Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Firmowa wiertarka z udarem czy tania młotowiertarka?

16 Lut 2017 19:16 9438 22
  • Poziom 17  
    W domu mam wkrętarkę i miniwkrętarkę ale nie mam żadnego sprzętu z udarem żeby raz na jakiś czas zamocować jakiś kołek w domu. Chciałbym coś do 280-300zł. Myślałem albo o porządnej wiertarce z udarem typu Makita czy niebieski Bosh albo młotowiertarkę z SDSem np. z Juli . Używałem młotowiertarki bosha i to jednak inna skala sprzętu niż zwykła udarówka.

    Tylko błagam nie proponujcie dokładania do budżetu bo to ma być sprzęt domowy.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 11  
    Witam.
    Wybór zależeć powinien przede wszystkim od tego w jakim materiale zamierzasz "montować kołki". Jeśli to np. "wielka płyta" to nie widzę większego sensu spędzać po 30 minut nad jednym otworem bawiąc się udarem mechanicznym - w tym przypadku wybrałbym osobiście nawet tanią ale jednak młoto-wiertarkę tym bardziej że do niej zwykłe wiertło założyć również można stosując odpowiednią przejściówkę. Rozmiar takiego zestawu ( młotek - przejściówka - wiertło ) nie jest zbyt wygodny przy pracy ale od czasu do czasu myślę, że da się radę. W przypadku gdy budulcem jest ceramika można rozważyć zakup sprzętu markowego z udarem mechanicznym ale czy warto? "Młotkiem" zrobisz to samo co zwykłą wiertarką i jeszcze więcej nie wkurzając się przy tym zbytnio. Wybór należy do ciebie.

    Ja brałbym młoto-wiertarkę. Dokładając choćby stówę można znaleźć już naprawdę coś w miarę sensownego w kategorii sprzętu "do domu".
    Pozdrawiam.

    P.S. Moim zdaniem ostatnio ten cały "Niebieski Bosh" to taki sam "shit" jak i zielony tylko droższy i w niebieskim opakowaniu.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 11  
    Konkretnego modelu doradzić nie umiem. Skoro takie opinie o produkcie, który zaprezentowałeś krążą to można wziąć go pod uwagę. Według opisu moc udaru całkiem niezła przy tej mocy sprzętu. Tylko czy te waty i inne dżule to takie prawdziwe są to już trzeba byłoby sprawdzić organoleptycznie, niestety nie zawsze istnieje taka możliwość. Osobiście szukałbym sprzętu takich marek jak: RYOBI, SKILL, BLACK&DECKER w budżecie do tych 400 stówek coś by się znalazło.
  • Poziom 43  
    Bierz najtańszą marketówkę z udarem pneumatycznym. Do prac okazyjnych sporo pochodzi. Trochę lepsza to już 500zł.
  • Moderator Samochody
    doman18 napisał:
    Słyszałem kiedyś że Tryton ma bdb współczynnik ceny do jakości
    Bierz Trytona. Sprzęt jak za te pieniądze niezły i ma dobry serwis.
  • Poziom 39  
    Uchodź parkside'a z lidla( ostatnia cena 220 zł) , zajedzie nie jedna firmówkę z dolnej półki za 3x taka cenę. Mam takiego 2 lata i cholerstwo nie wymięka. W metabo za 1000zł poleciało sprzegło przeciążeniowe, a tu działa bez zarzutu. trochę niżsża klasa kultury pracy, czy ergonomii, ale nie wiele, ale trwałością zaskakuje.
  • Poziom 17  
    Choć parkside uchodzi za dobry sprzęt za małą kasę, bardziej niezawodny niż jego inni marketowi bracia to mimo wszystko cierpi na syndrom "danej partii". Czyli fakt że pod tym samym modelem w zależności od sklepu czy partii kontenerowej mogą kryć się 2 różne urządzenia. Doskonały przykład to opisywana tutaj na forum stacja lutownicza. Nie pamiętam dobrze ale z tego co sobie przypominam to pierwsza partia miała rzeczywiście sterowanie sterowane mikrokontrolerem z PIDem. Druga miała już zwykłe sterowanie temperaturą. Obie partie zeszły na pniu. A trzecia to już nawet termopary w grocie nie miała tylko był zwykły triak do sterowania mocą grzałki. Wszystkie sprzedawane pod tym samym modelem i w tej samej obudowie.

