Witajcie. Mam problem z dyskiem zewnętrznym. A mianowicie mam dysk 320 gb 2.5 cala sata firmy WD włożony do obudowy gembrid i działał jak nalezy. Jednak po krótkim czasie przestał działać. Pod laptopem działa a pod konsolą wszystko wskazuje jak by dysk nie miał "siły" wystartować. To znaczy ze słychać jak zaczyna kręcić się dysk i przestaje. Ma ktoś pojecie w czym tkwi problem? Dodam że nie było włożonych żadnych zworek. Moze trzeba ustawić jakiś zworki? Dysk czasami załapie i działa gdy się nim potrząśnie. Proszę pomóżcie 