logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Niezbędny sprzęt do małego serwisu GSM - oprogramowanie, naprawa, wymiana części

09 Mar 2017 01:25 2259 27
  • #1 16332927
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #2 16332961
    robertamel
    Poziom 27  
    Myślę, że lepiej podpiąć się (zatrudnić) w jakiejś firmie, gdzie albo będziesz mógł nabrać doświadczenia, albo mieć ten komfort, że składki ZUS będzie za Ciebie w dużej części opłacał pracodawca.
    W razie gdybyś chciał jednak całkowicie działać na własną rękę składki ZUS mogą Ciebie pogrążyć. Tzw mały ZUS to przekleństwo, przez które wiele osób, które np w krótkim okresie czasu podupadły na zdrowiu nie mają środków do życia.
    Wiele informacji serwisowych jest poufnych (zastrzeżonych dla autoryzowanych serwisów), dlatego jakbyś miał szczęście praktykować w takim dużym serwisie, to szanse na "rozwinięcie żagli" prywatnie będziesz miał większe.
    Handel typu skup/sprzedaż zawsze będzie obarczony dużym ryzykiem. Rynek w tej branży jest już w dużym stopniu nasycony. Ceny nowego sprzętu nie są już tak powalające jak to było 5-10 lat temu.
    W sprawie dotacji na założenie firmy pytaj w Urzędzie Pracy (tam są też za darmo dla bezrobotnych organizowane różne kursy - polecam zapisywać się na najwięcej jak można). Powiat też czasem powołuje na swoim terenie biuro bezpłatnego doradztwa w sprawie dotacji.
    Ogólne informacje są tutaj: https://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/strony/skorzystaj/jak-skorzystac/
  • #3 16333169
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Startowanie w obecnych czasach z takim biznesem moim zdaniem nie ma sensu no chyba, że spore miasto i nie ma tam żadnego tego typu serwisu. Branża umiera śmiercią naturalną i zostają na rynku tylko najlepsi co oferują duży wybór telefonów, szybki serwis SW jak i HW.
    Regeneracja wyświetlaczy to póki co dobry kierunek, ale profesjonalny sprzęt do takich usług sporo kosztuje i potrzebne doświadczenie którego nie masz i zanim zarobisz to sporo musiałbyś włożyć. Simlocków praktycznie już nie ma, naprawy typu głośnik, złącze czy mikrofon też coraz trudniej zrobić bo sporo telefonów jest nierozbieralnych. Ładowarek sprzedaje się śladowe ilości jak i innych gadżetów gdyż ludzie kupują to przez internet. Doładowań coraz mniej, startery od czasu rejestracji też sporadycznie.
    Policz sobie miesięczne koszty wynajmu lokalu, media, zus, podatki, wypłata i załóż hipotetycznie liczbę klientów oraz ile na jednym zarobisz do tego różne nieprzewidziane wydatki i zobacz jak to wygląda na papierze a potem teoretyczne dochody podziel przez pół.
    Jeżeli to wszystko co napisałem nie jest w stanie Cię zniechęcić to próbuj.
  • #4 16333258
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #5 16333292
    tino2003
    Admin grupy GSM
    W Polsce nie ma szkół z zakresu GSM a wszelką wiedzę czerpie się z sieci i doświadczenia. Wszelkie podstawy elektroniki musisz znać bez względu na kończone kierunki a reszta to już samodzielna praca i uczenie się krok po kroku, często na własnych błędach.
  • #6 16333350
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 16333414
    tino2003
    Admin grupy GSM
    To właśnie doświadczenie własne oraz umiejętność korzystania z for internetowych typu elektroda czy gsmhosting.
    Zasada działania jest taka sama lub bardzo podobna a od umiejętności diagnozy zależy powodzenie naprawy.
    Przed chwilą klienta przyniosła LG L65 i mówi, że telefon nie ma zasięgu. Sprawdzenie i faktycznie brak zasięgu na jej karcie, w takim wypadku na początek wkłada się swoją kartę testową na której zasięg powinien być. Wyciągam więc jej kartę i już widzę,ze ułamany jest jeden styk w gnieździe sim pokazuje jej co jest uszkodzone i wyceniam naprawę. Naprawiłem złącze karta już widoczna, ale okazuje się dalej brak zasięgu więc kolejną rzeczą jest sprawdzenie imei i tu znowu problem bo jest imei nul, telefon do klientki i dopiero wtedy powiedziała, że mąż chciał wgrać nowsze oprogramowanie i wgrał je, ale telefon stracił zasięg więc wielokrotnie wkładał i wyjmował różne karty aż uszkodził złącze.
    Imei naprawiłem przez z3x i telefon działa poprawnie.
    Z tej jednej naprawy jak widzisz nie ma jednoznacznych diagnoz i każdy przypadek może być inny wiec nie nauczysz się tego z żadnej książki choćby i takowe były.
  • #8 16333574
    raptowny13

