Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

montaż hamaka do stropu Kleina

taurrandir 27 Feb 2017 10:06 4056 25
  • #1
    taurrandir
    Level 10  
    Serwus,

    Narzeczona kupiła krzesło brazylijskie (taki niby hamak, tylko z jednopunktowym mocowaniem od góry) i teraz muszę to ustrojstwo powiesić, tylko zupełnie nie wiem jak. Kotwa chemiczna, kołek rozporowy? Krzesło jest jednoosobowe, my nie jesteśmy przesadnie ciężcy (ja: 85 kg). I najważniejsze - będziemy montować to w stropie Kleina.
  • #2
    janek1815
    Level 38  
    Co jest nad stropem? Jeśli strych to wierć na wylot. Od góry duża podkładka kawałek deski i będzie dobrze. Nie wiem jaka u ciebie cegła bo różnie to robili. Pełna dziurawka czy coś innego.
  • #3
    taurrandir
    Level 10  
    Na górze jest sąsiad :)
  • #4
    supchem
    Level 21  
    Skąd ja znam ten problem że ktoś coś zobaczy, kupi bo myśli że to jest ot tak sobie przykręcić, a później tydzień tłumaczenia że się nie da, a nie że mi się nie chce, albo kombinowanie jak to zrobić dla świętego spokoju.
    Chyba będziesz musiał użyć blachę z przyspawanym/przykręconym na środku hakiem na którym zawiesisz hamak, blacha kwadratowa o wymiarach np. 15 x 15 cm, grubości 5 mm z wywierconymi 4 otworami w pobliżu narożników. Tą blachę przykręcasz do sufitu 4 wkrętami na kołkach rozporowych (lub jakiś lepszych, nie znam dokładnie nazw), ale nie byle jakimi tylko grubymi, takimi z łbem 6-ciokątnym na klucz 13. 4 lub nawet więcej tych wkrętów i najlepiej by były możliwie długie. Ani to rozwiązanie ładne, ani 100 % pewne. Jak ktoś się będzie huśtał to może się w końcu obruszać i spaść, pozostawiając w dodatku wielkie dziury.

    Możesz też powiedzieć że nie da się tego zamontować bo trzeba wiercić na wylot, a tam jest sąsiad i niech odda to do sklepu albo komuś opchnie. Prościej dla Ciebie i bezpieczniej dla wszystkich użytkowników tegoż wynalazku. :D
  • #5
    janek1815
    Level 38  
    Wolałbym aby ta blacha była większych rozmiarów. Z tym że należy liczyć się z tym że im większy kawał to łatwiej oberwac jak będzie spadało. Cztery kotwy chemiczne koszt około 100zł i jak spadnie to razem ze stropem. Muszę przyznać że ludzie mnie zaskakują. :)
  • #6
    supchem
    Level 21  
    janek1815 wrote:
    Muszę przyznać że ludzie mnie zaskakują. :)

    Kto Cię zaskoczył i czym? :D
  • #7
    wiesiekmisiek
    Level 33  
    Odwrotnością czynności , we wojsku ( jak to mówił Tomek) - to się nazywa ligistyką.Najpierw się kupuje a później myśli czy się da zainstalować . Powinno być odwrotnie.
  • #8
    supchem
    Level 21  
    To prawda, często tak jest. :D
  • #9
    janek1815
    Level 38  
    supchem wrote:
    Kto Cię zaskoczył i czym?

