Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wybór kotła do CO z buforem + CWU

eanfs 15 Mar 2017 22:22 1503 7
  • #1 15 Mar 2017 22:22
    eanfs
    Poziom 2  

    Witam
    Przez 2 lata walczyliśmy z "gazownią" o przyłączenie gazu- jednak ich wycena za przyłącze 20tys. zł to wg mnie ekonomiczna przesada (ewentualnie wyprowadźcie mnie proszę z błędu). Przez ten czas ogrzewaliśmy dom kominkiem- czas kotłowni w salonie zamierzamy zamknąć i stoimy z żoną przed wyborem kotła na węgiel.

    Schemat instalacji w załączeniu, dom wg strony http://cieplowlasciwie.pl/wynik/2b7r potrzebuje 4,7kW przeciętnej mocy grzewczej.
    Większość domu ogrzewana jest przez podłogówkę, co już stanowi pewnego rodzaju bufor, do tego mamy zamontowany bufor 1000l, a grzejniki były dobierane do temp. podłogówki. Kominek który mamy 14kW + jakaś turbina na czopuchu sprawdzał się pod warunkiem ostrego hajcowania przez 4-6h (czego efektem jest wygięcie rusztu + wypalenie szyby). Pozwalało to na nagrzanie bufora do ok 70 czasem 80 st. C i utrzymanie ciepłej podłogi do rana i ciepła do następnego rozpalenia.

    Nie wiem jaki rodzaj pieca wybrać (zasypowy czy z podajnikiem) i jaką moc. Koncepcja jest taka by oczywiście jak najrzadziej do pieca zaglądać, ale przede wszystkim by spalanie było efektywne (względy ekonomiczne i ekologiczne).
    *Za piecem z podajnikiem przemawia czas palenia i możliwości wyjazdu na "ferie", ale czy da się go dobrać i ustawić tak aby palił się przez "tydzień" z najwyższą sprawnością przy różnym zapotrzebowaniu na energię? Jaką moc powinien mieć taki piec- czy mniejsza niż kominek- bo będzie się palił 24h/7 czy większą by bez problemu nagrzał bufor? Z jaką temperatura miałby pracować 70, 80, 90st? (70 nie nagrzeje bufora na max, a 90 po nagrzaniu wszystkiego wygaśnie?)
    *Kocioł zasypowy to chyba "prostsze, tańsze i mniej awaryjne" rozwiązanie, ale na pewno bez luksusu "tygodnia"? Znów 70, 80, 90st.? Pali się ile na ile węgla starczy i rozpalanie od nowa, a jak będzie za dużo. Zasypywany od góry czy od dołu, jaka moc znów większy bo bufor czy mniejszy bo 24h palenia?

    Do tego jak wykorzystać i zmodyfikować obecną instalację bu to wszystko działało, by nie przesadzić z pompami, ustawieniami itp.? Kominka nie likwidujemy- w naprawdę mroźne i lekko chłodne dni możemy z niego skorzystać- choć pewnie z czasem odejdzie w zapomnienie.

    Proszę was o radę.
    wybór kotła do CO z buforem + CWUschemat...jpg Download (176.71 kB)
    /Daniel

    0 7
  • Pomocny post
    #2 15 Mar 2017 22:41
    Xantix
    Poziom 40  

    eanfs napisał:
    Przez ten czas ogrzewaliśmy dom kominkiem- czas kotłowni w salonie zamierzamy zamknąć i stoimy z żoną przed wyborem kotła na węgiel.

    Gratuluje mądrej decyzji - wielu robi dokładnie odwrotnie.
    Generalnie z buforem ciepła najlepiej współpracuje się kotłowi zasypowemu. Jednak musi być to bufor dobrze dobrany do potrzeb budynku. Wtedy ładujesz bufor zasypowcem na pełnej mocy, dzięki temu masz wysokosprawne i czyste spalanie. Przy dobrym dobraniu bufora schodzisz do kotłowni przeciętnie raz na dobę.
    Kocioł podajnikowy w zestawieniu z buforem ma mniejsze zyski bo mimo iż pracuje z pełną mocą i sprawnością ładując bufor, to później przez wiele godzin musi pracować w podtrzymaniu spalając węgiel jałowo - a więc zysk z większej sprawności będzie zjadany koniecznością podtrzymywania pieca. Poza tym kotły z podajnikiem mają znacznie szerszy zakres modulacji mocy bez utraty sprawności - więc są bardziej elastyczne niż zasypowce, przez co lepiej radzą sobie bez bufora.
    eanfs napisał:
    Zasypywany od góry czy od dołu, jaka moc znów większy bo bufor czy mniejszy bo 24h palenia?

