Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ElwronSklep Elwron
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Powerbank (chiński) - niskie napięcie ładowania

15 Mar 2017 21:24 2385 26
  • Poziom 13  
    Witam.
    Zakupiłem 2 powerbanki (tanie). Okazało się, że obydwa działały póki akumulatorki były fabrycznie naładowane.
    Po rozładowaniu ich - nie można na nowo powerbanku naładować. Kontrolka sygnalizuje ładowanie, niestety baterie nie są ładowane.
    Rozebrałem ustrojstwo i stwierdziłem napięcie na wyjściu elektroniki. Wynosi 1,7 V. To znaczy, że baterie ładowane są napięciem 1,7 V.
    Wydaje mi się, że to za male napięcie. Co można w tej sytuacji zrobić?
    Ja wiem, wyrzucić. Jeden wyrzuciłem. Jednakże chciałbym poznać "w czym rzecz" i bliżej poznać to działanie :-)

    Powerbank (chiński) - niskie napięcie ładowania Powerbank (chiński) - niskie napięcie ładowania Powerbank (chiński) - niskie napięcie ładowania
    Powerbank (chiński) - niskie napięcie ładowania Powerbank (chiński) - niskie napięcie ładowania
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Poziom 13  
    Nie mam innych ogniw do podmiany.
    Jednakże jeśli prąd wychodzący z prostownika jest o napięciu 1,7 V, to chyba za mało. Myślę, że ogniwa w tym powerbanku są o napięciu dużo wyższym. Przeszło 3 V.
  • Poziom 38  
    Są jakieś oznaczenia na ogniwach ?

    Ma kolega może jakiś zasilacz regulowany ? (nawet cepowate lm317 starczy).

    Za pomocą zasilacza podładować do ok.4V. Jako że brak jest w tym wypadku zabezpieczeń to należy monitorować prąd ładowania i nie przekraczać 1A odpowiednio zmniejszając napięcie. Ogniwa li-ion są niebezpieczne więc generalnie nie robić tego zbyt długo.

    Druga możliwość to wypiąć ogniwa i sprawdzić napięcie bez nich.W ten sposób sprawdzisz czy układ ładowania pracuje.
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Warunkowo odblokowany
    Jeśli to nie są akumulatory, lecz zwykle baterie to wtedy układ może nie być w stanie ich ładować ze względu na niewydolność prądową stąd może być to napięcie 1.7 V. Tak jak pisał kolega wcześniej, sprawdzić ogniwa pod zasilaczem i pomierzyć napięcie układu bez obciążenia.
  • Poziom 43  
    Standardem w takich powerbankach są akumulatory Li-Ion 3,7V w rozmiarze 18650, chińczyk nawet do najtańszego powerbanka nie wsadzi zwykłych baterii a raczej bardzo zużyte akumulatory z odzysku. Stąd mogą wynikać opisane problemy.
  • Poziom 13  
    Niestety jestem poza domem. Nie mogę nic z tych rzeczy, które Koledzy radzą - wykonać. Dopiero jutro lub pojutrze wrócę do domu i zacznę działać.
    Jeśli chodzi o te ogniwa załączone poprzednio na fotkach, to są bez jakichkolwiek oznaczeń i są dłuższe od zwykłych akumulatorków lub baterii AA.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 43  
    Oznaczenie 18650 to średnica 18mm i długość 65mm, jak będziesz miał możliwość to zmierz te wymiary.
  • Poziom 13  
    Więc po odlutowaniu akumulatorków od układu napięcie na jego wyjściu wynosi 4,16V. Czyli uklad chyba działa.
    Akumulatorki mają napięcie 0,2V. Są to akumulatorki, tak jak pisze goldi74 Li-Ion 3,7V w rozmiarze 18650.
    Czy może być tak, że ogniwa zostały rozładowane na maxa i dlatego układ nie jest ich wstanie przywrócić do życia?
    A może jest jakiś sposób na ożywienie tych ogniw?
  • Spec od komputerów
    dyspozytor napisał:
    Czy może być tak, że ogniwa zostały rozładowane na maxa i dlatego układ nie jest ich wstanie przywrócić do życia?

    Oczywiście.
    dyspozytor napisał:
    A może jest jakiś sposób na ożywienie tych ogniw?

    Tylko wymiana.
  • Poziom 13  
    Rozumiem. Złom.
    Ale takie pytanie może bez sensu: czy każde ogniwo wyładowane do "0" umiera?
  • Poziom 38  
    dyspozytor napisał:
    Rozumiem. Złom.
    Ale takie pytanie może bez sensu: czy każde ogniwo wyładowane do "0" umiera?


