Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota Corolla E12 1.4 VVti 04 - Szarpanie

01 Mar 2017 13:24 11739 66
  • Użytkownik usunął konto  
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    To chyba taka uroda corollek. U mnie jest podobny objaw, ale jest ograniczony co do zakresu występowania. występuje tylko między 1800-1900 obrotów, na 4 lub 5 biegu i tylko w sytuacji, gdy silnik tylko podgania samochód - utrzymuje stałą prędkość. Objawia się to takim delikatnym skubaniem i zanika natychmiast w momencie minimalnego naciśnięcia lub zwolnienia pedału gazu. Dlatego ja to kładę na karb tego, że w momencie występowania tego skubania silnik balansuje między ciągnięciem (wtryskiwacze gazowe pracują) i hamowanie silnikiem (wtryskiwacze gazowe nie pracują). Na benzynie może to nie występuje tylko z tego powodu, że jest to bardziej precyzyjnie dobrane. Czy mam rację w tej materii - nie wiem.
    Ja mam zagazowaną corollę Prinsem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    Pierwszym podejrzanym od razu jest listwa Valtek.
  • Poziom 39  
    Szuuma napisał:
    Ile powinna palić taka Corolla?? Moja pali chyba mało bo podczas dynamicznej jazdy na kompie od benzyny 6.7 l/100 km a gaz max 8 l/100 km.

    Nie robiłem takich testów. Na oko wygląda to dobrze, ale nie bardzo dowierzam tego typy wskazaniom bez sprawdzenia tego w realu.
    Zaraz na początku sprawdziłem, jak to wygląda w corolli i wyszło, że to co pokazuje komputer pokładowy nie pokrywa się z tym, co w realu wychodzi z przeliczenia zatankowanego paliwa do przejechanych kilometrów. Zaskoczyło mnie to trochę, bo w megance wskazania kompa pokładowego bardzo dokładnie pokrywały z tymi rzeczywistymi. Ja w swoich samochodach prowadzę to, ile zatankowałem benzyny i gazu oraz stan licznika. Z tych notatek wynika, że spalanie benzyny przed zagazowaniem wynosiło 6.7 litra/100, a po zagazowaniu gazu wychodzi 7.9-8.0 litra/100.
    Zapomniałem dodać, że to delikatne skubanie występuje sporadycznie, bo rzadko w tym zakresie obrotów silnik pracuję podtrzymując prędkość samochodu, więc w sumie jest to dla mnie prawie niezauważalne.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post

    Poziom 21  
    Witam.Pierwsze co powineś zrobić to test układu zap,lonowego.Na gazie rozpędż auto do 40/h wrzuć 5 bieg i gaz w podłogę jeżeli samochód będzie mocno szarpał to na 100% uszkodzony jest układ zapłonowy.Proszę na początek wymienić Świece zapłonowe lub przewody wys. napięcia.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Szuuma napisał:
    1. złe odpalanie na zimnym silniku ( za pierwszym strzałem długo trzeba kręcić, a potem kilka sekund nierówno pracuje. kolejny odpał jest ok)

