Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szafy RackSzafy Rack
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Warystor 250V czy 275V jako zabezpieczenie urządzenia pracującego w sieci

superviper 08 Kwi 2017 16:42 13842 53
  • #31
    Adamcyn
    Poziom 36  
    aksakal napisał:
    U nas napięcie sieci 220V - nie duża, lecz jednak różnica.

    Chodziło mi raczej o wahania - wpis 2#.
  • Szafy RackSzafy Rack
  • #32
    CYRUS2
    Poziom 39  
    Zabezpiecznne przed wzrostem napięcia w sieci 230V to trudna sprawa.

    Możesz zabezpieczyć tak. Posterować RCD 30mA porzez trasil + rezystor.
    Polega to na tym, że wywołujesz prąd IΔ 100mA w RCD 30mA i RCD wyłącza.
    Transil z rezystorem (1W) włączasz pomiędzy L-PE na wyjściu RCD.
    Transil jest dokładnym elementem.
    Możesz sobie dobrać napięcie wyłączenia stosując odpowiedni transil.
    Napięcie wyłączenia możesz ustawić nawet 275VAC. Nawet 250V VAC
    (daleko od 400V)
    Będzie to odpowiednik funkcyjny twojego układu.
    Czas wyłączenia określa czas reakcji samego RCD.
    Czas wyłączenia będzie poniżej 50msek.
    W tym układzie robi zabezpieczenie firma ETI-POLAM.
    Nie są potrzebne dodatkowe topiki.
    Nie robisz prądów zwarciowych.
    Zabezpieczenie ma wydajność nawet 40A(jak RCD) i obejmuje wszystkie gniazdka podłączone do RCD.

    Ja wolę urządzenia które po ustąpieniu przepięcia automatyczne załączają napięcie. Tego sam nie zrobisz. Dużo elektroniki.
  • #33
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolega, CYRUS2 ! A jesteś pewny, że nawet takie super współczesne i, zwyczajnie, super drogie urządzenia, z użyciem, jak mówisz DUZO ELEKTRONIKI, zabezpieczają pewną i gwarantowaną obronę od awaryjnych sytuacji ? Na żal , to co obiecuje reklama, nie zawsze otrzymuje potwierdzenie w realnym życiu! Bywają i takie nieprzyjemności z samą obroną .

    Warystor 250V czy 275V jako zabezpieczenie urządzenia pracującego w sieci Warystor 250V czy 275V jako zabezpieczenie urządzenia pracującego w sieci
  • #34
    CYRUS2
    Poziom 39  
    aksakal napisał:
    A jesteś pewny, że nawet takie super współczesne i, zwyczajnie, super drogie urządzenia, z użyciem, jak mówisz DUZO ELEKTRONIKI,
    Po pierwsze to producent też może zrobić partactwo.
    Na tym zdjęciu jest niestety kiepski zasilacz.
    Wdać uszkodzenie od strony zasilacza - nie przekaźnika wykonawczego.
    Sam kontroler w rozdzielnicy powinien być być odporny na impulsy 4kV.
    Takie sa wymagania na sprzęt w rozdzielnicy.
    Dioda 1N4007 wytrzymuje tylko 1,5 kV.
    Sprawa druga -zasilacz może ulec uszkodzeniu. Tam powinno być zabezpieczenie samego kontrolera.
    Ten układ na zdjęciu bierze sporo prądu. Wiec konstrukcja dobrego zasilacza to wysokie wyzwanie.
    Przetwornica na 12V pracująca w zakresie napięć 100V AC - 500VAC
    Obudowa jest mała na taka ilość elektroniki i wysokie napięcie.
    To urządzenie nie jest dedykowane do ochrony przed wzrostem napięcia
    w sieci do do 400V.
    Maksymalne napięcie pracy polskich przekaźników napięciowych jest 450VAC (F&F). Maksymalne. Pytanie czy długotrwałe.

