Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szkolenia elektronika Udemy
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przedwzmacniacz ,zmiana wzmacniaczy operacyjnych

krychu123 19 Lut 2017 12:43 4578 111
  • #61 19 Lut 2017 12:43
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    No to jak mówiłem wcześniej mogą to być szumy własne układu NE 5532, oraz ewentualnie szumy które nie są dobrze odfiltrowane przez kondensatory elektrolityczne.

    Spróbuj ustawić tony niskie i wysokie na wpół zakresu regulacji. Tak samo zrób z balansem (jeśli go posiadasz w swoim przedwzmacniaczu). Podaj sygnał z laptopa i staraj się w miarę zwiększania siły głosu wsłuchać się, czy szum się będzie nasilał i będzie silniejszy jak sam sygnał audio. Jeśli tak, to albo masz właśnie problem z filtracją sygnału, albo sama kostka NE5532 wprowadza ci te szumy w układ.

    W przypadku problemów z filtracją sygnału audio postaraj się wymienić kondensatory elektrolityczne w tym torze na tantalowe, natomiast w przypadku gdy to nie ustanie będzie wiadomym, że to właśnie kostka NE5532 jest odpowiedzialna za taki stan rzeczy i trzeba będzie ja wymienić względnie na taką samą, tylko innego producenta, lub w najgorszym wypadku zastąpić ja np OPA2604.

  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #62 19 Lut 2017 13:32
    krychu123
    Poziom 3  

    Gdy ustawiłem wysokie i niskie tony na pół zakresu regulacji szum jest prawie nie słyszalny , także może dam sobie z tym spokój ale jestem ciekawy jak by to zagrało pod innym wzmacniaczem operacyjnym . Gdy ustawię potencjometr maksymalnie w lewo słychać troszeczkę muzykę w głośnikach , a gdy troszkę podgłośnię lewa kolumna zaczyna się pierwsza odzywać a następnie prawa

  • #63 19 Lut 2017 14:21
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    No bo właśnie prawidłowo to zarówno tony wysokie jak i niskie powinny być ustawione na połowie zakresu regulacji. Bez zbędnej ekspozycji jednych i drugich tonów. Balansem też raczej nie ma sensu się bawić i też lepiej go zostawić w położeniu środkowym.

    Co do tego "opóźnienia" prawej kolumny, to może być gdzieś jakiś błąd montażowy, aczkolwiek niekoniecznie. Sprawdź na początek dokładnie wszystkie luty, zwłaszcza na okoliczność występowania zimnych lutów i w przypadku stwierdzenia takowych od razu je popraw. Sprawdź też, czy nie występują nigdzie w miejscach niepożądanych jakiekolwiek zwarcia i czy wszystkie elementy są na sto procent sprawne. Niestety bez wykonania podstawowych pomiarów nie jestem w stanie ci wiele więcej nic pomóc.

    Zmiana WO na inny raczej niewiele ci pomoże. Jak pisałem wyżej trzeba wszystko dokładnie posprawdzać i pomierzyć, aby móc wykluczyć typowe błędy powodujące niepożądane działanie układu. Poza tym wymiana WO na inny czasem może wiązać się z tym, że ten drugi układ będzie miał nieco inny układ wyprowadzeń. Wtedy też trzeba byłoby nieco pokombinować, aby dopasować go do reszty układu.

    PS. Nic nie zmieniałeś w oryginalnym schemacie? Rezystory w sprzężeniu zwrotnym i wyznaczające wzmocnienie całego stopnia przedwzmacniacza poprawnie dobrane?

  • #65 19 Lut 2017 15:59
    yogi009
    Poziom 42  

    psiata napisał:
    No to jak mówiłem wcześniej mogą to być szumy własne układu NE 5532


    Przy tak małym poziomie wiedzy o całym układzie audio (łącznie z końcówką mocy), bez wiedzy w jaki sposób cały układ został wykonany w praktyce, nie ryzykowałbym opluwania układu NE5532.

  • #66 19 Lut 2017 16:01
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    To albo jest gdzieś błąd na schemacie albo miałeś po prostu pecha i trafiłeś na jakąś NE 5532 z wadą fabryczną. Jeśli tak jest, to postaraj się tak jak pisałem ci wcześniej podmienić na taką samą kostkę lecz innego producenta i wtedy się przekonasz czy ta usterka nadal będzie się powtarzać czy nie. Jeśli tak, to będzie to świadczyło wybitnie o jakimś błędzie na schemacie lub błędzie montażowym.

