Witajcie,
Może zacznę tak, przyjechał do mnie klient na wymianę bezpiecznika od kierunkowskazów, powiedział że coś zaśmierdziało i kierunki przestały działać.
Dla pewności ściągnąłem kierownicę aby zobaczyć w jakim stanie jest przekaźnik od kierunkowskazów, co wiązało się z odłączeniem akumulatora.
Po poskładaniu wszystkiego podłączeniu akumulatora wszystko okej zamykam maskę i nagle czuję zapach palącej się izolacji.
Teraz tak przy wyłączonym zapłonie czyli kluczyków nie ma w stacyjce podłączam akumulator po około 10 minutach czuć zapach palenia się czegoś w instalacji lewa strona okolice amortyzatora. podłączyłem miernik po podłączeniu jakieś urządzeniu pobiera 17.51 ampera. Wiązkę oglądałem macałem czy się nie nagrzewa bo w tamtym miejscu jest wiązka ale, ani się nie grzeje ani nie widać śladów okopcenia.
Sytuacja jest na tyle dziwna że, jeżeli ruszę przekaźniki, które są koło akumulatora napięcie spada do 0,1 ampera. Po pewnym czasie problem wraca.
Taka sama sytuacja jest jeśli ruszę wiązką, która się znajduję właśnie w okolicach amortyzatora w środku kabiny nic nie czuć.
Problem jest na tyle niejasny, że jeżeli chce znaleźć jakąkolwiek usterkę to po ruszeniu wiązką coś się rozłącza i problem znika. Może ktoś miał podobną sytuację i wie co jest w okolicy nie wiem podszybia, amortyzatora, błotnika od strony kierowcy.
Ciężko w takim stanie oddać klientowi auto, sam chciałbym spać spokojnie i nie chciałbym aby mu się nagle coś zapaliło.
Z góry dziękuję za odpowiedź
Może zacznę tak, przyjechał do mnie klient na wymianę bezpiecznika od kierunkowskazów, powiedział że coś zaśmierdziało i kierunki przestały działać.
Dla pewności ściągnąłem kierownicę aby zobaczyć w jakim stanie jest przekaźnik od kierunkowskazów, co wiązało się z odłączeniem akumulatora.
Po poskładaniu wszystkiego podłączeniu akumulatora wszystko okej zamykam maskę i nagle czuję zapach palącej się izolacji.
Teraz tak przy wyłączonym zapłonie czyli kluczyków nie ma w stacyjce podłączam akumulator po około 10 minutach czuć zapach palenia się czegoś w instalacji lewa strona okolice amortyzatora. podłączyłem miernik po podłączeniu jakieś urządzeniu pobiera 17.51 ampera. Wiązkę oglądałem macałem czy się nie nagrzewa bo w tamtym miejscu jest wiązka ale, ani się nie grzeje ani nie widać śladów okopcenia.
Sytuacja jest na tyle dziwna że, jeżeli ruszę przekaźniki, które są koło akumulatora napięcie spada do 0,1 ampera. Po pewnym czasie problem wraca.
Taka sama sytuacja jest jeśli ruszę wiązką, która się znajduję właśnie w okolicach amortyzatora w środku kabiny nic nie czuć.
Problem jest na tyle niejasny, że jeżeli chce znaleźć jakąkolwiek usterkę to po ruszeniu wiązką coś się rozłącza i problem znika. Może ktoś miał podobną sytuację i wie co jest w okolicy nie wiem podszybia, amortyzatora, błotnika od strony kierowcy.
Ciężko w takim stanie oddać klientowi auto, sam chciałbym spać spokojnie i nie chciałbym aby mu się nagle coś zapaliło.
Z góry dziękuję za odpowiedź