Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chcą kary za nielegalne wyprodukowanie energii.

Szczurek.1891 13 Lut 2017 18:47 8889 84
  • #31
    marekj31
    Poziom 19  
    Już kiedyś pisałem że ZE powinno zastosować takie liczniki które nie będą pozwalały na wtłaczanie prądu poza licznik skoro sobie tego nie życzą .
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    retrofood napisał:
    putas napisał:
    p.obelix napisał:
    Trzeba wspomnieć że ten człowiek stworzył zagrożenie życia . Bo sytuacja może wyglądać tak zakład odcina zasilanie elektryk włazi na słup sprawdza brak napięcia jest ok. Podejmuje pracę na przewodach aż tu znikąd ktoś włącza swoją instalacje pv i zabija elektryka na słupie. Takie rzeczy się zgłasza jak również możliwość pracy agregatu prądotwórczego.

    o zgrozo.
    jakie głupoty tu ludzie wypisują...
    aż szkoda zdrowia żeby to prostowac...

    Lekceważenie spraw pozornie drobnych, od czasu do czasu kończy się tak jak w Smoleńsku lub ostatnio w Oświęcimiu.

    O jakim lekceważeniu piszesz?
    Przecież opisane zagrożenie technika na słupie nie istnieje w opisanej sytuacji.
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    retrofood
    Moderator
    putas napisał:

    O jakim lekceważeniu piszesz?
    Przecież opisane zagrożenie technika na słupie nie istnieje w opisanej sytuacji.

    Dlaczego nie istnieje? Nie zauważasz, że kol. p.obelix wspomniał również o agregacie? Coś wiem na ten temat, zapewniam Cię.
  • #34
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    retrofood napisał:

    Trójfazowe chyba zawsze miały blokadę ruchu wstecznego. Jednofazowe - nie.


    Nie ma reguły z tą zapadką.

    Dodano po 3 [minuty]:

    retrofood napisał:
    putas napisał:

    O jakim lekceważeniu piszesz?
    Przecież opisane zagrożenie technika na słupie nie istnieje w opisanej sytuacji.

    Dlaczego nie istnieje? Nie zauważasz, że kol. p.obelix wspomniał również o agregacie? Coś wiem na ten temat, zapewniam Cię.

    Nie neguję Twojej wiedzy, jednak inwerter PV ma zawsze zabezpieczenie, które go odłącza od sieci w przypadku zaniku napięcia w sieci.
    Co do agregatu to się zgodzę, jeśli został podłączony przez papudroka.
  • #35
    marekj31
    Poziom 19  
    BHP trzeba się zawsze zabezpieczać przed porażeniem prądem
  • #36
    Szczurek.1891
    Poziom 5  
    Panowie z tego z o ja też wiem i wielokrotnie było poruszane na forum to nie można mylić inwertera z pseudo-agregatem, agregatem czy przetwornicą.

    Inwertery mają zabezpieczenie że w chwili zaniku zasilania z sieci zostaje on odłączony i nie wysyła już do sieci. Z agregatem i cała resztą tego typu urządzeń istnieje szansa na wypadek i porażenie bo trzeba pamiętać że trzeba jednak odłączyć dom od sieci w chwili pracy agregatu,. Chyba że jest to prawdziwy agregat który w przypadku zaniku zasilania sieci sam załączy i odwrotnie gdy zasilanie z sieci powróci. Taki agregat musi być zgłoszony do ZE i nawet wymagają podania czasów załączenia i rozłączenia.

    Reszta wystarczy rozłącznik 1-0-2 i reszta to zdrowy rozsądek.