    Ja bym brał kocioł dolnego spalania.

    0
  • Pomocny post
    #3 16 Mar 2017 23:34
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    eanfs napisał:
    Przez 2 lata walczyliśmy z "gazownią" o przyłączenie gazu- jednak ich wycena za przyłącze 20tys.

    To niestety norma w scentralizowanej, monopolistycznej instytucji. Teraz mamy powrót jak za komuny z wieloma rzeczami, nie tylko z gazem.
    Tylko nie wiem, po co pchasz się w węgiel?
    Zbiornik na LPG kosztuje ( wraz z instalacja wewnętrzną , projektem, odbiorem) w granicach 9 tys zł na własność. Do tego kocioł + komin przez ścianę 4 tys zł. reszta jak w każdej kotłowni, tylko 3x taniej bo można w plastiku itd.
    Kocioł dobrej jakości DS kosztuje 3-6 tys, do tego komin, czopuch, kupa stali lub miedzi, mieszacze, bufor gotowy ( kiepskawe ocieplenie), laddomat, pompy CO, CWU. 20 tys. będzie mało i robocizna 2 x więcej... Koszty porównywalne, komfort nieporównywalny.

    0
  • #4 17 Mar 2017 08:49
    eanfs
    Poziom 2  

    Xantix napisał:
    Kocioł podajnikowy w zestawieniu z buforem ma mniejsze zyski bo mimo iż pracuje z pełną mocą i sprawnością ładując bufor, to później przez wiele godzin musi pracować w podtrzymaniu spalając węgiel jałowo - a więc zysk z większej sprawności będzie zjadany koniecznością podtrzymywania pieca.

    A gdyby bufor potraktować jako magazyn nadmiaru ciepła, a po jego nagrzaniu do 90st wygasić piec? Tej zimy 80st na buforze wystarczyło spokojnie na 12h, to przy 90 z lekkim ochłodzeniem w domu na dobę mogłoby starczyć. Czy palenie np. przez 7 dni i 1 dzień przerwy to szkodliwy proces dla pieca i jego efektywności, smolenia itp? Jeszcze kwestia sterownika, teraz mam MSK+ i ustawienia 2 warunków trochę ograniczało komfort użytkowania. Czy znów nie będzie przerostem formy nad treścią inwestowanie w sterownik z możliwością skomplikowanych ustawień po to by zaoszczędzić 50kg węgla?
    andrzej lukaszewicz napisał:
    kupa stali lub miedzi, mieszacze, bufor gotowy( kiepskawe ocieplenie), ladomat, pompy CO, CWU . 20 tys bedzie mało i robocizna 2 x więcej.. Koszty porównywalne, komfort nieporównywalny.

    Z komfortem się zgodzę, natomiast instalację z buforem, pompami już mam- kwestia modyfikacji/ uzupełnienia. Skoro kocioł DS to 3-6 tys + pompa, zawory i cokolwiek jeszcze 2 tys? + robocizna = 6-9tys.
    Natomiast 9 tys na butle + piec 4tys + tak samo jakaś pompa itp. to już 15tys. Jeszcze do zaakceptowania- tylko jaki później koszt ogrzewania i serwisowania? Wg strony ciepło właściwe gaz z sieci jest 1,5x droższy niż węgiel (coś za coś) a gaz z butli droższy niż grzałka elektryczna, która wymaga jedynie przeróbki gotowej już hydrauliki.
    Rozważałem też pompę powietrzną, ale wydatek 30-40 tys na sam piec to prawie 10 lat grzania prądem, co uważam za słabą inwestycję, chyba że coś się zmieniło w kosztach?

    0
  • #5 17 Mar 2017 09:09
    Xantix
    Poziom 40  

    eanfs napisał:
    A gdyby bufor potraktować jako magazyn nadmiaru ciepła, a po jego nagrzaniu do 90st wygasić piec?

    Przecież rolą bufora jest właśnie bycie magazynem nadmiaru ciepła. I powinien służyć właśnie w ten sposób, że piec grzeje krótko i nagrzewa bufor do wysokiej temperatury, potem piec wygaszamy a grzanie domu bierze na siebie bufor. Tak to powinno wyglądać. Skoro piec miałby chodzić 24h/dobę to jaki pożytek byłby z bufora? Ciągłe palenie oznacza pracę ze stosunkowo niską mocą co obniża średnią sprawność. Natomiast bufor ciepła zmienia filozofię grzania - piec pracuje krótko na pełnej mocy i z wysoką sprawnością, a potem ciepło powoli oddaje do domu bufor.
    eanfs napisał:
    Tej zimy 80st na buforze wystarczyło spokojnie na 12h, to przy 90 z lekkim ochłodzeniem w domu na dobę mogłoby starczyć.

