Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vitopend 100 dziwne zachowanie i kod błędu którego nie ma w instrukcji.

20 Mar 2017 22:57 3171 20
  • Poziom 8  
    Witam posiadam piec dwufunkcyjny Viessman Vitopend 100W, z pieca korzystam od ponad roku i do tej pory wszystko było ok. W dniu dzisiejszym musiałem odłączyć jeden grzejnik, spuściłem wodę, (zakręciłem główny zawór wody w mieszkaniu), zamontowałem powtórnie grzejnik dopuściłem wodę (ciśnienie ok 1,6 bar) i uruchomiłem piec. Piec normalnie grzeje wodę zarówno do użytku bieżącego jak i do ogrzewania mieszkania. Jednak jeżeli puści się ciepłą wodę, po zakręceniu jej, piec jeszcze przez chwilę pracuje, następnie wyłącza się dmuchawa, jednak pompa nadal chodzi. Sytuacja wygląda identycznie jeżeli chodzi o ogrzewanie, piec grzeje wodę do żądanej temperatury (drugie zdjęcie ), dmuchawa wyłącza się jednak pompa nadal pracuje, co skutkuje spadkiem temperatury wody (wyświetlacz na piecu, zdjęcie nr 3), oraz wzrasta ciśnienie na manometrze. Po wykonaniu resetu urządzenia pojawia się komunikat "03" oraz napis "serv". (pierwsze zdjęcie) Przeszukałem instrukcję pieca, szukałem informacji w internecie i nic nie udało mi się znaleźć. Dodam jeszcze, że grzejnik który demontowałem i ponownie montowałem odpowietrzałem ponad 10 razy i za każdy razem jest to samo:
    - odpowietrzam grzejnik,
    - ogrzewanie pracuje,
    - wyłączam piec,
    - włączam ponownie,
    - i znowu odpowietrzam grzejnik,
    i tak w kółko. Grzejnik jest przykręcony prawidłowo, nic nie kapie, ani się nie poci więc nie ma możliwości, żeby dostawało się "lewe powietrze" do instalacji.
    Jakieś propozycje, porady?
    Vitopend 100 dziwne zachowanie i kod błędu którego nie ma w instrukcji.Pompa2.jpg Download (1.67 MB) Vitopend 100 dziwne zachowanie i kod błędu którego nie ma w instrukcji.Praca.jpg Download (1.64 MB) Vitopend 100 dziwne zachowanie i kod błędu którego nie ma w instrukcji.Serv 0..jpg Download (1.48 MB)
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 14  
    Czy to na pewno jest vitopend a nie przypadkiem vitodens? W którym momencie jest właściwie to dziwne zachowanie? Co było powodem do wykonania resetu (jaki kod błędu)? Prawdopodobnie zamiast zresetować kocioł to uruchomiłeś tryb serwisowy. Według mnie wszystko działa dobrze. To nie jest zabawka.
  • Poziom 8  
    Dzięki za odpowiedź. Tak piec to na 100% Viessmann VITOPEND 100-W (dwufunkcyjny z zamkniętą komorą spalania). Dziwne zachowanie objawia się nie wyłączeniem pompy po zakończeniu grzania wody. Piec podgrzewa wodę do wskazanej temperatury (zdjęcie nr 2 praca) wskaźnik grzejnika, temperatury, oraz obecności płomienia i mocy palnika jest wyświetlany na wyświetlaczu, następnie po osiągnięciu odpowiedniej temperatury (zdjęcie nr 1 pompa) piec wyłącza palnik i powinien wyłączyć pompę co się nie dzieje (w dalszym ciągu jest wyświetlana ikona grzejnika) co skutkuje obniżeniem temperatury wody w piecu. Wyżej opisane zachowanie było powodem wykonania resetu. Reset został wykonany zgodnie z instrukcją ponieważ wykonywałem go już nie jednokrotnie. Ok może rzeczywiście uruchomiłem przypadkowo tryb serwisowy, w taki razie jak można go wyłączyć w tym piecu ?
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Jeżeli nie ma termostatu pokojowego a na pokrętle od grzejników nie jest ustawione "0" (czyli aktywny jest tryb zimowy) to pompa w kotle będzie działać bez przerwy. To jest prawidłowe działanie kotła.
  • Poziom 8  
    W instalacji występuje termostat pokojowy, który steruje pracą całego pieca.
  • Specjalista elektryk
    MasterP88 napisał:
    Dzięki za odpowiedź. Tak piec to na 100% Viessmann VITOPEND 100-W (dwufunkcyjny z zamkniętą komorą spalania). Dziwne zachowanie objawia się nie wyłączeniem pompy po zakończeniu grzania wody. Piec podgrzewa wodę do wskazanej temperatury (zdjęcie nr 2 praca) wskaźnik grzejnika, temperatury, oraz obecności płomienia i mocy palnika jest wyświetlany na wyświetlaczu, następnie po osiągnięciu odpowiedniej temperatury (zdjęcie nr 1 pompa) piec wyłącza palnik i powinien wyłączyć pompę