    Czasem też w tym samym rzucie ale w różnych sklepach zdarza się ten sam towar ale o innych właściwościach. Ale to nie tylko lidl tak ma, biedra też tak robi.

    Więc o ile w przypadku tańszych, mniejszych sprzętów takich jak np. miniszlifierka, czy zwykła lutownica ręczna byłbym w stanie zaryzykować. To w przypadku młotowiertarki mam obawy.


    Ogólnie dzięki za dotychczasowe odpowiedzi.
  • Poziom 20  
    Witam.
    Kupiłem jakieś 3 lata temu młotowiertarkę Einhell. Niecałe 2 stówki. Ileż to dziadostwo się urobiło u mnie i po ludziach...
    I dalej działa.
  • Poziom 39  
    doman18 napisał:
    Choć parkside uchodzi za dobry sprzęt za małą kasę, bardziej niezawodny niż jego inni marketowi bracia to mimo wszystko cierpi na syndrom "danej partii". Czyli fakt że pod tym samym modelem w zależności od sklepu czy partii kontenerowej mogą kryć się 2 różne urządzenia. Doskonały przykład to opisywana tutaj na forum stacja lutownicza. Nie pamiętam dobrze ale z tego co sobie przypominam to pierwsza partia miała rzeczywiście sterowanie sterowane mikrokontrolerem z PIDem. Druga miała już zwykłe sterowanie temperaturą. Obie partie zeszły na pniu. A trzecia to już nawet termopary w grocie nie miała tylko był zwykły triak do sterowania mocą grzałki. Wszystkie sprzedawane pod tym samym modelem i w tej samej obudowie.

    Czasem też w tym samym rzucie ale w różnych sklepach zdarza się ten sam towar ale o innych właściwościach. Ale to nie tylko lidl tak ma, biedra też tak robi.

    Więc o ile w przypadku tańszych, mniejszych sprzętów takich jak np. miniszlifierka, czy zwykła lutownica ręczna byłbym w stanie zaryzykować. To w przypadku młotowiertarki mam obawy.

    Kumpel ma juz 3 szt od kilku lat ( budowlanka) , kupił kiedyś dla mnie 1 szt na "wszelki wypadek" i "robię" nią już ponad 2 lata , a lekko nie ma. Z SDSplus mam metabo za 1000 zł i jest nieco lepsza i bardziej uniwersalna ( wymienne uchwyty), ale nie jest 4,5raza lepsza...
  • Poziom 35  
    Godne uwagi są też Titan 1500 i MacAllister (nie pamiętam dokładnie modeli).
  • Poziom 34  
    Ja mam zielonego Bosh Hammera PBH 240 RE z elektropneumatycznym udarem na SDS-plus (z wymiennymi końcówkami, albo sds, albo zwykłe futerko). Kupiony w 1996r. Ile się ze mną najeździł po budowach. Było wiercenie z udarem, kucie i korytkowanie pod kable. Kupiłem go jak mi Black&Decker padł po wierceniu w betonie pod kołki do styropianu po 3 dniach od zakupu (skrzywił się tłok). Na jesieni ubiegłego roku przerabiałem sobie centralne i kanalizację i wierciłem w stropach koronką 150mm pod rury. I wtedy puścił olej. Pracował rok w rok przez 20 lat. Chyba jeszcze te wiertarki są w sprzedaży ale jakość pewnie już nie ta.
  • Poziom 39  
    Wawrzyniec napisał:
    Bosh Hammera PBH 240 RE

