Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

PCB - termotransfer - walka o ścieżki 4mils w domu

marianm68 04 Mar 2017 22:45 43986 145
  • #61
    marianm68
    Level 17  
    arelektroda wrote:
    Kolego @marianm68 spróbuj dodatkowo pomiarów temperatury żelazka w różnych miejscach jego stopy o czym już pisałem a zobaczysz, że chyba lepiej będzie wykonać płytę grzewczą od nowa taką z równomiernym rozkładem temperatury.

    Bardzo dobrze pamiętam ten post bo trochę mnie zdziwiło to co w nim napisałeś.
    Ciekawa sprawa z tym pirometrem. Próbowałem mierzyć temperaturę stopy żelazka przy pomocy tego przyrządu i wychodziły mi głupoty jakieś.
    Już wyjaśniam.
    Gdy mierzyłem temperaturę "gołego" aluminium (taki jest materiał stopy tego żelazka) pirometr pokazywał znacznie niższą temperaturę (około 70*C) pomimo tego że na stopie kropla wody (kontrolnie zakroplona) wrzała - czyli temperatura była wyższa niż 100*C. Ale gdy na aluminium położyłem kawałek ciemnego papieru pirometr pokazywał temperaturę tego papieru na około 120*C.
    Nie wiem dokładnie jak działa taki pirometr ale ten którego używałem miał różne odczyty w zależności od rodzaju (koloru?) materiału. To może mieć sens bo kolory ciemniejsze zdaje się lepiej emitują promieniowanie podczerwone a chyba właśnie to promieniowanie mierzy pirometr (ciekawe czy mierzy długość fali czy natężenie promieniowania). Prawdę mówiąc to co opisywałeś trochę mnie dziwiło bo zakładając że żelazko (stopa) którego pomiary robiłeś jest zrobione z aluminium które bardzo dobrze przewodzi energię cieplną to różnice temperatury na jego powierzchni powinny być niewielkie. Dlatego postanowiłem użyć do pomiarów LM35 i wskazania znacznie różniły się od pomiarów wykonanych pirometrem.

    Mam plana zrobić prosty termostat na LM35 i komparatorze np. lm311 który przez optotriak będzie załączał triak (grzałkę około 5A - 1000W -moc żelazka).
    Zastosowanie LM35 (który mierzy temperaturę do 150*C) umożliwi rozbudowanie termostatu o wyświetlacz temperatury (albo zastosuję jakiś układ oparty na arduino z wyświetlaczem). A żelazko (zmodyfikuję) rozbuduję o płytę grzewczą o rozmiarach powiedzmy 14x 20cm (format A5). Mam taki fajny kawałek blachy mosiężnej o grubości około 5mm.

    Jeśli chodzi o ograniczenia wielkości płytki... Znasz program KiCad? Może warto go poznać (nie ma takich ograniczeń, to wolne oprogramowanie)?
    Na początku trudno zmienić przyzwyczajenia ale ja jakoś dałem radę i uważam że warto było.
  • #62
    karel21
    Level 27  
    Kolego phanick, jakiego tonera używasz do swojego LJ 6L. Na mojej drukarce, wydruki są dużo gorsze. A istotną sprawą jest jednak toner.
  • #63
    yogi009
    Level 43  
    marianm68 wrote:
    Mam plana zrobić prosty termostat na LM35 i komparatorze np. lm311 który przez optotriak będzie załączał triak (grzałkę około 5A - 1000W -moc żelazka).
    Zastosowanie LM35 (który mierzy temperaturę do 150*C)


    Nie jestem pewien, czy LM35 Ci wystarczy, żelazko zazwyczaj ustawiamy na 160-180 stopni Celsjusza. W takich warunkach musiałbyś skorzystać z termopary, półprzewodnik nie da rady.
  • #64
    phanick
    Level 28  
    karel21 wrote:
    Kolego phanick, jakiego tonera używasz do swojego LJ 6L. Na mojej drukarce, wydruki są dużo gorsze. A istotną sprawą jest jednak toner.

