Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vitodens 333 WS3C - wielokrotne próby zapłonu palnika

25 Lut 2017 11:57 1008 6
  • Poziom 9  
    Witam,
    Od tygodnia mam następujące zachowanie mojego kotła:
    Słychać przekaźnik na płycie głównej, włącza się wentylator, ale nie następuje zapłon palnika, potem przekaźnik na płycie na chwilę się wyłącza i znów załącza i tak w kółko. Co jakiś czas udaje mu się załączyć palnik i przez jakiś czas pogrzeje i znów wraca do stukania sobie przekaźnikiem i zabawą z wentylatorem.
    Wyłączenie kotła z zasilania na jakieś 30 minut powoduje, że zaczyna pracować normalnie przez jakieś dwanaście godzin i znów wraca do stukania przekaźnikiem.
    Kocioł nie zgłasza żadnych błędów, przegląd został wykonany przez serwis - nic to nie dało. Serwisant jak to serwisant zaczyna mówić o możliwości uszkodzenia płyty głównej - ponieważ już kiedyś płyta została wymieniona (na szczęście na gwarancji), a usterka wtedy była spowodowana czymś innym to nie chciałbym od razu stosować takich radykalnych i kosztownych sposobów na naprawę.
    Ma ktoś jakiś pomysł na rozwiązanie problemu?
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Poziom 2  
    Witam serdecznie:-) Mam pytanie, czy udało się Panu usunąć ustrekę lub dojśc jej przyczyny - mam identyczny problem. Przypuszczam, że to płyta głowna a najprawdopodobniej jakieś kondensatory. Nowa płyta to wydatek około 1800 zł... a zapewne wystarczy przelutować uszkodzony kondensator... Będę wdzięczny za odpowiedź:-)

    pozdrawiam,
    andrzej
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Poziom 14  
    Gwarantuję, że nie wystarczy nic przelutować. To nie jest Vitopend 100. Proszę sprawdzić czy po wyłączniu ciepłej wody i na samym ogrzewaniu kocioł ruszy (może być zawalony wymiennik albo nisprawny czujnik temperatury). Z moich obserwacji płyty w tych kotłach blokują się po ok. 8- 9 latach użytkowania. Na OLX jest Pan z Tomaszowa Lubelskiego który odblokowuje takowe płyty. Warunkiem jest, że nie mogą być naprawiane i muszą mieć plombę. Na naprawę jest gwarancja a usługa kosztuje ok. 400 zł.
  • Poziom 9  
    Uszkodzony czujnik temperatury na zasobniku cwu też przećwiczyłem. Tutaj też serwisant zaczął naprawę od czyszczenia wymiennika, potem była wymiana płyty głównej wraz z wtykiem kodującym. Ponieważ popsuło się to tydzień przed końcem gwarancji to mnie nie interesowało co on tam powymienia. Jak już wymiana najdroższych elementów nie pomogła to zajrzał koleś do instrukcji serwisowej i sprawdził ten czujnik na zasobniku cwu i to było to. Objawy były właśnie takie, że kocioł nie dogrzewał cwu i nie przełączał się na ogrzewanie domu. Rozwiązanie połowicznym było zjechanie z temperaturą cwu na minimum i wtedy przynajmniej było ciepło w domu (to było w grudniu).
    Natomiast awaria tu polegała na tym, że próbował palnik zastartować i nie mógł. Tak jakby zapłonu nie było. Wymontowałem płytę i pojechała na naprawę do fachowca znalezionego gdzieś w sieci. Kosztowało to mniej więcej 400,- PLN. Wróciła sprawna. Oczywiście serwisanci od przeglądu kotła też już się zabierali za wymianę płyty głównej strasząc przy okazji co to się nie wydarzy jak się zacznie naprawiać elektronikę. Sądząc z tego jak szybko to trwało, to usterka jest dość powszechna. Kocioł miał wtedy właśnie ok. 8-9 lat. Najwięcej czasu zeszło na transport DHL'em, naprawa (czy co tam robili) to był bodajże jeden dzień.
  • Poziom 2  
    Dzięki za informacje:-)
    as007 napisał:
    Gwarantuję, że nie wystarczy nic przelutować. To nie jest Vitopend 100. Proszę sprawdzić czy po wyłączniu ciepłej wody i na samym ogrzewaniu kocioł ruszy (może być zawalony wymiennik albo nisprawny czujnik temperatury). Z moich obserwacji płyty w tych kotłach blokują się po ok. 8- 9 latach użytkowania. Na OLX jest Pan z Tomaszowa Lubelskiego który odblokowuje takowe płyty. Warunkiem jest, że nie mogą być naprawiane i muszą mieć plombę. Na naprawę jest gwarancja a usługa kosztuje ok. 400 zł.