    Poziom 18  
    Witaj,
    Jeśli dostaniesz dotacje z PUP na rozpoczęcie działalności to nie możesz nigdzie indziej pracować(legalnie) przez okres 12 miesięcy. Po 12 miesiącach możesz zatrudnić się na umowę-zlecenie. Tak bynajmniej jest w naszym urzędzie w Pabianicach (woj. Łódzkie). Firmę dodatkowo musisz utrzymać na rynku przez 15 miesięcy aby nie oddawać im dotacji.
  • #9 16333579
    tonk
    Spec od GSM
    tino2003 napisał:
    To właśnie doświadczenie własne oraz umiejętność korzystania z for internetowych typu elektroda czy gsmhosting.
    Zasada działania jest taka sama lub bardzo podobna a od umiejętności diagnozy zależy powodzenie naprawy.
    Przed chwilą klienta przyniosła LG L65 i mówi, że telefon nie ma zasięgu. Sprawdzenie i faktycznie brak zasięgu na jej karcie, w takim wypadku na początek wkłada się swoją kartę testową na której zasięg powinien być. Wyciągam więc jej kartę i już widzę,ze ułamany jest jeden styk w gnieździe sim pokazuje jej co jest uszkodzone i wyceniam naprawę. Naprawiłem złącze karta już widoczna, ale okazuje się dalej brak zasięgu więc kolejną rzeczą jest sprawdzenie imei i tu znowu problem bo jest imei nul, telefon do klientki i dopiero wtedy powiedziała, że mąż chciał wgrać nowsze oprogramowanie i wgrał je, ale telefon stracił zasięg więc wielokrotnie wkładał i wyjmował różne karty aż uszkodził złącze.
    Imei naprawiłem przez z3x i telefon działa poprawnie.
    Z tej jednej naprawy jak widzisz nie ma jednoznacznych diagnoz i każdy przypadek może być inny wiec nie nauczysz się tego z żadnej książki choćby i takowe były.


    Dokładnie, należy dodać jeszcze fakt że grono osób samodzielnie naprawia niektóre usterki obserwując np Youtube.
  • #10 16333717
    venummasa
    Poziom 19  
    tonk napisał:

    dokładnie, należy dodać jeszcze fakt że grono osób samodzielnie naprawia niektóre usterki obserwując np youtube.

