Mam dziwne zachowanie samochodu. Po przekręceniu kluczyka, napięcie na akumulatorze wynosi 12,7V, po włączeniu silnika, przez 3 sekundy pracuje fajnie, potem nagle jest takie dziwne "brum", coś się dołącza, wzrasta napięcie do 13,6 - 13,7V. Kontrolki w aucie się rozjaśniają, prawdopodobnie załącza się alternator, ale dlaczego cały silnik głośniej pracuje a w okolicach alternatora buczy? Sprzęgło kierunkowe alternatora, było niedawno wymieniane i nie przeskakuje ani nie trzeszczy. Czy te buczenie nie jest objawem zacierające się łożyska na alternatorze lub coś w tym stylu? Napięcie ładowania, wydaje się, że jest za niskie. Gdy jadę na BC, mam maksymalnie 14.1V. Pozdrawiam.