Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektronika W 400 - nie gra

18 Lut 2017 17:16 1605 34
  • Poziom 8  
    Witam!

    Posiadam zepsuty wzmacniacz Elektronika W 400, chciałbym go naprawić, potrzebuję pomocy. Wymieniłem spalony KD503 oraz 3 zwęglone oporniki. Po uruchomieniu wzmacniacz się załącza, słychać przekaźnik, po podłączeniu sygnału w głośnikach jest cisza. Napięcia zasilacza 39V.
    Proszę o pomoc w dalszej naprawie gdyż nie mam wiedzy które elementy wymieniać i jakie napięcia mierzyć.
    Elektronika W 400 - nie gra Elektronika W 400 - nie gra Elektronika W 400 - nie gra
  • Relpol przekaźniki
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Na zdjęciu Schemat blokowy wzmacniacza . Zacznij tradycyjnie - z przeglądu stanu montażu i wymiaru napięcia w punktach wskazanych strzałkami . Napięcie zasilania wzmacniacza nie 39V, a symetryczne napięcie+ - 39-40V. Wzmacniaczowi już nie mało lat, szczególna uwaga stanowi kondensatorów elektrolitycznych, lecz tylko nie zmieniaj od razu wszystko bez rozbioru, a tylko po twardym rezonie w nie zdatności do użytku czy stracie pojemności. Elektronika W 400 - nie gra
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Solidna konstrukcja, przejrzysty montaż...
    Prawdę mówiąc to jeśli Ci zależy ma tym wzmacniaczu to odtwórz schemat na podstawie mozaiki ścieżek i połączeń pomiędzy złączami i pozostałymi podzespołami.
    3-4 godziny rysowania i masz pełną własną dokumentację pozwalającą na dokładne wytypowanie punktów pomiarowych, sprawdzenie wartości napięć, symetrii wzmocnienia obu kanałów, kontrolę prądów spoczynkowych par końcowych etc.

    Albo naprawa w rodzaju: wymienię uszkodzony element i zobaczę czy działa.
  • Moderator
    Venox napisał:
    lecz i to nie pomogło
    A napięcia w układzie chociaż mierzyłeś? Bez tego raczej się nie obejdzie...
  • Relpol przekaźniki
  • Moderator
    Venox napisał:
    Wymieniłem wszystkie kondensatory lecz i to nie pomogło.

    Fatalnie! A przecież dostałeś podpowiedź:
    aksakal napisał:
    tylko nie zmieniaj od razu wszystko bez rozbioru, a tylko po twardym rezonie (czyli sprawdzeniu - przyp. mój) w nie zdatności do użytku czy stracie pojemności.
    Elektrolity z lat 70-tych i 80-tych są przeważnie o niebo lepsze od tych dzisiejszych, prosto ze sklepu.
    Mam w domu podobny wzmacniacz, z tych lat i tej samej radzieckiej produkcji. Działa bez zarzutu na oryginalnych elementach.
    W takiego typu sprzęcie nie wymienia się niczego "na pałę". Napisałeś
    Venox napisał:
    Wymieniłem spalony KD503 oraz 3 zwęglone oporniki.
    Jeśli były spalone, to zaistniała jakaś przyczyna, że się spaliły. Sprawdziłeś co to było? Określiłeś przyczynę? Usunąłeś ją? Od tego należy zacząć.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolega, retrofood! Mam w domu radzieckie radioodbiorniki 56 i 59 roku produkcji. Wszystkie kondensatory elektrolity oryginalne bez zamiany i żadnego BRUMU sieci! A 2-3 lata po temu utrafił mi do rąk dla naprawy odbiornik 1939 !!! roku i ... O Dziwo !!! Oryginalne elektrolity 4 i 8uF, gabaryty - połowa współczesnego akumulatora, lecz wykonują swoją rolę ! Oto to była jakość produkcji !!!.
  • Poziom 43  
    W.P. napisał:
    Albo naprawa w rodzaju: wymienię uszkodzony element i zobacz
    Taka metoda przeważnie nie da rezultatu, ze względu na to, że (jak słusznie Kolega zauważył) nic się nie pali bez przyczyny. Poza tym przeważnie w tego typu układach uszkodzenie jednego elementu pociąga za sobą uszkodzenie innego. A że nie zawsze jest to widoczne jak w wypadku spalonych oporników, należałoby po kolei sprawdzić elementy na płytkach, i w razie znalezienia wadliwych, wymienić je. A z włączeniem* wstrzymać się aż się wszystko(!) sprawdzi.
    Na wyjściach wzmacniaczy (przed transformatorem) nie masz pełnego zasilania przypadkiem?