    Kol. yogi009

    Nikt tutaj nie opluwa tego układu, tylko staramy się dociec tego, co może być przyczyną błędnego działania układu. Jak sam kolega zauważył wielokrotnie pisałem aby kolega Autor zamieścił fotki zmontowanego układu, zarówno od strony TOP jak i od strony BOTTOM płytki PCB, oraz wykonał podstawowe pomiary układu, ale jak widać na razie cisza w tym temacie. W takiej sytuacji raczej pomoc koledze krychu123 to jak wróżenie z fusów, dlatego, póki nie zamieści wyników pomiarów, ani zdjęć nie możemy mu pomóc w rozwikłaniu jego problemu.

  • #67 19 Lut 2017 16:09
    yogi009
    Poziom 42  

    psiata napisał:
    No bo właśnie prawidłowo to zarówno tony wysokie jak i niskie powinny być ustawione na połowie zakresu regulacji. Bez zbędnej ekspozycji jednych i drugich tonów. Balansem też raczej nie ma sensu się bawić i też lepiej go zostawić w położeniu środkowym.


    Kto powiedział, że powinny być w środkowym położeniu? Skoro mamy w swoich urządzeniach audio zarówno korektor, jak i funkcję balansu, to widocznie są to użyteczne układy. Balans powinien być ustawiony na środku? Nawet jeśli w konkretnym pomieszczeniu kolumny nie są ustawione symetrycznie (różne bywają układy ścian, czy mebli)?

    Opóźnienie (szczególnie wyczuwalne zmysłem słuchu, czyli dość znaczne czasowo) nie może być wynikiem błędu montażowego, to są bzdury. Co ma do opóźnienia jakość punktów lutowniczych? Czyżby sygnał przez dobre punkty lutownicze śmigał z prędkością samolotu, a przez niedobre z prędkością Trabanta?

    Kolego Autorze, ostatni raz w tym temacie zwracam się z propozycją, żebyś umieścił w wątku dokładny i kompletny schemat całego urządzenia oraz dokładne zdjęcia pokazujące układ z obu stron. Czy zmieniałeś przewody miejscami (lewy z prawym)? Są jakieś zmiany? Musisz wykazać minimum własnej inicjatywy, nikt za Ciebie pewnych rzeczy nie załatwi. Robisz własne urządzenie, chcesz je doskonalić. To bardzo dobry kierunek, ale musisz jednak coś sam w tym kierunku zrobić. Inaczej nie wiemy, jak Ci pomóc. Tysiące razy na forum piszemy, że tu nikt nie jest wróżką.

    Dodano po 2 [minuty]:

    psiata napisał:
    trafiłeś na jakąś NE 5532 z wadą fabryczną


    Kolejne szybkie i zupełnie nieuprawnione wnioski. Najpierw musimy przeanalizować układ, jaki zbudował Autor. Niech on w końcu pokaże to swoje dzieło, przyczyna najczęściej jest banalna.

  • #68 19 Lut 2017 16:56
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    yogi009 napisał:
    Kto powiedział, że powinny być w środkowym położeniu?


    Odpowiem koledze pytaniem na pytanie chociaż wiem, że mogę się tym narazić osobom zarządzającym tym forum. A czy kiedykolwiek widział kolega jak ustawiane były potencjometry w sprzętach rodzimej Unitry? Tam zawsze potencjometry od barwy tonu, oraz balansu były ustawione pośrodku. Po pierwsze dlatego, że nie było potrzeby nadmiernej ekspozycji jednego, czy drugiego rodzaju tonów, bo to powodowałoby że dźwięk albo był nadmiernie zaniżony, albo nadmiernie zawyżony przez co barwa głosu, nie byłaby naturalna.

    yogi009 napisał:
    Skoro mamy w swoich urządzeniach audio zarówno korektor, jak i funkcję balansu, to widocznie są to użyteczne układy.


    A gdzie kolega tu w ogóle widzi korektor graficzny? Ja takiego tutaj nie widzę. Co do użyteczności układów regulacji barwy tonu i balansu w przedwzmacniaczach to jest ona jedynie potrzebna wtedy, kiedy odtwarzany dźwięk nie jest do końca naturalny i potrzeba nieco ten dźwięk "unaturalnić" Co do samego zaś balansu: nie zalecane jest, aby potencjometr ten był pozostawiany w położeniu takim, gdzie bardziej wyeksponowany jest jeden kanał, niż drugi. To powoduje, że wzmacniacz końcowy mocy ciężej (dostarczanie większej mocy do jednego kanału, kosztem mocy dla drugiego kanału).

    yogi009 napisał:
    Nawet jeśli w konkretnym pomieszczeniu kolumny nie są ustawione symetrycznie (różne bywają układy ścian, czy mebli)?