    Przepisy nie przewidują żadnych zabezpieczeń przed awariami sieci.
    Dlaczego - nie wiadomo, bo awarie są, dużo ich nie ma ale są.
    Od producenta sprzętu niczego się nie dowiesz. Napięcie maksymalne to 230V + 10%..
    Ile sprzęt wytrzyma - tego nikt nie wie.
    Przypuszczam, że sprzęt wytrzyma jeden półokres napięcia 400V.
    Czy dłużej wytrzyma tego nie wiem.
  • Szafy RackSzafy Rack
  • #35
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Z wszystkiego, że napisałeś można podsumowywać - które urządzenie nie kupuj - wszystko jedno kupisz kota w worku z niewiadomymi właściwościami i możliwymi negatywnymi wynikami użycia . A oto pieniądze, i nie małe, można wyrzucić na wiatr . I jak każdy kulik swoje błoto chwali, tak i każdy producent w reklamie twierdzi, że jego produkcja sama, sama ... Każde urządzenie obrony składa się z elementów i czym elementow więcej, tym więcej szans, że oddzielne z elementów będą uszkodzone i przy awarii w sieci i urządzenie obrony i to, co ta obrona broniła razem pójdą z dymem . Lecz nie będziemy sceptykami i spodziewamy się na to, że postęp techniczny nie będzie bez ruchu..
  • #36
    CYRUS2
    Poziom 39  
    aksakal napisał:
    Z wszystkiego, że napisałeś można podsumowywać - które urządzenie nie kupuj - wszystko jedno kupisz kota w worku z niewiadomymi właściwościami i możliwymi negatywnymi wynikami użycia .
    Chwileczkę - to kolega pokazał spalone urządzenie z rosyjskimi literami.
    Kogo kolega podsumowuje ?
    Każdy jest konsumentem i nie może sprawdzić tego co kupuje.
    Często nawet pomierzyć.
    W tym dziale to często - elektryk ze wszystkimi papierami i partaczy instalację.
    Był nawet taki temat: jak poznać elektryka fachowca ?

    Intencją moich postów był to, że warystor nie gwarantuje zabezpieczenia sprzętu przed wzrostem napięcia w sieci.

    Jest w sprzedaży dokładnie takie urządzenie jak podał schemat kolega.
    To typowa listwa przeciwprzepięciowa z warystorem i z bezpiecznikiem.
  • Szafy RackSzafy Rack
  • #37
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    I że z tego, że z rosyjskimi literami ? Elementy tychże samych firm .
  • #38
    CYRUS2
    Poziom 39  
    aksakal napisał:
    I że z tego, że z rosyjskimi literami ? Elementy tychże samych firm .
    Tylko tych samych firm.
    Ludzie w Polsce kupują chemię prywatnie przywożoną z Niemiec - tych samych firm. Nie z powodu ceny.
    Widziałem takie urządzenia. Sam nie wiem w jakim celu są produkowane.
    Do zabezpiezpieczania nie są potrzebne potencjometry, ustawiane zakresy, ani ten wskaźnik.
    Podobnie z ochronnikami typu "D" 800V.
    Nie znam urządzeń,które potrzebują ochronnika 800V.
  • #39
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Ech kolega CYRUS2 ! Prowokujesz mnie! Jeśli my bracia - Słowianie nie zdolne czynić swoją produkcję lepszej jakości, to po co skarżyć się na to, że należy korzystać resztkami z pańskiego stołu ?

    Dodano po 26 [minuty]:

    I jeszcze do twoich słów o tym, że warystor nie gwarantuje obrony, dodam - nie tylko warystor, ale i wszystkie inne wyroby też . Na tym etapie stanu technicznego postępu, maksymalnie, na co są zdolne wszystkie reklamowane wyroby obrony - w najlepszym wypadku minimalizować straty przy awariach, a w gorszym - same stają się przyczyną awarii.
  • #40
    CYRUS2
    Poziom 39  
    aksakal napisał:
    Ech kolega CYRUS2 ! Prowokujesz mnie! Jeśli my bracia - Słowianie nie zdolne czynić swoją produkcję lepszej jakości, to po co skarżyć się na to, że należy korzystać resztkami z pańskiego stołu ?

    Ja się nie skarżę. Nie prowokuję kolegi.
    aksakal napisał:
    I jeszcze do twoich słów o tym, że warystor nie gwarantuje obrony, dodam - nie tylko warystor, ale i wszystkie inne wyroby też.
    Tu się z kolegą zgadzam.
    Jest CP-709 z czasem reakcji 100 msek.
    Na dodatek wyrób niekompletny, bo wymaga dodatkowego stycznika.
    Jak wygląda reszta parametrów - nie wiem.
    Cytat:
    Na tym etapie stanu technicznego postępu, maksymalnie, na co są zdolne wszystkie reklamowane wyroby obrony - w najlepszym wypadku minimalizować straty przy awariach, a w gorszym - same stają się przyczyną awarii.
    Nikt nie widzi konieczności stosowana zabezpieczeń.
    Klient jest taki :
    superviper napisał:
    Chodzi mi o jak najlepsze i najtańsze zabezpieczenie komputera przed przepięciami. Dom jednorodzinny. W rozdzielni zabezpieczenie klasa B+C.
    Ma być tania chińszczyzna z dobrymi papierami.
  • #41
    szyszko
    Poziom 11  
    Madrik napisał:

    ...
    Jednak jak ci piorun trafi w sieć, to naprawdę niewiele pomogą powyższe środki.

