Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej

25 Lut 2017 13:49 2427 24
  • Poziom 27  
    Witam

    Chciałbym uruchomić lampę rentgenowską. Zasilanie do niej (induktor, również z zestawu szkolnego) posiadam.

    Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej
    Zdjęcie identycznej lampy pochodzące ze strony nowy olimp.

    Jakie kroki wykonać? Mam zamiar ustawić kamerę GoPro w pomieszczeniu, w którym będę ją uruchamiać, by mieć podgląd na żywo co się tam dzieje. W pomieszczeniu nie będę przebywać, lampę uruchomię zdalnie lub z bezpieczników oddalonych o kilkanaście metrów od pomieszczenia. Na czas uruchamiania lampy wezmę dozymetr w rękę i schowam się za trzema betonowymi ścianami odgradzającymi pomieszczenie od korytarza.
    Zamierzam wykonać parę prześwietleń, bo w zestawie jest też mata fluorescencyjna, więc może uda się coś wykonać.

    Czy ktoś miał styczność z takim zestawem i doradzi, jakie srodki ostrożności zachować i na co uważać?
    Prosiłbym jeszcze o podanie rzetelnego źródła z dawkami promieniowania przyjętych podczas jednego dnia w powodu promieniowania tła, zdjęcia RTG płuc i podobnych. Każde źródło mówi inaczej, gdzieś, ze przyjmuje się 10uSv na dzień, inne że 3uSV na godzinę.
    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Promieniowanie przejdzie przez ściany z pewnością z ołowiu nie są, najlepiej założyć fartuch ołowiany na wrażliwe części ciała żeby sobie krzywdy nie zrobić, najlepiej w coś den deseń http://www.primaxpolska.pl/oslony-rtg/fartuchy.html

    Moderowany przez fortronik:

    Przed wypowiedzią w tematach o których ma się znikomą wiedzę proszę się raczej nie wypowiadać.
    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Gregovic napisał:
    Promieniowanie przejdzie przez ściany z pewnością z ołowiu nie są
    Nie przesadzaj Kolego, sprawność tej aparatury jest ,,symboliczna" . @DJ_Dexinter Oczywiście masz słuszność z tym dozymetremi ,,zdalnym sterowaniem" , poza tym, taka aparatura może pracować krotko (induktor), inaczej ulegnie on uszkodzeniu.
  • Poziom 27  
    Z tego co mi wiadomo to ściany zatrzymują promieniowanie rentgenowskie. Chyba na fartuch nie mam co liczyć, ale może kawał blachy ołowianej znajdę.
    Jakie inne materiały skutecznie pochłaniają promieniowanie?
    A może wystarczy odpowiednio się oddalić? Przecież moc spada proporcjonalnie do kwadratu odległości. Nie zamierzam stać koło lampy ani tym bardziej jej dotykać w trakcie pracy.

    Taka lampa z mojego wnioskowania powinna promieniować kierunkowo, więc największe promieniowanie będzie w linii prostopadłej do płytki hamującej elektrony? Może po prostu odejść jak najdalej i znajdować się po drugiej stronie lampy rentgenowskiej? Może osłonię ołowiem tylko lampę rentgenowską z tyłu i po bokach, by promienie były emitowane tylko i wyłącznie w jednym kierunku?

    Dodano po 7 [minuty]:

