę wykorzystać malinkę jako komputer w infokiosku.
Założenia są takie: telewizor 50'' podłączony przez HDMI do Raspberry Pi 3, do tego Wi-Fi dongle podłączane przez USB, system na pendrive. Fizyczny dostęp do sprzętu po złożeniu całości będzie utrudniony (duża wysokość), do tego dość nieprzyjazne warunku: spore zapylenie i temperatury rzędu 30-40 stopni (choć latem może być więcej). Jestem na etapie testów chłodzenia pasywnego (nie daje rady) więc pewnie dojdzie jakiś wiatraczek.
Całość postawiona na Raspbian (na starcie otwieranie Chromium w trybie kiosku (do wyświetlania strona z danymi odświeżanymi co 10 sekund, lub strona z filmem w jakości HD odświeżana co godzinę). W razie potrzeby zainstalowane xrdp.
Tyle tytułem wstępu, teraz pytania: Jak oceniacie stabilność takiego rozwiązania? Czy malinka będzie w stanie pracować kilka lat bez przerwy? Jaki maksymalny uptime udało wam się osiągnąć (w sieci znalazłem 220 dni - szału nie robi). Czy może lepiej dać sobie spokój i malinkę zastąpić pecetem? Zależy mi na tym aby całość była jak najbardziej bezobsługowa tzn. składam całość, konfiguruję, odpalam i zapominam o jej istnieniu.