    Toner od użytkownika SEMI-ART z allegro.
  • #66
    marianm68
    Level 17  
    yogi009 wrote:

    Nie jestem pewien, czy LM35 Ci wystarczy, żelazko zazwyczaj ustawiamy na 160-180 stopni Celsjusza. W takich warunkach musiałbyś skorzystać z termopary, półprzewodnik nie da rady.


    Robiłem pomiary temperatury pirometrem a potem użyłem LM35 podpiętego do multimetru i wyszło mi że prasowałem w temperaturze około 120-130*C. Powinienem się zmieścić w zakresie temperatur dla LM35.

    O takiej temperaturze pisali też:
    arelektroda wrote:
    Tak jak już pisałem mierzyłem temperaturę stopy żelazka pirometrem i wychodzi mi, że 120-130 st. C jest w moim przypadku najlepsze. Zadrukowany papier od razu się przykleja a ścieżki nie rozlewają się no i trudno usunąć toner z płytki.

    phanick wrote:
    Zdecydowanie nie przekraczać 120*. Na próbę zmodyfikowałem moją laminarkę, aby grzała mocniej i od razu toner zaczął się rozpływać, a bliżej położone ścieżki zlewać. Szybko wróciłem do standardowego ustawienia (Lervia KH 4410).
  • #67
    yogi009
    Level 43  
    marianm68 wrote:
    Robiłem pomiary temperatury pirometrem a potem użyłem LM35 podpiętego do multimetru i wyszło mi że prasowałem w temperaturze około 120-130*C.


    Jakaś lipa tu jest. W kserokopiarkach używa się temperatury 180-190°C, mój laminator przy fabrycznych 120°C ewidentnie nie dogrzewał tonera, nawet przy 15-krotnym przepuszczaniu laminatu (dwa termostaty: 120 i 145°C). Po wymianie na 160°C było trochę lepiej, ale jeszcze nie do przyjęcia. Na ile "kropek" ustawiasz to żelazko?

    Gdybyś potrzebował układu na LM35 i Tiny13, to dawno temu popełniłem taki regulator (z kodem źródłowym) pracujący na 96°C pod kątem laminowania folii UV (fotochemia). Wystarczy wpisać wartość temperatury i masz gotowca. Od razu zaznaczam, że i w tym wypadku teoria teorią, a w praktyce musiałem wpisać chyba z 8°C więcej, żeby otrzymać zakładaną temperaturę przełączania.
  • #68
    DarkSoul2017
    Level 9  
    marianm68 wrote:
    DarkSoul2017 wrote:
    Moim zdaniem to nie jest rozsądne transferować w ten sposób toner, ponieważ bardzo łatwo o wypadek... Coś już mogę powiedzieć na temat poparzenia żelaskiem rozgrzanym do dwóch kropek...


    Bez ryzyka nie ma dobrej zabawy!!!
    Sam prasujesz sobie koszule? Bo jeśli nie to jak możesz żyć ze świadomością że ktoś ryzykuje za Ciebie? ;-)
    A jeśli tak to chyba masz świadomość ryzyka!

