Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Punto 1/1999/ - Punto przy niskich temteraturach nie odpala

carbon_45 30 Mar 2017 22:21 435 2
  • #1 30 Mar 2017 22:21
    carbon_45
    Poziom 12  

    Witam wszystkich forumowiczów.
    Kupiłem używany Fiat Punto 1.1 z 1999 roku i mam problem z uruchomieniem silnika poniżej 8 stopni C. Silnik zapala mi dosłownie na 1 sekundę i gaśnie. Kręcenie rozrusznikiem nic nie daje. Podpiąłem prostownik do akumulatora i kręciłem robiąc przerwy co jakieś 20 - 30 sekund. W między czasie zadzwoniłem do mechanika i on powiedział mi, żebym zdjął jedną klemę z akumulatora. Nie zrobiłem tego. Czy ma to jakiś niekorzystny wpływ na komputer samochodowy podczas ładowania akumulatora.
    Samochód był na warsztacie u mechanika i on tego nie usunął. Teraz gdy jest już cieplej, to on mi zapala na dotyk, lecz jest jedno ale. Punto zapala mi dopiero od temperatury otoczenia, powyżej 7 C. Do 6 C nie mam żadnych szans, żeby zapalił, lecz jak temperatura wzrośnie powyżej 7 C, to zapala na dotyk. W dniu 28.03.2017, przed godziną 22:00, było 8 C, poszedłem sprawdzić i zapalił mi od razu. Po godzinie było już tylko 6 C, spróbowałem ponownie i już nie uruchomił się. Mam też do wymiany sondę Lambda, bo on mi pali 10 litrów na sto. Czy ma to coś wspólnego z tym objawem, czy też jest jakiś inny czujnik temperatury otoczenia, który wpływa na start silnika.
    Pozdrawiam
    Janusz

    0 2
  • #2 31 Mar 2017 02:16
    Uszol 1990
    Poziom 29  

    Sprawdź czujnik temperatury silnika.

    0
  • #3 17 Lip 2017 16:27
    carbon_45
    Poziom 12  

    Witam.
    Ten samochód był cały czas sprawny. Ja ze względu, że nie mam słuchu (wszczepiony implant), kręciłem rozrusznikiem mimo, że on mi już zapalił i właśnie to było tym powodem, że gasł mi po dwóch trzech sekundach kręcenia tym rozrusznikiem. Ja to słyszałem, ale nie zdawałem sobie z tego sprawy, że to jest tego przyczyną. Przyszedł starszy mechanik i dopiero on zwrócił mi uwagę na to, że jak odpali w pierwszych sekundach, to mam przestać kręcić. To była racja. Po tym zapalał mi od ręki w tych pierwszych sekundach, a ja zapłaciłem mechanikowi na warsztacie za nic, bo on przy nim nic nie zrobił. Jednak tu mi coś nie pasuje. Czy silnik musi gasnąć jak już odpali, mimo że kręci się rozrusznikiem?
    Wymieniłem sondę Lambda, chyba niepotrzebnie, bo teraz po nocy silnik mi zapala i zaraz gaśnie, dopiero za drugim lub trzecim razem zapali ale w dziwny sposób, bo zapali, ma ułamek sekundy zwłoki i już wtedy pali normalnie. Później tego już nie ma. Teraz silnik pali mi niecałe 6 litrów na 100 Km. Czy trzeba też wymienić czujnik temperatury powietrza dolotowego.

    Pozdrawiam
    Janusz

    0