    Pomysłami co można sobie zamontować np: w salonie.
  • #10
    101pawel
    Level 28  
    Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tym wierceniem na wylot, kawałkiem deski i z tą (sic!) blachą grubości 5mm?
    Na kotwę w suficie będzie działała siła ok. 100 kg. 100 kg to w technikach kotwienia 0 (zero), a inaczej mówiąc Mikro Pikuś. Gdzie więc może leżeć problem? Jedynie w podłożu, aczkolwiek nie w podłożu jako takim, ale niektórych jego miejscach, tzn. nie mając szczęścia trzeba będzie wykonać dwa, a może i trzy otwory. To szczęście jest potrzebne do trafienia w cegłę, a nie w zbrojenie, czy fugę miedzy cegłami. Jeśli trafisz w lite żelazo, to pół biedy, wymienisz wiertło na wiertło do stali, przewiercisz na wylot (jeśli się da), potem delikatnie skruszysz cegłę przylegającą do kształtownika i bez kotwy zamocujesz gwintowany hak hamaka "na nakrętkę". Jeśli Ci to nie odpowiada, lub jeśli trafiłeś w fugę zrobisz drugi otwór kilkanaście centymetrów od pierwszego. Możesz mieć takiego pecha, że ponownie trafisz w kształtownik, wtedy zrobisz otwór trzeci, kilkanaście centymetrów w kierunku prostopadłym od linii łączącej otwory pierwszy i drugi. Do trzech razy sztuka. Po wywierceniu na głębokość ok. 5 cm będziesz już wiedział, czy cegła w stropie jest pełna, czy to dziurawka. W zależności od tego kupisz właściwą kotwę chemiczną - w każdym hipermarkecie jest wybór, a opis zastosowania - do ścianek pełnych, czy z pustkami powietrznymi znajdziesz na opakowaniu. Jak masz daleko do sklepu i masz na koszt przesyłki, to kupisz toto na portalu aukcyjnym - tam wybór jest jeszcze większy. Nie musisz specjalnie doktoryzować się nad obciążalnością, czy też wartością siły zerwania kotwy; wszystkie nawet najmarniejsze mają wytrzymałość znacznie większą niż 100 kg. Zazwyczaj jest to od 500 kg wzwyż. Jeśli masz jednak jakiekolwiek obawy, to kup kotwę - też chemiczną, ale do zastosowań profesjonalnych, np. firmy Hilti.
    Na drugi dzień po wklejeniu kotwy zrobisz próbę obciążenia, zawiesisz hamak jak najniżej ziemi, żeby w razie czego nie odnieść szkody, siądziesz do niego najpierw sam, a potem weźmiesz narzeczoną na kolana. Jak rozbujacie się tyle, na ile pozwoli wielkość pokoju i przez 10 minut strop, kotwa i hamak nie ulegną destrukcji, zawiesie możesz dopuścić do użytkowania.
    Pozdrawiam
    Aha, zapomniałem; nie wiem jaka jest grubość stropu, - kupując kotwę musisz zwrócić uwagę na jej wymaganą minimalną głębokość zakotwienia. By nie była większa niż grubość stropu.
    montaż hamaka do stropu Kleina
  • #11
    taurrandir
    Level 10  
    Do ścian mocowałem różne rzeczy, do sufitu nigdy i stąd moje obawy, ale widzę, że nie ma się co stresować, tylko dobrać odpowiednią kotwę. Dzięki za rady.
  • #12
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    101pawel wrote:
    Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tym wierceniem na wylot, kawałkiem deski i z tą (sic!) blachą grubości 5mm?

    Chodzi panie super znawco o to, że jeśli strop Kleina jest zbudowany z cegieł ułożonych "na płask" zamiast na boku i z użyciem zaprawy wapiennej, to powiesić sobie na nim, na kotwie, nawet wklejanej możesz co najwyżej kwietnik. Jakiekolwiek obciążenie dynamiczne typu hamak, czy drążek do ćwiczeń, może spowodować obluzowanie i wyrwanie cegły ze stropu.
    101pawel wrote:
    Na kotwę w suficie będzie działała siła ok. 100 kg. 100 kg to w technikach kotwienia 0 (zero), a inaczej mówiąc Mikro Pikuś.
    Szczególnie w Ackermanach pewnie, o gipsach nie wspomnę.
  • #14
    taurrandir
    Level 10  
    I teraz zaczyna mi się znów robić mętlik w głowie :)

