Robiąc porządek trafiłem na swój pierwszy lampowy oscyloskop Mini-4, kupiony na warszawskim Wolumenie. Z ciekawości podłączyłem i okazało się że wciąż działa! Według tabliczki znamionowej sprzęt powstał w 1974r w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Warszawie na ulicy Podwale 13/15. Co ciekawe ZDZ nadal tam istnieje: https://goo.gl/maps/i8iwxVe12FS2
Czy macie jeszcze gdzieś w zakamarkach warsztatu stary sprzęt, który nadal działa?
W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
Specjalizuje się w: mikrokontrolery, rozwiązania it
TechEkspert napisał 5819 postów o ocenie 4623, pomógł 15 razy.
Jest z nami od 2014 roku.
Lavo sobie leży, za to V543 czasem używam do pomiarów głównie napięcia zmiennego, bo akceptuje nieco wyższe częstotliwości niż "ręczny" multimetr, poza tym mierników nigdy za dużo, szczególnie gdy trzeba zrobić pomiary w kilku punktach.
To racja, mierników nigdy zbyt wiele, czasami przyspiesza to pracę a czasami potrzebny jest jakiś konkretny rodzaj miernika, którym pracuje się wygodnie.
Trafiłem kiedyś na opinię o starym elektromechanicznym mierniku izolacji, że posiadał bardzo dobre właściwości użytkowe (nie wiem czy chodziło o dokładność, wygodę pomiaru czy jeszcze coś innego), ciężko mi to było zweryfikować i być może chodziło o zwykłe przyzwyczajenie ale może coś w tym jest.
Pamiętam początki oscyloskopów cyfrowych oraz dyskusje czy wybrać DSO czy analog z lampą oscyloskopową.
Teraz gdy technologia poszła do przodu a ceny spadły nie ma o czym dyskutować, zresztą takich przykładów rozwoju nowej technologii pewnie można znaleźć wiele CRT/plazmy i plazmy/LCD teraz chyba tylko pochodne LCD pozostały na placu boju.
Robiąc porządek trafiłem na swój pierwszy lampowy oscyloskop Mini-4, kupiony na warszawskim Wolumenie. Z ciekawości podłączyłem i okazało się że wciąż działa! Według tabliczki znamionowej sprzęt powstał w 1974r w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Warszawie na ulicy Podwale 13/15. Co ciekawe ZDZ nadal tam istnieje: https://goo.gl/maps/i8iwxVe12FS2
Czy macie jeszcze gdzieś w zakamarkach warsztatu stary sprzęt, który nadal działa?
To ty masz nówkę, ja mam z 1955 roku i jest sprawny.
Pozdrawiam.
A ja mam:
LAVO 1, 2 i 3
UM-Z3
UM-3
Mostek MW-4
i parę innych.
Wszystkie sprawne, bo jako absolwentowi ze specjalnością miernictwo elektroniczne. zapadłbym się pod ziemię ze wstydu gdyby któryś nie był czynny. Tyle, że z bateriami do nich jest ciężko. Trzeba kombinować.
LAVO nawet czasem używam przy elektryce samochodowej, a mostek przy b. małych rezystancjach Kiedyś udało mi się kupić w BOMISie lampę oscyloskopową i ten sam zrobiłem, a później sprzedałem.
o oryginalne baterie płaskie 4,5 V zaczyna być tu ciężko.
Istnieją przejściówki zastępujące typową "baterię płaską". Używasz w nich typowych ogniw R6, które są powszechnie dostępne. Fakt, że pojemność takiego źródła jest mniejsza, ale lepszy rydz, niż nic. Sądzę, że dla majsterkowicza to nie problem zrobić takie cacko z wykorzystaniem koszyków różnego rodzaju. Rynek jest nasycony rzeczami, które mozna umiejętnie wykorzystac.
Dodano po 14 [minuty]:
W temacie: gros sprzętu, jakiego używam, pochodzi z lat 70-80. Wszystkie do dziś sprawne i działające - co więcej: wykorzystywane na bieżąco. Zdjęcie przedstawia tylko te używane codziennie Reszta stoi w pogotowiu i czeka na postawienie na czas konkretnej naprawy.
Super ! Tylko "lutola " jakaś nowoczesna ! Ja mam jeszcze "jajowatą " z lat sześćdzisiątych i śmiga ! Trzy razy skracałem bo gwinty poszły ale wyrzucić żal ...
