Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ładowania akumulatora 12V w samochodzie ciężarowym

kraskun2000 19 Mar 2017 12:33 7182 79
  • TermopastyTermopasty
  • #62
    kraskun2000
    Level 10  
    A teraz tak sobie siedzę i analizuję wszystkie wasze pomysły i przyszła mi do głowy taka myśl

    Ładowania akumulatora 12V w samochodzie ciężarowym

    Myślę że takie połączenie rozwiązało by wszystkie problemy. Wystarczy odpowiednio gruby kabel do akumulatora i akumulator dodatkowy robi się zbędny.
    Jakieś przeciwwskazania co do takiego schematu???
  • #63
    vodiczka
    Level 43  
    kraskun2000 wrote:
    Jakieś przeciwwskazania co do takiego schematu???
    Przeczytaj wcześniejsze posty. popełnić błąd nie wstyd ale powtarzać cudze błędy?
  • TermopastyTermopasty
  • #64
    kraskun2000
    Level 10  
    vodiczka wrote:
    kraskun2000 wrote:
    Jakieś przeciwwskazania co do takiego schematu???
    Przeczytaj wcześniejsze posty. popełnić błąd nie wstyd ale powtarzać cudze błędy?


    Błędy były ale nigdzie nie było o wyeliminowaniu dodatkowego akumulatora. Nie rozumiem
  • #65
    vodiczka
    Level 43  
    Co za różnica czy jest dodatkowy, czy nie skoro nadal nie są równo obciążone.
  • #66
    kraskun2000
    Level 10  
    A jakie dodatkowe obciążenie będzie jeżeli dodatkowo będzie tylko podłączony rozrusznik.
  • #67
    vodiczka
    Level 43  
    Czy twoim zdaniem rozrusznik to nie obciążenie?
    Można sposobem - patrz post #60.
  • #68
    kraskun2000
    Level 10  
    Moim zdaniem pompa ABS jest zasilana na stałe a w moim przypadku pobór prądu jest chwilowy (max 2-3 sec). Ale uwzględniając ten post postanowiłem że radiostacja i oświetlenie będzie zasilane przez przetwornicę. Biorę też pod uwagę że mogę się mylić dlatego przed wdrożeniem tego schematu poczekam również na wypowiedzi innych użytkowników tego forum.
  • #69
    _siekier
    Level 22  
    Tak, tak, śmiało, pomysł z minionej epoki. A nierównomierne obciążenie akumulatorów to akurat też jest istotny problem: jeden się gotuje, a drugi niedoładowany, a później obydwa akumulatory trupy, do wymiany, może dwa latka wytrzymają. Oświetlenie, radiostacja, to trochę prądu pobiera. Szczerze mówiąc, to najbardziej partackie podłączenie jakie może tylko być. W razie problemów z slabą masą na "dolnym" akumulatorze, prąd (dużo amperów...) popłynie przez instalację do radiotelefonu, dalej przez ekran w kablu antenowym - efekt, ubity radiotelefon, stopiony kabel antenowy, strata kasy, bo koło tysiaka Motorola GM360 (taka tam pewnie jest) z anteną kosztuje.
    Masz tam zamontowane dwie radiostacje przewoźne w aucie? Prawie wóz łączności się robi, ile anten na dachu... Specyfika użytkowania somochodów pożarniczych jest dość nietypowa, czasem stoi miesiąc nie odpalany a musi być w 100% sprawny, to nie autobus, czy inna ciężarówka, która jeździ codziennie, i wielu problemów z akumulatorami czy ogólnie elektryką tam można uniknąć albo w porę wychwycić. Więc...
