Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stary piecyk Junkers jednofunkcyjny do c.w.u. - zapala po kilku próbach

01 Kwi 2017 13:04 2358 4
  • Poziom 12  
    Mam problem ze starym piecykiem do podgrzewania ciepłej wody marki Junkers (model WR 250-5 KB). Po zakupie mieszkania okazało się, że po dłuższej przerwie (np. po nocy) piecyk zapala się i podgrzewa wodę od razu. Kwestia sekundy. Niestety wyłączenie wody i próba ponownego włączenia kończy się tym, że trzeba czasami trzy razy zakręcać i odkręcać kran, by w końcu piec załapał.

    Zamówiłem fachowca od gazu, przeczyścił urządzenie, wymienił elektrodę, skasował 150zł i powiedział, że za rok spokojnie znowu widzimy się na serwisie. Niestety niecałe 6-7 miesięcy później sytuacja się znowu się powtórzyła i piec z każdym dniem co raz gorzej się zapalał. Zamówiłem tym razem fachowca autoryzowanego Junkers. Wymienił elektrodę, przeczyścił, 200 zł wziął i powiedział, że teraz powinno być ok. i za 1,5 roku się widzimy. Mija właśnie może 8 miesiąc i muszę powiedzieć, że znowu jest tragicznie z tym piecem. Rano odpala się od razu. Po jakimś czasie chce umyć zęby to odpala za drugim razem. Potem żona coś chce wodę odkręcić to zapala za czwartym razem. A puszczenie wody w kuchni (jest bardzo oddalona od pieca) kończy się tym, że zapala albo za 6 razem, albo puszczamy ciepłą wodę w łazience (np. za 3 razem odpala), idziemy do kuchni, puszczamy ciepłą wodę i wracamy zakręcić w łazience.

    I teraz mam pytanie. Czy jestem skazany na wizyty serwisu co pół roku za 200 zł by ten piec normalnie działał, czy może koszt takie elektrody nie jest duży i mógłbym ją sam wymieniać, czy może są jakieś lepsze elektrody niż pierwsza lepsza jaka jest u mnie montowana czy może warto rozważyć zakup nowego piecyka?
  • Poziom 35  
    Ile lat ma ten piecyk? Jeśli sporo, to uważam, że trzeba rozebrać zespół wodny, przeczyścić wszystkie kanały znajdujące się w nim, wymienić membranę (może być zużyta - np. mieć mikropory, które trudno dostrzec). Co do elektrody, to wątpię, by ją trzeba było znów wymienić. Może trzeba przeczyścić i lepiej ustawić. Może świeczka jest źle ustawiona w stosunku do elektrody (lub ma za mały płomień i nie ogrzewa elektrody jonizacyjnej). Może być mikroprzełącznik (tzw. mikrus) do wymiany (jeśli to jest w miarę nowoczesny piecyk, z mikroprzełącznikiem).
    W ogóle to w jakim stanie jest nagrzewnica? Jeśli jest przepalona, to wtedy warto pomyśleć o nowym piecyku, gdyż sama nagrzewnica to niemalże 30% kosztów piecyka. Domyślam się, że zapłon jest bateryjny. Jeśli tak, to czy baterie są alkaliczne (do piecyków daje się zawsze alkaliczne) - cynkowo-węglowe się do tych celów nie nadają. Jeśli jest z zapłonem z hydrogeneratora, to przyczyną może być też ten generator (one się lubią psuć).
  • Poziom 12  
    Model piecyka to WR 250-5 KB.
    Jak był ostatnio u mnie fachowiec z serwisu Junkersa to wymienił elektrodę, oczyścił i powiedział, że teraz już nie powinno się nic dziać. A obecne działanie piecyka jest dokładnie takie samo jak sprzed jego wizyty.

    PS jest iskra, jest płomyk pomocniczy. Po kilkunastu próbach zapalenia (słychać iskrę) płomyk pomocniczy gaśnie. Zakręcenie wody i jej ponowne odkręcenie na nowo zapala płomyk pomocniczy i daje iskrę.

    PS 2 w sieci znalazłem jeszcze poradę, że jak raz się zapala bez problemu, a kolejne razy robią problem to powodem może być uszkodzony ogranicznik temperatury zabezpieczenia przed przegrzaniem się nagrzewnicy. Czy jest to możliwe?

    PS 3 zdenerwowany sytuacją spróbowałem sprawdzić sposób z oczyszczeniem elektrody papierem ściernym. Odkręciłem dwie śruby, wyjąłem elektrodę, lekko oszlifowałem papierem ściernym i skręciłem. Póki co kocioł załącza się ładnie. Ale z ostateczną oceną poczekam jeszcze parę dni. Nigdy nie chciałem się "bawić" w rozbieranie tych piecyków, ale tak naprawdę co pół roku pojawiał się problem z zapalaniem. Może przeczyszczenie elektrody pomoże.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Czyste elektrody i dobrej jakości baterie (ciężkie o dużej pojemności średnio ok. 7, 5zł/szt. ). Dalej właściwe ustawienie pokrętła przepływu wody. Najczęściej max w prawo i cofnąć. 1/4 obrotu. Dalej czyste perlatory na wylewkach baterii. Płomień na palniku powinien być niebieski, jeżeli jest żółty i się zbija, terma jest do czyszczenia. Płomień nie może wychodzić poza obrys nagrzewnica bo stwarza to zagrożenie podtrucia czadem.... Jeżeli często wraca możliwe że terma była pobieżnie oczyszczoną i brudny palnik okopca elektrody. Do konserwacji należy: zdjąć i umyć nagrzewnicę, zdjąć i umyć czopuch, rozebrać i umyć palnik, zajrzeć do komina, sprawdzić szczelność i zabezpieczenia.
  • Poziom 12  
    Dziękuję serwisszulborski.pl za szczegółowe wyjaśnienie i opis.
    Na pewno skorzystam jak będzie problem często powracał.

    Ogólnie po wyczyszczeniu elektrody przeze mnie na początku kwietnia problem z zapalaniem ustał. Teraz prawie po miesiącu trochę dłużej czasami zapala, ale nadal za pierwszym razem.

    Póki co problem uważam za rozwiązany.