A "szafka" na części to była z pudełek od zapałek ale się niestety nie uchowała ! Oporniki ze śmietnikowego radia idealnie do nich pasowały !
Super ! Tylko "lutola " jakaś nowoczesna ! Ja mam jeszcze "jajowatą " z lat sześćdzisiątych i śmiga ! Trzy razy skracałem bo gwinty poszły ale wyrzucić żal ...
"lutola " jakaś nowoczesna ! Ja mam jeszcze "jajowatą " z lat sześćdzisiątych i śmiga ! Trzy razy skracałem bo gwinty poszły ale wyrzucić żal
szogun
Ja w swojej lutownicy muszę zrobić inne mocowanie grotów, chyba rozwiercę otwory i nagwintuję większą średnicą, bo od ilości wymian już się gwint wyrobił i teraz grot trzymany jest przez podkładki, trzymane śrubą M3 z nakrętką Nie pamiętam konretnej daty, ale kupiłem jeszcze za czasów szkolnych. Czyli daaawno
Na tym zaczynałem(foto)...... Ten Triplett Ohio z USA to przedmiot zazdrości wszystkich kolegów z technikuma ...... Ale pamiętam przepiękny jak na owe czasy Lavo 3, Goertz Universal 3...no i pierwszy Um Ech tam ..Lutola, to jest lutownica z NRDówka Ernst Gross Shommerda KG.......,,To były piękne dni..."
To może i ja się coś dorzucę. Mam oscyloskop OKD-505A. Niestety jedn kanał nie domaga ale na drugim nadal można jeszcze coś pooglądać . Dostałem go od jednego z nauczycieli w czasach szkolnych i mam go do dziś. W ponad 90% lampowy. Jedyne tranzystory jakie w nim znalazłem to TG70 w regulatorze jasności podświetlenia ekranu. Jego waga i pobór mocy z sieci robią wrażenie
Topór ciesielski Pradziadka. I trochę narzędzi stolarskich po Dziadku.
Toporem w zeszłym sezonie z braku ośnika w dziadkowym arsenale korowałem dąbki na huśtawkę.
Mam też bagnet od manlichera (jak sądzę) po pradziadku z armii CK, w stanie niestety opłakanym bo przeżył pożar po trafieniu domu katiuszą i eksplozje różnych pierdółek składowanych pod podłogą.
@Karaczan Ostatnie foto - Generator wysokiego napięcia wysokiej częstotliwości do terapii darsonwalizacji. Niedawno była o tym mowa na Elektrodzie. Ciekawe, czy sprawny - sprawdź.
Sprawny sprawny."Elektrody" swiecą neonową poświatą, smyra prądem Kabel też czasem smyra i świeci, izolacja swoje lata ma.
Kiedyś szukałem info o tym ustrojstwie ale mało co znalazłem, a jak już to po niemiecku, a z tym u mnie ciężko. Wiem tyle że stosowano to do np wypalania kurzajek.
Czy działa jako Detoksyzator WN nie wiem. Nie po to się intoksykuję by odwracać ten proces
Witajcie kol. poruszyliście świetny temat, mam gdzieś schowaną wyżymaczkę od pralki ///bez skojarzeń /// AUTOMATYCZNA /// tzn. balia + bejsbol + rzeka i się prało !
Zaskoczyła mnie ilość sprzętu retro jaki posiadacie/użytkujecie, obawiam się że obecny sprzęt (zasilacze impulsowe/RoHS/BGA) może już tak długo nie wytrzymać, ale zobaczymy.
@chrisi nawet nie wiedziałem że ten model Mini-4 był tak długo produkowany, faktycznie ten mój egzemplarz to nówka
@dromod instytucja bomisu to była ciekawa sprawa, sam jeszcze miałem okazję z niej korzystać, kupując rezystory na wagę i niepełnowartościowe moduły do OTVC które były dawcami części.
@cb656 adapter 3xAA na 3LR12 to rzeczywiście dobre rozwiązanie, widzę że alkaliczne 3LR12 są jeszcze dostępne ale kosztują ~12zł...
Może nawet byłoby możliwe zrobienie ładowalnej wersji Li-ion w formacie 3LR12 ale trzeba by zadbać o zerowy lub bardzo mały prąd spoczynkowy przetwornicy gdy z takiej "baterii" nie jest pobierany żaden prąd.