    Często dzięki temu jest co naprawiać jak sobie "naprawią".
    Kolega Tino pięknie to opisał jak to wygląda na tę chwilę .
    Ważne aby mieć punkt w dobrym miejscu, aby był łatwy dojazd.
  • #11 16333811
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #12 16333907
    raptowny13

    Poziom 18  
    Dojazd do klienta w pewnym stopniu ma sens (sam tak robiłem przez 2 lata). Klient widzi co się dzieje z jego telefonem. Minus jest taki,że nie zabierzesz całego niezbędnego sprzętu ze sobą. Wymiany szybki metodą LOCA czy tam wgranie systemu to nie problem ale gdybyś miał sprzęt do OCA to już robi się problem.
  • #13 16333920
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #14 16333924
    kortyleski
    Poziom 43  
    U klienta na stole w kuchni przy kiepskim świetle... Super. Plakaty... Tym bardziej super. Bez lutowania tylko magiczna wymiana softu. Bedzie usterka elektroniki, spuscisz klienta. Kilku. Uwierz w dobie netu i for szybko stracisz wielu. Pamiętaj zasadę biznesu. Jeden zadowolony da dziesięciu, jeden niezadowolony popsuje stu. Chcesz działać w domu, Oki. Przychodzi klient, gdzie go przyjmiesz? Gdzie wpiszesz z nim zlecenie naprawy? Gdzie przy nim opiszesz widoczne uszkodzenia aparatu? Przylizie później lajza i powie "panie ale tej ryski nie było" i dotyk na własny koszt robisz. A typ telefon z nowym dotykiem i tak wkitra do kieszeni z piachem.
    Lokal konieczny. Na rynku niepowaznie wygląda domowy dlubacz.
  • #15 16333940
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 16333941
    raptowny13

    Poziom 18  
    Chcesz otworzyć serwis a nie wiesz nic o OCA/LOCA?
    LOCA to wymiana szybki przy pomocy płynnego kleju.
    OCA robi się przy pomocy plastrów. Tu masz link. Kiedyś napisałem krótką instrukcje co i jak sie robi.Oczywiście w wielkim skrócie.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3295635.html
  • #17 16333944
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #18 16333990
    tino2003
    Admin grupy GSM
    raptowny13 napisał:
    Wymiany szybki metodą LOCA czy tam wgranie systemu to nie problem


    Robiłeś to u klienta w domu?
  • #19 16334017
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #20 16334068
    kamiloskop
    Poziom 23  
    Kolego niech spróbuję samemu prowadzić serwis/komis bo tylko wtedy można to poczuć na własnej skórze.ja GSM przerabialem 13 lat tj. jak nokia 3310 kosztowała tys zł.i kulki pod ccontem robiło się sitami a później już lutownica a od jakiś 4 lat zająłem się trochę autami i nie wrócił bym za nic do GSM bo to umarło już u nas.pozdrawiam
  • #21 16334079
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 16334395
    Brzymeq
    Poziom 32  
    Jak masz dobre miejsce, małą konkurencję i włożysz kupę siana w sprzęt i towar to da się jeszcze na tym dobrze zarobić. Grunt to dobra strategia. Ja tu słyszę że wszystko upada i się zamyka a jakoś my co roku otwieramy nowy punkt, da się. Problem w tym że nie znasz rynku, nie masz doświadczenia, kontaktów, kontrachentów więc moim zdaniem będzie Ci o wiele trudniej zaczynać od nowa .Lepiej przyjmij się gdzieś nawet jako pomoc, zobacz jak to wszystko działa i sam ocenisz czy jesteś w stanie to pociągnąć samemu. To już nie te czasy że otworzysz budę żeby sobie dorobić, albo idziesz na całego albo nie pchaj się w to wcale.
  • #23 16334741
    tomiok
    Poziom 33  
    krzyszy966 napisał:
    Witam, jestem uczniem technikum 4 klasa zawód elektryk ...

