Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

XSARA II HDI - Niedziałający klakson

03 Mar 2017 08:15 1335 7
  • Poziom 27  
    Witam Forumowiczów,
    Od dłuższego czasu borykam się z problemem niedziałającego a w zasadzie dziwnie działającego klaksonu. Otóż. Jak mam wyjęty kluczyk ze stacyjki to klakson działa. Jak włączę zapłon to jak chce to działa . Ostatnio przez miesiąc działał, a wczoraj przestał. Czasami nie działa zaraz po uruchomieniu a po pewnym czasie zaczyna działać. Ale zaznaczam jak wyłączę zapłon to działa 100 na 100, co eliminuje uszkodzenie styków, przekaźnika , taśmy w przełączniku zespolonym czy bezpiecznika lub przewodów. Pozostaje BSI, przez które projektanci w swojej głupocie przepuścili sygnał z przycisku na przekaźnik klaksonu. Przeanalizowałem układ. Przewód ze styku w kierownicy przechodzi przez taśmę bezpośrednio na nogę układu scalonego w przełączniku zespolonym.
    Czy ktoś spotkał się z czymś takim, czy podłączając się komputerem jesteśmy w stanie zdiagnozować wadliwe działanie multipleksu?
    PS.
    Dla uspokojenia zaniepokojonych bezpieczeństwem. Na razie mam zrobiony bypas polegający na zainstalowaniu pilota radiowego na kierownicy i odbiornika , który steruje dodatkowym przekaźnikiem uruchamiającym klakson. Jest to skuteczne. Odbiornik działa tylko przy włączonym zapłonie, więc nie rozładowuje akumulatora, a przy wyłączonym klakson działa normalnie.

    PS. PS.
    Teraz skojarzyłem, że problem przywrócił się po ociepleniu. Jak było zimno to działał właśnie przez ten miesiąc.
  • Poziom 27  
    piotrek2914 napisał:
    Może kiepski styk wsuwek pod poduszką i masy brakuje.. Sprawdzałeś miernikiem taśmę czy jest drożna? Tam jest taka mała zaślepka diagnostyczna..


    Gdyby tak było to by nie działał 100/100 po wyłączeniu zapłonu, jak napisałem w pierwszym poście.
  • Poziom 14  
    Miałem to samo - działał bez kluczyka, a na zapłonie/włączonym silniku nie lub jak mocno (lub pod jakimś kątem) się wcisnęło. To prawdopodobnie brudne styki lub niedopięte kostki poduszki. Oczyść papierem ściernym osiem styków (cztery na poduszce (z jakiegoś metalu) i cztery w kierownicy (z miedzi)). Oczyść masę podpiętą do poduszki i podegnij blaszki, aby był lepszy styk. Sprawdź masę multimetrem. Wciśnij do końca dwie kostki do poduszki i zabezpiecz poprzez wsunięcie plastików zabezpieczających.
    Tak wyjmuje się poduszkę (wystarczy krótki, cienki śrubokręt. Ja wyjmowałem poduszkę podważając u dołu kierownicy (nie od góry, tak jak na filmie). Ta "agrafka"/drut jest widoczna po podświetleniu latarką):

    Link

    Przed wyjęciem poduszki należy odłączyć akumulator i poczekać 2 minuty.
  • Poziom 27  
    Problem rozwiązałem. Wystarczyło zdjąć kierownicę odłączyć złączki i potem spowrotem wszystko zmontować.
    Pisałem też o tym w tym temacie : https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3650707&highlight=
  • Poziom 27  
    Może był problem z masą kierownicy. W XSARZE przewód od styku klaksonu wchodzi bezpośrednio na nóżkę układu scalonego w przełączniku zespolonym pod kierownicą. Zła masa mogła przy włączonym zapłonie podnosić poziom napięcia i układ scalony nie widział zera logicznego.
  • Poziom 14  
    koczis_ws napisał:
    Może był problem z masą kierownicy. W XSARZE przewód od styku klaksonu wchodzi bezpośrednio na nóżkę układu scalonego w przełączniku zespolonym pod kierownicą. Zła masa mogła przy włączonym zapłonie podnosić poziom napięcia i układ scalony nie widział zera logicznego.

    Prawdopodobnie tak. Podsumowując, należy oczyścić nóżkę (papierem ściernym), na którą nakłada się przewód masowy oraz podgiąć końcówkę przewodu.