    Nie o to mi chodziło. Miałem na myśli trzymanie żelazka pomiędzy nogami... Dużo bezpieczniej jest zrobić to tak, jak pierwotnie się go używa, czyli laminat na deskę, przykładasz żelasko i jazda.
  • #69
    PPK
    Level 27  
    arelektroda wrote:
    Także śledzę temat i wczoraj wykonałem kilka prób. Sprzęt i metoda podobne jak na filmikach kolegi @marianm68. Wiekowe żelazko do góry nogami w imadle. Pierwsza próba i lipa papier żółknie, płytka się rozwarstwia a toner zacieka.
    Przypomniałem sobie, że mam pirometr. Po pomiarach temperatury stopy żelazka okazało się, że są one nierównomierne. Najwyższe temperatury tam gdzie stopa się zwęża w pozostałych miejscach o wiele niższe.
    Pokrętłem regulatora ustawiłem temperaturę tak aby wynosiła na środku stopy 120-130 st. C. Okazało się, że po jej osiągnięciu temperatura stopy w miejscu gdzie się przewęża wynosiła powyżej 150-165 st. C.
    Jako że próbowałem wykonać płytkę 45x52 mm to położyłem ją na środku stopy (około 125 st. C) i po jej nagrzaniu po kilku sekundach nałożyłem na nią nadruk. Trzeba uważnie bo zaraz się przykleja. Ja po jednej stronie wydruku pozostawiłem dłuższy, za który tą nadrukowaną kartkę trzymam. W drugiej ręce gałgan ze starego podkoszulka, którym lekko dociskam papier cały czas trzymając za ten dłuższy niezadrukowany koniec papieru po czym już solidnie rozcieram gałganem w różnych kierunkach. Po chwili zmieniam położenie płytki obracając ją aby zminimalizować różnicę temperatury stopy żelazka.
    Płukanie oczywiście w occie.
    Toner mam zamiennik. Temperatura prasowania wg mnie około 125 st. C. Tak jak pisali koledzy trudno palcami oderwać nadrukowany na płytkę toner. Szczerze to płytkę już powierciłem ale nie wiem czym zmyć ten toner.
    Wg mojej oceny problem tkwi w temperaturze .

    .......ale nie wiem czym zmyć ten toner.......... Ja zmywam malarską terpentyną balsamiczną - buteleczka 150ml - ok 8 zł. Na jedno zmywanie (dwustronna ok 25cm2 z wypełnieniami) zużyłem ok. 5ml. Toner (nawet z kredą), schodzi b. ładnie, nie śmierdzi (raczej pachnie) ale wąchania nie zalecam bo to jednak chemia........ :)
  • #70
    elektryku5
    Level 38  
    phanick wrote:
    karel21 wrote:
    Kolego phanick, jakiego tonera używasz do swojego LJ 6L. Na mojej drukarce, wydruki są dużo gorsze. A istotną sprawą jest jednak toner.

    Toner od użytkownika SEMI-ART z allegro.


    I teraz się zastanawiam czy tam kupić do HP 4100, czy może jednak lepiej oryginał (też nie jest specjalnie drogi), może ktoś miał tu do czynienia z oryginalnymi tonerami HP?
  • #71
    arelektroda
    Level 22  
    Kolego @jogi009 napisałeś
    yogi009 wrote:
    Jakaś lipa tu jest. W kserokopiarkach używa się temperatury 180-190°C,
    . I wszystko się zgadza. Weź tylko pod uwagę, że w tym temacie dyskutujemy na temat przenoszenia tonera na nienasiąkliwą warstwę miedzi a nie na chłonny papier a to "delikatna różnica.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Kolego @PPK już rozwiązałem problem pozbywania się tonera po trawieniu. Płytkę traktuję szczotką z drutami mosiężnymi i po sprawie. Tyle, że nie wykonywałem ścieżek bardzo cienkich bo na razie skupiłem się na przenoszeniu tonera. I potwierdzam, że przy temperaturze 120-130 st. C papier z nadrukiem (w moim przypadku kolorowej miejscowej gazetki) po przyłożeniu do nagrzanej płytki natychmiast się przykleja a naniesiony toner trudno uszkodzić nie tylko opuszkami palców jak ktoś już napisał. Nawiasem mówiąc płytka przed trawieniem od strony druku nie powinna być dotykana.
  • #72
    yogi009
    Level 43  
    arelektroda wrote:
    I wszystko się zgadza. Weź tylko pod uwagę, że w tym temacie dyskutujemy na temat przenoszenia tonera na nienasiąkliwą warstwę miedzi a nie na chłonny papier a to "delikatna różnica.


    Biorę pod uwagę praktyczne temperatury, jakie ustawiałem np. w laminatorze (120 stopni) i one były zdecydowanie za niskie.

