Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Corsa C Z12XE 2004 - Kontrola ciśnienia oleju. Wartość wyższa niż zalecana?

10 Mar 2017 12:27 5202 20
  • Level 22  
    Witam.

    Jestem posiadaczem samochodu Opel Corsa C 1.2 silnik benzynowy 75KM. (+LPG). KOD silnika: Z12XE 2004 rok.
    W związku z "klekotem" na wolnych obrotach będę musiał wymienić rozrząd, jednak wcześniej postanowiłem sprawdzić ciśnienie oleju.
    Wkręciłem manometr w miejsce czujnika ciśnienia i odnotowałem takie wartości:

    W pełni rozgrzany silnik:
    Wolne obroty (około 890obr/min): 2-2.1 bar.
    Około 2500 obrotow/minuta: 3,5-4bar.
    Około 3500 obrotów/min: 5,5bar.

    Jakie powinny być nominalne wskazania?
    Według oprogramowania Info-Tech, oraz książki "Sam naprawiam" wyczytałem, że na wolnych obrotach powinno być 1.5 bar przy temperaturze pomiaru 80 stopni.

    Czyli mogę uznać że ciśnienie oleju jest w normie?

    Na bagnecie miałem gdzieś około 3/4 wskazania.
    Olej to półsyntetyk 10W40, samochód spala około 200-300 ml/1000km.
    Na obecnym oleju zrobione około 10 tysięcy km.

    Proszę o rady gdyż zaskoczyło mnie takie ciśnienie w silniku który według licznika ma przejechane już ponad 240 tysięcy na LPG (zakładam że był kręcony, więc ma więcej - 5 lat jeździł na "L").
  • Helpful post
    Level 12  
    Ciśnienia prawidłowe bo może ktoś zalał ceramizera\cerateca etc... tylko ze jak on tyle pali oliwy to silnik do remontu\wymiany, ja bym ten rozebrał pomierzył, porównał, ocenił jak na straty, wymiana na drugi 1.4-6
  • Level 22  
    gibn wrote:
    Ciśnienia prawidłowe bo może ktoś zalał ceramizera\cerateca etc... tylko ze jak on tyle pali oliwy to silnik do remontu\wymiany, choć ja bym najpierw ten rozebrał pomierzył, porównał, ocenił jak na straty, wymiana na drugi 1.4-6


    Ponoć remont wykonuje się dopiero gdy spala powyżej 0.6 litra/1000km.
    Także chyba nie jest źle, Oplowskie jednostki 16 zaworowe lubiły brać olej. (Wycieków na 100% brak).

    Nikt nic nie dolał na 100% bo zrobiłem tym samochodem już ponad 80 tysięcy kilometrów i kilka wymian oleju a nawet płukanka zaraz po zakupie już było.
    Także chyba to poprawna wartość, chociaż przyznam że zdziwiło mnie że pokazał aż tle.
  • Level 12  
    Nie uważaj takich bzdet 0.6/1000km już nawet 0.3 to za dużo na tyle.
    Wpierw sprawdziłbym uszczelniacze zaworów czy nie sparciały.
  • Level 22  
    Ale z tego co czytam to ludziom te silniki po 0.1-0.2L brały jak miały przejechane 60 tyś. kilometrów.
    Chociaż juz sam nie wiem...
  • Level 12  
    Nie wierz dosłownie w takie bzdety, przyczyn tego może być wiele i normą zakłada sie 0.1 nie na 1k a na 10kkm przejechanego zakładając przy podanym twoim przebiegu.
  • Level 22  
    Ale 16 zaworówki Opla zawsze brały więcej.
    Znajomy ma 1.8 i też bierze mu olej.
    8-zaworówki owszem znikome zużycie oleju ale szesnastkom ponoć się zdarzało pobrać w szczególności jeśli ktoś je wkręca na wyższe obroty.
    Mam to auto prawie 4 lata, ponad 80 tys za mną i od momentu kiedy je mam bierze chyba tyle samo.
  • Helpful post
    Level 43  
    Koledzy jak widzę te wydumki to mnie 3 boli .