    * Najlepiej dla bezpieczeństwa przez żarówkę 60W włączoną w szereg z zasilaniem sieciowym.
  • Poziom 8  
    Wszystkie płytki dokładnie przejrzałem i mam wątpliwości tylko do tranzystorów BD 140...
    Zrobiłem znów pomiar... lecz tym razem z wszystkimi płytkami i napięcia są prawidłowe. od 33V do 35 V
    Naprawę robie właśnie z żarówką 100W

    Dodano po 1 [minuty]:

    A napięć nie było bo robiłem pomiary bez płytek... mój błąd..
  • Poziom 43  
    Venox napisał:
    Zmierzyłem napięcia i w skrócie mówiąc napięć nie ma...
    Pisałem zanim edytowałeś wiadomość... Jak nie ma w ogóle napięć to zacznij od bezpieczników, potem od elementów zasilacza. Najlepiej odłącz końcówki mocy i uruchamiaj najpierw sam zasilacz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    OK. W takim razie sprawdź napięcia na wyjściach z końcówek mocy.
  • Spec od sprzętu Unitra
    To masz w końcu napięcia +40V/-40V na płytkach stopnia mocy czy nie? Że tak głupio zapytam bezpieczniki wszystkie sprawne?
  • Spec od sprzętu Unitra
    Widać, że gdzieś się napięcia gubią (0,4V) te napięcia 34V to też jakieś podejrzane. Albo coś źle mierzysz.
  • Spec od sprzętu Unitra
    No to jest tylko połączone między sobą przewodami i złączami. To albo gdzieś przewody uszkodzone albo na złączach nie ma styku. Warto może napsikać w styki złącza jakimś preparatem typu "kontakt S".
  • Poziom 8  
    Chyba znalazłem usterkę, przemieniłem tranzystory końcówki mocy z kanału lewego na prawy i jest napięcie tam gdzie nie było. A tam gdzie było wtedy nie ma. Czyżby jakiś tranzystor końcowy był nadal uszkodzony ?

    Dodano po 36 [sekundy]:

    W skrócie przemieniłem tranzystory z jednego kanału na drugi
  • Spec od sprzętu Unitra
    Tranzystory nie mają wpływu na napięcia w punktach których zaznaczyłeś. Napięcia muszą być tam cały czas takie jak na kondensatorach zasilacza głównego.
    Dalej podtrzymuję, że gdzieś coś nie łączy.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Lepiej będzie jak to oddasz do jakiegoś fachowca.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Ok. Nie mam całego schematu więc nie będę się sprzeczał. Ale na któryś z tych punktów 1, 2a, R+ i 3, 4b, R- muszą być cały czas napięcia, o ile bezp. sprawne.
    A po włożeniu wszystkich płytek muszą być napięcia w tych wszystkich punktach jednakowej wartości i tranzystory nie mają nic do tego. Chyba, że gdzieś na ścieżkach są przerwy, np. przepalona. Warto też sprawdzić tranzystory sterujące (chyba potrafisz?) skoro uszkadza się tranzystor końcowy. Nie wspominając już o układzie UL1111.
  • Poziom 43  
    Venox napisał:
    znów jeden z tranzystorów jest spalony i opornik który do niego szedł. Zmieniłem go na 2N3055 bo tylko taki mam pod ręką. Teraz w ogóle nie ma napięć.
    A pisałem:
    398216 Usunięty napisał:
    nic się nie pali bez przyczyny. Poza tym przeważnie w tego typu układach uszkodzenie jednego elementu pociąga za sobą uszkodzenie innego. A że nie zawsze jest to widoczne jak w wypadku spalonych oporników, należałoby po kolei sprawdzić elementy na płytkach, i w razie znalezienia wadliwych, wymienić je.