    @Krzysztof Kamienski Czyli nie ma co się zbytnio bać, tylko zachować racjonale środki ostrożności. A jaki jest czas pracy tego induktora? Ostatnio już ktoś upalił zasilacz tym induktorem, wiec muszę to najpierw sprawdzić.
    Mam też generator wysokiego napięcia(głośnik plazmowy), jednak nie mogę zmierzyć wartości napięcia, bo nie posiadam takiej aparatury. Pokusiłbym się o zasilenie lampy z tego generatora, jednak jeśli lampa była przygotowana na niższe napięcie to obawiam się, że wzrośnie dawka promieniowania.
  • Poziom 43  
    DJ_Dexinter napisał:
    Taka lampa z mojego wnioskowania powinna promieniować kierunkowo, więc największe promieniowanie będzie w linii prostopadłej do płytki hamującej elektrony? Może po prostu odejść jak najdalej i znajdować się po drugiej stronie lampy rentgenowskiej? Może osłonię ołowiem tylko lampę rentgenowską z tyłu i po bokach, by promienie były emitowane tylko i wyłącznie w jednym kierunku?
    Oczywiście, a mając dozymetr możesz wykonać pomiary co do rozkładu wartości promieniowania w pomieszczeniu. Jeszcze jedno, to jest lampa z zimna katodą, jak widzę, zasilana prądem zmiennym z induktora Rumkorffa? To promieniuje naprawdę kiepsko. :cry:
  • Poziom 27  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Jeszcze jedno, to jest lampa z zimna katodą, jak widzę, zasilana prądem zmiennym z induktora Rumkorffa

    Zimna katoda aż miło, induktor Rumkorffa jako zasilacz. W niczym sie nie pomyliłeś. Jak pisałem, mogę skorzystać z generatora HV ale trochę się boję :/

    Jeszcze jedno. Jeśli lampa jest zasilana z induktora, który daje prąd przemienny, to wyprowadzenia lampy mogę podłączyć w dowolny sposób? Przecież elektrony na zmianę będą hamowane raz na jednej elektrodzie a raz na drugiej :/
    Gdzie jest błąd w moim rozumowaniu?
  • Poziom 43  
    DJ_Dexinter napisał:
    Przecież elektrony na zmianę będą hamowane raz na jednej elektrodzie a raz na drugiej :/
    Gdzie jest błąd w moim rozumowaniu?
    Dokładnie, stad bierze się niska sprawność tej aparatury. Gdyby to była ,,prawdziwa" :D lampa rentgenowska, to działała by jako dioda próżniowa, a tak...Generalnie nic się nie stanie, jak podłączysz tą lampę do jakiegoś transformatora Tesli, najwyżej oscylacje w nim padną i napięcie na skutek charakteru obciążenia. A tak na marginesie - jakaś Szkoła ,,wyprzedaje" artefakty i pomoce naukowe z zakresu fizyki ?? :cry:
  • Poziom 27  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    A tak na marginesie - jakaś Szkoła ,,wyprzedaje" artefakty i pomoce naukowe z zakresu fizyki ??

    Można tak powiedzieć, jednak co i jak - to już chcę zachować dla siebie :)

    Postaram się podłączyć lampę i zobaczyć co uzyskam na ekranie, bo za bardzo nie oglądałem czy tam jest jakaś błona fluorescencyjna czy co. Pochwalę się zdjęciami ;)
  • Pomocny post
    Admin Sprzętu Medycznego
    Przedstawiony model lampy rentgenowskiej stosowanej na lekcjach fizyki w klasie 8 w latach 70-80 służącej jako pomoc naukowa do przedstawienia zasady powstawania promieniowania rentgenowskiego. Standardowo zasilana induktor Rumkorffa . Max wartość napięcia tego induktora to do, lub około 5 [kV] , a prąd uzyskany o max 0,2 [mA] i to w ekstremalnych warunkach zasilania induktora. Moc dawki promieniowania jest niewielka raczej porównywalne przykładowo z promieniowaniem wytwarzanym przez kineskopy w TV, czy starych monitorach. Żeby zaobserwować jakikolwiek cień (obraz) jest potrzebne bardzo dobrze zaciemnione pomieszczenie i zastosowanie bardzo czułego ekranu, folie rentgenowskie prawdopodobnie się nie sprawdzą przy tych wartościach zasilania są mniej czułe. Ewentualnie można wykorzystać czołową część jakiegoś kineskopu do uzyskania cienia obrazu.
    Tak jak już wspomniał Kolega @Krzysztof Kamienski dawka promieniowania maleje do kwadratu odległości. Oczywiście ściany w zależności od materiału z jakiego są wykonane też pochłaniają promieniowanie są odpowiednie przeliczniki równowartości [mm Pb]. W tym przypadku to przypuszczam, że nawet 1 [cm] gruba płyty plexi załatwi sprawę redukcji promieniowania. Jak wiadomo każde promieniowanie ma wpływ negatywny i należy go unikać, lub zabezpieczyć się przed nim. Życzę owocnych doświadczeń.
  • Poziom 43  
    Była jeszcze kiedyś taka Rura Crookesa (?) Z katoda - drucikiem i anoda krzyżem maltańskim wyciętym z blachy. Promieniowanie X powodowało fluorescencje szkła i cień krzyża na bańce lampy.

    Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej
  • Poziom 27  
    Taką już się bawiłem.
    To promieniowanie powoduje fluorescencję? Ja byłem święcie przekonany, ze to strumień elektronów, z których część jest zatrzymywana przez krzyż maltański, który staje się źródłem promieniowania X.
    [i miałem rację, pierwszy wynik z google, z wikipedii]


    Krzysztof Kamienski napisał:
    Masz ekran fluorescencyjny RTG ? Ho, ho, ho...Czyli wszystko. Milej zabawy.


    Coś w zestawie jest, sprawdzę w poniedziałek i może pod koniec tygodnia coś ruszę :)
  • Poziom 36  
    fortronik napisał:
    Przedstawiony model lampy rentgenowskiej stosowanej na lekcjach fizyki w klasie 8 w latach 70-80 służącej jako pomoc naukowa do przedstawienia zasady powstawania promieniowania rentgenowskiego.

    To bardzo cenny wpis do innej, bardzo ważnej dyskusji.

    Jak wyglądają lekcje fizyki dzisiaj?
  • Poziom 27  
    Adamcyn napisał:
    A jak wyglądają lekcje fizyki dzisiaj?

    Klasy 1-3 SP brak czegokolwiek
    Klasy 4-6 SP przyroda - coś się pojawiło z fizyki, robiliśmy wiatraki napędzane ciepłem świeczki.
    Gimnazjum - jakieś drobne doświadczenia, głównie zjawiska typu konwekcja - parę laborek nam pokazano, budowaliśmy układ do prawa Ohma.
    Liceum - nie wiem jak wygląda to w innych szkołach, ale u mnie na zajęciach fizyki normalnie na zajęciach nauczyciel prezentuje różne zjawiska fizycznie. Trochę zabrzmi to absurdalnie, ale często zamiast przyrządów w szafkach mamy zabawki, które faktycznie pokazują zjawiska fizyczne. Ostatnio wygraliśmy konkurs i dostaliśmy wyposażenie do sali

    Dodatkowo (rozszerzenie rozszerzenia fizyki) mamy laborki. Dwuosobowe grupki przeprowadzają doświadczenia, na każdych zajęciach każda grupa robi coś innego. Na początek kolokwium do sprawdzenia wiedzy do wykonania doświadczenia, później sama laborka.

    W pierwszym semestrze była kinematyka, tarcie, później fale i drgania, wyznaczanie przyspieszenia ziemskiego, kolejno przemiany i zjawiska fizyczne. Dalej jeszcze laborki z wykorzystaniem elementów elektrycznych i elektronicznych (wyznaczanie krzywej oporu termistora, opór żarówki, zależność oporu od temperatury). Teraz jest optyka, zjawiska dyfrakcji, interferencji.

    Ogólnie cieszę się, bo sprawa jest mocno rozbudowana. Zawsze są ww. kolokwia, zawsze trzeba się trochę do tego przygotować, a na laborkach zawsze wydarzy się coś ciekawego i można czegoś doświadczyć na własne oczy. Na koniec oddajemy podsumowanie, obliczenia, obliczanie niepewności, ewentualne wykresy i opracowania teoretyczne.
  • Poziom 1  
  • Poziom 27  
    Kraniec_Internetów napisał:
    A gdyby użyć maty którą ma autor, rozłożyć to w możliwie dobrze zacienionym pomieszczeniu, i zrobić zdjęcie o długim czasie naświetlania?
    tak zamierzam zrobić.
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Zrobić samemu luminofor....Siarczek cynku dodany do białej farby emulsyjnej i pomalować tym kawałek szkła...