    i słowo kluczowe:
    Wawrzyniec napisał:
    Kupiony w 1996r

    Dzisiejsze sprzęty wytrzymują do gwarancji , albo i nie.
  • Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Otwory pod kilka kołków można wywiercić najtańszą wiertarką za 50-100 zł. W betonie zajmie to 2 minuty na jeden otwór, ale też się uda. Ważne, żeby używać dobrych wierteł, które są twardsze od ściany. Taka wiertarka powinna przeżyć kilkadziesiąt mieszkań, w których będziesz montował karnisze, żyrandole, szafki i obrazki.
    Liczyć się należy z tym, że widać będzie, że to tanie narzędzie: hałasująca przekładnia, sztywny kabel zasilający, bicie wiertła itp. Warto też od razu dokupić dobry uchwyt wiertarski, bo te standardowo montowane w tanich wiertarkach luzują się w czasie pracy.
    Wiertarki dobrych marek będą pod tym względem lepsze i bardziej wytrzymałe.

    Do częstszych albo poważniejszych prac, można rozważyć zakup młotowiertarki. Wtedy wywiercenie otworu pod kołem w betonie będzie trwało kilka sekund. Minusem jest to, że z powodu większej energii udaru, może odpaść kawałek tynku wokół otworu. :)
    Kilka lat temu kupiłem młotowiertarkę Blaukraft BPH800, udar o energii 3J:
    http://www.blaukraft.pl/bph-800,3,282,127,318.html
    Wytrzymuje prace przy układaniu okablowania: przewierty przez betonowe stropy wiertłem 25mm, kucie bruzd, rozkuwanie betonu itp. Czasem pracuje bez przerwy tak długo, że obudowa aluminiowa aż parzy w ręce. Ostatnio ją zepsułem, bo mocno wyginałem na boki zakleszczone w ścianie wiertło i wyłamałem napęd uchwytu SDS. Naprawa w serwisie "fabrycznym" kosztowała około 40 zł. :)
    Jestem z niej bardzo zadowolony, był to dobry zakup. Kupowałem ją z założeniem, że ma wytrzymać 3 miesiące, a ona mile mnie zaskoczyła i pracuje już kilka lat. Dokupiłem teraz podobną BPH780, żeby była w zapasie na większe inwestycje.
  • Moderator Samochody
    gkwiatkowski napisał:

    To jest klon Boscha GBH2-24, jak wiele innych "Kraftów" itp. Sama koncepcja maszyny powoduje że jest dość wytrzymała, do amatorskich zastosowań, przy czym można praktycznie dowolnie żonglować częściami zamiennymi pomiędzy tymi podróbkami, z oryginalnym Boschem włącznie.
  • Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    robokop napisał:
    gkwiatkowski napisał:

    To jest klon Boscha GBH2-24, jak wiele innych "Kraftów" itp. Sama koncepcja maszyny powoduje że jest dość wytrzymała, do amatorskich zastosowań, przy czym można praktycznie dowolnie żonglować częściami zamiennymi pomiędzy tymi podróbkami, z oryginalnym Boschem włącznie.



    O! Dobrze wiedzieć o tych częściach. Dzięki!
  • Poziom 17  
    Podepnę się.. czy w budżecie 300-350 zł brać lepiej:
    1. https://www.leroymerlin.pl/elektronarzedzia/w...-ic750eh-750-w-dexter-power,p139311,l166.html
    czy
    2. http://www.mixtools.pl/tryton-mlotowiertarka-4-funkcje-sds-850-w-tmm8,3,75624,43016

    Opinie ta pierwsza ma całkiem niezłe i cena ok tylko nie jest napisane o wiertłach/dłutach w zestawie nic. Proszę o podpowiedź.
    Zastosowania: ogólnodomowe: powiercić pod listwy przypodłogowe, drobny remont, mieszanie kleju, farb, czasami przewiercenie grubszej ściany(pod kabel), powieszenie tv etc.
  • Poziom 17  
    Cytat:
    Otwory pod kilka kołków można wywiercić najtańszą wiertarką za 50-100 zł. W betonie zajmie to 2 minuty na jeden otwór, ale też się uda. Ważne, żeby używać dobrych wierteł, które są twardsze od ściany. Taka wiertarka powinna przeżyć kilkadziesiąt mieszkań, w których będziesz montował karnisze, żyrandole, szafki i obrazki.