    Powody mogą wg mnie być cztery:
    1. Nieszczelna instalacja gazowa (wtryskiwacze lub reduktor, jeżeli jest podłączony do kolektora ssącego), jeżeli po zakręceniu zaworu na butli i jeżdżeniu przez parę dni na benzynie tego problemu nie będzie, to jest tego potwierdzeniem.
    2. Niedoładowany akumulator, potwierdzeniem tego byłoby normalne przez jakiś czas odpalanie silnika po jego naładowaniu prostownikiem - autopsja.
    3. "Zwietrzała" benzyna w baku (pozbawiona najbardziej lotnych składników), po dolaniu nowej benzyny problem z rozruchem zimnego silnika na jakiś czas znika - autopsja.
    4. Przytkane wtryskiwacze benzynowe - tego nie brałem pod uwagę, bo mi to przez myśl nie przeszło, ale nim mi się zatkały całkowicie dwa wtryskiwacze benzynowe, to też miałem kłopoty z pierwszym uruchomieniem zimnego silnika, a przypisywałem to zwietrzałej benzynie i byłem nawet zdziwiony, że dolanie nowej nie pomogło.
    Więc sprawdź jak to wygląda z tymi trzema pierwszymi punktami, jak one dadzą wynik negatywny, to wtedy można podejrzewać punkt 4.
    Co do szarpania. Nie wiem jak ta operacja wymiany sprzęgła wyglądała, czy był do tego wyjmowany silnik, bo jeżeli tak, to może teraz być gdzieś niepewny styk i to może powodować wypadanie cykli pracy. Może to być czujnik położenia wału korbowego (jest podobno gdzieś na składaniu bloku silnika i skrzyni biegów - nie sprawdzałem tego), jest też czujnik położenia wałka rozrządu - wyczytane gdzieś na forum, a może to być związane z emulatorem wtryskiwaczy - to też wyczytane na forum.
    Co do wykresów, to one wg mnie coś mogłyby powiedzieć, gdyby były zebrane w czasie występowania tego szarpania i porównanie ich z tymi gdy tego szarpania nie ma. Jak zachowują się wykres sondy lambda przed katem i korekta STFT. To mogłoby ukierunkować, czy to wina zapłonu (w/w czujniki), czy wtryskiwaczy (emulator).
    Takie są moje sugestie, ale nie wiem czy trafne.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Szuuma napisał:
    ps. dodatkowo oglądałem świece po przejechaniu 100 km i prawie cały czas szarpał a świece jak nowe, ani śladu po złym przepalaniu. miałem nadzieje wtedy że to cewka i moment zlokalizuje wadliwą ;/

