Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

peugeot boxer 2,5 TD 2000r. - nie odpala, zostałem naciągnięty przez mechanika?

lukaschu 19 Lut 2017 16:31 1029 2
  • #1 19 Lut 2017 16:31
    lukaschu
    Poziom 9  

    Pytanie brzmi czy w tym aucie był montowany immobilizer i gdzie się znajduje. Pytam ponieważ mam podejrzenie, że zostałem oszukany przez mechanika, który twierdzi, że imobilizer był przyczyna niemożności odpalenia auta i trzeba go było usunąć. Krótko opiszę sytuację; Ostatnio po mrozach chciałem uruchomić samochód i przy pierwszej próbie auto nie odpaliło a przy drugiej urwała się linka gazu. Prawdopodobnie trochę wody poleciało na silnik i zamarzła unieruchamiając cięgiełko od gazu (słońce przygrzewało dach i szybę i rozpuszczający się śnieg leciał w komorę silnika. Sam wymieniłem linkę gazu i próbowałem ponownie uruchomić silnik. Bezskutecznie. Zajrzałem do bezpieczników i okazało się, że spalony był ostatni bezpiecznik 20A z ikonką dystrybutorka z dwiema falistymi strzałkami od spodu i literami I.E. Wymieniłem ten bezpiecznik i spróbowałem jeszcze raz. Znowu bezskutecznie. (btw Kiedyś spalił mi się przy wymianie żarówki świateł mijania, inny bezpiecznik który spowodował zapalenie się kontrolki z kluczykiem i napisem "code" i też nie mogłem uruchomić silnika ale po wymianie bezpiecznika zapalił od razu). Wymieniłem więc filtr paliwa chociaż temperatura na dworze była +5st. i teoretycznie paliwo nie mogło zamarznąć. Po wymianie znowu lipa, więc zacząłem szukać kabli odpowiadających za zasilanie pompy i niby znalazłem ale nie były przerwane a jedynie kabelki mogły miedzy sobą robić zwarcie, chociaż już bezpiecznika nie paliło. Nic mi nie dało rozpięcie i ponowne spięcie kostki ani ruszanie tymi kabelkami. Próbowaliśmy wielokrotnie odpalać na Plak i puki plak był wpryskiwany przez dolot to samochód odpalał tzn silnik chodził ale nie reagował na pedał gazu i po odstawieniu plaka gasł. Po trudach i mękach odholowaliśmy go do najbliższego warsztatu. Po rzuceniu okiem właściciel "cwaniaczek" rzekł, że to będzie roboty i na pojutrze będzie. Po czym po dwóch godzinach zadzwonił z pytaniem czy laliśmy wodę po pompie- nie laliśmy odpowiedziałem ale woda mogła dostać się z zewnątrz bo na samochodzie był śnieg i się topił do silnika oraz zapytał czy jest immobilizer- tego nie wiedziałem. Powiedział OK juz wszystko wiem. Po 3 godzinach zadzwonił ponownie, że samochód już sprawny do odebrania i 350zł netto do zapłaty. Stwierdził, że musiał usunąć immobilizer i ustawić rozrząd bo przeskoczył. Cena taka bo musiał wyjąć pompę i rozebrać rozrząd. Jak przyjechałem po auto to chciałem zajrzeć pod maskę ale on od razu stwierdził; a po co? i tak tam nic nie widać. No ale zajrzałem i wydawało mi się, że pompa nie była wyciągana. Odniosłem wrażenie, że ściemnia z tym immobilizerem, jego wycięciem, wyjmowaniem pompy i ustawianiem rozrządu. Wsiadłem do auta i odpaliłem, zauważyłem od razu, że świeci się cały czas pomarańczowa kontrolka kluczyka z napisem "code". Mechanik stwierdził, że teraz tak będzie bo usunął immobilizer i żeby nie świeciło to można wyciągnąć żaróweczkę od kontrolki. Nic nie skomentowałem i pojechałem do domu z uczuciem wpuszczenia w balona. Jeszcze raz zajrzałem do silnika i naprawdę wydaje mi się, że pompy nie wyciągał bo nie widać wyraźnych śladów. Zauważyłem jednak, że podpiął jakiś żółty kabelek do pompy. Tego kabelka na pewno wcześniej nie było. Powiedzcie mi proszę czy słusznie podejrzewam, że mnie oszukał czy faktycznie mógł zrobić te wszystkie rzeczy o których mówił? Czy były konieczne do uruchomienia silnika? Jak mogę dokładnie sprawdzić czy to zrobił?

    1 2
  • #2 19 Lut 2017 16:42
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Immo było. Zapewne wymienił/przerobił zawór na pompie. Moim zdaniem nie przepłaciłeś za naprawę, jeśli jeszcze poprawiał rozrząd. Chociaż ja bym to zrobił bardziej elegancko, zgasił kontrolkę od immo, wymienił pasek rozrządu na nowy. Byłoby zapewne drożej.


    Moim zdaniem, to Ty jesteś klient cwaniaczek, chciałbyś auto za 50 zł naprawić, i ma być umyte i zatankowane do pełna. Trzeba było w warsztacie skomentować, a nie na forum się żalić...odwagi zabrakło?

    0
  • #3 19 Lut 2017 16:43
    robokop
    Moderator Samochody

    Było sobie samemu zrobić lepiej i taniej. Auto odpala? To w czym problem? Zamykam.

    0