Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Whirlpool AWE73360P - Łomotanie podczas wirowania na najwyższych obrotach

Majka8812 02 Mar 2017 16:58 492 6
  • #1 02 Mar 2017 16:58
    Majka8812
    Poziom 2  

    Może ktoś podpowiedzieć czy trzeba wymienić sprężyny czy sprężyny i amortyzatory czy coś innego? Rozkręciliśmy boczki i wydaje mi się że są ślady na bocznych obudowach. Nigdy nie wiruję do końca, bo hałas jest tak okropny, że aż strach.

    0 6
  • #2 02 Mar 2017 17:18
    Bridgestone
    Poziom 17  

    Czy te "ślady" są brązowe i schodzą w dół? Czy wyglądają jak zacieki na ścianie?

    1
  • #3 02 Mar 2017 17:27
    Majka8812
    Poziom 2  

    Nie są brązowe, nie widziałam "zacieków". "Pokołysałam" bęben i po prostu ten beton może uderzać w to zarysowane miejsce. Sprawa jest dosyć niedawna, więc nie ma jakiś ogromnych śladów. Na początku myślałam, że pranie źle się rozłożyło, ale niestety nie.

    0
  • #4 02 Mar 2017 19:07
    Bridgestone
    Poziom 17  

    Miałem na myśli zbiornik pralki czy na nim nie ma zaciekòw w okolicy ułożyskowania?
    Stan amortyzatorów można łatwo sprawdzić demontując jeden z pralki i ręcznie symulując jego pracę. Jeżeli nie będzie stawiał wyczuwalnego oporu przy nacisku ręką to kwalifikuje się do wymiany a jeśli jeden będzie w takim stanie to drugi nie może być w lepszym.

    1
  • #6 04 Mar 2017 22:23
    wiesiekmisiek
    Poziom 20  

    Na bębnie w okolicach łożyska czasem ślady nie będą widoczne jak będzie zatkany kanał technologiczny i instalowane były łożyska RS, ale można zakręcić na pusto bębnem i będą bardzo słyszalne w przypadku uszkodzenia. Przyczyn może być dużo, prócz wymienionych może też być uszkodzenie krzyżaka bębna lub po prostu złe wypoziomowanie praleczki, ale to zakładam, że było sprawdzone.

    0
  • #7 06 Kwi 2017 07:55
    Majka8812
    Poziom 2  

    Dziękuję wszystkim z całego serca za pomoc. Spieszę z wyjaśnieniem co się stało. Wczoraj po raz drugi miałam podejście do pralki, bo nie chciałam być skazana na brak wirowania kiedy wszystko gra z zewnątrz. Mianowicie winowajcą była ściągaczka do kabin prysznicowych firmy słoń po angielsku. Nie wiadomo jak to się stało, że to wpadło-kształt ma identyczny jak krzywizna bębna w pralce. Nikt jej nie używał i wisiało to sobie na haczyku (nie na przyssawce). Jakim cudem to spadło wszyscy zachodzimy w głowę.

    Przez otwór tam gdzie wypływają mydliny po zdjęciu węża odpływowego nic nie było widać, ale czułam jakiś dziwny gumowy element. Dopiero po zdjęciu grzałki widać było winowajcę. Brzeszczot poszedł w ruch, bo nie chciało nam się bawić w haczyk i sznureczek i z powrotem do góry.

    Najlepsze jest to, że nawet jeśli się uważa to i tak niepostrzeżenie coś może wpaść. Można tego nie zauważyć i problem gotowy.

    Pozdrawiam serdecznie Panów i jeszcze raz dziękuję.

    0