    Tu sprawa dotyczy kradzieży prądu bez zgłoszenia pv. Jak się dowiedziałem można podłączyć inwerter na zasadzie zgłoszenia z zastrzeżeniem że nie będzie się wysyłać nadmiarów do sieci. Wtedy wystarczy podpisanie porozumienia. Może gość wysyłał bez tego.
  • #37
    p.obelix
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    Czyli rozumiem że producenci inverterów pv nie zalecają żadnych dodatkowych zabezpieczeń? żadnych od łączników nic? Ja jak widzę wyraźną przerwę w obwodzie to dopiero jestem spokojny. A jak będą dwa inwertery w sieci to nie ma szans żeby jeden drugiemu nie pożyczył energii po przez linie energetyczne? Jak znajdę czas to się chyba do szkole.
  • #38
    marekj31
    Poziom 19  
    Dwa inwertery sieciowe się nie zsynchronizują poprzez linie energetyczną.Istnieją stosowne przepisy odnośnie montażu instalacji PV i są stosowane odpowiednie zabezpieczenia zarówno strony DC jak i AC .To jak taki elektryk na słupie pracuje bo wg tego co tu się czyta to bez zwieracza ,uziemiacza i liczy się na szczęście że ktoś agregatu nie włączy itp ,naprawdę zagrożeń jest o wiele więcej niż tylko takie duperele jak PV czy jakiś agregat.
  • #39
    prose
    Poziom 33  
    Normalnie aż się czytać nie chce. Prędzej elektryk ze słupa spadnie niż go w ten sposób prąd porazi, przy większych awariach stosuje się zabezpieczenia, a UPS chyba nie pociągnie całej ulicy i się wyłączy od przeciążenia tak samo agregat. No chyba że ktoś włączy bardzo dużej mocy .
  • #40
    p.obelix
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    Jest to forum techniczne a nie polonistyczne że Ci
    prose napisał:
    Normalnie aż się czytać nie chce.
    Post nic nie wynoszący do tematu. Moim zdaniem gość powinien dostać karę za nie zgłoszenie swojej instalacji podłączonej do sieci mógł stworzyć zagrożenie życia lub śmierci.
  • #41
    Edek45
    Poziom 28  
    p.obelix napisał:
    Post nic nie wynoszący do tematu

    Przeciwnie. W chwili załączenia sieci płyną bardzo duże prądy i żadna przetwornica ani domowy agregat nie uciągnie tej sieci.
  • #42
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #43
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    WojcikW napisał:
    marekj31 napisał:
    Już kiedyś pisałem że ZE powinno zastosować takie liczniki które nie będą pozwalały na wtłaczanie prądu poza licznik skoro sobie tego nie życzą .
    Nie ma takich liczników.

    Może i nie ma, ale nie ma chyba żadnych przeciwskazań, żeby licznik wykrywając wsteczny przepływ (czyli od Kowalskiego do sieci) sygnalizował błąd i np rozłączał się blokując całkowicie przepływ.
    No ale nie podsuwajmy szalonych pomysłów energetyce :-)

    Dodano po 7 [minuty]:

    p.obelix napisał:
    Czyli rozumiem że producenci inverterów pv nie zalecają żadnych dodatkowych zabezpieczeń? żadnych od łączników nic? Ja jak widzę wyraźną przerwę w obwodzie to dopiero jestem spokojny. A jak będą dwa inwertery w sieci to nie ma szans żeby jeden drugiemu nie pożyczył energii po przez linie energetyczne? Jak znajdę czas to się chyba do szkole.

    Oczywiście, że muszą być dodatkowe zabezpieczenia DC i AC.
    Głównym zabezpieczeniem inwertera jest (zazwyczaj) 3-stopniowy przekaźnik na wyjściu inwertera pozwalający za rozpoczęcie wtłaczania energii do sieci zazwyczaj po 45-60 sekund od momentu jak inwerter otrzyma zasilanie z sieci. Czyli nawet jak ktoś grzebie w sieci i np. na kilka sekund załączy to inwerter i tak nie wystartuje.
    A to zabezpieczenie 3-stopniowe jest po to, żeby praktycznie w 100% wyeliminować sklejenie się styków na przekaźniku - poza tym inwerter startując sam sprawdza czy styki nie są przypadkiem sklejone - charakterystyczne pykanie przekaźników przed startem inwertera.
  • #44
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #45
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    WojcikW napisał:
    putas napisał:
    ...
    Może i nie ma, ale nie ma chyba żadnych przeciwskazań, żeby licznik wykrywając wsteczny przepływ (czyli od Kowalskiego do sieci) sygnalizował błąd i np rozłączał się blokując całkowicie przepływ...
    Ale piszmy o rzeczach realnych. Zakład energetyczny nie zainstaluje licznika, którego nie można kupić bo nie istnieje. Nie jest też realne by zakład energetyczny taki licznik wyprodukował bo nie zajmuje się produkcją liczników tylko dystrybucją energii elektrycznej.

