vodiczka napisał: Ja (Skoda Fabia) 12 lat na oponach Kleber (zero problemów) i w tym roku wymieniam na identyczne, choć pewności nie mam, że jakość również będzie identyczna jak w poprzednich.
Wtrącę i moje trzy grosze. Zacząłem jeździć na bieżnikowanych oponach już w latach 90 u.w i nigdy nie miałem z nimi żadnych problemów.
W nowych samochodach jeździłem oczywiście na oryginalnych oponach do zużycia się bieżnika i przechodziłem na bieżnikowane.
Nigdy się nie zastanawiałem nad wiekiem opony, patrzyłem, zgodnie z powszechną opinią na stan (wysokość) bieżnika, ale do czasu.
Tak się złożyło, że pewnej wiosny, akurat po opadach śniegu, po Świętach Wielkanocnych z Nowego Sącza do Jastrzębia Zdroju wracałem z córką w dwa samochody, na oryginalnych zimówkach Kleber, z tym samym bieżnikiem, ale różnym wiekiem i niewielką różnicą w wysokości bieżnika.
U mnie w corolli były 6 letnie opony, z bieżnikiem ok. 6mm, a u córki 12 letnie z bieżnikiem ok. 5 mm. Zwróciło moją uwagę to, że córka, która lubiła kozaczyć strasznie wolno jechała, nie przekraczała 50-55 km/h, podczas gdy ja mogłem poganiać do 90 km/h i ja co kawałek musiałem na nią czekać. Jak zatrzymaliśmy się na krótką przerwę, zapytałem ją o przyczynę tak wolnej jazdy i powiedziała, że nie może szybciej jechać bo samochód zaczyna pływać po jezdni. Wtedy też zapytałem, czy to tylko teraz tak jest, czy wcześniej też coś takiego się zdarzało i potwierdziła, że to nie pierwszy raz i myślała, że to normalne. I po tym zdarzeniu, opony zimowe poszły na złom, a letnie też 12 letnie zostały zamienione na bieżnikowane.
Przy zamianie oponiarz tylko pomacał bieżnik i powiedział "blacha" - taka twarda, wtedy opowiedziałem mu o tej jeździe i on powiedział, że opony należy zmieniać max co 3 lata, bez względu na bieżnik, bo opony nie zabijają kilometry, ale czas.
Dlatego też, w moim przypadku za bieżnikowanymi oponami przemawia ich cena, nie boli mnie serce, jak po 3 latach opona wyglądająca jak nowa, jest zastępowana nową i nie zależy mi na tym, aby bieżnik się mało zużywał, chcę aby dobrze hamowała - była agresywna, jak to któryś z kolegów wyżej napisał.
Akurat teraz w megance, jestem w trakcie wymiany opon letnich z bieżnikowanych na bieżnikowane, połączonej z malowaniem felg, a na jesieni to samo będzie z zimówkami.
W przyszłym roku ta operacja czeka corollę.
Wiem też na czym jeżdżę i w związku z tym nie jeżdżę jak wariat z prędkościami 200 km/h jak Maciarewicz.