    O takim stojaku pomyślałem od razu jak zobaczyłem hamak :D
  • #15
    janek1815
    Level 38  
    Jeszcze zauważcie że nie wiem kiedy ten budynek powstał ale dawniej budowało się z tego co było pod ręką. To akurat wiem z własnego doświadczenia bo nie jedno już widziałem. Gdyby u góry nie było sąsiada tylko strych to nie ma problemu.Wzmocnienie możesz dać od dwuteownika do dwuteownika. Jeszcze jedna mi opcja chodzi po głowie odkucie i doczepienie się z tym hamakiem do dwuteownika na pewno będzie to pewniejsze rozwiązanie.
  • #16
    taurrandir
    Level 10  
    Właśnie! Zapominałem napisać, a to ważne - stare socjalistyczne budownictwo z lat 50tcyh.
  • #17
    101pawel
    Level 28  
    robokop wrote:
    Chodzi panie super znawco o to, że jeśli strop Kleina jest zbudowany z cegieł ułożonych "na płask" zamiast na boku i z użyciem zaprawy wapiennej, to powiesić sobie na nim, na kotwie, nawet wklejanej możesz co najwyżej kwietnik. Jakiekolwiek obciążenie dynamiczne typu hamak, czy drążek do ćwiczeń, może spowodować obluzowanie i wyrwanie cegły ze stropu.
    Nie kompromituj się. Jeśli już nie możesz żyć bez pisania postów, pozostań przy swojej profesji.
    Jak czytam, że ktoś zakłada, że strop Kleina wykonano fugując cegłę zaprawą wapienną, albo, że może nastąpić wyrwanie z niego cegły, to się zastanawiam na jakim etapie edukacji popełnia się coraz większe błędy. Mnie nazywasz "super znawcą"; słyszałeś o przypadkach o których piszesz, albo Ci się to wymyśliło samo? Słyszałeś o wyrwaniu 100 kg siłą cegły z muru? Nie? To jak myślisz, jakiej potrzeba siły? Cegieł nie układa się w stropie Kleina "na płask" ani "na boku", układa się podstawą albo wozówką, ale skąd to masz wiedzieć, w Wikipedii pewnie nie piszą.
    101pawel wrote:
    Na kotwę w suficie będzie działała siła ok. 100 kg. 100 kg to w technikach kotwienia 0 (zero), a inaczej mówiąc Mikro Pikuś.
    robokop wrote:
    Szczególnie w Ackermanach pewnie, o gipsach nie wspomnę.
    Tak, ten strop może mieć też wariant w ackermanach i w gipsie. Loodzie, czymajcie mnie.
  • #18
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    101pawel wrote:
    Nie kompromituj się. Jeśli już nie możesz żyć bez pisania postów, pozostań przy swojej profesji.
    Sam się kompromitujesz, błyszcząc wiedzą zza biurka. Idę o zakład, że nie dość że nigdy nie pracowałeś przy stropach, to jeszcze nigdy żadnego nie widziałeś., a jak bardzo sobie życzysz, to na dniach mogę się postarać o zdjęcia live takich stropów - nawet w wykonaniu przedwojennym.
    101pawel wrote:
    Jak czytam, że ktoś zakłada, że strop Kleina wykonano fugując cegłę zaprawą wapienną

    Jak wyżej - nie widziałeś nigdy budownictwa socjalistycznego, gdzie często zaprawa składała się tylko z piasku i wapna, z homeopatyczną domieszką cementu.
    101pawel wrote:
    Tak, ten strop może mieć też wariant w ackermanach i w gipsie. Loodzie, czymajcie mnie.
    Czytać jak widzę też nie umiesz, wyrywasz zdania z kontekstu. Odniosłem się do Twoich teorii o superwytrzymałości wklejanych kotew. Pokazałeś fotkę samochodu podwieszonego pod blok betonu - przemysłowego, na pewno zbrojonego - nie ma to żadnego odniesienia, ani porównania do kotew mocowanych w cegłę - w dodatku nie wiadomo jaką - bo równie dobrze może to być półsurowa, przedwojenna czerwona cegła, o wytrzymałości mechanicznej jak bryła zaschniętej gliny.
  • #19
    taurrandir
    Level 10  
    robokop wrote:
    Jak wyżej - nie widziałeś nigdy budownictwa socjalistycznego, gdzie często zaprawa składała się tylko z piasku i wapna, z homeopatyczną domieszką cementu.

    I to jest sedno. Ufam zapewnieniom producenta kotew, nie ufam stropowi. W poprzednim mieszkaniu nie mogłem karnisza powiesić. Kołek fi6, specjalnie wiercę wiertłem fi4, otwór wychodzi fi8. Pod farbą był sam piach :D
  • #20
    kortyleski
    Level 43  
    Kotwa chemiczna lekiem na całe zło. Podobnie jak taśma dwustronna do montażu półek na ścianie. Co z tego że klej i baza super wytrzymałe jak z farbą zleci...
    A w przypadku autora obciążenie nie jest statyczne. Zlapcie się delikatnie za żyrandol i nogi w górę. Pewno wytrzyma. Bujać się nie proponuje, zleci każdy. A już pomysły z blachą podwieszoną na suficie... Kask i ochraniacze. Od razu. W tego typu stropie niewiadomej jakości tylko łapanie się konstrukcji. Wcale nie trudne, pręt ósemka wytrzyma trzy takie hamaki wraz z zawartością.
  • #21
    wiesiekmisiek
    Level 33  
    101pawel wrote:
    Cegieł nie układa się w stropie Kleina "na płask" ani "na boku", układa się podstawą albo wozówką, ale skąd to masz wiedzieć, w Wikipedii pewnie nie piszą.
    Przepraszam, że się wtrącę , ale nie mogę pozostać obojętny wobec tego stwierdzenia. Kolego z całym szacunkiem ale napisałeś jak się powinno układać te cegły w stropie kleina , nie napisałeś jak były układane. Ja spotkałem się ze stropami takimi, gdzie cegła była układana na płask i to była cegła typu dziurawka, zresztą taki też pierwszy strop ( t.j. między parterem a piętrem pierwszym ) mam w domu w którym mieszkam. Przerabiałem temat kotwienia stelaży sufitowych. A proszę mi uwierzyć, że w takiej cegle dobranie długości kotwy jest trudne ale też konieczne tak aby rozparcie oddziaływało na żebra tej cegły a nie w pustki.
  • #22
    101pawel
    Level 28  
    robokop wrote:
    ...Jakiekolwiek obciążenie dynamiczne typu hamak, czy drążek do ćwiczeń, może spowodować obluzowanie i wyrwanie cegły ze stropu....