    Owszem tyle, że nie koniecznie, od tego powinien zadziałać sprawny rozłącznik i odgromniki na podstacji.
    Jeżeli zaś dom jest wolno stojący to powinien mieć własne niezależne uziemienie (porządna "szyna" wkopana 6m w głąb ziemi, ale proponuje, by zrobił to fachowiec). Na jakość dostarczanej energii od operatora nic nie poradzisz, ale PODSTAWĄ jest porządna instalacja zasilania lokalu/domku. Zalecana instalacja typu TN-S (PE z oddzielnym N) ew. TN-C-S z PE+N (PEN). Układ TN-C stosuje się raczej ostatecznie, gdy masz starą instalacje podtynkową tylko dwu przewodową (dwa kable wychodzącą ze ściany do gniazdek).

    Dodatkowo zatem podstawową rzeczą to założone obligatoryjnie zabezpieczenia przepięciowego na każdą fazę już w WLZ (WLZ masz pewnie zaplombowane, ale możesz spokojnie przepięciówkę założyć za WLZ z licznikiem - nawet w domu w skrzynce z bezpiecznikami. Kolejnym etapem zabezpieczenia sieci jest założenie w domu przed bezpiecznikami "S" różnicówki (przeciw porażeniówki) 25A/0,03A (powinna być, zaraz za przepięcówką, w przypadku zasilania "siłą" tj. 3 fazami, również zaraz za 3 przepięcówkami - jedna potrójna różnicówka (2x4 pin), a dopiero na samym końcu zwykłe bezpieczniki S-ki B lub C).

    W tym wszystkim nie zapominając o zasadach, że przewód uziemienia PE nie może być nigdzie przerwany (żadnym bezpiecznikiem, czy urządzeniem), jeżeli musi być łączony to kostką tak dużej średnicy, by obydwa końce przewodów przechodziły "na wylot" obok siebie stykając się fizycznie, czyli przez dwie śruby we/wy złącza kostki, a śruby po godzinie jeszcze raz dokręcone. W przypadku PEN połączenie PE z N wyłącznie tylko w jednym punkcie od razu w skrzynce z bezpiecznikami w domu, bez absolutnie żadnych ponownych połączeń w gniazdkach, (bo np. będziesz mięć napięcie kilku Volt pomiędzy N i PE - to bywa normalne). Średnica drutu PE 6mm Cu, pozostałe połączenia w skrzynce z bezpiecznikami drutem Cu min. 4mm.

    Dopiero potem stosujemy dodatkowe zabezpieczenia w gniazdkach, typu listwy filtrujące, itp.


    Pozdrawiam.

    PS. Jeżeli zaś, tak jak ktoś napisał, pojawia się "faktyczne" napięcie 400V po odłączeniu N - świadczy to o wadliwie połączonej instalacji i wymaga niezwłocznej ingerencji elektryka z kwalifikacjami!
  • #42
    CYRUS2
    Poziom 39  
    szyszko napisał:
    Owszem tyle, że nie koniecznie, od tego powinien zadziałać sprawny rozłącznik i odgromniki na podstacji.
    Bzdura kolego. Nie powinien zadziałać.
    Nie masz "zielonego pojęcia" o zjawiskach związanych z wyładowaniem.
    szyszko napisał:
    Jeżeli zaś dom jest wolno stojący to powinien mieć własne niezależne uziemienie
    A co to jest inne, zależne uziemienie ?
    szyszko napisał:
    (porządna "szyna" wkopana 6m w głąb ziemi, ale proponuje, by zrobił to fachowiec).
    Piszesz jak mechanik.
    Fachowiec to niby lepiej macha łopatą ?
    Amator pisze co ma być wkopane, a fachowiec podaje parametry.
  • #43
    szyszko
    Poziom 11  
    CYRUS2 napisał:
    Bzdura kolego. Nie powinien zadziałać.