    A co ma piernik do wiatraka? Przecież takie rzeczy jeśli już na cokolwiek wpływają to jedynie na rozkład harmonicznych w danym pomieszczeniu, co ma kluczowe znaczenie przy nagłaśnianiu pomieszczeń. Poza tym nie to jest przedmiotem tej dyskusji, tylko konkretny problem, z którym kolega Autor nie potrafi sobie samodzielnie poradzić.

    yogi009 napisał:
    Opóźnienie (szczególnie wyczuwalne zmysłem słuchu, czyli dość znaczne czasowo) nie może być wynikiem błędu montażowego, to są bzdury. Co ma do opóźnienia jakość punktów lutowniczych?


    Dlatego, napisałem już koledze Autorowi, by spróbował jeszcze podmienić na wszelki wypadek układ NE 5532 na taką samą, tylko innego producenta, aby potwierdzić, lub wykluczyć wady fabryczne tego układu.

    yogi009 napisał:
    to są bzdury. Co ma do opóźnienia jakość punktów lutowniczych?


    Owszem, ma i to sporo. Często zimne luty są powodem rozmaitych usterek, w tym także takich i podobnych. Może dla kolegi są to bzdury, lecz dla mnie nie.

    yogi009 napisał:
    Kolego Autorze, ostatni raz w tym temacie zwracam się z propozycją, żebyś umieścił w wątku dokładny i kompletny schemat całego urządzenia oraz dokładne zdjęcia pokazujące układ z obu stron.






    Przecież kolega Autor wyraźnie w pierwszym poście wskazał link do źródła, z którego czerpał inspirację i wg którego zbudował swój układ na podstawie schematu tam też zamieszczonego. Radzę koledze zerknąć na początek tego tematu, nim kolega będzie kierował kolejne tego typu "prośby". Co do zamieszczenia przez kolegę Autora zdjęć PCB zarówno od strony TOP, jak i BOTTOM, to jak najbardziej się do tej prośby przychylam. Dodatkowo, po raz ostatni proszę kolegę Autora o wykonanie podstawowych pomiarów, które być może rzucą nowe światło na cała sprawę i pozwolą nam ustalić, co tak naprawdę jest prawdziwą przyczyną problemu, z którym się kolega Autor boryka.

    yogi009 napisał:
    Czy zmieniałeś przewody miejscami (lewy z prawym)? Są jakieś zmiany?


    Skoro Autor napisał, że wraz ze wzrostem siły głosu szum ten się nasila w obu kanałach, to co ma do rzeczy zamiana miejscami przewodów przyłączeniowych? Tutaj problem leży zupełnie gdzie indziej i to na nim należy się skupić najbardziej, a nie na przewodach.

    yogi009 napisał:
    Musisz wykazać minimum własnej inicjatywy, nikt za Ciebie pewnych rzeczy nie załatwi. Robisz własne urządzenie, chcesz je doskonalić. To bardzo dobry kierunek, ale musisz jednak coś sam w tym kierunku zrobić. Inaczej nie wiemy, jak Ci pomóc. Tysiące razy na forum piszemy, że tu nikt nie jest wróżką.


    Co do powyższego jak najbardziej zgoda. Najpierw zdjęcia obu stron płytek i pomiary, a potem będziemy razem z kolegą yogi009 wiedzieli jak ci pomóc, drogi kolego Autorze.

    yogi009 napisał:
    trafiłeś na jakąś NE 5532 z wadą fabryczną


    Niestety tak. I to kilka razy, co powodowało potem właśnie błędne i niepoprawne działanie układu. Dopiero dokładne obejrzenie płytki z obu stron i pomiary wykazały, co było prawdziwą przyczyną takiego stanu rzeczy.

    yogi009 napisał:
    Kolejne szybkie i zupełnie nieuprawnione wnioski.


    Niekoniecznie kolego. To, co dla jednych takim się wydaje, dla innych wcale takie nie musi być.

    yogi009 napisał:
    Najpierw musimy przeanalizować układ, jaki zbudował Autor. Niech on w końcu pokaże to swoje dzieło, przyczyna najczęściej jest banalna.