    U mnie taka sytuacja - w kotle co chwile startuje wentylator na pełnych obrotach, nie włącza się wtedy zapłon - powtarza się już drugi raz na przestrzeni 10 lat. Za pierwszym razem specjalsta orzekł, że popsuta jest płyta, wymienił ją za bodaj 1200 zl wtedy i wszytko od razu zaczęło dziłać świetnie. Teraz, po 5 latach ponownie dokładnie to samo. Natomiast nie jest to tak, że kocioł nie grzeje - i CWU i CO działają bez zarzutu. Tylko to bardzo częste włączanie wentyulatora na pełne obroty. Potem jakiś czas wszytko jest ok i znów kolejna godzina z niemal ciągłym włączaniem i wyłączaniem wentylatora. Zakładam więc, że pewnie znów jest to płyta. Teraz to już 1800zł! Zastanawiam się, czy jest to możliwe, by sugerować tu celowe działanie Viessmanna (blokowanie płyt po 8-9 latach i konieczność ich odkodowania) było możliwe i by celowo tak programowali płyty, by psuły się po tych 8-9 latach? Na co by wtedy liczyli? Na zmuszanie klienta do kosztownej wymiany co taki czas? Przecież jesli istnieje ktos taki jak ów fachowiec z OLX, to znaczy, że Viessmann został "rozgryziony" i pewnie łatwo byłoby udowodnić firmie tak nikczemne zachowanie, a to zapewne nadszarpneło by i budżetem i reputacją Viessmanna - koszmar dla każdej a co dopiero tak renomowanej firmy. Tym bardziej, że jeśli wiedzę tę posidał pan reklamujący się na OLX to tym bardziej wpadło na to wielu innych elektroników na całym świecie... Chyba, że płyty blokują się przez przypadek?? I ktoś umie je odblokować... Ale to też źle świadczy o firmie Viessmann...
    Zupełnie nie rozumiem też, dlaczego
    as007 napisał:
    Warunkiem jest, że nie mogą być naprawiane i muszą mieć plombę.
    aby zostały przez tego pana "odblokowane"??? Przecież już dawno po gwarancji, Pan kasuje 400 zł, jak za naprawę. Obecnie mam dwie takie płyty - starą wymienioną 5 lat temu przez fachowca i "nową" która popsuła się teraz - w obu przypadkach ich obudowy rozkręciłem zrywając plombę, by choć wizualnie zbadać, czy nie napuchły jakieś kondensatory itp...
    O serwisie w Tomaszowie Lubelskim słyszałem i pewłnie właśnie tam wyślę płytę do naprawy, bo co innego mi zostało? :-)
    a tak na marginesie - czym jest "wtyk kodujący"? Zakłądam, że to owa płytka z elektroniką wkładana do gniazdka płyty głownej...tylko po co ona jest? Nowa płyta przychodzi bez tego "wtyku kodującego"...

    Dodano po 5 [godziny] 48 [minuty]:

    marwoc napisał:
    Sądząc z tego jak szybko to trwało, to usterka jest dość powszechna
    - u mnie dwie takie płyty z tymi samymi obiawami w przeciągu 10 lat, tutaj też trochę postów...usterka musi być powszechna...może jednak ktoś w końcu poda trafną diagnozę, typu - w płycie tej siada najsłabsze ogniow takie i takie, psuje sie ten czy inny kondensator czy co tam jeszcze, wiadomo, że większość użytkowników sama tego nie naprawi, ale - po pierwsze zawsze warto wiedzieć a po drugie - sprawą zajmie się Viessmann i zamiast nadwyrężać swoją reputację, zastosuje trwalsze elementy w płytach do kotła Vitodens 200...
  • Poziom 14  
    Nie może zastosować nic trwalszego, bo każdy producent liczy na żywotność kotła 10 lat. Po tym czasie części zamienne zaczynają drożeć, żeby zmusić klienta do wymiany kotła na nowy. Producent nie może sobie pozwolić, żeby sprzęt działał niezawodnie przez 30 lat. Tak niestety wygląda sytuacja w każdej gałęzi (samochody, telewizory, komputery itp).
    Wtyk kodujący zawiera informację o mocy i rodzaju kotła. Płyty są względnie uniwersalne a kości przypisane do kotła. W przypadku wymiany płyty na nową, wkłada się starą kość i płyta zostaje zaprogramowana. Nie ma już później możliwości wymiany płyty na inną bez kości.
  • Poziom 2  
    Też prawda. Ależywotność płyty 5 lat, jak w moim przypadku i to dla 2 płyt, to już troszkę przesada... A za każdym razem płacić, teraz już blisko 2000 zł za nową płytę to rozbój w biały dzień. Generelnie producent sam powinien posiadać możliwość naprawy takiej płyty a nie wymiany od razu na nową.
    Jeszcze raz dzięki za wszytkie informacje, płytę wysyłam dziś do Tomaszowa:-) 400 zł to też nie mało ale co zrobić. Fajnie, że dają gwarancję:-)