    Nie - pompa się wyłączy, po określonym czasie od wyłączenia termostatu pokojowego.

    MasterP88 napisał:


    co się nie dzieje (w dalszym ciągu jest wyświetlana ikona grzejnika) co skutkuje obniżeniem temperatury wody w piecu.

    Szybko przyrasta temp. , kocioł taktuje ? - problem z przepływem.

    MasterP88 napisał:

    Ok może rzeczywiście uruchomiłem przypadkowo tryb serwisowy, w taki razie jak można go wyłączyć w tym piecu ?

    Wyłącz kocioł z prądu i włącz ponownie.
  • Poziom 6  
    MasterP88 napisał:
    Piec normalnie grzeje wodę zarówno do użytku bieżącego jak i do ogrzewania mieszkania. Jednak jeżeli puści się ciepłą wodę, po zakręceniu jej, piec jeszcze przez chwilę pracuje, następnie wyłącza się dmuchawa, jednak pompa nadal chodzi. Sytuacja wygląda identycznie jeżeli chodzi o ogrzewanie, piec grzeje wodę do żądanej temperatury (drugie zdjęcie ), dmuchawa wyłącza się jednak pompa nadal pracuje, co skutkuje spadkiem temperatury wody (wyświetlacz na piecu, zdjęcie nr 3), oraz wzrasta ciśnienie na manometrze. Po wykonaniu resetu urządzenia pojawia się komunikat "03" oraz napis "serv". (pierwsze zdjęcie) Przeszukałem instrukcję pieca, szukałem informacji w internecie i nic nie udało mi się znaleźć


    Ja rowniez wylaczalem piec ale z powodu bledu F5. Zdemontowalem plyte glowna. Forumowicze sugerowali pomierzyc przekazniki K1 (wentylator) i K2 (pompa). Okazalo sie ze przekaznik K1 byl uszkodzony. Wiecej mozna przeczytac w watku tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16865355#16865355

    Wymienilem przekaznik i piec wrocil do zycie ALE
    Mam dokladnie taka sama sytuacje co ty masz teraz :(
    Pompa obiegowa jest caly czas wlaczona i NIGDY sie nie wylacza. Sprawdzilem 2 czujniki temperatury i sa sprawne. Pomierzylem napiecie na wyjscie przekaznika K2 i jest caly czas podawane 230 V na pompe :(

    Brak mi niestety wiedzy specjalistycznej z zakresu zasad funkcjonowania takiego pieca. Nie wiem co jeszcze mogloby powodowac wymuszanie zalaczania przekaznika K2 (pompa).
    Na pewno wielu forumowiczow mogloby sie wypowiedziec na ten temat.
    Sprawa jest dosc irytujaca poniewaz po udanej reanimacji plyty glownej (wymiana przekaznika) pojawil sie kolejny problem i nie wiem dlaczego tak sie stalo (a bardzo chcialbym zrozumiec) :)

    Na pewno schemat Vitopenda 100 WH1D pomoglby niesamowicie poniewaz jestem elektronikiem z pewnym doswiadczeniem i chetnie bym powalczyl w temacie :)
    Takze gdyby ktos dysponowal takim schematem bardzo prosze o udostepnienie :)

    Pozdrawiam,
    Marek
  • Specjalista elektryk
    Po wyłączeniu termostatu pokojowego, pompa pracuje cały czas?
    Nie wolno Tobie ingerować w płytę główną, wyobraź sobie, że zamiast pracującej pompy podawane jest napięcie na zespół gazowy bez wykrycia płomienia - to nie jest zabawka, nie piszę złośliwie, po prostu musisz być tego świadomy, jakie możesz później ponieść konsekwencje.
  • Poziom 6  
    kasprzyk napisał:
    Po wyłączeniu termostatu pokojowego, pompa pracuje cały czas?