    Te silniki jak posmakują oleju innego jak 0w30 to już po nich i będą piły.

    Za wiele robię tych silników żeby móc czytać to.

    Kto w ogóle wlewa tam takie dziadostwo jak 10w40 ?

    Po drugie przebieg można po rozrządzie z goła przewidzieć.

    Wczoraj robiłem z16... który miał ok 1mm luzu tłok- cylinder.
  • Level 22  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Koledzy jak widzę te wydumki to mnie 3 boli .

    Te silniki jak posmakują oleju innego jak 0w30 to już po nich i będą piły.

    Za wiele robię tych silników żeby móc czytać to.

    Kto w ogóle wlewa tam takie dziadostwo jak 10w40 ?

    Po drugie przebieg można po rozrządzie z goła przewidzieć.

    Wczoraj robiłem z16... który miał ok 1mm luzu tłok- cylinder.

    Tylko nie mam pewności czy rozrząd już nie był zmieniany.
    Jeśli nie to już bardzo go słychać i czeka mnie wymiana.
    Na liczniku mam lekko ponad 240 tyś.
    5 lat auto jeździło na nauce jazdy. Kupiłem go i był już na 10W40, wypłukałem i zalałem 5W30 jeśli dobrze pamiętam, jednak dość dużo go brał.
    Wróciłem do 10W40 Valvoline i trochę to się uspokoiło.
    Mi pobór oleju jakoś bardzo nie przeszkadza (w tej ilości).
    Twoim zadaniem ciśnienie oleju jest dobre?
    Często robisz w nich łańcuchy? Jaki zestaw warto kupić żeby dłużej była cisza? (Czytam różne opinie że ludzie wymienia łańcuch a za 60 tysięcy problem wraca).
  • Level 43  
    Łańcuchy co ok 100 000 km jest pewne.


    Tu wymienia się koła łańcuch i ślizgi + drobnica dopiero wtedy można pojeździć.
    No i wymiana właściwego oleju co 10 000km .
    Kup Ruvilla lub Faia.
  • Level 22  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Łańcuchy co ok 100 000 km jest pewne.


    Tu wymienia się koła łańcuch i ślizgi + drobnica dopiero wtedy można pojeździć.
    No i wymiana właściwego oleju co 10 000km .
    Kup Ruvilla lub Faia.


    Dzięki za radę.
    Tak właśnie planuje wymienić wszystko.
    Ja już zrobiłem już ponad 80 tysięcy bez wymiany łańcucha, a poprzedni właściciel nie wiadomo ile, bo słyszę go praktycznie od zakupu auta (najbardziej po rozgrzaniu na wolnych obrotach).

    Spotkałeś się z zerwaniem/przeskoczeniem łańcucha w tych silnikach?
  • Level 12  
    Spotkałem sie owymi kilkoma przypadkami, nie życze tego nikomu, no chyba że silnik bez kolizyjny to spokojna głowa ale to mało prawdopodobne z nowszymi, w twoim tylko by zaklekotało i z opisu historycznego jego całkiem nie opłacalne byłoby do naprawy.
    Zjeżdżone motory zawsze będą chłeptały oliwe, bardzo kopci na niebiesko przy przygazówce i stan płynu chłodniczego w normie?.
  • Level 23  
    kryst16 wrote:
    Jaki zestaw warto kupić żeby dłużej była cisza? (Czytam różne opinie że ludzie wymienia łańcuch a za 60 tysięcy problem wraca).

    Jakiego byś zestawu nie kupił to jeśli auto jest użytkowane tylko w mieście na krótkich dystansach (odpalasz-gasisz-odpalasz-gasisz) to w tym silniku możesz nawet 60tys.km na tym łańcuchu nie zrobić. Co do zużycia oleju to jeśli ci to nie przeszkadza to dalej dolewaj i jeździj albo remont.
  • Level 22  
    gibn wrote:
    Spotkałem sie owymi kilkoma przypadkami, nie życze tego nikomu, no chyba że silnik bez kolizyjny to spokojna głowa ale to mało prawdopodobne z nowszymi, w twoim tylko by zaklekotało i z opisu historycznego jego całkiem nie opłacalne byłoby do naprawy.
    Zjeżdżone motory zawsze będą chłeptały oliwe, bardzo kopci na niebiesko przy przygazówce i stan płynu chłodniczego w normie?.