    Kilka dobrych, sprawdzonych rad od strażaka - czyli ode mnie:
    1. Wszelkie dodatkowe instalacje muszą być zrobione zgodnie ze sztuką, solidnie, bez oszczędności, i co najważniejsze, przejrzyście - żeby ktoś, kto to będzie w przyszłości serwisował, mogł się w tym połapać, a praktyka pokazuje, że często jest inaczej, istna pajęczyna, nawet ten, co to robił, po pół roku nie wie co miał wtedy na myśli.
    O niebezpieczeństwie pożaru instalacji też trzeba mysleć, bo to wóz strażacki służy do gaszenia pożarów, a jak się sam spali to pożytku z niego nie będzie.
    2. Radiostację montuje się jedną w kabinie, zasilanie bierze z przetwornicy 24V/12V, do tyłu ciągnie się przewód, tam instaluje się dodatkowy głośnik i mikrofon - gruszkę. Wszystko to podłączane jest do złącza akcesoriów w radiostacji. Nic więcej nie potrzeba, korespondencję radiową można prowadzić, tak jak z kabiny auta. A głównie z dodatkowego manipulatora korzysta kierowca, obsługujący autopompę.
    3. Oświetlenie montować należy na napiecie takie, jak w instalacji pojazdu, jakiekolwiek kombinacje później niesamowicie się mszczą. Ledowe lampy są zazwyczaj uniwersalne, 12/24V.
    Sygnały świetlne i dźwiękowe - j/w.
    Jeśli auto ciągnie czasem przyczepkę to i tak zazwyczaj jedną i tą samą, więc żarówki w przyczepce zgodnie z napięciem instalacji w aucie, ewentualnie zastosować reduktor napięcia do oświetlenia przyczepki (są gotowe) albo uniwersalne diodowe lampy 12/24V.
    4. Mostek między akumulatorami - nic do niego nie podłączać, ma łączyć akumulatory i nic więcej.
    5. Akumulatory wymieniać zawsze parami, na dwa identyczne najlepiej z tej samej serii. Raz na miesiąc skontrolować na poziom elektrolitu, zmierzyć jego gęstość (areometrem), ocenić czystość (wzrokowo), w razie potrzeby uzupelnić wodą destylowaną, zmierzyć napięcie spoczynkowe na akumulatorach, na obu ma być takie same. Klemy i słupki akumulatora sprawdzić czy nie zaśniedziałe, czy dobrze dokręcone, zabezpiczyć wazeliną techniczną przed utlenianiem i kwasem.
    Stosować ładowanie podtrzymujące, szczegóły w moim poprzednim poście. Raz na miesiąc warto podładować zwyklym prostownikiem, jeśli auto mało jeździ, nie zaszkodzi, a pomoże utrzymać akumulatory w formie.
    Akumulatory oczywiście muszą być solidnie zamocowane, ale to podstawa :-)
    6. Dodatkowe urządzenia 12V, wszystkie, bez wyjątku zasilać z przetwornicy 24/12V, po coś ona jest, w razie potrzeby zastosować o wiekszej mocy, albo dodatkową, nie są to drogie urzadzenia, w wykonaniu impulsowym mają niewielkie straty i rozmiary, przykładowa o obciążalności 12A (150W) kosztuje ok. 100zł i ma wymiary 10x10x6,5 cm.
    Nowsze auta mają zamontowaną fabrycznie przynajmniej jedną, czesto producent zabudowy dokłada kolejną albo i dwie nawet.