    Tak.

    kasprzyk napisał:
    Nie wolno Tobie ingerować w płytę główną, wyobraź sobie, że zamiast pracującej pompy podawane jest napięcie na zespół gazowy bez wykrycia płomienia - to nie jest zabawka, nie piszę złośliwie, po prostu musisz być tego świadomy, jakie możesz później ponieść konsekwencje.

    Dzieki za uwage. Kompletnie sie z tym zgadzam.
    Uspokajam ze nie pragne wymuszac stanu na zadnym elemencie wykonawczym. Moim celem jest zdiagnozowanie problemu i naprawa jesli sie da. Mysle ze warto powalczyc dla nauki (no i sama plyta glowna nie jest tania bo to koszt 850 zl - pytalem w serwisie Viessmana)
    Niestety schemat ideowy pieca jest niezbedny poniewaz zabawa w sledzenie sciezek konczy sie pod ukladem SMD wlutowanym na PCB ;(

    Piec sam w sobie dziala poprawnie. Nie zglasza zadnego kodu bledu.

    Jesli ktokoliek posiada schemat prosilbym o udostepnienie na priv (i forum - chyba ze to lamie regulamin :P )
  • Specjalista elektryk
    W dostępnych mi materiałach nie spotkałem się ze schematem ideowym. Jako serwis nie wolno nam ingerować w elektronikę płyty.
    Zasada jest prosta, po wyłączeniu się termostatu pokojowego, następuje wyłączenie palnika oraz dobieg pompy (nie pamiętam dokładnie, może to być coś około 5min) jeżeli więc nie jest to problem z elementem wykonawczym (przekaźnik czy triak - patrzyłes co załącza pompę? ) to pozostaje procesor, inny element sterujący, ciężko powiedzieć.
  • Poziom 6  
    kasprzyk napisał:
    jeżeli więc nie jest to problem z elementem wykonawczym (przekaźnik czy triak - patrzyłes co załącza pompę? )


    Element qwykonawczy - wt wtym przypadku przekaznik nie jest problemem poniewaz juz go wymienilem. Po wlaczeniu Vitopenda-100 przekaznik odrazu dostaje napiecie na cewke i uruchamia pompe.
    W zwiazku zpowyzszym pozostaje sprawdzic elementy sterujace przed przekaznikiem (a wlasciwie pomiedzy CPU a przekaznikiem.

    kasprzyk napisał:
    W dostępnych mi materiałach nie spotkałem się ze schematem ideowym.


    Szkoda ale dzieki za odpowiedz :) Moze inny izytkownik znajdzie schemat w swoich przepastnych archiwach :)

    pozdrawiam!
  • Poziom 17  
    A co było uszkodzone w przekaźniku? Jak cewka dostała zwarcia międzyzwojowego to poleciał tranzystor sterujący tym przekaźnikiem. Typowe uszkodzenie jak cewka dostaje zwarcia. Zrób zdjęcie tej płyty ale takie nieporuszone żeby dało się przeczytać symbole scalaków.
  • Poziom 6  
    mariusz.lubicz napisał:
    A co było uszkodzone w przekaźniku?


    Styki wyjsciowe zeby bylo ciekawiej :)

    mariusz.lubicz napisał:
    Zrób zdjęcie tej płyty ale takie nieporuszone żeby dało się przeczytać symbole scalaków.


    Co za zbieg okolicznosci. Wlasnie zakonczylem moje drugie podejscie do plyty glownej i skontrolowalem elementy sterujace cewka przekaznika.
    ULN2003A. Po szybkim searchu w google pomierzylem "na zimno" wyjscia sterujace i wykrylem jedno "zwarcie" do masy :)

    Wniosek:
    ULN2003A nadaje sie do wymiany. To wersja SMD ale na szczescie mam hot aira wiec po wymianie dam znac jak mi poszlo....
    Dzieki za podpowiedzi !
  • Poziom 17  
    ULN jak się psuje to często widać na nim wypukłość lub lekkie przytopienie plastiku na środku. Takie kółeczko przegrzane. Jest lobby serwisowe straszące katastrofą przy naprawie płyt głównych pieców. A co to za płyta główna żeby dawać ULN2003 zamiast coś mocniejszego. co nie padnie przy byle zwarciu cewki pomiędzy zwojami? Tak samo taki ULN może otworzyć gaz i puścić go bez opamiętania. Na szczęście jest przed tym zabezpieczenie elektromechaniczne, niezależne od elektroniki.
  • Poziom 6  
    mariusz.lubicz napisał:
    ULN jak się psuje to często widać na nim wypukłość lub lekkie przytopienie plastiku na środku. Takie kółeczko przegrzane.