    Wiesz, kilkanaście lat temu liczników dwukierunkowych dziś montowanych tez nie było.
    A teraz nawet u mnie wisi :-)
    A liczniki inteligentne do smart-miast? Też nie było, a teraz licznik może podać sygnał do włączenia pralki, zmywarki czy uruchomić ogrzewanie w domu. To ostatnie to już 10 lat temu działało, owszem nie u nas, ale działało...
  • #46
    marekj31
    Poziom 19  
    Licznik przyszłości uniwersalny czyli w normalnym użytkowaniu z blokadą że jak sobie ktoś zabuduje agregat czy instalacje PV bez zgłoszenia to licznik i tak zablokuje wypływ tej energii wyprodukowanej do sieci zakładu energetycznego .Będzie ją można tylko zużyć we własnej sieci wewnętrznej .Stworzyło by to pewien rodzaj dobrego i bezpiecznego rozwiązania i można by w ten sposób rozwiązać problem taki jak tu jest w temacie, czy ktoś ukradł prąd czy wtłoczył do sieci ten problem by nie istniał . Zakład energetyczny miał by święty spokój od tego co tam każdy zmajstruje u siebie .W przypadku sprzedaży prądu do ZE wystarczyło by odblokować licznik na dwukierunkowy.
  • #47
    Erbit
    Poziom 34  
    prose napisał:
    ...Prędzej elektryk ze słupa spadnie niż...


    Pewno masz rację. Próba opisywania co by było gdyby było jest zupełnie nie na miejscu.

    Jest jednak inny problem. Tym problemem jest inwerter podłączony do sieci, o którym nie wiemy czy ma wymagane certyfikaty oraz czy został prawidłowo podłączony.

    Niezależnie od skutków takiego podłączenia jedno jest pewne - przy cofaniu licznika klient zyskuje więcej niż prosument.
  • #48
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Wiesz równo dobrze można odpalić agregat prądotwórczy na opał czy wegiel i wtłaczać do sieci energię.
  • #49
    Szczurek.1891
    Poziom 5  
    Za trzy dni będę przerzedzał przez tamte okolice ponownie to podpytam o tą sytuacje związaną z założeniem tematu. Może ktoś będzie tam miał artykuł to umieszczę go na stronie. Na razie chciałbym aby temat nie był usuwany. Jak przyjadę za te 5 dni lub tam na miejscu dam info czy jest jakieś żródło prasowe w tej sprawie. pozdrawiam
  • #50
    pikarel
    Poziom 32  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Wiesz równo dobrze można odpalić agregat prądotwórczy na opał czy wegiel i wtłaczać do sieci energię.

    Przeczytaj może, na czym polega synchronizacja w sieci i które urządzenia potrafią to zrobić.
  • #51
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #52
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    WojcikW napisał:
    Pisanie, że zakłady energetyczne powinny montować takie liczniki wskazuje na kłopoty z logicznym myśleniem.