    Owszem jeżeli podstacja nie jest właściwie konserwowana (te izolatorki po 1.5 metra i szyny trzeba co pół roku oczyszczać oraz kontrolować stan styków zarówno rozłączników jak i przekaźników). Nie wiem jak u Kolegi, ale u mnie w W-wa działają poprawnie - takie przygaśniecie światła w trakcie burzy to właśnie oznaka, że zadziałał:-) ale faktem jest, że czym dalej od miasta tym gorzej to wygląda (spotkałem się z brakiem siatek odgradzających, o braku mat nie wspomnę - dobrze, że agregaty i osuszacze powietrza nie są na stanie).
    Jednakże przyznam koledze rację, bo z praktyki wiem, że tzw. końcowe podstacje najczęściej szlak trafia, co przeważnie kończy się odcięciem zasilania całej wsi (w układzie np. trójnikowym gdzie zasilanie do podstacji idzie z dwóch miejsc, lub bardziej rozbudowach takie rozwiązania działają, nawet gdy piorun uderzy w przewód 15KV na słupie, to odbiorca nawet nie zauważa tego dalej mając bez żadnych przepięć prąd w gniazdku, po za chwilowym spadkiem napięcia spowodowanym czasem działania przekaźnika). Konserwuje podstacje, więc wiem raczej o czym piszę:-) Akurat ja osobiście nie zajmuje się instalacją na słupach, ale słyszę jak przeklinają moi koledzy. Największym problemem są nie konserwowane i skorodowane zrzutniki, gdzie 5kg młotek nie pomaga, stan uziemienia słupa i montowane na nich trafa, gdzie dopiero ktoś się tym zaczyna interesować jak jest już za późno, albo właśnie piorunek walnie.
    Tu faktycznie nawet teoretycznie, gdy piorun uderzy w takie trafo na słupie (w którym umówmy się, że zab. przepięciowe jest prowizoryczne), to odbiorcy nie mający własnych zabezpieczeń, nie mają żadnych szans, gdyż czas przepływu prądu "z nadwyżka" do podstacji oddalonej kilka km jest większy jak do odbiorcy obok. Dla tego w WLZ operator ma obowiązek zamontować odbiorcy zwykłe przepięciówki jednorazowe, które w większości przypadków się sprawdzają. Oczywiście dodatkowe zabezp. każdej fazy w domu za WLZ (wielkości normalnego bezpiecznika) jest jak najbardziej wskazane, podobnie jak założenie różnicówki (przeciwporażeniówki) max 25A/0,03A, która wbrew pozorom wiele daje.

    Takie rozwiązanie jest o wiele bardziej pewne i skuteczne niż najlepsze listwy zabezpieczające, pomijając porządny aktywny UPS. Niestety całego domu pod UPS nie podłączy sobie zwykły kowalski, bo to nie szpital, gdzie kilka UPS'ów wielkości szafy zasila awaryjnie budynek do czasu automatycznego uruchomienia generatora:-(

    CYRUS2 napisał:
    A co to jest inne, zależne uziemienie ?

    Czy mierzyłeś kiedyś różnice potencjału w wolno stojącym budynku pomiędzy PE, a metalową instalacja wodną? Przykład wzięty z życia, osoba która ogrzewa dom gazem z własnego zbiornika, lub punkt tankowania LPG musi zainstalować oddzielną instalację uziemiającą. W przypadku tej osoby różnica potencjałów pomiędzy sieciowym "PE", a zamontowanym przez firmę, która się w tym specjalizuje wynosiła prawie 60V, w przypadku stacji tankowania było to 47V. To również prawa fizyki, gdyż "PE" do wolno stojącego domku odbiorcy nie jest doprowadzane kilku cm szyną, a sam pkt. uziemienia też nie znajduje się na WLZ u odbiorcy (co najwyżej płytki prowizoryczny - kilkukrotnie wymieniając skrzynki sama szyna wychodziła i bynajmniej nie dla tego, że była przerwana w wyniku skorodowana). Nie znam się na instalacjach LPG, ale podejrzewam, że ów wymóg odrębnego uziemienia nie jest przypadkowy.

    CYRUS2 napisał:
    Piszesz jak mechanik.

