Witam. Jechałem sobie samochodem, zaparkowałem pod sklepem i gdy wróciłem nie mogłem zapalić, ale po jakimś czasie kręcenia złapał i zapalił, ujechałem jeszcze 200 m i zgasł na amen, zaświecił się chek i tyle.
Sprawdziłem wtryski są OK, cewki OK.
Auto nie ma ani iskry ani wtrysku, po podłączeniu pod autocoma nie pokazuje żadnych błędów oprócz czujnika ciśnienia oleju.
Autocom ma taką opcję że mogę wysterować sobie na samym zapłonie cewki i wtryskiwacze ale żadną nie steruje, nic się nie dzieje. Dziwne jest dla mnie też że po odłączeniu cewek i wtryskiwaczy komputer nie łapie żadnych błędów.
Obstawiam komputer i dlatego zakładam ten temat że może ktoś to przerabiał i obejdzie się bez zakupu sterownika.
Od razu dodam że kontrolka immo gaśnie i jest OK.
Sprawdziłem wtryski są OK, cewki OK.
Auto nie ma ani iskry ani wtrysku, po podłączeniu pod autocoma nie pokazuje żadnych błędów oprócz czujnika ciśnienia oleju.
Autocom ma taką opcję że mogę wysterować sobie na samym zapłonie cewki i wtryskiwacze ale żadną nie steruje, nic się nie dzieje. Dziwne jest dla mnie też że po odłączeniu cewek i wtryskiwaczy komputer nie łapie żadnych błędów.
Obstawiam komputer i dlatego zakładam ten temat że może ktoś to przerabiał i obejdzie się bez zakupu sterownika.
Od razu dodam że kontrolka immo gaśnie i jest OK.