    robokop wrote:
    ...Idę o zakład, że nie dość że nigdy nie pracowałeś przy stropach, to jeszcze nigdy żadnego nie widziałeś., a jak bardzo sobie życzysz, to na dniach mogę się postarać o zdjęcia live takich stropów - nawet w wykonaniu przedwojennym...
    Mija kolejny dzień, chyba już piąty, myślałem, że przekazaną tu katastroficzną możliwość wyrwania cegły z stropu Kleina poprzesz jakimś zdjęciem, albo choć linkiem do takiego zdarzenia? Pytam, bo jak do tej pory, 120 lat od opatentowania takiego stropu, ze względu na mnogość rozwiązań powstało wiele metod ich obliczania, a taki praktyczny przypadek mógłby podważyć stosowaną teorię.
  • #23
    cirrostrato
    Level 37  
    To jest strop Kleina. Kiedyś kumpel miał podobny problem, zrobiliśmy tak: odszukaliśmy szukaczem belkę stropową, odkuliśmy kawałek tynku od spodu, okazało się, że belki to szyny z wąskotorówki, wiertło w ruch (chyba 8,2mm), potem gwintownik M10 a w uzyskany otwór z gwintem wkręciliśmy ,,ucho'' od podnoszenia np. silników z trzpieniem z gwintem M10, dziś do kupienia w każdym markecie z narzędziami. Aby sprawdzić nośność dwóch chłopa po ok. 90kg zawisło na tym uchu, próba wypadła pomyślnie. Jedyna niedogodność: nie w każdym miejscu stropu Kleina można ,,gwintować'' stąd pewne ograniczenie metody.
  • #24
    101pawel
    Level 28  
    wiesiekmisiek wrote:
    A proszę mi uwierzyć, że w takiej cegle dobranie długości kotwy jest trudne ale też konieczne tak aby rozparcie oddziaływało na żebra tej cegły a nie w pustki.
    Kotwienie nierozporowe, polegające na wklejaniu kotwy, pozwala na wykonanie tej operacji w materiałach porowatych, w tym z dowolnie ukształtowanymi pustkami powietrznymi.

    Dodano po 7 [minuty]:

    taurrandir wrote:
    I to jest sedno. Ufam zapewnieniom producenta kotew, nie ufam stropowi
    Do tej chwili - od początku tego niekrótkiego wątku nie napisałeś jaka jest konstrukcja tego stropu. Stropy potocznie zwane stropami Kleina mają dziesiątki rozwiązań, cała dyskusja więc absolutnie akademicka. Co do Twojej ufności do stropu, który masz nad głową, na wszelki wypadek rozważyłbym chociaż częściowe podstemplowanie.
  • #25
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Ale nie wierzę że strop jest płąski i sąsiad po tym chodzi.
    Albo łukowy i u sąsiada jest łukowa podłoga :) .
    Po drugie są belki co metr czy jak tam i w belce zrób mocowanie, albo płaskownik między belkami i do niego montuj.
  • #26
    taurrandir
    Level 10  
    Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Udało mi się przekonać narzeczoną do niewieszania hamaka.

    101pawel wrote:
    Co do Twojej ufności do stropu, który masz nad głową, na wszelki wypadek rozważyłbym chociaż częściowe podstemplowanie.

    Jak już pisałem, w poprzednim mieszkaniu miałem problemy z wieszaniem czegokolwiek na jednej ścianie nośnej - wszystko się sypało. Mimo to nie podpierałem jej niczym, ani nie wyprowadziłem się z tego powodu. Nie miałem zaufania do tej ściany nie z powodu, że zaraz się zawali, ale że nie utrzyma powieszonego elementu.