    Dodano po 1 [minuty]:

    arelektroda wrote:
    Płytkę traktuję szczotką z drutami mosiężnymi i po sprawie.


    Brutal. Polecam chusteczkę higieniczną nasączoną ksylenem, toluenem albo acetonem.

    Dodano po 1 [minuty]:

    DarkSoul2017 wrote:
    Dużo bezpieczniej jest zrobić to tak, jak pierwotnie się go używa, czyli laminat na deskę, przykładasz żelasko i jazda.


    Ale kiedy je trzymasz odwrócone na kolanach, łatwiej precyzyjnie dociskać wszystkie miejsca z tonerem.
  • #73
    marianm68
    Level 17  
    yogi009 wrote:
    Biorę pod uwagę praktyczne temperatury, jakie ustawiałem np. w laminatorze (120 stopni) i one były zdecydowanie za niskie.


    I wszystko się zgadza ;-). Na laminatorze laminat przepuszczany między wałkami styka się z nimi na bardzo małej powierzchni i przez bardzo krótki czas - stąd potrzeba kilkukrotnego przepuszczenia przez laminator i wyższej temperatury wałków.
    A na żelazku laminat leży przez co najmniej kilkadziesiąt sekund całą swoją powierzchnią i to wystarczy by toner się uplastycznił (a nie stopił) i przykleił do laminatu.
    Chodzi o to żeby podgrzać toner i laminat do temperatury np. 120*C a nie żelazko do 160*C.
    PS.
    Trzeba by zmierzyć temperaturę laminatu po przepuszczenie przez laminator. Ale nie sądzę by miał temperaturę 160*C raczej stawiałbym na okolice właśnie 120*C.

    yogi009 wrote:
    Ale kiedy je trzymasz odwrócone na kolanach, łatwiej precyzyjnie dociskać wszystkie miejsca z tonerem.

    Dokładnie o to chodzi. A przy odpowiedniej temperaturze uda się zrobić nawet bardzo wąskie ścieżki

    marianm68 wrote:
    Bez ryzyka nie ma dobrej zabawy!!!
    Sam prasujesz sobie koszule? Bo jeśli nie to jak możesz żyć ze świadomością że ktoś ryzykuje za Ciebie? ;-)
    A jeśli tak to chyba masz świadomość ryzyka!

    Kolego DarkSoul2017 przepraszam za tamten wpis ale to miał być żart (trochę głupi jak to u mnie zwykle bywa).
  • #74
    teofil111
    Level 13  
    Kolega Sofeicz wspomniał o zaprzęgnięciu projektora Full HD do naświetlania płytki, też myślę nad takim ustrojstwem pomysłem zaczerpnięty z drukarek 3D DLP, które utwardzają żywicę światłoutwardzalną. Projektory tam dają radę trzeba tylko wziąć dwie kwestie: rozdzielczość Full HD 1920x1080 i dokładności 0.1mm daje nam obszar 19,2x10,8cm. Ostrość np. w Acerach da się ustawić kwestia niewielkiej modyfikacji regulacji soczewki. Druga sprawa pytanie czy długość fali światła będzie odpowiednia. W przypadku fotopolimeru do druku 3D są one odpowiednio chemicznie dostosowane na ten rodzaj światła jaki emituje projektor.
    Zamiast projektora można by jeszcze wziąć pod uwagę dwa rozwiązania:
    1. zastosowanie galwanometrów XY do odchylania wiązki z lasera UV małej mocy, u chińczyka na Ali sporo tego mają razem ze sterownikami, nie wiadomo tylko jaką da się uzyskać dokładność i powtarzalność,
    2. inne rozwiązanie to obracanie laserem jak na filmiku https://www.youtube.com/watch?v=8ekioGZOkb4
    Gościu tam zastosował całe CNC własnej roboty wraz Linuxemcnc ale pewnie dało by radę mocno sterowanie zoptymalizować na małej płytce arduino lub tensyduino.
  • #75
    yogi009
    Level 43  
    marianm68 wrote:
    Chodzi o to żeby podgrzać toner i laminat do temperatury np. 120*C a nie żelazko do 160*C.