    Radzę przyjąć do wiadomości:
    marian1981.02 napisał:
    Lepiej będzie jak to oddasz do jakiegoś fachowca

    W ten sposób jak dotychczas - wymieniając ten element jaki się uszkodził i włączając zasilanie BEZ SPRAWDZENIA RESZTY i zlokalizowania PRZYCZYNY uszkodzenia, daleko nie zajdziesz. Wymienisz jakiś tranzystor, czy opornik, bo akurat na niego pierwszego trafiłeś i był uszkodzony, wsadzisz nowy, odpalisz zasilanie i już nowy nie będzie, bo jakiś(eś) inny(e) element(y) pozostały niesprawne i ich nie zauważyłeś. "Głupiego robota" - można tak w nieskończoność, ale efektu w tym żadnego (poza postępującą degradacją ścieżek na przegrzanych PCB) nie będzie.
  • Poziom 8  
    Przed pierwszym włączeniem wzmacniacza sprawdziłem prawie każdy element ( oprócz rezystorów, nie licząc przypalonych) i tylko do BD140 miałem zastrzenia. Zanim napięcie dojdzie do płytek wzmacniacza to przychodzi jeszcze przez chyba stabilizatory jakieś ? To te dwie płytki po środku z radiatorami, one odpowiadają za dostarczenie prądu.

    Prosto mówiąc wpierw napięcie jest w tranzystorach końcowych później przez te chyba stabilizatory a dopiero na końcu do tych płytek.

    Dodano po 16 [godziny] 22 [minuty]:

    Winowajcą braku napięć są uszkodzone BDP395. Zrobię ponownie gruntowne oględziny i dam znać jeśli będą znów jakieś problemy...
  • Poziom 8  
    Sprawdziłem każdy element w stabilizatorach napiecia dla końcówek mocy i wszystko okazało się być sprawne... Oczywiście sprawdziłem to za pomocą miernika gdyż nie posiadam testeru. Jedyne co wymieniłem to kondensatory foliowe 330n ponieważ nie umiałem ich sprawdzić. Aż boję się znów odpalać żeby znów nie poszły końcowe tranzystory.... Macie jakieś sugestie co jeszcze sprawdzić ? Podejmę się każdego wyzwania...
  • Spec od sprzętu Unitra
    Venox napisał:
    Sprawdziłem każdy element w stabilizatorach napiecia dla końcówek mocy

    Ale o czym Ty piszesz, jakie stabilizatory?
    Venox napisał:
    Aż boję się znów odpalać żeby znów nie poszły końcowe tranzystory....
    Jak nie włączysz to się nie dowiesz.
  • Poziom 39  
    Venox napisał:
    Macie jakieś sugestie co jeszcze ...? Podejmę się każdego wyzwania...

    Weź wzmacniacz pod pachę i zanieś do fachowca - to będzie wyzwanie, bo sporo waży.
    A ty w tym czasie ucz się pomiarów elementów elektronicznych...
    Bo aż wstyd czytać o pomiarach - jest napięcie, znikło napięcie, dobry tranzystor, o już zły, mam podejrzenia co do BD139, wymieniłem 330nF, bo umiem zmierzyć...
    Takim ryciem na pałę i paleniem elementów oraz ścieżek zniszczysz, zmarnujesz fajny sprzęt :|
  • Moderator
    Venox napisał:
    Fachowiec odpada, przewyższy to cenę wzmacniacza, wątpię żeby ktoś podjął się naprawy tego.

    Więc nie znasz fachowców. Jeśli wyczują prawdziwego pasjonata i zobaczą egzotyczny sprzęt, są gotowi pomagać za frico.

    Chyba że to nie ma sensu. Mnie pewnego razu wpadł w ręce wypasiony magnetofon kasetowy. Z regulacjami niemal jak studyjny. Nawet z wyborem rodzaju taśmy w kasecie. Duże bydlę, elektronicznie sprawny w dodatku, jednak wyraźnie spadł komuś na glebę i był nieco zdeformowany. Zapytałem takiego gościa czy pomógłby mi go naprostować. W odpowiedzi poszedł na zaplecze i przyniósł podobny, w pełni sprawny, oferując mi go za 80 PLN.
    - Po tyle chodzą - powiedział. - Niech pan decyduje czy zabawa się panu opłaca.
  • Poziom 8  
    Można powiedzieć coś odkryłem. Ruszałem mocno tą płytką z zdjęcia wyżej aby wprowadzić ją w wibrację. Napięcia skaczą nawet do 15V. To Chyba jakiś żart, przecież czyściłem styki. A może jakiś element pod wpływem uderzeń reaguje ;p

    Dodano po 4 [minuty]:

    Ewidentnie reaguje na wibracje. Chyba wymienię te tranzystory dla świętego spokoju.

    Dodano po 2 [minuty]:

    A fachowiec odpada bo mieszkam w okolicy krzeszowic i musiałbym bym pojechać aż do Krakowa... Poza tym za wzmacniacz dałem 50 zł. Kolega naprawiał pw7010 i były do wymiany tylko tranzystory końcowe i skasował go 60 zł...