Podobnie się ma teraz sprawa jeśli chodzi o sklepy muzyczne czy rowerowe. Ale czy nie prościej nawet dać komuś "prowizję" za to, że trzyma to u siebie na szafce specjalnie dla mnie i mogę sobie dopasować i obejrzeć na żywo jak wygląda? Nie opłaca mi się kupić części za 50groszy by zapłacić 20 zł za kuriera i czekać przez weekend. WOlałbym dać za nią 1,20zł i mieć ją.
Nikompa pamietam od 1998 roku, zawsze po szkole szedłem kupowałem Kit, jakieś diody parę rezystorów i tranzystory do wiecznie palącego się wzmacniacza. Ale czynsze w Katowicach są tak wielkie, że nikt nie jest w stanie się utrzymać. Obok była dobra herbaciarnia, może jeszcze jest. Koło Wydziału Chemii był mały elektroniczny, ale padł 10 lat temu. Facet miał jakieś nietypowe narzędzia, skalpele i to wszystko w niskich cenach.
A jak się mają giełdy elektroniczne? Pamietam giełde na Dąbrówce Małej, potem ją przenieśli do Milowic.
Pomogłem? Kup mi kawę.