    A co to głównego problemu autora tematu, to tak jak napisalem w poprzednim poście, warto rozważyć montaż niezależnej instalacji z alternatorem 12V, bądź ładowanie istniejącego akumulatora rozwiazać poprzez przetwornicę, co już na początku koledzy sugerowali.

    Cały czas brakuje istotnych szczegółów, co to za motopompa i jaka jej moc rozrusznika (stawiam, że PO-5 i rozrusznik 0,6kW, no chyba, że coś nowszego, jakiś agregat wysokociśnieniowy).
    Padła propozycja wykorzystania solidnej, dobrze zabezpieczonej przetwornicy, ale nawet na słabszej ładującej akumulator 12V, wyposażonej w ogranicznik prądu maksymalnego, chociażby odpowiedniej mocy rezystor niewielkiej wartosci, całość ma szansę działać prawidłowo, przy ładowaniu buforowym akumulatorów głównych w remizie, oczywiście przetwornica pracuje wtedy także, ładując akumulator motopompy.
  • #70
    kraskun2000
    Level 10  
    Tu masz mocniejszą przetwornicę: http://nowyelektronik.pl/index.php?id_product=88965&controller=product
    Pozwoli na szybsze doładowanie akumulatora.

    Czyli rozumiem że kolega proponuje ww przetwornicę. Nie posiadamy takiego prostownika którego nie bał bym się zostawić na cały tydzień bez nadzoru. Czy bez ładowania buforowego głównych akumulatorów ta przetwornica też zda egzamin?
  • #71
    _siekier
    Level 22  
    A tak z ciekawości, to z jakiej OSP na terenie Zielonej Góry (no, ostatnimi latu się powiększyła, i rodzinę tam mam) kolega jest? Ja z OSP Piskorzów, Dolny Śląsk, okolice Dzierżoniowa, Świdnicy, wyjazdów mamy w tym roku już 30, w zeszłym 101.

    Nie żeby to była kryptoreklama, ale od tej którą podałeś wole wyroby firmy Azo Digital, polska produkcja, 5 lat gwarancji, niezła jakość, ceny adekwatne.
    A, radiostacje wypada zasilić z osobnej przetwornicy, bo w razie jak masz jedną na wszystko, i ona padnie, to lipa trochę, a radiostacja to jedna z najważniejszych rzeczy w takim aucie, masz tam pewnie fabryczną przetwornicę, jeśli jest gniazdko zasilania w kabinie 12V albo radio samochodowe na 12V. Jeśli nie znajdziesz, dostaw taką np PE-16, spokojnie wystarczy do radiotelefonu, 10A radyjko może szarpnąć ;-)

    A jakie rozwiązanie - tradycyjnie, to zależy od tego, jaką kasą na ten cel dysponujecie, czy prac mechanicznych się nie boicie i czy ktoś obeznany w elektryce samochodowej jest pod ręką. Starymi zgredami w szeregach, co to nic nie pozwolą zmienić, bo "przecież tak było i dzialalo" się nie przejmuj.
    Ładowanie buforowe, bezpieczne to niewielki koszt, w poprzednich postach podałem rozwiazanie.
    Skoro auto z 2005 roku, to już ma trochę cennej elektroniki. Co to dokładnie za auto i czy ma główny wyłącznik prądu i czy jest prąd wyłączany w czasie postoju? Jaki pobór prądu z akumulatorów na postoju? Jaka motopompa i moc jej rozrusznika? Może jakieś zdjęcia? To naprawdę przydatne informacje.
  • #72
    kraskun2000
    Level 10  
    _siekier wrote:
    A tak z ciekawości, to z jakiej OSP na terenie Zielonej Góry (no, ostatnimi latu się powiększyła, i rodzinę tam mam) kolega jest? Ja z OSP Piskorzów, Dolny Śląsk, okolice Dzierżoniowa, Świdnicy, wyjazdów mamy w tym roku już 30, w zeszłym 101.

    Nie żeby to była kryptoreklama, ale od tej którą podałeś wole wyroby firmy Azo Digital, polska produkcja, 5 lat gwarancji, niezła jakość, ceny adekwatne.
    A, radiostacje wypada zasilić z osobnej przetwornicy, bo w razie jak masz jedną na wszystko, i ona padnie, to lipa trochę, a radiostacja to jedna z najważniejszych rzeczy w takim aucie, masz tam pewnie fabryczną przetwornicę, jeśli jest gniazdko zasilania w kabinie 12V albo radio samochodowe na 12V. Jeśli nie znajdziesz, dostaw taką np PE-16, spokojnie wystarczy do radiotelefonu, 10A radyjko może szarpnąć ;-)

    A jakie rozwiązanie - tradycyjnie, to zależy od tego, jaką kasą na ten cel dysponujecie, czy prac mechanicznych się nie boicie i czy ktoś obeznany w elektryce samochodowej jest pod ręką. Starymi zgredami w szeregach, co to nic nie pozwolą zmienić, bo "przecież tak było i dzialalo" się nie przejmuj.
    Ładowanie buforowe, bezpieczne to niewielki koszt, w poprzednich postach podałem rozwiazanie.
    Skoro auto z 2005 roku, to już ma trochę cennej elektroniki. Co to dokładnie za auto i czy ma główny wyłącznik prądu i czy jest prąd wyłączany w czasie postoju? Jaki pobór prądu z akumulatorów na postoju? Jaka motopompa i moc jej rozrusznika? Może jakieś zdjęcia? To naprawdę przydatne informacje.


    Wszystkie informacje postaram się do jutra wieczora skompletować więc jesteśmy w kontakcie.