    Co do tego jak najbardziej zgoda. Ale aby to właśnie uczynić, potrzebne nam są rzecz jasna fotki obu stron skonstruowanego przez Autora układu, o czym już pisane było wcześniej. Prawdopodobnie jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.Tylko fotki są w stanie ukazać cała prawdę, w czym tak naprawdę tkwi problem. Zatem kolego Autorze czekamy na fotki układu i wykonanie pomiarów.

  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #70 19 Lut 2017 18:51
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    Sądząc po fotkach tego układu, wygląda na to, że problem tkwi w ostatnim stopniu przedwzmacniacza, czyli U5, odpowiedzialnym za regulację siły głosu. Albo mi się wydaje, albo ja tam widzę zwarcia cyną na poszczególnych nóżkach tego układu. Czyli wygląda na to, że wyszło na moje. Kolego Autorze popraw luty na U5 (ten ostatni NE5532 wg schematu).

    Zamieszczam schemat tego układu, jako, że na stronie podanej przez Autora jako źródło go nie ma: http://mirley.net/przedwzmacniacz_stereofoniczny.html

    PS. Kol. krychu123. Wypadałoby użyć izopropanolu, by umyć tą pytkę z resztek kalafonii, tudzież innego topnika.
    PS.2 Odessij cynę pod U5, bo na zdjęciu wygląda na to, że masz tam zwarcia, które mogą powodować właśnie problemy.

  • #72 19 Lut 2017 19:17
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    Przede wszystkim weź sobie lupę i obejrzyj dokładnie płytkę od strony BOTTOM, bo jak pisałem wcześniej ja tam widzę zwarcia pod U5 - ostatni stopień przedwzmacniacza (układ odpowiedzialny między innymi za regulację siły głosu). Popraw te luty, używając odsysacza do cyny lub plecionki. Po poprawie tych lutów i usunięciu w tych miejscach zwarć zobacz na ile zmienia sytuacja i czy dalej występuje to opóźnienie w jednym z kanałów, bo coś mi się widzi, że to właśnie w tym problem.

  • #73 19 Lut 2017 21:23
    yogi009
    Poziom 42  

    Na tak wykonaną płytkę chcesz wkładać OPA2604? Cud, że to gra. Używasz topnika podczas lutowania? Na pierwszy rzut oka dajesz za dużo cyny, poza tym wygląda to tak, jakbyś najpierw nakładał cynę na grot, a dopiero dotykał lutowanych ścieżek/elementów. Przy prawidłowej metodyce (nanosisz odrobinę topnika - np. końcówką wykałaczki na pad lutowniczy PCB i na koniec wyprowadzenia elementu, potem nagrzewasz grotem lutowany punkt i dotykasz go końcówką drutu cynowego) cyna sama elegancko rozprowadza się po punkcie lutowniczym. Cyny nie może być zbyt dużo, nie możesz jej też grzać zbyt długo. Prawidłowe lutowanie jest dość szybkie, oszczędne jeśli chodzi o materiały - i wtedy lepiej wychodzi. W linku masz to pokazane:

    http://abc-modele.pl/wp-content/uploads/2015/11/DSC09982-1024x768.jpg

    Drugi temat to sama płytka. Czy "przedzwoniłeś" PCB po jej wytrawieniu na obecność wymaganych połączeń i brak zwarć między ścieżkami? Przy takim wykonaniu ścieżek można mieć podejrzenia o ich prawidłowe przewodzenie. O naprawie nieudanej ścieżki drutem na brzegu nawet nie wspominam, dla mnie to byłby odpad. Na Twoim miejscu wykonałbym to PCB jeszcze raz, ale dokładnie. Zauważ jak "wygryzione" są brzegi prostych ścieżek. To może być objaw podtrawienia przy zbyt długim czasie trawienia. Czy po zdjęciu płytki z żelazka i odmoczeniu papieru te ścieżki nie były czasem proste i jakby bardziej eleganckie?

    Kolejne pytanie dotyczy ekranowania układu oraz gniazd wejściowych i wyjściowych (i w konsekwencji także ekranowania przewodów podających sygnał audio). To tu możesz mieć przyczynę delikatnego szumu.

    Ogólnie rzecz biorąc, oczywiście bez urazy, skup się na nauce lutowania, a OPA2604 i jego "kolegów" póki co zostaw w spokoju. Wbrew pozorom porządne wykonanie połączeń lutowanych - jak wszystko w życiu - wymaga po prostu wielu godzin praktyki. Topnik kosztuje pewnie z 9zł, kup też cienki drut cynowy (np. 0,5mm). Czym lutujesz? Optymalna na początku jest jakaś niewielka lutownica kolbowa o mocy ok. 30W. Jeżeli używasz topnika pozostawiającego takie ślady, jak na zdjęciach, warto po lutowaniu umyć tą stronę PCB. Nie będę pisał elaboratu na ten lutowania PCB, ten temat jest wielokrotnie pokazany na forum (i filmowo na YT). Naprawdę warto raz obejrzeć dobry film na ten temat.

