Witam forumowiczów
Mam problem związany z paleniem się zasilaczy w ploterach laserowych. Użytkuję trzy plotery laserowe: dwa chińskiej marki oraz jeden austriackiej.
Całe zjawisko trwa już równy rok. Przenieśliśmy zakład do innego budynku. W zakładzie jest nowa instalacja elektryczna robiona od zera, nowy przewód pociągnięty ze skrzynki przy drodze, nowe uziemienie. Instalację sprawdzało 3 elektryków, 2 elektroników i wielkich niedopatrzeń nie zauważono. Jedynie po wymianach przewodów przestał se psuć laser austriacki - chińskie dalej co jakiś czas dają ciała. Padło już ponad 10 zasilaczy z trzech urządzeń.
Plotery palą się w różnych odstępach czasowych: raz po 30 minutach od założenia nowego zasilacza, raz po 1 tygodniu, po 2 tygodniach czy rekord 2-3miesiące. Dzieje się to zarówno w trakcie pracy, jak i wtedy gdy po prostu laser stoi nieużywany - ale włączony. Pada zasilacz od całego sterowania. Co może być przyczyną?
Zakupiliśmy 2 dobre stabilizatory napięcia i UPSy w jednym - oba były w serwisie po dwa razy w ciągu półtora miesiąca bo coś się w nich spaliło.. Na wykresach z nich nic niestety nie zostało zarejestrowane zeby poszedł skok napięcia czy coś podobnego - wszystko w normie.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co się może dziać złego?
Mam problem związany z paleniem się zasilaczy w ploterach laserowych. Użytkuję trzy plotery laserowe: dwa chińskiej marki oraz jeden austriackiej.
Całe zjawisko trwa już równy rok. Przenieśliśmy zakład do innego budynku. W zakładzie jest nowa instalacja elektryczna robiona od zera, nowy przewód pociągnięty ze skrzynki przy drodze, nowe uziemienie. Instalację sprawdzało 3 elektryków, 2 elektroników i wielkich niedopatrzeń nie zauważono. Jedynie po wymianach przewodów przestał se psuć laser austriacki - chińskie dalej co jakiś czas dają ciała. Padło już ponad 10 zasilaczy z trzech urządzeń.
Plotery palą się w różnych odstępach czasowych: raz po 30 minutach od założenia nowego zasilacza, raz po 1 tygodniu, po 2 tygodniach czy rekord 2-3miesiące. Dzieje się to zarówno w trakcie pracy, jak i wtedy gdy po prostu laser stoi nieużywany - ale włączony. Pada zasilacz od całego sterowania. Co może być przyczyną?
Zakupiliśmy 2 dobre stabilizatory napięcia i UPSy w jednym - oba były w serwisie po dwa razy w ciągu półtora miesiąca bo coś się w nich spaliło.. Na wykresach z nich nic niestety nie zostało zarejestrowane zeby poszedł skok napięcia czy coś podobnego - wszystko w normie.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co się może dziać złego?
