Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
MetalworkMetalwork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jeep Cherokee 2.5 - Wtrysk sterujący

02 Kwi 2017 22:02 3207 30
  • Poziom 9  
    Czy mogę przedłużyć przewód elektryczny wtrysku sterującego . Padł mi wtrysk w Jeep Cherokee 2.5 , mogę kupić wtrysk sterujący od Chrysler Voyager 2.5 oba samochody ten sam producent oba mają ten sam silnik Verona Motori. Jedyny szkopuł w tym że Chrysler we wtrysku ma krótki przewód jeep potrzebuje długi. Jeszcze jedną możliwością która przychodzi mi do głowy to zamiana wtrysków miejscami w głowicy wtedy obeszło by się bez lutowania. Która opcja jest dopuszczalna.
  • MetalworkMetalwork
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Magnus99 napisał:

    Czy mogę przedłużyć przewód elektryczny wtrysku sterującego

    Przewodu wtryskiwacza nie przedłużaj tylko instalację samochodową.....
  • Poziom 9  
    spróbuje rozwiązania które samo przyszło mi na myśl, przeniosę wtrysk sterujący z pierwszego cylindra na czwarty. W końcu dawkowanie paliwa zależy od rezystancji a czy jest mierzona ona z pierwszego czy z czwartego cylindra wydaje mi się nie istotne. Choć mogę się mylić.
  • MetalworkMetalwork
  • Poziom 33  
    Możesz zamieniać, bo tam jest pompa z rozdzielaczem. Sterownik nie wie który wtrysk aktualnie podaje.
  • Moderator Samochody
    żałosna udręka napisał:
    Możesz zamieniać, bo tam jest pompa z rozdzielaczem. Sterownik nie wie który wtrysk aktualnie podaje.


    W takim wypadku po co wtrysk pilotujacy? Byłem przekonany, że zamiana wpłynie na pracę silnika. Przepraszam jeżeli wprowadziłem w błąd.
  • Moderator Samochody
    żałosna udręka napisał:
    Możesz zamieniać, bo tam jest pompa z rozdzielaczem. Sterownik nie wie który wtrysk aktualnie podaje.

    Zastanów się, co napisałeś.
  • Poziom 31  
    Tutaj Gładysek ładnie to opisał :http://wtryskiwacz.com.pl/a_czujnik_ruchu_iglicy_wtryskiwacza_nbf.html
  • Poziom 33  
    robokop napisał:
    Zastanów się, co napisałeś.
    Co napisałem źle? Sterownik raz na dwa obroty wału koryguje rzeczywisty początek wtrysku. Nie rozpoznaje kolejności cylindrów, bo skąd ma mieć taka informację? Nawet w VP44 nie rozpoznaje, a tam jest chyba 37.
  • Moderator Samochody
    żałosna udręka napisał:
    Nie rozpoznaje kolejności cylindrów, bo skąd ma mieć taka informację