  • #75 19 Lut 2017 23:01
    yogi009
    Poziom 42  

    To trzy archiwalne płytki, nie uważam ich za jakiś cud rękodzieła, są mniej więcej poprawnie wykonane. Na pierwszym zdjęciu widać topnik, fotka strzelona przed myciem płytki. Chodzi mi o to, żebyś zwrócił uwagę na wygląd ścieżek (metoda żelazkowa) i kształty gotowych punktów lutowniczych. W przypadku elementów SMD widać jeszcze wyraźniej, że cyny jest naprawdę niewiele.

    Przedwzmacniacz ,zmiana wzmacniaczy operacyjnych Przedwzmacniacz ,zmiana wzmacniaczy operacyjnych Przedwzmacniacz ,zmiana wzmacniaczy operacyjnych

    Po otworach widać, że wiertło nie było zbyt ostre :-)

  • #76 19 Lut 2017 23:07
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    I to był błąd kolego. Do lutowania miękkiego (bo o takim tutaj przecież piszemy) zawsze używa się topników do tego celu przeznaczonych. Co do kwestii ekranowania to niestety, ale kolega yogi009 ma rację. Tor sygnałowy audio zawsze powinien mieć doprowadzone do każdego przyłącza na płytce przewody ekranowane. To na pewno rozwiązałoby w jakimś stopniu problem szumu tudzież brumu sieciowego, jaki przenoszony jest tą drogą od strony zasilacza.

    Jeśli chodzi o technikę lutowania, to w sieci jest multum filmików obrazujących, jak powinno się ten proces prawidłowo wykonywać. Metoda przedstawiona tutaj przez kolegę yogi009 jest jak najbardziej tego żywym dowodem. Powtarzam raz jeszcze: do lutowania używamy zawsze topników do tego przeznaczonych, lub cyny zawierającej taki topnik już w sobie. Nie pokrywamy całej płytki kalafonią. Jeśli już to tylko lekko zwilżamy nią punkty lutownicze i to też po wcześniejszym rozpuszczeniu kryształków tej kalafonii w rozpuszczalniku nitro. Im drobniejsze będą te kryształki, tym szybciej one się rozpuszczą pod wpływem działania na nie rozpuszczalnika.

    Luty jak już pisałem do poprawy (zwłaszcza te pod U5). Dodatkowo, występuje tutaj problem, o którym pisał również kol. yogi009, ( i który ja miałem na myśli, lecz nie pisałem o nim tutaj, bo liczyłem na to, że kolega Autor sam dokładnie przyjrzy się swojej płytce i dostrzeże ten problem), a mianowicie podtrawienie ścieżek na płytce. Słuszna zatem jest tutaj uwaga kolegi yogi009, aby wykonać tą płytkę raz jeszcze, ale porządnie. Nie ma sensu przedłużać za nadto czasu trawienia, tylko po upływie tych np. ok. 15 minut wyjąć tą płytkę i dalej zrobić to, o czym pisałem wcześniej. Ewentualnie wykonać sobie jakiś gotowy kit takiego przedwzmacniacza na NE5532 i porównać sobie jak ten kit gra w porównaniu do tego układu, który kolega Autor tutaj popełnił. Wnioski wtedy się nasuną same. Ścieżki po stronie BOTTOM PCB muszą być idealnie takie same, jak masz pokazane w artykule. Nie może być żadnych zwarć, podtrawień, czy przerw w obwodzie. W przypadku tej już wykonanej płytki również zasadne jest "przedzwonienie" PCB multimetrem, na zgodność wszystkich połączeń ze schematem źródłowym (chociaż przy tak wykonanej płytce raczej nie sądzę, by to teraz cokolwiek pomogło).