    Pozdrawiam
  • #73
    marianm68
    Level 17  
    kraskun2000 wrote:
    Tu masz mocniejszą przetwornicę: http://nowyelektronik.pl/index.php?id_product=88965&controller=product
    Pozwoli na szybsze doładowanie akumulatora.

    Czyli rozumiem że kolega proponuje ww przetwornicę. Nie posiadamy takiego prostownika którego nie bał bym się zostawić na cały tydzień bez nadzoru. Czy bez ładowania buforowego głównych akumulatorów ta przetwornica też zda egzamin?


    Zastosowanie tej przetwornicy wydaje się być rozwiązaniem dobrym: stosunkowo prostym i tanim.
    Ale kolego zwróć uwagę na informację w opisie: "Zakres napięcie wyjściowego 12 – 14 V ". Ty potrzebujesz napięcia w okolicach 14V żeby naładować akumulator (nie mniej niż 13,5V a najlepiej 13,8-14,2V).
    Jeśli trafisz na egzemplarz który daje napięcie w okolicach powiedzmy 12-13V to będzie konieczna ingerencja w elektronikę tej przetwornicy żeby uzyskać potrzebne napięcie. Jesteś gotów na takie przeróbki (jeśli w ogóle jest to możliwe)?

    Prawie równie dobrze można zrobić zasilacz np. na LM350 (trzeba dać kilka sztuk w zależności od wartości oczekiwanego prądu - odpowiednio połączyć) na odpowiednio dużym radiatorze. Konstrukcja prosta i bezpieczna. LM350 mają ograniczenie prądowe około 3A i zabezpieczenie termiczne. Regulacja napięcia umożliwia ustawienie właściwego napięcia ładowania.
    Taki zasilacz z regulowanym napięciem złożyć może praktycznie każdy i będzie działać. Ale też będzie nieźle grzać przy redukcji z 28V na 14V (około 42-55W na sztukę LM350 przy 3 amperach).
    I tu pojawia się największy problem: jak skutecznie odprowadzić energię cieplną? Co przy tak dużej mocy traconej będzie trudne i najprawdopodobniej spowoduje załączenie zabezpieczenia termicznego.
    Najprostsze reduktory (nie mylić z przetwornicą) są budowane na tego typu scalonych stabilizatorach liniowych - te o prądzie 3 - 6A.
    Ten na zdjęciu najprawdopodobniej też (charakterystyczny duży radiator, wymiary: 250x120x38mm ):
    Ładowania akumulatora 12V w samochodzie ciężarowym

    Jest to reduktor proponowany w poście 17.
    http://nowyelektronik.pl/index.php?id_product=54920&controller=product
    Nie wierzę że wytrzyma obciążenie prądem 20A do 2 minut (jak piszą na stronce), znacznie wcześniej zadziała zabezpieczenie termiczne - jeśli ma takie.
    Na większe prądy potrzebne są odpowiednio większe radiatory i tu praktyczniejsze są przetwornice.

    LM350 cena około 2 -3zł: https://sklep.avt.pl/uklad-scalony-lm350t.html
    a tu w mocniejszej obudowie: https://sklep.avt.pl/uklad-scalony-lm350k.html
  • #74
    Wawrzyniec
    Level 35  
    marianm68 wrote:
    Najprostsze reduktory (nie mylić z przetwornicą) są budowane na tego typu scalonych stabilizatorach liniowych - te o prądzie 3 - 6A.
    Ten na zdjęciu najprawdopodobniej też (charakterystyczny duży radiator, wymiary: 250x120x38mm ):
    Najczęściej takie reduktory budowane są na tranzystorach i diodach zennera i przy zwarciu lub przeciążeniu padają jak muchy.
  • #77
    ALIBABA I
    Level 26  
    Wawrzyniec wrote:
    marianm68 wrote:
    Najprostsze reduktory (nie mylić z przetwornicą) są budowane na tego typu scalonych stabilizatorach liniowych - te o prądzie 3 - 6A.
    Ten na zdjęciu najprawdopodobniej też (charakterystyczny duży radiator, wymiary: 250x120x38mm ):
    Najczęściej takie reduktory budowane są na tranzystorach i diodach zennera i przy zwarciu lub przeciążeniu padają jak muchy.
    Fajne są AZO