    Generalnie bylem przekonany o tym ze ULN jest kropniety i tak jak napisales, jest mala niepozorna kropka posrodku ukladu.

    mariusz.lubicz napisał:
    Jest lobby serwisowe straszące katastrofą przy naprawie płyt głównych pieców


    Tak. To prawda. Ale wydaje mi sie ze to jest zwiazane z bezpieczenstwem bardziej niz z niemoznoscia naprawy.
    Generalnie jesli amator zabierze sie za naprawe zegarka elektronicznego to jedynym ryzykiem po takiej naprawie jest to ze zegar moze co najwyzej nie pokazywac godziny lub pokazywac ja blednie.
    W przypadku pieca ryzyko jest wieksze w przypadku amatorow hobbystow :(
  • Poziom 17  
    pakamon2 napisał:

    Tak. To prawda. Ale wydaje mi sie ze to jest zwiazane z bezpieczenstwem bardziej niz z niemoznoscia naprawy.


    Jak widzisz to sam projekt płyty jest już niebezpieczny. Kto w "podobno" tak krytycznym urządzeniu stosuje ULN-a kiedy od zawsze wiadomo, że jak cewka padnie to ULN poleci i może spalić sąsiednie darlingtony w tym samym układzie, a jest ich 7.
    Jeszcze może być błąd projektowy. Np ULN jest za daleko przekaźnika i nie dano drugiej diody zabezpieczającej bezpośrednio przy przekaźniku albo COM w ULN nie był podłączony do V+ tego co zasila przekaźnik od góry.
    Skazywanie na wyrzucenie do śmieci płyty głównej za część wartą 50 groszy jest nieporozumieniem. Producenci i serwisanci by chcieli żeby cały piec wymienić na nowy jak spali się bezpiecznik. Projektant powinien przewidzieć taką usterkę.
    Amatorzy też naprawiają swoje samochody i tysiące innych rzeczy i nic z tego nie wynika, samochody funkcjonują.
    Najbardziej ekstremalnym przykładem są pralki, niektóre, w których nie można wymienić łożyska ani grzałki bez rozpiłowania dookoła bębna. Właściwie są nienaprawialne. Mnie się udało jedną naprawić, bo bęben kosztował 800, pralka 1200, a łożysko 20.
  • Poziom 6  
    mariusz.lubicz napisał:
    Skazywanie na wyrzucenie do śmieci płyty głównej za część wartą 50 groszy jest nieporozumieniem.

    +1

    mariusz.lubicz napisał:
    Amatorzy też naprawiają swoje samochody i tysiące innych rzeczy i nic z tego nie wynika, samochody funkcjonują.

    +1
  • Specjalista elektryk
    mariusz.lubicz napisał:

    ....Skazywanie na wyrzucenie do śmieci płyty głównej za część wartą 50 groszy jest nieporozumieniem. Producenci i serwisanci by chcieli żeby cały piec wymienić na nowy jak spali się bezpiecznik. Projektant powinien przewidzieć taką usterkę.
    Amatorzy też naprawiają swoje samochody i tysiące innych rzeczy i nic z tego nie wynika, samochody funkcjonują....
    ....Jest lobby serwisowe straszące katastrofą przy naprawie płyt głównych pieców..