    Czas pokaże...
  • #53
    Jan_Werbinski
    Poziom 32  
    Jedyne o co można oskarżyć niezgłoszonego prosumenta z cofającym licznikiem to:
    - proces cywilny o 20% wartości energii oddanej i odebranej - "przechowanej" bez potrącenia od lipca 2016,
    - proces cywilny o koszt dystrybucji energii przechowanej przez ZE przed lipcem 2016.
    Nie ma podstaw do oskarżenia z KK.
    Koszt najtańszego prawnika będzie wielokrotnie przewyższał spodziewane odszkodowanie i przy typowych instalacjach nie ma to sensu, bo wygrana wcale nie jest taka oczywista. Przecież prosument wspomagał ZE w okresie największego obciążenia, kiedy ZE importowały energię zza granicy po 1000 zł za MWh. Może się okazać że ZE powinien zapłacić prosumentowi za tanią produkcję.
    Ponadto prosument odwlekając zgłoszenie instalacji działał na korzyść ZE jeszcze w inny sposób. Zgłaszając ją w 2015 ZE musiałby zakupić i zainstalować drugi, drogi licznik czterokwadrantowy dla liczenia produkcji PV. Dopiero od 2016 nie trzeba ich instalować. Zatem łączne zyski ZE z "nielegalnego" prosumenta idą już w tysiące zł na głowę.
    Rzekome straty ZE są więc mocno wątpliwe.
  • #54
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #55
    Jan_Werbinski
    Poziom 32  
    WojcikW napisał:
    Jan_Werbinski napisał:
    ... Przecież prosument wspomagał ZE w okresie największego obciążenia, kiedy ZE importowały energię zza granicy po 1000 zł za MWh...
    Jak Ci ukradną samochód to będzie dobry uczynek bo będziesz biegał, samo zdrowie. A pieniądze, które płaciłeś za paliwo nie są Ci już potrzebne, powinieneś je przekazywać temu co ukradł Ci samochód.

    ZE sprzedaje energię za około 300 zł/MWh. W godzinach szczytu kupowało zza granicy za 1000 zł. Trzy razy drożej. Szczyt był spowodowany popularnością klimatyzatorów w naszym kraju. Dokładnie tym samym czasie prosumenci, także niezgłoszeni produkują rekordowe ilości energii.
    Czy to korzyść dla ZE? Chwilowo z pewnością tak.
    Na pewno też jest to argument w sądzie przeciwko rzekomym stratom ZE z powodu niezgłoszonych prosumentów.
    A nawet nie zaczęliśmy rozmowy o odszkodowaniach za utratę zdrowia…
    Gdybyśmy rozpoczęli, to idą z torbami, bo wartość majątku jest mniejsza niż spowodowane szkody.
  • #56
    Tech132
    Poziom 23  
    Zakład energetyczny to jest państwo w państwie tam czas się zatrzymał zasady jak za komuny ,przynajmniej u nas w PGE Skarżysko-Kamienna .
  • #57
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #58
    Jan_Werbinski
    Poziom 32  
    WojcikW napisał:
    Jan_Werbinski, nie wprowadzaj czytelników w błąd. Cofanie licznika jest kradzieżą bez względu na to kto kradnie. Nie dorabiaj do tego ideologii, że jak kradnie pro

    Co zostało ukradzione i komu? Wg mnie energia została oddana do sieci. Oddana a nie ukradziona. Nastąpiło coś przeciwnego do kradzieży. W sytuacji licznika elektronicznego mamy naliczanie oddanej energii jako zużytej czyli podwójna korzyść ZE. Jeżeli się kręci do tyłu, to mamy rzekome straty ZE, ale trzeba je udowodnić. Policzyć że stracili więcej niż w przypadku zgłoszenia instalacji. Że 20% od oddanej energii przekracza koszt licznika czterokwadrantowego. :)
  • #59
    Lesio_Q
    Poziom 19  
    WojcikW napisał:
    Cofanie licznika jest kradzieżą bez względu na to kto kradnie.
    Podobnie jak dosypywanie gotówki do kasy sklepowej, kiedy ekspedientka nie patrzy :)
  • #60
    p.obelix
    Specjalista urządzeń chłodniczych
    Lesio_Q napisał:
    WojcikW napisał:
    Cofanie licznika jest kradzieżą bez względu na to kto kradnie.
    Podobnie jak dosypywanie gotówki do kasy sklepowej, kiedy ekspedientka nie patrzy :)

    Jak by tak każdy troszeczkę dosypywał do kasy sklep miałby olbrzymie problemy podatkowe. Tu się kłania podstawa ekonomii.