    Na samym początku też myślałem żeby po prostu kupić jakąś lepszą wiertarkę. Ale po drodze pomyślałęm że ...
    1. Mam już wiertarko-wkrętarkę i małą wkrętarkę więc pomyślałem czemu by nie kupić sprzętu stricte do ścian bo zakup kolejnej wiertarki "do wszystkiego" trochę mija się z celem
    2. Miałem taką tanią wiertarkę i miałem jej serdecznie dość przy każdej okazji (ten udar to śmiech na sali)
    3. W bliżej nieokreślonej przyszłości czeka mnie remont łazienki i kuchni. Nie wiem czy będę w nim czynnie uczestniczył czy zlecę to komuś ale to dodatkowy argument za młotowiertarką.

    Dlatego założyłem topik, żeby się upewnić czy warto iść w stronę młotowiertarki czy to tylko moje "widzimisię".
  • Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    doman18 napisał:
    Cytat:
    Otwory pod kilka kołków można wywiercić najtańszą wiertarką za 50-100 zł. W betonie zajmie to 2 minuty na jeden otwór, ale też się uda. Ważne, żeby używać dobrych wierteł, które są twardsze od ściany. Taka wiertarka powinna przeżyć kilkadziesiąt mieszkań, w których będziesz montował karnisze, żyrandole, szafki i obrazki.


    Na samym początku też myślałem żeby po prostu kupić jakąś lepszą wiertarkę. Ale po drodze pomyślałęm że ...
    1. Mam już wiertarko-wkrętarkę i małą wkrętarkę więc pomyślałem czemu by nie kupić sprzętu stricte do ścian bo zakup kolejnej wiertarki "do wszystkiego" trochę mija się z celem
    2. Miałem taką tanią wiertarkę i miałem jej serdecznie dość przy każdej okazji (ten udar to śmiech na sali)
    3. W bliżej nieokreślonej przyszłości czeka mnie remont łazienki i kuchni. Nie wiem czy będę w nim czynnie uczestniczył czy zlecę to komuś ale to dodatkowy argument za młotowiertarką.

    Dlatego założyłem topik, żeby się upewnić czy warto iść w stronę młotowiertarki czy to tylko moje "widzimisię".


    Witam,

    Jeśli jesteś zdecydowany na zakup młotowiertarki, to kup najdroższą na jaką Cię stać i z bezproblemowym serwisem. W przypadku uszkodzenia, żeby łatwo było o wymianę/naprawę.
    Jak pisałem wcześniej, ja jestem zadowolony z Blaukrafta. Jak napisał powyżej kolega robokop, że jest to klon udanej firmowej młotowiertarki, to możesz kupić też sprzęt inaczej firmowany, ale podobny wizualnie. Powinien być taki sam mechanicznie.
    Znajomy, który ma firmę remontową, jest z kolei pozytywnie zaskoczonym SDS-em Parkside z Lidla.
    Ważne, żeby była funkcja kucia bez obrotów, zauważyłem, że niektóre młotowiertarki nie mają tego. Energia udaru minimum ok. 2,5J.