    I tak będzie najlepiej, zostań przy tym zawodzie. (wg. mnie).
  • #25 16335269
    tino2003
    Admin grupy GSM
    Więc szacun bo nie wyobrażam sobie czegoś takiego w domu u klienta. :D
  • #26 16335326
    raptowny13

    Poziom 18  
    Ciężko było nie ukrywam, najgorzej jak jeszcze klient miał małe dzieci.Dotykały wszystkiego co popadnie :). Następny minus dojazdu do klienta to fakt, iż nie wiesz do kogo wchodzisz. Kiedyś pojechałem na jedno blokowisko,tam otwiera mi "byczek" jakieś 120 kg samych mięśni. Nie ukrywam,że trochę spanikowałem ale od słowa do słowa,okazało się że jest to najlepszy przyjaciel mojego znajomego. Od tamtej pory jesteśmy na TY :) czasami jakieś piwko. Ale nie ukrywam strachu się trochę najadłem :)
  • #27 16335456
    tomiok
    Poziom 33  
    Jakoś nie widzę tego w domu u klienta, do tego jak sam wspominasz - małe dzieci, często ciasno.
    Masz gorącą kolbę odkładasz na bok, a tam podbiega dziecko i chce sprawdzić co to, jeden rodzic zrozumie, inny będzie mieć pretensje.
    Jak się znajdzie na prawdę upierdliwy i cwany, założy sprawę w sądzie o odszkodowanie.
    O bolesnym doświadczeniu samego dziecka nie wspomnę.

    Do tego na początek targanie całego podstawowego osprzętu - stacja lutownicza, hot Air, stacja rozlutownicza, mikroskop serwisowy, multimer, oscyloskop, cały szereg akcesoriów, oraz części zamiennych.

    Z większych...
    Do tego (przykładowo) Stację BGA, co bierzesz pod pachę?
    No nie, raczej przed siebie, i to mocno się uginając.
    np. http://touchbga.pl/?gm490,39

    Rozumie że jakiś profesjonalny sprzęt do wyświetlaczy.
    Do tego do OCA jakiś autoklaw, (przykładowo 48 kg).
    np. https://multi-com.pl/,details,id_pr,17010,key...klaw-oca-gm-838-16-3,smenu,service_tools.html
    Jeszcze separator do wyświetlaczy, i to co zapomniałem napisać.
    Aha, do kompletu sprężarka.

    Jak Ty to przewieziesz i zatargasz do klienta ?
    Nawet jak będą to ciut mniejsze maszyny, problem niemały.
    Jak zabezpieczenia ESD?
    Przykłady można mnożyć.

    A jak zabraknie części, to zostawiasz rozebrany sprzęt, jedziesz po części albo zamawiasz.
    Dostajesz części za kilka kilka dni jedziesz, próbujesz złożyć a tam czegoś brakuje.
    Albo patrzysz ekran pęknięty, a był cały.
    Sytuacja nieprzyjemna, klient mówi że niczego nie ruszał, że może Tobie gdzieś coś upadło.
    Wiem bo już przeżyłem taką sytuację, oczywiście jestem pewien tego co robiłem, ale klient gra jelenia.
    Dzieci się nie przyznają że cokolwiek ruszały.
    Skończyło się tak że dla świętego spokoju pokryłem to ze swojej kieszeni.
    Ale "smród" i pustka w kieszeni zostaje.
    Szczególnie w mniejszych miejscowościach takie wieści szybko się rozchodzą, dziwne ale dużo szybciej rozchodzą się pocztą pantoflową takie zdarzenia niż te pozytywne.
    Nie wspomnę o czasami "dziwnie" znikających narzędziach.

    Albo zostawiasz samochód ze sprzętem pod sklepem, wracasz po zakupach a tu nie ma auta, ani sprzętu - tak miał mój znajomy w z miesiąc temu.

    Także robiłem po domach, ale jednak sobie odpuściłem naprawy u klienta, powodów jest wiele, wspomniałem tylko o ich drobnej części.

    Co innego jako elektryk.
    Nie wymaga to tak ogromnych ilości sprzętu specjalistycznego do większości napraw.
    W większości przypadków jakaś skrzyneczka + torba na ramię, wiertarka oraz parę zapasowych drobiazgów w aucie.

    Stąd, ja naprawy (sprzętu elektronicznego) na miejscu, ograniczam do naprawdę drobiazgów, i staram się takich napraw unikać.
  • #28 16338494
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
REKLAMA