Cześć,
mam pytanie. Czy słaby akumulator (o mocy rozruchowej 60% z 540), może niszczyć alternator? Pytam, bo ostatnio dałem alternator do regeneracji (wydawał dziwne dźwięki, jakby jakieś iskry, trzaski, trudno określić) i zastanawiam się, czy słaby aku mógł tu się do tego przyczynić. Teraz - po regeneracji alternatora - tego nie słychać, choć zdarzyło się raz przez chwilę kiedy dwa razy w krótkich odstępach czasu zgasło mi auto i musiałem odpalać (z mojej winy).
Generalnie pytam o to, czy jazda ze słabym, wysłużonym akumulatorem może mieć negatywne skutki dla alternatora? Nawet jeśli auto pali bez problemu. Wiem, że akumulator i tak będę musiał przed zimą zmienić, zastanawiam się czy nie ZDROWIEJ zrobić to już teraz.
Pozdrawiam
mam pytanie. Czy słaby akumulator (o mocy rozruchowej 60% z 540), może niszczyć alternator? Pytam, bo ostatnio dałem alternator do regeneracji (wydawał dziwne dźwięki, jakby jakieś iskry, trzaski, trudno określić) i zastanawiam się, czy słaby aku mógł tu się do tego przyczynić. Teraz - po regeneracji alternatora - tego nie słychać, choć zdarzyło się raz przez chwilę kiedy dwa razy w krótkich odstępach czasu zgasło mi auto i musiałem odpalać (z mojej winy).
Generalnie pytam o to, czy jazda ze słabym, wysłużonym akumulatorem może mieć negatywne skutki dla alternatora? Nawet jeśli auto pali bez problemu. Wiem, że akumulator i tak będę musiał przed zimą zmienić, zastanawiam się czy nie ZDROWIEJ zrobić to już teraz.
Pozdrawiam