    Jeśli chodzi zaś o sam układ OPA2604 i jego "braci", oraz "kolegów", to na razie daj sobie z tym spokój, póki nie nauczysz się drogi kolego Autorze poprawnie wykonywać płytek i konstruować układów elektronicznych. tutaj właśnie ważne jest to, by już na samym początku zaprojektować właściwie i poprawnie cały układ (schemat i płytka PCB), by potem uniknąć problemów, takich jak te opisane tutaj przez kolegę Autora. Wszystko musi być wykonane z głową i porządnie i w sposób przemyślany w najdrobniejszych szczegółach, a nie byle jak i "na kolanie". Zwróć też uwagę, na to jak kolega yogi009 wykonał domowym sposobem płytki do swoich układów, aby w przyszłości uniknąć takich błędów, jakie właśnie popełniłeś. Ponadto, zwróć też uwagę na to, ile powinno się używać cyny podczas lutowania elementów (zarówno tych w THT jak i tych w SMD) i jak wyglądają prawidłowo wykonane luty. To również uchroni cię przed niechcianymi zwarciami w układzie i nieprawidłowym działaniem budowanych przez ciebie układów.

    Reasumując zatem:

    - wykonaj ponownie, ale już tym razem porządnie płytkę do tego układu, bo z tej raczej za wiele już nie wyciśniesz i nie podziałasz za wiele na niej,
    - poczytaj sobie lub pooglądaj filmiki na YouTube nt. jak powinno się prawidłowo lutować i wykonywać płytki PCB,
    - zaopatrz się koniecznie w jakiś miernik, bo on ci powie od razu gdzie jest błąd lub przyczyna nieprawidłowego działania właśnie zbudowanego lub naprawianego przez ciebie układu,
    - wykonaj wszelkie podłączenia sygnałowe przewodem ekranowanym, co pozwoli wyeliminować problemy z szumem, oraz inne problemy,
    - popraw te luty (zwłaszcza pod U5), jeśli dalej chcesz działać cokolwiek na obecnej płytce układu.
    - zaopatrz się w dobrej jakości cynę i odsysacz (opcjonalnie plecionkę), aby móc poprawiać wszelkie niedociągnięcia, które pojawią ci się podczas montażu układu w sposób niezamierzony przez ciebie.
    - poczytaj sobie trochę na temat wykonywania układów audio (książki, internet),
    - potrenuj trochę sobie sztukę lutowania, bo przy takim lutowaniu jak tutaj zaprezentowałeś na fotkach, to nie wróżę ci nic dobrego, a jedynie późniejsze kłopoty z budowanym układem.

  • #77 19 Lut 2017 23:13
    yogi009
    Poziom 42  

    psiata napisał:
    Nie pokrywamy całej płytki kalafonią


    A to zależy :-) Stara, dobra szkoła elektroniczna mówi, żeby po wytrawieniu zanurzyć płytkę w roztworze kalafonii, wysuszyć ją i dużym grotem lutownicy kolbowej (najlepiej takiej do lutowania rynien) nanieść jednolitą, cienką warstwę cyny na wszystkie miedziane powierzchnie PCB. Taka metoda z jednej strony ułatwia późniejsze lutowanie, z drugiej zabezpiecza miedziane ścieżki przed utlenianiem. Obecnie jest rzadziej stosowana, ale warto o niej pamiętać.

  • #78 19 Lut 2017 23:19
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    No właśnie w roztworze kalafonii, a nie w czymś co ma ten roztwór przypominać. Jak już pisałem wcześniej roztwór ten otrzymujemy poprzez rozpuszczenie kryształków kalafonii w rozpuszczalniku nitro i tak wykonanym roztworem dopiero pokrywa się warstwę miedzianych ścieżek na płytce i pady. Dopiero na sam koniec daje się płytkę do cynowania. tak wykonana płytka daje się potem w łatwy sposób lutować i nie ma potem z nią tylu problemów, co u Autora, dlatego uważam twoją radę co do wykonania na nowo całej płytki przez Autora za jak najbardziej zasadną.

  • #79 19 Lut 2017 23:45
    yogi009
    Poziom 42  

    psiata napisał:
    poprzez rozpuszczenie kryształków kalafonii w rozpuszczalniku nitro


    Dlatego zalecają jako rozpuszczalnik po prostu spirytus, ściślej mówiąc jego najtańszą i najmniej smaczną wersję, czyli denaturat :-) Zaczynam podziwiać styl Kolegi. Gdzieś dzwonią, tylko gdzie...

  • #80 19 Lut 2017 23:54
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    Może to być jak najbardziej denaturat lub spirytus, ale ja też właśnie spotkałem się z tym, że niektóre osoby stosują do rozpuszczania kryształków kalafonii właśnie rozpuszczalnik nitro. Jak widać jest kilka metod uzyskiwania jednego i tego samego roztworu i każdy otrzymuje go inaczej. Można by rzec identycznie ma się tutaj sytuacja jak w przypadku dopiero co omawianego pokrywania takim roztworem powierzchni miedzi na całej płytce. No ale to już takie moje osobiste porównanie.