    To rzeczywiście może się udać, czekam na wyniki Twoich prac.
  • #76
    Alana
    Level 37  
    Zrobiłam swoja pierwsza płytkę według rad z tego artykułu.
    Myślę ze najważniejszą różnicą to zmatowienie płytki przed położeniem tonera. Użyłam gąbki ściernej dołączonej do opakowania pasty termoprzewodzacej "ciekły metal" i to było to. Toner przyklejony tak dokładnie ze po wrzuceniu do cieplej wody papier odszedł sam z siebie bez żadnych octów i innych kwasów. Co do trawienia zrobiłam normalnie tj wytrawiacz grzany "na maksa" ale w momencie jak zauważyłam ze zaczyna przetrawiać cala miedz [w kilku punktach widać laminat] to wyłączyłam grzałkę.
    Efekt
    PCB - termotransfer - walka o ścieżki 4mils w domu
    W końcu mogę wrzucić ścieżki pomiędzy pady elementu 0805.

    Serdecznie dziękuje koledze marianm68 za opracowanie tematu.
  • #80
    Piottr242
    Level 23  
    To i ja pokażę swoje testowe trawienie metodą żelazka i papieru kredowego.

    PCB - termotransfer - walka o ścieżki 4mils w domu

    Jak widać, przy ścieżce 0,15 mm toner się rozpłynął, zatem wartością "bezpieczną" osiąganą przy moich umiejętnościach i sprzęcie jest 0,25 mm. I w ten sposób można dwie ścieżki pomiędzy nóżkami scalaka DIL przeprowadzić. Minimalny odstęp między ścieżkami jaki wychodzi pewnie to 0,3 mm. Choć 0,25 też daje radę.

    Uprzedzając pytanie dlaczego podaję w mm nie w mils: bo do rysowania płytek używam Corela, logika programów do projektowania płytek mnie irytuje a w Corelu rysuję odkąd poznałem co to komputer :-)
  • #81
    marianm68
    Level 17  
    Pierwsze wydruki do termotransferu też robiłem w Corelu (zasilacz do CB radia pracuje do dziś) bo znałem go na tyle dobrze by w miarę szybko narysować "prostą" płytkę.
    Potem przymierzałem się do Eagle, aż w końcu trafiłem na KiCad-a który pasuje mi bardziej.
    Dziś już nie podjąłbym się rysowania ścieżek w programie do grafiki, nawet bardzo prostej płytki.
    Po części to kwestia przyzwyczajenia i przyswojenia "logiki" oprogramowania.
    Ale podziwiam determinację kolegi Piottr242 bo wiem jak wygląda użycie Corela do projektowania płytek.

    PS
    "Jak widać, przy ścieżce 0,15 mm toner się rozpłynął" - spróbuj z niższą temperaturą, powinno być lepiej.
  • #82
    Piottr242
    Level 23  
    marianm68 wrote:
    Potem przymierzałem się do Eagle, aż w końcu trafiłem na KiCad-a który pasuje mi bardziej.

    Czy KiCad ma możliwość prostego wyboru "z obrazka" a nie "po nazwie" standardowych układów padów typu dil-8, dil-16, TO-220, etc... czy trzeba szukać danej części po rozbudowanym hierarchicznie drzewie bibliotek?
    Czy można tam zaznaczyć element i go po prostu zduplikowac skrótem klawiaturowym?
    I czy wreszcie czy można tam coś narysować "z palca" i sobie potem to kopiować jako blok?

    marianm68 wrote:
    Dziś już nie podjąłbym się rysowania ścieżek w programie do grafiki, nawet bardzo prostej płytki.
    Po części to kwestia przyzwyczajenia i przyswojenia "logiki" oprogramowania.
    Ale podziwiam determinację kolegi Piottr242 bo wiem jak wygląda użycie Corela do projektowania płytek.