    Na co ty czekasz, dlaczego jeszcze nie otworzyłeś swojej firmy serwisowej, skoro taki mądry jesteś?
    Kiedy ostatnio wzywany byłeś do jakiegoś wypadku, gdzie Ty jako osoba uprawniona byłeś ostatni przy urządzeniu które naprawiałeś i wystawiłeś poświadczenie - protokół o sprawności urządzenia?
    Prokurator zada Tobie jedno pytanie - czy miałeś uprawnienia/zgodę producenta do ingerencji w jego urządzenie i na tym się pytania skończą, gdzieś będzie miał tłumaczenia, że wymieniłeś przekaźniczek czy inną pierdołę.
    Myślisz, że jest jakiś producent, który pozwala nam na naprawy płyt? A może o takim słyszałeś - podpowiem Tobie, że mamy autoryzowany serwis większości firm dostępnych w Polsce na rynku - nikt nie zezwala nam na naprawę - tylko i wyłącznie podstawienie całego elementu 1:1, taniej jest im wysłać cały podzespół kiedy urządzenie jest na gwarancji zamiast kazać nam naprawić na miejscu? Nie wydaje mi się, a jednak przesyłają nową płytę.
    Jak to mówią, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - zrób uprawnienia gazowe, zacznij wystawiać protokoły ze swoich napraw, wtedy wróć na forum i zacznij się wypowiadać, zobaczymy czy dalej będziesz miał podobne zdanie.
  • Poziom 17  
    Płyty są produkowane zapewne w Chinach i nikt ich nie umie naprawić, bo producent je tylko ściąga i wstawia w piec :-)
    Natomiast płyta moim zdaniem była źle zaprojektowana skoro ULN wysiadł. Może najpierw psuł się ULN, nie dawał dobrej masy i styki nie miały siły się przełączyć co powodowało iskrzenie. Może wcale nie cewka przekaźnika była winna, a projekt cudownej płyty. A po drugie od tego nie będzie wybuchu, że ktoś wymieni ULN-a czy kondensator w zasilaczu. Natomiast wymiana płyty na nową to marnotrawstwo, to zaśmiecanie ziemi i jest nieekologiczne.
    Zawsze naprawiało się wszystko do czasu aż producenci wymyślili sobie cykl życia obliczony na kilka lat.
    Kolega wymieni tego ULN-a, dolutuje drugą diodę do samych nóżek przekaźnika, w kierunku zaporowym, i płyta pożyje mu dłużej... za 1 złotówkę za części.

    Dodano po 31 [minuty]:

    kasprzyk napisał:

    Myślisz, że jest jakiś producent, który pozwala nam na naprawy płyt ? a może o takim słyszałeś - podpowiem Tobie, że mamy autoryzowany serwis większości firm dostępnych w Polsce na rynku - nikt nie zezwala nam na naprawę - tylko i wyłącznie podstawienie całego elementu 1:1, taniej jest im wysłać cały podzespół kiedy urządzenie jest na gwarancji zamiast kazać nam naprawić na miejscu ? - nie wydaje mi się, a jednak przesyłają nową płytę.


    A po gwarancji co mają zrobić ci biedni klienci, którzy doświadczają celowego postarzania produktu, który ma przeżyć kilka lat i się zepsuć? Też mają iść po nową płytę za 850?
  • Specjalista elektryk
    Kolego nie rozumiemy się.
    Mi nie podoba się to, jak dzisiaj produkowane jest wręcz wszystko od pralki, auta, do omawianych kotłów itd. Elementy które kiedyś potrafiły pracować po naście, dziesiąt lat, teraz psują się po roku, a producent twierdzi że to materiał eksploatacyjny i daje na to gwarancję na 6 miesięcy! (nie będę pisał o co konkretnie chodzi) to jest chore i zgadzam się z Tobą, że tak nie powinno być. Tylko musisz też nas zrozumieć, albo spojrzeć na wszystko od innej strony, jeżeli dojdzie już do krytycznej sytuacji, ( zapalenia, podczadzenia, zalania, zniszczenie mienia) Ty, bierzesz odpowiedzialność całkowicie na siebie, bo nie masz najmniejszych szans w obronie przed dużym molochem reprezentowanym przez grono prawników. Będziesz się tłumaczył, że wlutowałes tylko element sterujący a oni, poproszę o udowodnienie, że nie uszkodziłes przy tym jakiegoś innego elementu zabezpieczającego, a jako ostatni byłeś przy urządzeniu, a kogoś winnego zawsze muszą wskazać.
  • Poziom 17  
    No tak, to jest wytłumaczenie. Na gwarancji niech dadzą i cały drugi piec jak im taniej wysłać niż naprawić :-) Ja to rozumiem ale po gwarancji nie ma powodu żeby nie próbować naprawiać. Zbierasz te płyty główne po wymianach to możesz je naprawić i wystawić na Allegro jako osoba prywatna :-)