  • #81 20 Lut 2017 01:39
    yogi009
    Poziom 42  

    Tak, tak, nitro dobrze pachnie :-) Są też fani IPA, to już bliżej wzorca. Generalnie zaleca się alkohol, najtaniej jest z denaturatem i on jest tu "klasykiem".

  • #82 20 Lut 2017 10:08
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    IPA to właśnie jest izopropanol kolego, czyli czysty alkohol izopropylowy. Jego zastosowanie już wcześniej opisałem, więc zalecam czytać koledze wszystkie moje wypowiedzi ze zrozumieniem. Nikt również nie twierdzi, że nitro dobrze pachnie, ale niektórzy właśnie ten rozpuszczalnik stosują do uzyskiwania nitrokalafonii, co nie zmienia postaci rzeczy, że inni do tego celu będą używać właśnie denaturatu. Jak widać każdy ma inne metody otrzymywania jednego i tego samego środka do płytek i każdy z nich jak widać jest skuteczny.

  • #83 21 Lut 2017 17:21
    krychu123
    Poziom 3  

    Poprawiłem te luty w okolicy U5 , nie było żadnych zwarć . Poprawiłem jeszcze luty tam gdzie były podejrzane , ścieżki tam gdzie były trochę pod trawione lekko pocynowałem i już nie ma różnicy w małych poziomach głośności między kanałami szum trochę też się zmniejszył ale dalej jest .

  • #84 21 Lut 2017 19:34
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    Bo szum będzie tutaj cały czas. U mnie też był silniejszy, jak kręciłem potencjometrem siły głosu. Ważne, że jak na razie tego początkowego opóźnienia pomiędzy oboma kanałami już nie ma i że ogólnie ten układ zaczyna już działać jak należy. A na przyszłość, to radzę ci wykonać porządny wydruk dla warstwy TOP oraz BOTTOM na papierze kredowym i drukarce laserowej (względnie w punkcie xero), a unikniesz takich problemów w przyszłości. Niech płytki kol. yogi009 będą dla ciebie kolego Autorze przykładem w tej materii.

  • #85 21 Lut 2017 20:29
    yogi009
    Poziom 42  

    krychu123 napisał:
    już nie ma różnicy w małych poziomach głośności między kanałami szum trochę też się zmniejszył ale dalej jest .


    Dobrze, czyli dotknięcie grotem nieco poprawiło jakość połączeń. Teraz wymień rezystory na metalizowane (1% tolerancji). Zastosuj też ekranowane przewody sygnałowe (tzw. przewód mikrofonowy, można kupić podwójną linkę miedzianą OFC w ekranie o średnicy zewnętrznej 3mm), szczególnie te wejściowe. Nie wiem też, jak wygląda szum samej końcówki mocy.

  • #86 21 Lut 2017 20:45
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    Co do przewodów i ich wymiany na ekranowane to jak najbardziej zgoda, ale po jakiego czorta wymieniać rezystory na 1%. To nie jest dzielnik napięciowy w odwodach wejściowych woltomierza, by takie zabiegi stosować. Tutaj odchyłka rzędu 5% nie ma w zasadzie większego znaczenia i tym samym nie powinna mieć wpływu na działanie układu. Ja nigdy nie stosuję takich rezystorów w tego typu urządzeniach, a jeśli już, to bardzo rzadko. Prawdę mówiąc nie zaobserwowałem w zasadzie żadnej istotnej różnicy w jakości dźwięku emitowanego przez dane urządzenie. Niech autor wymieni jeszcze te przewody na ekranowane i powinno być już nieco lepiej, a przynajmniej jeśli chodzi o redukcję szumów. Poza tym podłączenie obudów potencjometrów regulacyjnych do masy też powinno tutaj nieco pomóc (bynajmniej u mnie w dość podobnym układzie pomogło).

  • #87 21 Lut 2017 23:39
    yogi009
    Poziom 42  

    psiata napisał:
    Ja nigdy nie stosuję takich rezystorów w tego typu urządzeniach, a jeśli już, to bardzo rzadko.


    To nigdy, czy rzadko?

    psiata napisał:
    po jakiego czorta wymieniać rezystory na 1%


    Tak... rzeczywiście sporo wyczytałeś z mojego wpisu. Tu chodzi o metalizację, a nie o precyzję. Tak się też składa, że praktycznie trudno znaleźć obecnie elementy metalizowane o tolerancji gorszej, niż 1%. Pomijając Chińczyka... Tolerancję umieściłem w nawiasie, jako informację powiązaną z technologią. Kolega może się orientuje, jaka jest różnica pomiędzy rezystorem węglowym i metalizowanym? Tym razem nie pytam o tolerancję, tylko o aspekt akustyczny.