    Ale luminofor rozświetla się przecież od strumienia elektronów, a nie promieniowania X, czyż nie?
  • Poziom 27  
    Dorwałem się dziś do lampy, pooglądałem ją troszeczkę i na razie tylko odkurzyłem.
    Zastanawia mnie teraz jej budowa.
    Lampa ma anodę, katodę i antykatodę. Elektrony są hamowane na antykatodzie, więc do czego służy anoda? Antykatoda jest połączona na zewnątrz lampy z anodą za pomocą spreżynki.
    Ciekawi mnie to, dlaczego użyto kolejnej elektrody jaką jest anoda. Przecież jej funkcję może pełnić antykatoda.

    Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej
  • Poziom 1  
  • Poziom 27  
    To w jakim celu połączona jest antykatoda z anodą? Czy lampa będzie działać bez podłączonej antykatody z anodą?
  • Poziom 1  
  • Poziom 27  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Wybacz - w błąd wprowadziłem. Nie elektrony a jony. Jony są przyspieszane... itd.
    Zaraz wyjaśnię.

    To zmienia postać rzeczy. Lampa jest wszakże jonowa.
    Czekam z niecierpliwością :)

    EDIT:
    Wrzucam zdjęcia lampy, może się komuś przydadzą np. do identyfikacji lub czerpania przyjemności z oglądania. Udostępniam w celach edukacyjnych, można brać, kopiować, udostępniać i wykorzystywać.
    Lampa ma symbol LR/1


    Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej
  • Poziom 6  
    Witam.
    Pozwolę sobie odkopać temat, aby sprostować przedstawioną tutaj zasadę działania lampy oraz podzielić się własnymi doświadczeniami. Informacje z Wikipedii są niestety błędne;)

    Jony gazu(+) powstałe w lampie (np. pod wpływem promieniowania kosmicznego) poruszają się w kierunku katody(-) i wybijają z niej elektrony. Wybite z katody elektrony(-) przyspieszane są przez pole elektryczne w kierunku antykatody(+) (lub anody w przypadku lampy dwubiegunowej) i dzięki wyhamowaniu elektronów w materiale anody(+) (lub antykatody) powstaje promieniowanie rentgenowskie. Jony gazu niosą zbyt małą energię, aby mogła być ona zamieniona na promieniowanie X.

    Niedawno znalazłem bardzo podobne do tych od Autora, historyczne już, lampy jonowe i przeprowadziłem z nimi doświadczenia. Do zasilania użyłem induktora Ruhmkorffa. Obraz uzyskiwany był na szkolnym ekranie ZnS z lat 50-tych. Wyraźny cień kości dłoni można zobaczyć na ekranie nawet w odległości 3 metrów od lampy, więc natężenie promieniowania jest spore.
    Oczywiście doświadczenia przeprowadzane były z dozymetrem oraz licznikiem geigera.

    Można znaleźć dwa rodzaje rentgenowskich lamp jonowych - trójbiegunowe (katoda, antykatoda, anoda) oraz dwubiegunowe (katoda, anoda). Dokładna przyczyna używania w lampach dodatkowej elektrody nie jest znana. Według mnie umożliwia ona szybszą jonizację gazów i szybszy "zapłon" lampy. Podczas pracy nie ma większego znaczenia.
    Poniżej przedstawiona lampa Presslera posiada dodatkowo iskiernik regulujący poziom próżni.

    Zdjęcia z testów i doświadczeń przedstawiam na swojej stronie:
    https://www.instagram.com/p/B7a0xswARI-/?utm_source=ig_web_button_share_sheet
    https://www.instagram.com/p/B7ZIZ_IDUw0/?utm_source=ig_web_copy_link
    https://www.instagram.com/p/BuOkbg4ARRA/?utm_source=ig_web_copy_link

    Uruchomienie szkolnej lampy rentgenowskiej