    Tym bym się w tym wypadku nie kierował, bo kolor świecy w pewnym sensie mówi jak spalana jest mieszanka paliwowa, ale do tego spalania musi dojść. Szarpanie jest wg mnie, efektem braku tego spalania, a w takiej sytuacji zawartość cylindra jest przerzucona do wydechu i tu ewentualnie będzie tego skutek - strzał w tłumik, gdy brak spalania (wypadnięcie cyklu pracy) jest skutkiem braku iskry.
    Wg mnie bardziej miarodajne w tym przypadku byłoby zachowanie się sondy przed katalizatorem w momentach szarpania, powinna ona wtedy iść na ubogo, jeżeli szwankuje wtryskiwacz (nie otwiera się) lub na bogato przy braku iskry.
    To co napisałem, to jest wynik przemyśleń, bo nie miałem tego sprawdzać w realu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Możesz pojeździć trochę na samej benzynie?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    U mnie w corolli po resecie korekty (LTFT- zakres zmian) stabilizują się po przejechaniu 30-40 km.
  • Poziom 43  
    200 km powinno wystarczyć. Jak się poprawi to mapy się rozjechały i skalibrowały z powrotem, czyli problem z LPG.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Ja nie spodziewałem się jakiejś zmiany po jeździe na PB, mającej zniwelować ewentualny wpływ gazu na pracę silnika (rozjechanie się map - ja u siebie w megance i corolli czegoś ), bo odłączenie na chwilę akumulatora powoduje reset nabytych nawyków i powrót do ustawień fabrycznych. Więc gdyby to był efekt rozjechania się map, to odłączenie na chwilę akumulatora powinno od razu przywrócić poprawna pracę silnika na benzynie.
  • Poziom 12  
    Układ zapłonowy do weryfikacji. Opisane objawy wskazują na jego niesprawność.
  • Poziom 38  
    Te porady tu aż osłabiają. Po pierwsze pewnie nie masz już luzów zaworowych stad same problemy a zaraz glowica. Po drugie graty pod maską od lpg masz z najwyzszej polki pobliskiego wysypiska śmieci. Twoj pierwotny problem i niskie spalanie to nie kosmetyka a zle zalozona instalacja do vvt który ktoś pięknie przypudrowal i zapewne użył do tego AFR. Diego g3 bardzo trudno się reguluje w trasie dzieki tym wspanialym nachyleniom i malej ilosci punktow mnoznika itp. Spalanie wg kompa na lpg ma wskazywac tyle samo co na pb i to jest osiagalne bo sam jezdze 1sz-fe i ogarnięcie tematu zajęło mi sporo czasu a teraz dzięki wiedzy swiadcze takie uslugi we wlasnym warsztacie.
    Twoj silnik to 2zz?
    Kolego Gimak szanuje za wiedze z prinsa której ja jeszcze nie mam lecz ty po pierwsze masz inny silnik, po drugie ktoś założył ci dobrze -przynajmniej częściowo- prinsa choc vvt nie masz ale koleś ma valdemary. Na 40 cm wezyku zapewne. Sorki ale no way w vvt i to jeszcze podatnym za zawory nie zależnie od skladu mieszanki. One po prostu umierają na gazie. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie dzialania zmiennych faz.
    Ponieważ gaz przeszkadzał przy sprzegle nalezy sprawdzić wężyk podcisnienia od kolektora do reduktora poprzez czujnik Vacum od lpg.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Zmien mechanika i to czym prędzej bo to ignorant.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Sprawdzić niezwłocznie luzy zaworowe, o ile nie jest już za późno i będzie konieczna regeneracja głowicy.
  • Poziom 38  
    Tylko to trzeba umieć sprawdzić a tak wygląda dziewica po 30kkm na LPG:
    Toyota Corolla E12 1.4 VVti 04 - Szarpanie20171006_2...941[1].jpg Download (3.43 MB)
    Po regulacji zastosowałem nowe rozwiązania bezlubrykantowe celem usunięcia problemu degradacji zaworów. Auto jest w testach jako kolejne z toyotek.
  • Poziom 39  
    To moja corolla po 90 kkm w tym 85 kkm na gazie bez lubry miała takie luzy (mierzone w ASO):
    S - 0.20; 0.20 - 0.25; 0.20 - 0.25; 0.25 - 0.20; 0.20 - norma 0.15 - 0.25 mm,
    W - 0.30; 0.30 - 0.25; 0.25 - 0.25; 0.30 - 0.25; 0.30 - norma 0.25 - 0.35 mm.
    a w innym ASO po 105 kkm (100 kkm na gazie):
    S - 0.20; 0.25 - 0.20; 0.20 - 0.25; 0.25 - 0.25; 0.25
    w- 0.15; 0.15 - 0.20; 0.15 - 0.20; 0.10 - 0.15; 0.15
    Ostatni moment na przeprowadzenie regulacji luzów - została przeprowadzona z informacją, że była to ostatnia regulacja luzu przez podmianę szklanek - brak już mniejszych nominałów.
    Przyznam, że nie wiem co sądzić o pierwszym pomiarze, w porównaniu z drugim.
  • Poziom 38  
    1. Pomiar trzeba umieć wykonać i niestety nie można go dokonać z doskoku byle kiedy
    2. Masz inny silnik bez vvt a to niesamowicie dużo zmienia.
    Wrzuć ZZ czy ZR czy coś innego w gaz i wtedy kontroluj luzy a mistrzostwem jest 1 i 2 SZ toż to umiera w czasie rzeczywistym bez lubry a z "mokrym" to 100kkm nie dojedzie ze względu na wydechy.
  • Poziom 39  
    Mam silnik 1.4 vvti 71kW - 4ZZ-FE. A teraz sam sprawdzam luzy zaworowe i raz je skorygowałem - ustawiłem w pobliżu górnego zakresu i myślę, że na długo mam spokój z ich korygowaniem.
  • Użytkownik usunął konto