    Weźmiesz na siebie umieszczenie schematu i dokładnego opisu instalacji? Ja nie, bo to stworzenie dla domowych amatorów elektryków (którzy o pewnych rzeczach nie mają pojęcia) potencjalne bezpośredniego zagrożenia, a nie zabraknie chętnych, by to samemu wykonać na podstawie umieszczonego przez nas opisu, w dodatku w oparciu o to co będą akurat mieli pod ręką! (np. różnicówka wymaga przecięcia N-ki, a nie zliczę ile razy już widziałem zamontowaną różnicówkę, która była tylko po to żeby być, poskręcane kombinerkami druty jako łączenie, lub crossy PE z N w gniazdkach itd... i te tłumaczenia "przecież mój szwagier czy mąż bardzo dobrze zna się na elektryce)

    CYRUS2 napisał:
    Fachowiec to niby lepiej macha łopatą? Amator pisze co ma być wkopane, a fachowiec podaje parametry.

    Nie fachowiec robi projekt i mówi co gdzie i jak trzeba wykonać, a wykonawca lub pracownik robi to, po czym ów fachowiec sprawdza poprawność wykonania, dokonuje pomiarów i podpisuje się pod tym przystawiając iminą pieczątkę z nr. uprawnień i nr. telefonu. Ja robiąc coś prywatnie również się pod tym podpisuje przystawiając pieczątkę imienną elektryk z nr. uprawnień i nr. tel., zaś w pracy mamy imienne pieczątki z funkcją, nazwą firmy i nr. ident. oraz druga małą z nr. ident. do "kontrolek" itp.

    Pozdrawiam.
  • #44
    CYRUS2
    Poziom 39  
    szyszko napisał:
    Nie wiem jak u Kolegi, ale u mnie w W-wa działają poprawnie - takie przygaśniecie światła w trakcie burzy to właśnie oznaka, że zadziałał:
    To wcale nie oznacza że jest ochrona.
    200 m kabla ziemnego (Warszawa)bez żadnego ochronnika spowodowuje sprowadzenie przepięcia do poziomu nie stanowiącego zagrożenia.
    Zagrożenia od przepięcia.

    Przygasanie światła bywa - ale z innego powodu.
    Iskiernik powoduje podanie fazy na PEN(N) i to powoduje zadziałanie zabezpieczenia.
    Odbiorca jest zasilany międzyfazowym do momentu zdziałania zabezpieczenia.
    Międzyfazowe 400V AC -a nie przepięcie- powoduje uszkodzenie odbiorników.
    Czas reakcji zabezpieczenia = wyłączenie iskiernika jest dość długi.
    szyszko napisał:
    podobnie jak założenie różnicowi (przeciwporażeniówki) max 25A/0,03A, która wbrew pozorom wiele daje.
    Nie ma czegoś takiego kolego. Fachowiec i takie rzeczy wypisuje.
    RCD 30mA to ochrona tylko przeciw-porażeniowa.
    Nie jest to ochrona przeciw-przepięciowa.

    CYRUS2 napisał:
    A co to jest inne, zależne uziemienie ?

    szyszko napisał:
    Czy mierzyłeś kiedyś różnice potencjału w wolno stojącym budynku pomiędzy PE, a metalową instalacja wodną ?
    Od kiedy rura wodna jest uziemieniem ?
    Doucz się kolego na temat zasad działania instalacji.
    Rura wodna nie jest uziomem ani uziemieniem.
    Rura woda nie jest elementem instalacji elektrycznej.

    Szanowny kolego !
    Rura wodna jest objęta połączeniem wyrównawczym głównym.
    Połączenie wyrównawcze główne działa inaczej niż PE.
    Jest stosowane w innym celu. Twoje pomiary są bez sensu.
    Jak się mierzy to trzeba najpierw wiedzieć co się mierzy i co element mierzony ma robić. Takiej wiedzy koledze brakuje.
    szyszko napisał:
    Przykład wzięty z życia, osoba która ogrzewa dom gazem z własnego zbiornika, musi zainstalować oddzielną instalację uziemiającą. W przypadku tej osoby różnica potencjałów pomiędzy sieciowym "PE", a zamontowanym przez firmę, która się w tym specjalizuje wynosiła prawie 60V
    Tak może pisać tylko amator.
    To co piszesz zaprzecza ekwipotencjalizacji budynku.
    W przypadku uderzenia pioruna a także potencjału przywleczonegobędzie zagrożenie.
  • #45
    szyszko
    Poziom 11  
    Witam,

    CYRUS2 napisał:
    Iskiernik powoduje podanie fazy na PEN(N) i to powoduje zadziałanie zabezpieczenia.
    Odbiorca jest zasilany międzyfazowym do momentu zdziałania zabezpieczenia.
    Międzyfazowe 400V AC -a nie przepięcie- powoduje uszkodzenie odbiorników.