    Trochę mały będzie ten zapas na całą dobę...
    eanfs napisał:
    Czy palenie np. przez 7 dni i 1 dzień przerwy to szkodliwy proces dla pieca i jego efektywności, smolenia itp?

    Nie. Szkodliwa dla pieca jest praca na "ułamku gwizdka" z marną sprawnością i produkcją kondensatu. Natomiast przestoje nie są szkodliwe.
    eanfs napisał:
    Jeszcze kwestia sterownika, teraz mam MSK+ i ustawienia 2 warunków trochę ograniczało komfort użytkowania. Czy znów nie będzie przerostem formy nad treścią inwestowanie w sterownik z możliwością skomplikowanych ustawień po to by zaoszczędzić 50kg węgla?

    Zależy co jest motywem zmiany sterownika? Jak komfort to można zmieniać i przerostem to nie będzie. Natomiast jeśli miałbyś zmieniać sterownik za parę stówek po to, aby zaoszczędzić te 50 PLN rocznie to ma to niewielki sens.
    eanfs napisał:
    Rozważałem też pompę powietrzną, ale wydatek 30-40 tys na sam piec to prawie 10 lat grzania prądem, co uważam za słabą inwestycję, chyba że coś się zmieniło w kosztach?

    Nie słyszałem o jakiejś drastycznej obniżce cen pomp ciepła...

    0
  • #6 17 Mar 2017 23:37
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    eanfs napisał:
    Skoro kocioł DS to 3-6 tys + pompa, zawory i cokolwiek jeszcze 2 tys? + robocizna = 6-9tys.

    Kolego to cokolwiek, to: pompa łądująca, + zawór klapowy, + zawór ochrony przed zimnym powrotem, naczynie wzbiorcze ( do bufora 1000l + kocioł + grube rury to ok 80-100l) , pompa odbierająca z bufora, wymiennik, pompa za wymiennikiem + mieszacz ograniczający temp. ,przy buforze rury stalowe min. 1,5" a do tego zawór odcinający kosztuje 80 zł, a byle kształtka 15 zł/szt. Do tego wyłączniki termiczne do sterowania pompami, trochę prostej autoamatyki i elektryki, zarza dojda korytka, przewody, puszki, wskaźnik nałądowania bufora i mnóstwo drobnicy, jak termometry, odpowietrzniki itd.
    Kolego taka kotłownia to min. 8 tys w cześciach wyjdzie jak ma być dobrze zrobiona. Robiłem kilka razy taka z buforem, to co nieco wiem.
    Mam sygnały od klientów co mają gaz z butli własnych..
    Ceny w rankingach energetycznych podawane najcześciej z dzierżawą zbiornika sa spore, i stąd pozorna nieopłacalność tego paliwa.
    Ale po to podałem wersje z zakupem własnego i wtedy kupujesz gaz gdzie chcesz i znacznie taniej i wychodzi tyle samo co (pseudo) eko groszek.
    Przykład z nowego budynku sprzed 3 lat : dom 180 m2 tylko podłogówka, kocioł kondensat, automatyka tygodniowa w każdym pomieszczeniu + sterowanie z telefonu :D i koszty 2 lata temu za sezon to 3000 zł w tym kuchnia gazowa. Oczywiście gaz kupiony w lipcu. W nastepnym sezonie , gdzie był dołek cenowu gazu koszty wyszły jeszcze niższe, a sąsiad tego klienta wk...iony mówił, że u niego z pompą ciepła wychodzą takie same koszty, tylko on wtopił 50 tys, a mój klient 20 ( bo chciał zbiornik podziemny)
    A Ty dolicz sobie jeszcze 40-50zł/mies. za butle gaz do kuchni kilka stówek, lub prąd na indukcję.

    0
  • #7 26 Mar 2017 18:13
    eanfs
    Poziom 2  

    Xantix napisał:
    Przecież rolą bufora jest właśnie bycie magazynem nadmiaru ciepła. I powinien służyć właśnie w ten sposób, że piec grzeje krótko i nagrzewa bufor do wysokiej temperatury, potem piec wygaszamy a grzanie domu bierze na siebie bufor. Tak to powinno wyglądać. Skoro piec miałby chodzić 24h/dobę to jaki pożytek byłby z bufora? Ciągłe palenie oznacza pracę ze stosunkowo niską mocą co obniża średnią sprawność. Natomiast bufor ciepła zmienia filozofię grzania - piec pracuje krótko na pełnej mocy i z wysoką sprawnością, a potem ciepło powoli oddaje do domu bufor.