    A informacja o korekcji dawek poszczególnych cylindrów, to przepraszam - skąd się bierze? Do tego VP 44 ma czujnik obrotów pompy - czemu on ma służyć?
  • Poziom 33  
    Teraz wpadłem na to, ze sterownik właśnie z NBF ma informacje który jest w suwie pracy. Zamiana nie spowoduje błędu, tylko pomyłkę w diagnostyce, ale jeździć będzie normalnie. Kolo foniczne w VP44 jest takie same dla każdego cylindra, wiec nie jest po to by określić kolejność. Zamieniałem już kiedyś wtrysk sterujący miejscami i działało. Takie było zasadnicze pytanie.
  • Poziom 33  
    Czyli jaki będzie błąd?
  • Moderator Samochody
    Czujnik wtryskiwacza - sygnał niewiarygodny zapewne, bądź poza zakresem, do tego przypadkowe sterowanie kąta wtrysku tylko w funkcji obrotów i brak korekcji wtrysków. Zapalona pomarańczowa kontrolka i zredukowany power?
  • Poziom 33  
    Mam nadzieje ze się nie obrazisz jak powiem ze mnie nie przekonałeś. W BMW m47 odłączenie czujnika nie wywołuje zaświecenia lampki, ani trybu awaryjnego, chociaż błąd się zapisuje. To tak jako ciekawostka. Nissan Atleon na VP44 w ogóle nie ma sterującego i działa. Moze Magnus99 za eksperymentuje i się dowiemy?
  • Moderator Samochody
    Zgłębiłeś tajniki budowy i działania pomp VP37 i VP44? Przy VP44 masz czujnik obrotów pompy, plus czujnik położenia wału - one określają kolejność cylindrów i ich suwy - rozdzielacz tylko mechanicznie otwiera/zamyka poszczególne sekcje pompy. W VP 37 masz czujnik wału i czujnik wzniosu iglicy wtryskiwacza - tu z kolei one dyktują sterownikowi kolejność cylindrów i ich fazę. Odliczanie zaczyna się od 3-go cylindra, dla potrzeb regulacji korekcyjnej dawki i kąta wtrysku. Elektrozawór przestawiacza jest sterowany właśnie na podstawie wskazań czujników wału i sprzężenia zwrotnego w postaci czujnika wzniosu. W VP44 masz koło foniczne w pompie - zawór przestawiacza jest otwierany dla wskazań czujnika wąłu i uzyskanego przesunięcia sygnału przyspieszenia początku tłoczenia wskazanego przez czujnik obrotów pompy. Łapiesz różnicę? Benzyniak z odpiętą sondą lambda tez będzie pracował - ale bez korekcji sprzeżenia zwrotnego ilości tlenu w spalinach, tylko na podstawie zaprogramowanych map i obliczonego obciążenia silnika.
  • Poziom 33  
    Zasadniczo się zgadzam z jednym zastrzeżeniem. Obydwie pompy sa tłokowo-rozdzielaczowe, wiec żaden czujnik nie zmieni kolejności wtrysku. Nie będzie żadnego błędu w kompie przy zamianie miejscami wtrysku, bo nie ma innego czujnika dla porównania, czy to trzeci czy pierwszy. Kola zamachowe maja tylko po tyle magnesów ile jest cylindrów. Kolo foniczne w VP44 tez ma identyczne wycięcia dla każdego cylindra. Wiec skąd sterownik ma się zorientować, ze pierwszy to nie pierwszy tylko trzeci i w ogolę po co? Gdyby czujników wzniosu byłoby więcej to oczywiście nic nie można by zamieniać. Ale konstruktorzy uznali ze wystarczy kontrola co dwa obroty walu, a nie dla każdego cylindra.
  • Moderator Samochody
    Nie łapiesz niuansów. Korekcje dawki masz nie dla grupy czy pary wtrysków, ale dla każdego pojedynczego wtryskiwacza. Skąd sterownik wie, który cylinder się spóźnia i trzeba go podlać? Kolejności wtrysku oczywiście, nic nie zmieni bo to jest "zaprogramowane" mechaniczne na stałe. Zobacz - w benzynie przy wtrysku grupowym czy półsekwencyjnym, będziesz miał ogólnikowy komunikat "missfire detected". Przy wtrysku sekwencyjnym już będziesz miał wskazane, na którym cylindrze masz ten missfired. W dieslu z VP37 do tego służy właśnie czujnik wzniosu iglicy - wskazuje że na 3-cim cylindrze masz fazę sprężania i zapłonu i że następny będzie cylinder nr. 4-2-1. Inaczej musiałbyś mieć czujnik wałka rozrządu - bo w tej pompie nic innego nie obrazuje fazy cyklu dla sterownika.

    Dodano po 7 [minuty]:

    żałosna udręka napisał:
    Ale konstruktorzy uznali ze wystarczy kontrola co dwa obroty walu, a nie dla każdego cylindra.
    Przecież dwa obroty wału korbowego, to jeden pełen cykl pracy silnika?
  • Poziom 33  
    robokop napisał:
    Korekcje dawki masz nie dla grupy czy pary wtrysków, ale dla każdego pojedynczego wtryskiwacza.

