Witam,
Problem mam dosłownie wystrzałowy.
Chciałem odpalić swojego Seata toledo 1.9 tdi 110hp AFN od VW T4 2.5tdi 102hp.
Akumulator w Seacie ma z 7 lat I tylko 60ah. Wiem, za mało. Ale wydaje mi się, że przy rozruchu na kable nie ma to znaczenia.
Akumulator w T4 ma 85ah.
Kable podlaczyłem w prawidlowej kolejności i przy podłączaniu minusa do masy (blok silnika, skrzynia...) mojego tolka strasznie strzela i iskrzy. Tak wali, że ręka sama się cofa. W bloku silnika wypaliło mi małą dziurkę a szczęki kabli są podziurawione w kilku miejscach.
Dzień wcześniej odpalałem na kable od VW Bory 1.9tdi akumulator 80ah i wszystko było dobrze.
Czym spowodowane jest to bardzo mocne iskrzenie? Wręcz małe płomienie.
Czy może to, że akumulator w T4 jest za silny dla mojego Tolka?
Prosze o pomoc.
Problem mam dosłownie wystrzałowy.
Chciałem odpalić swojego Seata toledo 1.9 tdi 110hp AFN od VW T4 2.5tdi 102hp.
Akumulator w Seacie ma z 7 lat I tylko 60ah. Wiem, za mało. Ale wydaje mi się, że przy rozruchu na kable nie ma to znaczenia.
Akumulator w T4 ma 85ah.
Kable podlaczyłem w prawidlowej kolejności i przy podłączaniu minusa do masy (blok silnika, skrzynia...) mojego tolka strasznie strzela i iskrzy. Tak wali, że ręka sama się cofa. W bloku silnika wypaliło mi małą dziurkę a szczęki kabli są podziurawione w kilku miejscach.
Dzień wcześniej odpalałem na kable od VW Bory 1.9tdi akumulator 80ah i wszystko było dobrze.
Czym spowodowane jest to bardzo mocne iskrzenie? Wręcz małe płomienie.
Czy może to, że akumulator w T4 jest za silny dla mojego Tolka?
Prosze o pomoc.