    Każde to nie.

    Bywają takie co wstają po takim potraktowaniu.
    Ale to już byś potrzebował jakiegoś zasilacza z ograniczeniem prądowym. Daje się malutki prąd , napięcie 4V i potem tylko czekać czy ogniwo zacznie brać prąd.

    Na dwóch lm317 można zrobić taki prymitywny zasilacz. Jeden jako ogranicznik prądu a drugi jako regulator napięcia.

    Aczkolwiek takie ogniwa rzadko potem trzymają parametry. Markowe to być może ale z no-name to nie wiadomo.
  • Poziom 13  
    Czy akumulatorki Li-Ion 3,7V różnią się od innych akumulatorków np. AA lub AAA oprócz wysokości napięcia? Nieraz akumulatorki AA lub AAA rozładowują się do końca i po naładowaniu znów działają. Myślałem, że i te i te są wielokrotnego ładowania. Spotkałem się również z baterią ładowaną, bodajże Eneloop. Te są rewelacyjne. Używam je w aparacie fotograficznym.

    Powracając do uwagi na początku, znalazłem w Wiki takie zdanie: "Nie należy rozładowywać ogniw Li-ion do napięcia niższego niż 2,75 V do 3,2 V na ogniwo".
    Czyli winą rozładowania akumulatorków jest zła elektronika powerbanku, która pozwoliła na całkowite rozładowanie ogniw.
    Dziękuję Kolegom za pomoc.
  • Poziom 43  
    dyspozytor napisał:
    Czy akumulatorki Li-Ion 3,7V różnią się od innych akumulatorków np. AA lub AAA oprócz wysokości napięcia?

    Podstawową różnicą jest skład chemiczny elektrod i elektrolitu, z tego składu wynika napięcie akumulatora.

    dyspozytor napisał:
    Czyli winą rozładowania akumulatorków jest zła elektronika powerbanku, która pozwoliła na całkowite rozładowanie ogniw.

    Niekoniecznie elektronika, bardziej stawiam na winę akumulatorów. Jak napisałem wcześniej te akumulatorki mogą pochodzić z odzysku i nie trzymać żadnych parametrów.
  • Poziom 33  
    dyspozytor napisał:
    Nie mam innych ogniw do podmiany.
    Jednakże jeśli prąd wychodzący z prostownika jest o napięciu 1,7 V, to chyba za mało. Myślę, że ogniwa w tym powerbanku są o napięciu dużo wyższym. Przeszło 3 V.

    Prąd nie mierzy się w woltach (V). Wolty to napięcie, a napięcie w czasie ładowania ma prawo być zaniżone w stosunku do nominalnego jeśli akumulatorek jest rozładowany. Na początku ładowania napięcie jest niskie i wzrasta wraz z czasem ładowania.

    Zaczął, bym od zamiany akumulatorka.

    Podpowiem, że są to prawdopodobnie akumulatorki o symbolu 18650, a w baterii laptopa jest ich przeważnie sześć. Są one tam łączone równolegle po dwa, a potem te pary łączone szeregowo. Jeśli otworzy się uszkodzoną baterię z wmiarę nowego laptopa i jakieś ogniwo będzie miało przynajmniej ok. 3V to raczej będzie sprawne. W bateriach laptopów często ulega uszkodzeniu jeden z sześciu akumulatorków. Uszkadza on wtedy i drugi połączony z nim równolegle (w parę). Laptop już nie działa na takiej baterii, ale pozostałe cztery akumulatorki 18650 w tej baterii są sprawne. Akumulatorki z oryginalnej baterii laptopa są o niebo lepszej jakości niż w chińskich powerbankach .

    Napięcie rozładowania (dane producenta) dla akumulatorków 18650 to przważnie 2,5V
    Napięcie nominalne 3,6V
    Maksymalne napięcie ładowania 4,2V
  • Poziom 13  
    Dziękuję Kolegom za przybliżenie mi tematu. A temat jest naprawdę ciekawy. Muszę poszperać w zakamarkach i odszukać dawniejsze laptopy i spróbować.
    A może nadawałyby się akumulatorki z allegro? Są tanie, ale nowe?
  • Poziom 39  
    dyspozytor napisał:
    A może nadawałyby się akumulatorki z allegro? Są tanie, ale nowe?