    VP37 nie ma korekcji dawki dla poszczególnych cylindrów, bo mechanicznie jest to niewykonalne. Stąd także miedzy innymi wniosek, ze nie ma znaczenia na którym mierzy.
  • Moderator Samochody
    żałosna udręka napisał:
    VP37 nie ma korekcji dawki dla poszczególnych cylindrów, bo mechanicznie jest to niewykonalne. Stąd także miedzy innymi wniosek, ze nie ma znaczenia na którym mierzy.

    http://forum.vw-passat.pl/threads/44578-1-9-tdi-grupa-013?p=448709#post448709
    Jeep Cherokee 2.5 - Wtrysk sterujący
    Powiedz mi proszę, do czego Twoim zdaniem w ogóle potrzebny jest wtrysk sterujący?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    mkbwewe napisał:
    Pompa to VP36, nie ma fizycznej możliości różnicowania dawki paliwa dla poszczególnych cylindrów
    Powiedz mi proszę więc, cóż to za parametry są ukazane na tym obrazku:
    Jeep Cherokee 2.5 - Wtrysk sterujący
    W dodatku straszne idiotyzmy tu wypisują:
    Jeep Cherokee 2.5 - Wtrysk sterujący
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    mkbwewe napisał:
    Nie rozumiem skąd Twój arogancki, ironiczny ton...

    Bardzo dobrze wiesz, więc nie zadawaj głupich pytań. Dwa razy edytowałeś post #21, brzmiał on nieco inaczej pierwotnie.
    mkbwewe napisał:
    Chcesz powiedzieć, że nastawnik dawki macha tym pierściem co każdy wtrysk i nadąża z różnicowaniem dawki dla wszystkich cylindrów
    Jak inaczej wytłumaczyć screen z programu diagnostycznego i opis z książki? Innej metody regulacji dawki tam nie ma.
    mkbwewe napisał:
    W skrócie wtryskiwacz z czujnikiem ma być włożony do gniazda cylindra numer 1, nie 2 nie 3 nie 4.

    To w którym gnieździe ma siedzieć, zależy chyba tylko i wyłącznie od konkretnej aplikacji - silnika i oprogramowania EDC. Renault miało w pierwszym od strony rozrządu, grupa VAG w 3. VM jak widać też ma w "1" i co za tym idzie, żeby spełniał on swoją funkcję czujnikową, właśnie tylko i wyłącznie w tym miejscu ma być. Więc wniosek jest taki, że EDC jednak rozpoznaje nr. cylindra na którym aktualnie odbywa się cykl wtrysku paliwa. Jeszcze jedno - zmierz prąd nastawnika w trakcie pracy, tylko oscyloskopem, nie multimetrem.
    Do tego można załącznik poczytać - https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=5417188#5417188
  • Poziom 33  
    robokop napisał:
    Powiedz mi proszę, do czego Twoim zdaniem w ogóle potrzebny jest wtrysk sterujący?
    Jest potrzebny do określenia różnicy pomiędzy rzeczywistym katem wtrysku a zadanym. Druga funkcja dla celów diagnostycznych, określenie który cylinder jest aktualnie w pracy. Screen z VCDS-a pokazuje sprawność cylindrów, bez jednego bo jeden sterownik przyjmuje jako wzorcowy korekcja 0. Oczywiście mogę się mylić, ale praca silnika z korekcją poprzez szybkie wachlowanie pierścieniem, wyglądałaby mniej więcej jak praca z nastawnikiem pełnym opiłków. Zakładając że jest taka korekcja dawki, to do jakich obrotów działa? Tak jak wtrysk wstępny w EDC15 do 2000 obr/min? W kwestii formalnej tam rzeczywiście siedzi VP36 wtrysk z komora wstępną jak słusznie zauważył mkbwewe.
  • Moderator Samochody
    żałosna udręka napisał:
    W kwestii formalnej tam rzeczywiście siedzi VP36 wtrysk z komora wstępną jak słusznie zauważył mkbwewe.
    Tyle że to akurat jest bez znaczenia, dla poddanego zagadnienia. Elektrycznie to te same pompy.
    żałosna udręka napisał:
    Druga funkcja dla celów diagnostycznych, określenie który cylinder jest aktualnie w pracy. Screen z VCDS-a pokazuje sprawność cylindrów, bez jednego bo jeden sterownik przyjmuje jako wzorcowy korekcja 0
    Nie dla celów diagnostycznych - dla celu ustalenia prędkości poszczególnych cylindrów i wyrównania pracy.
    żałosna udręka napisał:
    Zakładając że jest taka korekcja dawki, to do jakich obrotów działa?
    Podejrzewam że do jakichś tam obrotów, przekraczających obroty biegu jałowego. Przy wyższych obrotach, nieznaczna różnica pracy cylindrów nie będzie odczuwalna.
    żałosna udręka napisał:
    Oczywiście mogę się mylić, ale praca silnika z korekcją poprzez szybkie wachlowanie pierścieniem, wyglądałaby mniej więcej jak praca z nastawnikiem pełnym opiłków

