witam,
mam pacjenta Opel meriva 1,7 dti 2003r.
Problem z odpalaniem. Sprawdziłem świece żarowe i przekaźnik świec żarowych.
W przekaźniku puściły zabezpieczenia które ponownie zlutowałem. Teraz okazuje się że po wyłączeniu silnika świecę nadal są zasilane napięciem 9,1V. Po paru minutach ponownie puszczają zabezpieczenia w przekaźniku świec. Przekaźnik jest wtedy mocno rozgrzany.
Sprawdziłem przekażnik miernikiem. Pomiędzy pinem 30 a G1 jest 9,8 ohma, pomiędzy 30 a G2 1,2 ohma.
Można ratować ten przekaźnik czy po prostu wymiana na nowy?
Będę wdzięczny za każdą pomocną odpowiedz.
mam pacjenta Opel meriva 1,7 dti 2003r.
Problem z odpalaniem. Sprawdziłem świece żarowe i przekaźnik świec żarowych.
W przekaźniku puściły zabezpieczenia które ponownie zlutowałem. Teraz okazuje się że po wyłączeniu silnika świecę nadal są zasilane napięciem 9,1V. Po paru minutach ponownie puszczają zabezpieczenia w przekaźniku świec. Przekaźnik jest wtedy mocno rozgrzany.
Sprawdziłem przekażnik miernikiem. Pomiędzy pinem 30 a G1 jest 9,8 ohma, pomiędzy 30 a G2 1,2 ohma.
Można ratować ten przekaźnik czy po prostu wymiana na nowy?
Będę wdzięczny za każdą pomocną odpowiedz.