Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.
itemscope itemtype="https://schema.org/QAPage"

Ohmy czy Waty kolumn głośnikowych w stosunku do wzmacniacza.

marcin_1001 08 Lut 2017 20:18 435 6
  • Ohmy czy Waty kolumn głośnikowych w stosunku do wzmacniacza.

    #1
    Poziom 3  

    Witam. Mam pytanie odnośnie kolumn głośnikowych. Przejrzałem masę forów i nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.

    Otóż, mam wzmacniacz na którym z tyłu na wyjściu na głośniki jest napisane 8 ohm, nie ma informacji odnośnie mocy wyjściowej czyli Watów. Grają na tym wzmacku kolumny 8 ohm o mocy 70W jedna. Chciałbym kupić kolumny również 8 ohm tylko większej mocy. Czy to będzie w czymś przeszkadzało wzmacniaczowi ? Co jest ważniejsze ohmy czy waty kolumn w stosunku do wzmacniacza ?

    Proszę o sensowne wyjaśnienie ponieważ jestem początkujący w tych tematach. Z góry wielkie dzięki i pozdrawiam :)

    0 6
  • Pomocny post
    #2
    Poziom 28  

    Kolumny nie mniej niż 8 omów, ( może być więcej - 16 omów na przykład ), i mocy nie mniejszej, niż nominalna moc wzmacniacza. Chyba, że będziesz się bardzo pilnował, by nie dawać na maxa :D , to wtedy może być trochę mniejsza moc.

    1
  • #3
    Poziom 3  

    A moc nominalną wzmacniacza gdzie znajdę bo na wyjściu na głośniki są aby Ohmy.

    0
  • Pomocny post
    #4
    Poziom 29  

    marcin_1001 napisał:
    Przejrzałem masę forów i nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.

    Kłamiesz. Jeżeli nie, to podaj kilka adresów tych for.
    marcin_1001 napisał:
    Otóż, mam wzmacniacz na którym z tyłu na wyjściu na głośniki jest napisane 8 ohm, nie ma informacji odnośnie mocy wyjściowej czyli Watów.

    Bo nie musi. Kolumna może mieć sryljon watów, ale jej impedancja w tym przypadku powinna wynosić przynajmniej 8 Ohm.

    1
  • #5
    Poziom 3  

    olekt2002 napisał:

    Bo nie musi. Kolumna może mieć sryljon watów, ale jej impedancja w tym przypadku powinna wynosić przynajmniej 8 Ohm.


    Ok, teraz już wiem o co chodzi. Dzięki za pomoc i pozdrawiam :)

    0
  • #6
    Poziom 39  

    Impedancja to dopasowanie obciążenia . Jesli wzmacniacz jest obliczony na 8 omów to takiej impedancji głosniki/zespoły nalezy zastosować. Zastosowanie o mniejszej wartości (np. 4omy) spowoduje przeciążenie wzmacniacza , a większej niedociązanie, czyli nie wykorzystanie mocy wzmacniacza.
    Waty to moc wzmacniacza , a w zespołach to znormalizowana wytrzymałość głośników przy określonej mocy i w określonym czasie w warunkach laboratoryjnych. Zwiększenie tej mocy lub wydłuzenie testu spowoduje wczesniejsze uszkodzenie głośników. Więc termin mocy jest bardzo umowny i trudny od dokładnego określenia.
    Bardzo ważnym parametrem ( pomijanym przez początkujących zafascynowanych watami) jest efektywność . I tu może się okazać, że 50-watowy głośnik zagra głośniej niż 200=watowy

    0
  • #7
    Moderator Akustyka

    Kolego, tak abyś zrozumiał.
    Wzmacniacze produkowane są z myślą o kolumnach o odpowiednim oporze (impedancji - liczba zespolona określająca opór jaki stawia element w przypadku sygnałów o charakterze okresowym). Jeżeli zastosujesz kolumny o oporze niższym niż nominalny, w układzie wzmacniacza popłynie większy prąd (zgodnie z Prawem Ohma). Im większy prąd, tym więcej ciepła wydzieli się na układach wzmacniacza. Pamiętaj że tranzystory również są projektowane na konkretną wartość prądu przez nie płynącego. Innymi słowy, jeśli zmniejszysz opór kolumn poniżej dopuszczalnej granicy, to spalisz wzmacniacz.
    Jeżeli zaś zastosujesz kolumny o większym oporze, to nic się nie stanie. Po prostu kolumna zagra ciszej.
    Moc to inna para kaloszy. W przypadku wzmacniacza oznacza ona moc sygnału mierzoną na wyjściu wzmacniacza. Zależnie od norm, mierzy się go inaczej. Często jest to pomiar sygnałem sinusoidalnym o z góry założonym poziomie zniekształceń na wyjściu.
    W przypadku kolumn, moc określa wytrzymałość temperaturową cewki głośnikowej. Cewka ta jest po prostu kawałkiem drutu umieszczonym w polu magnetycznym. Zaledwie 2% energii jest zużywanych na ruch cewki w polu. Pozostałe 98% jest zamieniane na ciepło, które musi zostać odprowadzone z cewki. Jeżeli zbyt dużo ciepła zostanie wydzielone - cewka ulegnie spaleniu. Tutaj znów, jeśli głośnik ma podaną moc 50W, to oznacza że sygnał o takiej mocy może zostać doń przyłożony, bez obaw o uszkodzenie. Ale uwaga, trzeba patrzeć na to, jaka to jest moc. Producenci często podają coś takiego, jak moc muzyczna, moc chwilowa, p.m.p.o. To są sztuczne parametry, które mówią nam, jakiej mocy sygnał możemy podłączyć w krótkim czasie (np. 1 milisekunda) aby nie doprowadzić do uszkodzenia głośnika.

    Teraz najważniejsze pytanie, jaka moc wzmacniacza do danych kolumn. Otóż są dwie szkoły. Jedna mówi że kolumny mają być mocniejsze, druga że wzmacniacz.
    W przypadku pierwszym nie przyłożymy do kolumn zbyt wysokiej mocy, ale możemy bardzo łatwo przesterować wzmacniacz. Przesterowanie, to taki tryb pracy wzmacniacz, w którym obcinane są szczyty sygnału (charakterystyczny dźwięk gitary elektrycznej w metalu czy ciężkim rocku). Obcinając szczyty sygnału, tworzone są odcinki sygnału prostokątnego, a ten ma harmoniczne w zakresie ultradźwięków. My tego nie słyszymy, ale głośnik wysokotonowy je przetwarza. Koniec końców, dostaje od znacznie więcej mocy niż powinien i w konsekwencji ulega spaleniu. Jest to najczęstsza przyczyna awarii kolumn. Zbyt słaby, przesterowany wzmacniacz. Czemu to jest aż tak częste? Przesterowanie wzmacniacza zaczyna się przy 70% położenia potencjometru głośności.
    Druga szkoła mówi o mocniejszym wzmacniaczu. Tu zaletą jest to, że możemy wykorzystać w pełni możliwości kolumn. Kolumny mogą znieść 50W, to mają przyłożone 50W i grają czysto, bez przesterów. Problemem jest tylko fakt, że trzeba uważać na to, aby nie przekręcić zbyt mocno potencjometru, gdyż zbyt duża moc, uszkodzi głośniki. Jak widać, w obu przypadkach należy pilnować położenia potencjometru.
    Ja jestem zwolennikiem szkoły drugiej. Jest to technika stosowana od lat na estradzie i przy umiejętnym obchodzeniu się ze sprzętem, nic nie może się zepsuć.

    0