    W złą stronę idziesz. Nastawnik pełen opiłków, to zacinająca się ramka elektromagnesu w szczelinie - EDC widząc zbyt małą prędkość obrotową silnika, dokłada prądu do elektromagnesu, żeby z czujnika położenia nastawnika odczytac w końcu poprawną wartość, zgodną z zadaną. Prądu dokłada zbyt dużo, sygnał z czujnika jest zbyt duży, więc prądu ujmuje, żeby wartości się zgadzały - stąd masz szarpanie, bo różnica położenia pierścienia, a co za tym idzie dawki jest znaczna. Przy regulacji korekcyjnej i płynnie działającym układzie, ruchy są minimalne - więc szarpania nie czuć, praca silnika staje się wyrównana, pomimo różnej sprawności cylindrów - wszystkie generują zbliżone przyspieszenie prędkości obrotowej wału korbowego. poczytaj załącznik z linka który wkleiłem, postaram się znaleźć więcej, przejżyście opisanych informacji. Jeep Cherokee 2.5 - Wtrysk sterujący
  • Poziom 9  
    żałosna udręka napisał:
    Możesz zamieniać, bo tam jest pompa z rozdzielaczem. Sterownik nie wie który wtrysk aktualnie podaje.


    Fajnie że wywołałem taką dyskusję, zrobiłem za poradą i przedłużyłem przewód z wiązki.
    Powiem też jak radziłem sobie z brakiem dynamiki przy padniętym wtrysku, otóż wpadł mi do głowy pomysł aby oporność wtrysku sterującego zastąpić opornikiem wpiętym zamiast wtrysku. Opornik 100 Om nie przynosił najmniejszej zmiany w pracy silnika podczas jazdy, eksperymentowałem dalej przez różne wartości, najlepszy efekt dała kombinacja od 260 do 280 Om. Jazda na biegach od 1 do 4 nie różniła się od jazdy ze sprawnym wtryskiem, przyśpieszanie zaś na piątym biegu szło znacznie wolniej. Próbowałem też z większymi wartościami niestety oczekiwanego efektu nie było .
  • Moderator Samochody
    Magnus99 napisał:
    Próbowałem też z większymi wartościami niestety oczekiwanego efektu nie było .

    Bo i nie będzie. Zasymulowałeś obecność czujnika - co nie znaczy że rezystor zaczął generować sygnał. Zmieniła się sygnatura błędu, z "Czujnik wzniosu iglicy - przerwa w obwodzie", na "czujnik wzniosu iglicy brak sygnału/sygnał niezrozumiały".
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Art.B napisał:
    Uważam, że koncepcja zakładająca konieczność umieszczenia wtrysku z NBF w konkretnym cylindrze jest błędna. Z
    Przeczytaj jeszcze raz to co napisales.