    Zgadza się, kwestia przyzwyczajenia i odruchów :-) W Corelu jak sobie raz narysowałem typowe pady pod układ scalony8, 14 i 16 nóżkowy, tranzystor, opornik i potencjometr, to potem się tylko leci Ctrl-D i przy podsuwaniu ustawionym na raster 2,54 rysuje się bardzo szybko, tylko trzeba przemyśleć ścieżki. A jak zobaczyłem ile zachodu wymaga w Eagle wstawienie zwykłych ośmiu nóżek od wzmacniacza operacyjnego, to sobie pomyślałem, że zostaje przy Corelu którego dobrze znam...
    Po co "kupować tira" skoro dwie skrzynki jabłek raz na jakiś czas mogę przewieźć w bagażniku auta osobowego które znam ;-)

    marianm68 wrote:
    "Jak widać, przy ścieżce 0,15 mm toner się rozpłynął" - spróbuj z niższą temperaturą, powinno być lepiej.

    Przy niższej temperaturze niż dwie kropki na żelazku miałem problem z niedokładnie przylegającym tonerem na dużych powierzchniach. Ale wszystko kwestia prób i błędów i się dojdzie ile trzeba ustawić. A jak już się dojdzie to nie ma, że nie wyjdzie.
  • #83
    marianm68
    Level 17  
    KiCad różni się w podejściu do zarządzania bibliotekami oraz przypisywaniu elementów płytkowych do elementów na schemacie - działa to trochę inaczej niż ma to miejsce w Eaglu.
    Elementy zarówno schematowe jak i płytkowe są uporządkowane według typu w bibliotekach. Ale tutaj logika wydaje się być dość "logiczna" ;-).
    PCB - termotransfer - walka o ścieżki 4mils w domu
    Nie wiem jak to jest w Eaglu (dawno go nie używałem) ale w KiCad podoba mi się łatwość edytowania footprintów nieomal "na płytce" - bez zmian w bibliotekach. No i KiCad nie ma ograniczeń - jest za darmo do użytku własnego jak i komercyjnego.
    W sieci jest mnóstwo poradników do KiCada. Ostatnio po pewnym zastoju "KiCad" przyśpieszył i dość mocno się zmienia/rozwija i częć poradników może być nieaktualna.
  • #84
    PPK
    Level 27  
    Piottr242 wrote:
    To i ja pokażę swoje testowe trawienie metodą żelazka i papieru kredowego.

    PCB - termotransfer - walka o ścieżki 4mils w domu

    Jak widać, przy ścieżce 0,15 mm toner się rozpłynął, zatem wartością "bezpieczną" osiąganą przy moich umiejętnościach i sprzęcie jest 0,25 mm. I w ten sposób można dwie ścieżki pomiędzy nóżkami scalaka DIL przeprowadzić. Minimalny odstęp między ścieżkami jaki wychodzi pewnie to 0,3 mm. Choć 0,25 też daje radę.

    Uprzedzając pytanie dlaczego podaję w mm nie w mils: bo do rysowania płytek używam Corela, logika programów do projektowania płytek mnie irytuje a w Corelu rysuję odkąd poznałem co to komputer :-)

    Zrób proste doświadczenie. Zaprojektuj w Corelu, płytkę z podstawką DIL-40 z rastrem nóżek 2,5mm. Szybko zrozumiesz, dlaczego używa się SPECJALNEGO oprogramowania z gotowymi bibliotekami. Wiele lat temu zmądrzałem, kiedy kupiłem podstawkę DIL-40 z rastrem 2,5mm.
  • #85
    Piottr242
    Level 23  
    Jak na razie nie maiłem takiej potrzeby. Największe co projektowałem, to podstawka pod UCY74154 w DIL-24 i rastrze 2,54, tak jak to mają zwykłe scalaki. I nie zauważyłem jakichś problemów. Wystarczy że drukuję z Corela bezpośrednio na drukarkę, a nie do PDF.

