Sprawa wygląda tak...
Kupiłem auto 98 rok produkcji.
Auto z padniętym akumulatorem, poprzedni właściciel w ogóle nie używał pilotów.
Auto odpalone na holu, przejechało ok 70 km. Tyle aku miał czasu na ładowanie.
Zamykając kluczykiem RAZ udało się że centralny zadziałał i uzbroił alarm i raz otworzył i rozbroił.
W pozostałych przypadkach kluczykiem zamykał tylko drzwi kierowcy i dioda na desce nie zaczynała mrugać co wg mnie oznacza ze nie uzbrajał alarmu.
Zacząłem grzebać przy pilotach... stare, zniszczone obudowy, padnięte baterie (napięcie poniżej 3V)
Wymieniłem baterię na nową, zgodnie ze znalezioną w sieci procedurą zrobiłem synchro pilota naciskając 4 razy guzik zamykania (nie wiem czy to ważne ale zrobiłem to na zamkniętych drzwiach kierowcy).
Auto się zamknęło, alarm się uzbroił, dioda na desce zaczęła świecić.
Przy zamkniętych drzwiach dioda mruga, po otwarciu zaczyna świecić światłem ciągłym.
Próba uruchomienia silnika powoduje piszczenie brzęczka a rozrusznik w ogólnie nie kręci.
Dodam, że po uzbrojeniu auta i niechęci rozbrojenia pilotem otworzyłem auto kluczykiem i zaczął WYĆ alarm!
Czy mogło być tak że on rozładował i tak nienaładowany akumulator?
Zrobiłem na tą chwile tak...
Ładuje się akumulator, poprawiłęm luty w pilotach i założyłem nowe baterię.
Dziś planuje przetestować czy to może pomoc!
Proszę Was brdziej doświadczonych w elektronice samochodowej o rady co mogło się stać i jak sobie poradzić z tym problemem. Wiem że IMMO można "wyciąć" jednak czytałem że to powoduje nie dziąłanie juz centralnego zamka i alarmu a dodatkowo ciągnie za sobą dodatkowe koszty.
Proszę raz jeszczw o rady w w/w problemie.
Maciej
Kupiłem auto 98 rok produkcji.
Auto z padniętym akumulatorem, poprzedni właściciel w ogóle nie używał pilotów.
Auto odpalone na holu, przejechało ok 70 km. Tyle aku miał czasu na ładowanie.
Zamykając kluczykiem RAZ udało się że centralny zadziałał i uzbroił alarm i raz otworzył i rozbroił.
W pozostałych przypadkach kluczykiem zamykał tylko drzwi kierowcy i dioda na desce nie zaczynała mrugać co wg mnie oznacza ze nie uzbrajał alarmu.
Zacząłem grzebać przy pilotach... stare, zniszczone obudowy, padnięte baterie (napięcie poniżej 3V)
Wymieniłem baterię na nową, zgodnie ze znalezioną w sieci procedurą zrobiłem synchro pilota naciskając 4 razy guzik zamykania (nie wiem czy to ważne ale zrobiłem to na zamkniętych drzwiach kierowcy).
Auto się zamknęło, alarm się uzbroił, dioda na desce zaczęła świecić.
Przy zamkniętych drzwiach dioda mruga, po otwarciu zaczyna świecić światłem ciągłym.
Próba uruchomienia silnika powoduje piszczenie brzęczka a rozrusznik w ogólnie nie kręci.
Dodam, że po uzbrojeniu auta i niechęci rozbrojenia pilotem otworzyłem auto kluczykiem i zaczął WYĆ alarm!
Czy mogło być tak że on rozładował i tak nienaładowany akumulator?
Zrobiłem na tą chwile tak...
Ładuje się akumulator, poprawiłęm luty w pilotach i założyłem nowe baterię.
Dziś planuje przetestować czy to może pomoc!
Proszę Was brdziej doświadczonych w elektronice samochodowej o rady co mogło się stać i jak sobie poradzić z tym problemem. Wiem że IMMO można "wyciąć" jednak czytałem że to powoduje nie dziąłanie juz centralnego zamka i alarmu a dodatkowo ciągnie za sobą dodatkowe koszty.
Proszę raz jeszczw o rady w w/w problemie.
Maciej