    Czy to oznacza, że każdy piec powinienem dobierać pod bufor? Jeżeli bez podajnika to rozumiem- piec musi nagrzać dom + bufor jednocześnie, później wygasa i grzeje bufor. Czyli moc pieca powinna być 10kW na dom + X? na bufor.
    Ale jeżeli z podajnikiem, to czy można przyjąć, że piec kupuję tylko pod dom, a może nawet trochę słabszy- i tak podkładam "raz na tydzień". Piec pracuje na 100% efektywności grzejąc dom, a jedynie dogrzewając bufor nadmiarem ciepła. Dopiero po naładowaniu bufora piec wygasza się aby nie pracował na podtrzymaniu. Oznaczałoby to rozpalanie raz na kilka dni, ale nie codziennie i do tego efektywnie. W przypadku mrozów syberyjskich jest kominek, który mógłby wspomóc piec. Tu czysto teoretycznie: jeżeli kominek ok. 18kW przez 8h palenia jakoś dawał radę, to paląc w piecu 24h wystarczyłby 1/3 tej mocy? Czy mimo podajnika i ciągłości palenia i tak trzeba kupić kocioł z zapasem mocy do naładowania bufora i grzania?
    Podpowiedzcie jeszcze proszę czy w kotłach z podajnikiem na węgiel można palić pelletem i czy kotły stricte na pellet są warte uwagi?

    0
  • #8 26 Mar 2017 22:55
    Xantix
    Poziom 40  

    eanfs napisał:
    Ale jeżeli z podajnikiem, to czy można przyjąć, że piec kupuję tylko pod dom, a może nawet trochę słabszy- i tak podkładam "raz na tydzień". Piec pracuje na 100% efektywności grzejąc dom, a jedynie dogrzewając bufor nadmiarem ciepła. Dopiero po naładowaniu bufora piec wygasza się aby nie pracował na podtrzymaniu. Oznaczałoby to rozpalanie raz na kilka dni, ale nie codziennie i do tego efektywnie. W przypadku mrozów syberyjskich jest kominek, który mógłby wspomóc piec.

    Szczerze? Jak masz kocioł z podajnikiem i planujesz zrobić "tandem" z kominkiem to po kiego grzyba Ci bufor do szczęścia? Kocioł podajnikowy ma stosunkowo wysoką sprawność w szerokim zakresie mocy cieplnej. Sprawność takiego kotła spada znacząco dopiero poniżej 1/3 mocy nominalnej. Dlatego ciekawym rozwiązaniem byłby "tandem" podajnikowiec o mocy równej 60% zapotrzebowania cieplnego budynku plus moc do CWU oraz kominek. Dlaczego tak? Bo dzięki temu kocioł podajnikowy będzie w przeciętny zimowy dzień "bujał się" na połowie mocy nominalnej, więc wciąż będzie pracował ze sporą sprawnością. Natomiast jak najdą ostre mrozy to wtedy uruchamiasz kominek i dogrzewasz dodatkowo. Wtedy oba źródła ciepła generują ciepło z wysoką efektywnością.
    eanfs napisał:
    Tu czysto teoretycznie: jeżeli kominek ok. 18kW przez 8h palenia jakoś dawał radę, to paląc w piecu 24h wystarczyłby 1/3 tej mocy?

    Prawdopodobnie wystarczyłoby.
    eanfs napisał:
    Czy mimo podajnika i ciągłości palenia i tak trzeba kupić kocioł z zapasem mocy do naładowania bufora i grzania?
    Jeśli dobrze dobierzesz zestaw podajnikowca i kominka do potrzeb cieplnych budynku to ja nie widzę w tym wypadku użyteczności bufora.
    eanfs napisał:
    Podpowiedzcie jeszcze proszę czy w kotłach z podajnikiem na węgiel można palić pelletem

    Wielu ludzi w nich pali pelletem i jakoś dają radę.
    eanfs napisał:
    i czy kotły stricte na pellet są warte uwagi?

    Ciekawa opcja. Te kotły mają tą zaletę, że są automatyczne dokładnie tak jak gazowe - mianowicie mają zapalarkę, więc po nagrzaniu budynku gasną i nie muszą pracować w podtrzymaniu. Po prostu gdy zajdzie taka potrzeba kocioł rozpali się sam ponownie. Dzięki temu można uzyskać bardzo wysoką sprawność, gdyż kocioł nie marnuje paliwa pracując w podtrzymaniu.

    0