    Jestem zwolennikiem tezy, że nie kupuje się ciężarówki i nie robi prawa jazdy kategorii C, jeżeli ma się do przewiezienia pięć skrzynek jabłek raz na rok :-) Jak będę coś potrzebował bardziej skomplikowanego, to sobie tego polecanego KiCada spróbuję przyswoić.
  • #86
    marianm68
    Level 17  
    PPK wrote:
    Zrób proste doświadczenie. Zaprojektuj w Corelu, płytkę z podstawką DIL-40 z rastrem nóżek 2,5mm. Szybko zrozumiesz, dlaczego używa się SPECJALNEGO oprogramowania z gotowymi bibliotekami. Wiele lat temu zmądrzałem, kiedy kupiłem podstawkę DIL-40 z rastrem 2,5mm.


    W rastrze 2,5mm to faktycznie nie będzie pasować, ale jak zrobisz w rastrze ok. 2,54mm (0,1 cala) to problemu nie będzie ;-). Faktem jest jednak że w "specjalnym" programie taki footprint zaprojektuję szybciej. W garaficznym kwestia pracy na właściwej "siatce", ale prowadzenie ścieżek to już sport ekstremalny jak dla mnie.
  • #87
    abart64
    Level 31  
    Zobaczcie program Sprint Layout 6.0. Do opanowania w parę minut, bez zbędnych wodotrysków. Sporo bibliotek footprintów, a jak czegoś brak to się w minutę robi nowy. Bardzo popularny za naszą wschodnią granicą.
    Wadą jest brak powiązania ze schematem,ale nie jest to zawsze konieczne.
  • #88
    PPK
    Level 27  
    Proste narzędzie do prostych schematów. Ja tam wolę z net-listy. Potem ew. ręczne poprawki
  • #89
    yogi009
    Level 43  
    Narzędzia każdy wybiera sobie sam, jeden woli kosę, inny kosiarkę. Znam krótkofalowców, którzy w Sprint Layout rysują ręcznie zdecydowanie złożone konstrukcje. Osobiście wolę jednak, kiedy program EDA automatycznie "pilnuje" wymaganej siatki połączeń. Jak wiemy, podczas projektowania PCB wielokrotnie zmieniamy położenie elementów, trudno to wykluczyć, więc ręczna praca zmusza do wielokrotnego zaznaczania na schemacie, które połączenia zostały wykonane, które nie, a które były wykonane, ale właśnie je anulowaliśmy. Oczywiście są ludzie, którzy trzymając rygor są w stanie takim narzędziem wykonać znakomitą pracę, jednak umówmy się - można tą samą robotę wykonać nieco szybciej i mniejszym nakładem czasu i potu.

    O prostych projektach nie piszę, bo takie rzeczy można narysować ołówkiem na serwetce w kawiarni.
  • #90
    phanick
    Level 28  
    Dziś wymieniłem wytrawiacz na nowy (na poprzednim płytkę 6x9 cm dwustronną trawiło przeszło 4 godziny - po takim długim trawieniu polygony masy są przeżarte, ale ścieżki o dziwo są bardzo ostre.

    Niedawno zakupiłem też wagę kuchenną, więc pierwszy raz wykonałem nowy wytrawiacz wg. dokładnych proporcji producenta - 1.2l wody, 240g B327.

    Te same płytki, które wczoraj na starym wytrawiaczu wyszły idealnie, to po wytrawieniu pierwszy raz w nowym wytrawiaczu krawędzie ścieżek bardzo nieregularne, kilka przetrawionych. Drugi raz wytrawienie kolejnych dwóch tych samych płytek - rezultaty trochę lepsze, ale nadal krawędzie nieregularne.

    Także mała rada dla początkujących - wytrawiacza raczej sypać mniej niż producent zaleca, albo jeśli już się wsypało za dużo to pierwszych kilka trawień wykonywać w obniżonej temperaturze, aby wydłużyć czas trawienia.