    Stan płynu w normie.
    Nie kopci na niebiesko. Sprawdzę mu z ciekawości przed wymianą rozrządu jeszcze sprężanie na cylindrach.

    mario 77 wrote:
    kryst16 wrote:
    Jaki zestaw warto kupić żeby dłużej była cisza? (Czytam różne opinie że ludzie wymienia łańcuch a za 60 tysięcy problem wraca).

    Jakiego byś zestawu nie kupił to jeśli auto jest użytkowane tylko w mieście na krótkich dystansach (odpalasz-gasisz-odpalasz-gasisz) to w tym silniku możesz nawet 60tys.km na tym łańcuchu nie zrobić. Co do zużycia oleju to jeśli ci to nie przeszkadza to dalej dolewaj i jeździj albo remont.

    Tak właśnie słyszałem, że szybko padają te łańcuchy.
    Ja po mieście w ogóle praktycznie nie jeżdżę tylko małe lub dłuższe trasy. (10-20km) czasem 100+.
    Ogólnie to teoretycznie łańcuch był już do wymiany trzy lata temu jak kupiłem auto bo było go słychać, ale zbagatelizowałem to biorąc pod uwagę ryzyko (słychać go tylko po rozgrzaniu na wolnych obrotach).
    Teraz wydaje mi się że jest głośniej więc w końcu pasuje się zabrać za wymianę :-)
    Tak pięknie klekocze:


    Stary film, teraz jest głośniej. Najbardziej słychać zaraz przy obudowie łańcucha, tylko na gorącym silniku i wolnych obrotach. (Tak powyżej 1500-2000 obr robi się cisza).
  • Level 22  
    Może ktoś coś jeszcze doda po filmiku?
    Jakieś opinie :-)
  • Level 12  
    Co gdybać nie ma sie co dziwić ma swój przebieg, góra silnika do roboty a do tego z rozrządem i pewnie dól bo tędy też łyka oliwki czyli jak pisałem.
  • Level 22  
    gibn wrote:
    Co gdybać nie ma sie co dziwić ma swój przebieg, góra silnika do roboty a do tego z rozrządem i pewnie dól bo tędy też łyka oliwki czyli jak pisałem.

    Ja jestem zdania ze 16 zaworowy opel to nawet po remoncie weźmie z 0.2 oleju na 1000 kilometrów moim zdaniem. Gdyby tak nie było to nie pisaliby w książce serwisowej, że "norma" jest do 0.6l.

    Bardziej mi chodzi o rozrząd czy dźwięk wskazuje na to. Spalanie oleju na tyn poziomie w niczym nie przeszkadza.

    Dodano po 22 [minuty]:

    Ja sobie zdaję sprawę z wysokiego zużycia silnika bo to auto od nowości jeździ na LPG, jeździło na Nauce Jazdy przez 5 lat więc wątpię że aktualny przebieg (w 2013 roku kupiłem go z przebiegiem 160tyś) teraz ma 240+ jest realny.
    Zastanawiam się tylko czy wymieniać rozrząd czy raczej jeździć ile się da a jak coś się przytrafi to poszukać innego silnika.
    Ale z drugiej strony ciśnienie oleju ma dobre jak na tak wyeksploatowany silnik więc żal byłoby jakby łańcuch przeskoczył chociaż na wyższych obrotach go nie słychać. Jeszcze muszę skontrolować sprężanie.
  • Level 12  
    Jak bym tak do znajomych z fachu powiadywał to by mnie wyśmiali na dzień-dobry z kolejna, ale mniejsza każdy ma swoje.