  • #88 22 Lut 2017 09:28
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    Tak... rzeczywiście sporo wyczytałeś z mojego wpisu. Tu chodzi o metalizację, a nie o precyzję. Tak się też składa, że praktycznie trudno znaleźć obecnie elementy metalizowane o tolerancji gorszej, niż 1%. Pomijając Chińczyka... Tolerancję umieściłem w nawiasie, jako informację powiązaną z technologią. Kolega może się orientuje, jaka jest różnica pomiędzy rezystorem węglowym i metalizowanym? Tym razem nie pytam o tolerancję, tylko o aspekt akustyczny.[/quote]

    yogi009 napisał:
    To nigdy, czy rzadko?


    Przecież napisałem wyraźnie, że jeśli już ich używam, to rzadko i raczej nie zauważam większych różnic w dźwięku stosując takie rezystory.

    yogi009 napisał:
    Tu chodzi o metalizację, a nie o precyzję.


    A co ta metalizacja czyli inna technologia wnosi nowego niby pod względem akustycznym? Moim zdaniem niewiele. Przedwzmacniacz jak miał grać, tak gra, a i szumy jak były tak są, tylko może ciupkę mniejsze (ledwo słyszalna różnica jak dla mnie). Jeśli chodzi o jakość dźwięku i jego charakterystykę, to chyba kolega nie miał okazji słuchać lepszych wzmacniaczy jak te scalone. Ja miałem taką okazję posłuchać takich wzmacniaczy i mam zatem porównanie i wiem jak "płasko" potrafią grać te scalone wzmacniacze i niektóre tranzystorowe. Także wiele zależy nie tyle od technologii i to nie rezystorów, jak kolega tutaj Autorowi i innym sugeruje, a od jakości zastosowanych elementów, oraz od poprawnie zaprojektowanego i wykonanego PCB, a także od odpowiedniego ekranowania sygnału przewodami ekranowanymi.

  • #89 22 Lut 2017 09:51
    yogi009
    Poziom 42  

    psiata napisał:
    Także wiele zależy nie tyle od technologii i to nie rezystorów, jak kolega tutaj Autorowi i innym sugeruje, a od jakości zastosowanych elementów


    I Kolega dalej nie łączy propozycji użycia rezystorów metalizowanych z poprawą jakości? Wbrew pozorom nie chodzi tylko o tak zwany ogólnie słyszalny poziom szumów, ale o inne cechy, nawet te zaliczane do grupy psychoakustycznych. Żeby jednak nie otwierać drzwi do kolejnych komnat wiedzy, proponuję tylko zapoznanie się z zagadnieniem rodzajów szumów, jakie powstają w rezystorach (z uwzględnieniem różnych typów technologicznych). To powinno Koledze dać szerszy ogląd sytuacji i nie szerzyć wątpliwej jakości opinii, że coś gra "na ucho" tak, czy siak. Wśród twórców układów audio rezystory metalizowane są podstawą konstrukcji (przy obecnych ich cenach wręcz nie ma uzasadnienia do stosowania elementów węglowych). Wystarczy obejrzeć kilka przykładowych układów chociażby z tej witrynki:

    http://sound.whsites.net/projects.htm

  • #90 22 Lut 2017 10:01
    psiata
    Użytkownik obserwowany

    No to w takim razie, skoro te rezystory wg kolegi odgrywają tak duże znaczenie, to wielu amatorów buduje swoje konstrukcje wzmacniaczy i przedwzmacniaczy właśnie o rezystory węglowe i nie ma większych powodów do zmartwień, czy narzekań? Odpowiedź na to pytanie jest zaskakująco prosta. A no dlatego, że im ten szum (bez względu na to jaki jest typ, czy rodzaj tego szumu - z wyjątkiem tylko szumu różowego) im nie przeszkadza i to właśnie dlatego, że ten szum jest silnie zagłuszany przez dużo silniejszy sygnał akustyczny i nie jest on już wtedy tak uciążliwy. Poza tym dlaczego niby w gotowych kitach nie stosuje się rezystorów metalizowanych tylko zwykłe węglowe? Zaznaczam, że nie chodzi tutaj jedynie o koszty, a również o inne aspekty.