    Jeśli zaś rozważasz wybór wiertarka czy młotowiertarka, to w skrócie:
    - wieszasz na ścianie jeden obrazek na tydzień -> wiertarka udarowa, może być najtańsza, oraz bardzo dobre wiertła. Bezproblemowo możesz też używać jej do wiercenia w metalu, drewnie itp.
    - chcesz sam robić remont łazienki i kuchni -> młotowiertarka.
    - chcesz zrobić sobie prezent w postaci fajnego nowego sprzętu -> ładna młotowiertarka w eleganckiej walizce. Z tańszych producentów, ładne walizki widziałem w np. Parkside, Jula, McAlister. Pozostali tani producenci mają zwykle walizki wykonane z niezbyt ładnego wizualnie plastiku.

    Ja kiedyś miałem tylko wiertarkę za 60 zł, korzystałem z niej przy okazjonalnym montażu żyrandoli, kinkietów, karniszy, szafek na sprzęt elektroniczny. Zrobiłem też kilka przewiertów 12mm na kable przez ściany w "wielkiej płycie". Opornie szło, ale się udało.
  • Poziom 17  
    Cytat:
    Zrobiłem też kilka przewiertów 12mm na kable przez ściany w "wielkiej płycie". Opornie szło, ale się udało.

    No właśnie u mnie jest wielka płyta. Wiertła mam Irwina - dobry stosunek ceny do jakości (tak myślę). I w miękkich materiałach ta tania wiertarka dawała sobie radę, z oporem ale jakoś szło. Ale w płycie jest po prostu tragedia - wiertła nie raz się rozgrzewały do czerwoności. Po prostu ona była dosyć wytrzymała, szczególnie jak na chińską wiertarkę, ale udar miała kiepski. Ostatnio w firmie wierciłem Makitą i może nie było tak jak z niebieską młotowiertarką Bosha która szła jak w masło ale przynajmniej rzeczywiście był jakiś udar.
  • Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    doman18 napisał:
    Cytat:
    Zrobiłem też kilka przewiertów 12mm na kable przez ściany w "wielkiej płycie". Opornie szło, ale się udało.

    No właśnie u mnie jest wielka płyta. Wiertła mam Irwina - dobry stosunek ceny do jakości (tak myślę). I w miękkich materiałach ta tania wiertarka dawała sobie radę, z oporem ale jakoś szło. Ale w płycie jest po prostu tragedia - wiertła nie raz się rozgrzewały do czerwoności. Po prostu ona była dosyć wytrzymała, szczególnie jak na chińską wiertarkę, ale udar miała kiepski. Ostatnio w firmie wierciłem Makitą i może nie było tak jak z niebieską młotowiertarką Bosha która szła jak w masło ale przynajmniej rzeczywiście był jakiś udar.


    Musiałeś trafić na niezwykły badziew w przypadku tej wiertarki. Albo udar miała uszkodzony już od nowości.
  • Poziom 34  
    doman18 napisał:
    Ale w płycie jest po prostu tragedia - wiertła nie raz się rozgrzewały do czerwoności.
    Też tak miałem 20 parę lat temu jak chciałem sobie powiesić szafki w kuchni. Wielka płyta i zielona Celma z przystawką. Dobrze było jak wywierciłem 2 otwory 4mm jednym wiertłem. Przeważnie w trakcie wiercenia robiła się na końcu wiertła kulka. W zwykłym betonie nie było problemów. Takiej jakości były wiertła. Chociaż i teraz jest dużo badziewia. Np. niedawno miałem wiertła do drewna które się rozwijały w trakcie wiercenia.
  • Poziom 33  
    beam_beer napisał:
    Witam.
    Kupiłem jakieś 3 lata temu młotowiertarkę Einhell. Niecałe 2 stówki. Ileż to dziadostwo się urobiło u mnie i po ludziach...
    I dalej działa.

    Nowa młotowiertarka Einhell zepsuła się w pierwszych dniach użytkowania. Nie pamiętam co dokładnie, ale chyba nie można było zablokować obrotów wiertła. Nie polecam tej firmy.
    Obecnie używam Makity na 230V oraz DeWalt na 18V i działają dobrze.
    Najtańsze i dobre moim zdaniem jest Ryobi.