    Jedz do konkretnego mechanika i tyle w temacie.
  • Level 22  
    A po co do mechanika?
    Sprężanie zmierzyć sam potrafię, ciśnienie oleju też.
    Zwalę pokrywę zaworów i dowiem się więcej o łańcuchu.

    Mechanik nawymyśla remont silnika którego nie opłaca się remontować w ogóle, bo wymiana samych popychaczy to jest 16*30zł, rozrząd to jest 400 złotych ze wszystkim (same części), a gdzie reszta silnika.
    Także remontu to nawet nie biorę pod uwagę.
    Ogólnie to się mogę o dobrą flaszkę założyć że nie ma silnika Z1.2XE, Z1.0XE, Z1.4XE itp który nie bierze oleju. Taka konstrukcja że musi wziąć jak się go wkręci na obroty.
    Wystarczy wgłębić się w temat na zlotach, ludzie robią generalki w Z1.8XE u polecanych mechaników i kończy się to tym że jak zrobią trasę na obrotach powyżej 3 tyś to i tak im bierze olej, ale spadnie to z 0.4 na 0.2l/1000km.
    Nawet w ASO mówią, że te silniki zawsze nawet nowe brały olej...
    Ale ja mam swoje zdanie poparte opiniami ludzi, a Ty masz chyba wymyślony obraz idealnego silnika Opla który nie bierze oleju, bo jakby byłą szansa że on nie bierze oleju to żadnej inżynier opla nie pisałby w książce serwisowej 0.6 litra, tylko 0.2-0.3 litra....

    Zrobię tak:
    1. Zmierzę sprężanie.
    2. Zwalę pokrywę zaworów, obejrzę łańcuch.
    3. Wymienię go.

    Remont nie wchodzi w grę bo to jest całkowicie nie opłacalne, remont silnika nawet jakbym go sam robił to w częściach przewyższy wartość samochodu, już nie mówiąc o tym ile wziąłby za to mechanik.
    A spalanie oleju w takiej ilości to nic tragicznego.

    Ogólnie wykonywać generalny remont przy 0.2l/1000km to chyba zbyt szybko :-)
    Ja wiem, że w "rodzinach" mechanikó wciska się klientowi że żaden silnik nie ma prawa brać alni mililitra oleju tylko po to żeby wydał kupę kasy na remont a później i tak zostanie z małym poborem, ale bez przesady jesteśmy na forum.
  • Level 43  
    kryst16 wrote:
    Ogólnie to się mogę o dobrą flaszkę założyć


    To byś ją przegrał , ja znam 2 gości co tylko u mnie robią i w ogóle im nie bierze a codziennie pyrkają do pracy .
  • Level 22  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    kryst16 wrote:
    Ogólnie to się mogę o dobrą flaszkę założyć


    To byś ją przegrał , ja znam 2 gości co tylko u mnie robią i w ogóle im nie bierze a codziennie pyrkają do pracy .


    Z silnikiem Z12XE? Czy może Corsa B z 8- zaworówką? Jeśli Z12XE to chyba nie wkręcają go powyżej 3-3,5 tyś obrotów.
    Jeszcze dopisz do tego, że nie bierze pełnego syntetyka 0W30/5W30/0W40/5W40 i olej wymieniany jest według zaleceń Opla czyli co 30 tysięcy kilometrów i przez 30 tysięcy nawet kieliszka nie doleje :-) Przecież to bajka, nie możliwe ze względu na konstrukcję tego silnik.
    Opel pisząc że norma jest do 0.6 litra/1000km ratował się bo na 100% zastosował kiepskiej jakości materiały i inżynier który to pisał dobrze wiedział że pi kilkudziesięciu tysiącach problem z tym będzie.


    Jestem zdania że 200ml na 1000 kilometrów przy tym silniku to nic, opierając się na opiniach innych ludzi którym te auta jako nowe po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów potrafiły tyle brać.
    A wykonywać remont generalny przy 200-300ml to chyba lekka przesada.