    No właśnie w tym power banku miałeś kiedyś nowe i tanie, więc... pomyśl.
  • Poziom 13  
    :-)
    Ale sprzedawca daje jakąś 2 miesięczną gwarancję :-)
    No chyba coś to musi być warte.
  • Poziom 33  
    Przeważnie akumulatorki z niedługo używanego laptopa są lepsze niż nowa chińszczyzna z allegro, ale to moje zdanie. Każdy może mieć inne.
  • Poziom 13  
    "Co fakt, to fakt".
  • Poziom 39  
    dyspozytor napisał:
    :-)No chyba coś to musi być warte.

    Cena tutaj jest wyznacznikiem jakości.
    norbi45 napisał:
    Przeważnie akumulatorki z niedługo używanego laptopa są lepsze niż nowa chńszczyzna z allegro, ale to moje zdanie. Każdy może mieć inne.

    Podpisuje się pod tym.
  • Poziom 33  
    dyspozytor napisał:
    :-)
    Ale sprzedawca daje jakąś 2 miesięczną gwarancję :-)
    No chyba coś to musi być warte.


    W dwa miesiące to nawet nie zdążysz skutecznie reklamować tego produktu. Każde pismo ma ustawowy czas na odpowiedź.
    Normalnie w Unii Europejskiej jest dwa lata gwarancji.
  • Poziom 13  
    :cry: No tak, masz rację. Ja kupiłem jeden powerbank i po rozładowaniu już nie można go było naładować. Odesłałem do sprzedawcy. On przysłał mi inny. I znów po rozładowaniu nie można było naładować. I można by tak w kółko. Jednakże odesłanie przedmiotu też kosztuje. Bodajże 12 zł.
    Przedmiot tańszy, ale licząc z problemami, jest o wiele droższy niż przedmiot z wyższej półki. Sęk w tym, iż cena nie zawsze jest adekwatna do jakości. Ale to już tak jest :D
    Pozdrawiam.
  • Poziom 39  
    dyspozytor napisał:
    Sęk w tym, iż cena nie zawsze jest adekwatna do jakości.

    Dlatego napisałem
    Adam-T napisał:
    Cena tutaj jest wyznacznikiem jakości.
  • Poziom 13  
    Nic dodać, nic ująć.
    Kupić droższy, ale pewniejszy, albo tańszy i liczyć na ślepy los. Może się trafi :-)
  • Poziom 33  
    Droższy w dzisiejszym świecie nie znaczy lepszy.
    Cena nie jest już wyznacznikiem jakości. Nie można ślepo wierzyć temu co piszą, czy reklamują sprzedawcy. W obecnych czasach jeśli przed zakupem czegokolwiek nie zastanowisz się, czy aby nie chcą cię oszukać, to prawdopodobnie zostaniesz oszukany, a przynajmniej zostaniesz w niewiedzy, że można było negocjować cenę.

    Nie zawsze warto ślepo kupować przez Internet. Proponuję wybrać się niekiedy do sklepu i zobaczyć ceny.
    Ja kupiłem Powerbank 2000mAh w (średni market) za 9,50zł. Była promocja. Teraz kosztuje 11,99zł . Działa prawidłowo już pół roku. Na allegro są podobne za 6,50zł, ale doliczając przesyłkę to wychodzi to drożej, a jeśli, by się popsuł to mam dwa lata gwarancji i nie muszę go nigdzie wysyłać, bo oddaję go w sklepie do którego nie mam daleko. Ostatnio zauważyłem w sklepie akumulatorki AAA o 50gr. droższe niż wystawione w serwisie aukcyjnym do których trzeba doliczyć koszt przesyłki i koszt ewentualnej reklamacji, a doświadczenie pokazuje, że tanie, Chińskie produkty bardzo często psują się przed upływem gwarancji. Sklep zwróci mi pieniądze. Sprzedawca Internetowy po odesłaniu towaru, po kilu telefonach i e-mailach może też zwróci pieniądze, ale niekiedy koszt wysyłki uszkodzonego towaru przewyższa wartość towaru. :) Przed zakupem Chińszczyzny na portalach aukcyjnych warto zastanowić się czy ma to sens. Nie twierdzę, że nie powinno się w ten sposób kupować. Ja sporo kupuję na portalu aukcyjnym, ale tylko wybrane produkty. Inne wolę kupić w normalnym sklepie.
  • Poziom 13  
    Słuszne podejście do sprawy. Faktycznie, nieraz warto sprawdzić w sklepie (markecie). Zawsze ewentualne reklamacje są bardziej "przyjazne". A cenowo też jest podobnie.