    Dla tego stosuje się instalację 5 przewodową do użytkownika, gdzie PE jest oddzielone od N. Również dla tego odchodzi się od TN-C, TN-C-S z PEN i przechodzi się na TN-S, gdzie można zastosować zabezpieczenia już na poziomie zasilenia budynku. Nie dla tego ADM wymieniają instalacje na nową w pionach aż do WLZ lokatora (5 żyłową 6mm Cu) przystosowaną do TN-S, bo mają za dużo pieniędzy, są po prostu do tego obligowani przepisami.
    U mnie w domu przy 3 fazowej instalacji i mocy 13kW, po rozłączeniu przewodu N-utral , w gniazdku pozostaje po lewej stronie faza L1, po drugiej (tam gdzie idzie "N") prawej stronie NIC - mierzone 0,2V w odniesieniu do bolca PE, zaś pomiędzy lewą stroną z L2 i PE jest 232V AC.

    CYRUS2 napisał:
    Czas reakcji zabezpieczenia = wyłączenie iskiernika jest dość długi.

    Dla tego wyraźnie na piśmie zalecany jest montaż indywidualny przez odbiorcę własnego zabezpieczenia przepięciowego i przeciw-porażeniowego za WLZ (w obu przypadkach dostępny jest szeroki wachlarz z parametrami), co może zrobić każdy elektryk, gdyż nie wymaga naruszenia plomb. Jest to jednorazowy wydatek i nie są to kolosalne koszty, za to znaczące dla bezpieczeństwa. W przypadku mieszkań NIE własnościowych powinien zrobić to nieodpłatnie elektryk z ADM (za części raczej musimy zapłacić sami, choć gdy była niedawno wymieniana instalacja w budynku to jest sposób, by zrobili to na swój koszt, ale przeważnie wiąże się to z kuciem i wymianą w lokalu całej instalacji).

    CYRUS2 napisał:
    Nie ma czegoś takiego kolego. Fachowiec i takie rzeczy wypisuje.
    RCD 30mA to ochrona tylko przeciw-porażeniowa.
    Nie jest to ochrona przeciw-przepięciowa.

    Po pierwsze nie przypominam sobie, bym gdziekolwiek napisał, że różnicówka to zabezpieczenie przeciwprzepięciowe, tylko jako kolejny element zabezpieczenia sieci, który również na piśmie jest zalecany do zamontowania indywidualnego przez odbiorcę (nakazywać można tylko w przypadku nowych instalacji, gdyż prawo nie działa wstecz).
    Co do RDC owszem jest coś takiego, być może zbyt skrótowo to napisałem ale elektryk powinien wiedzieć o co chodziło. 25 to wartość prądu In (może równie dobrze być i 40A - ale to bez sensowne przepłacanie za styki, bo w budynkach i domkach mieszkalnych nie stosuje się na WLZ większej S-ki jak 25A na fazę!), zaś wartość 0,03A (30mA) to Idn (jest to optymalna wartość jego zadziałania dla przeciętnego Kowalskiego, mniejsze wartości stosuje się raczej do ukierunkowanych zastosowań).

    W przypadkach np. gdy abonent wnioskuje o podwyższenie mocy i instalację siły, to za warunek stawiane jest zainstalowanie przepięciówki i różnicówki za WLZ w podawanej specyfikacji, tak samo traktując jak obligatoryjne wstawienie S'ki o podanej wartości na WLZ. Inaczej nici z odbioru i montażu licznika 3 fazowego. Dla tego za każdym razem gdy umawia się ktoś na instalacje licznika, wymaga się obecności elektryka, który robił daną instalację i podpisał się pod papierami. W razie jakichś problemów może on od razu dokonać poprawek, ew. napisać oświadczenie, że zobowiązuje się do "doinstalowania" różnicówki tak, by odbiorcy warunkowo założyć licznik i dostarczyć energię do lokalu (zresztą z tego co pamiętam, to obecne normy nakazują różnicówki i traktuje się to bezwzględnie przy 3 fazowej instalacji i gniazdach - za odstępstwo od tego można uznać np. bezpośrednie podłączenie urządzeń jak kuchenka elektryczna, bez zastosowania po drodze IP44).

    CYRUS2 napisał:
    Doucz się kolego na temat zasad działania instalacji.
    Rura wodna nie jest uziomem ani uziemieniem. Rura woda nie jest elementem instalacji elektrycznej.

    Bardzo przepraszam kolegę, ale również nie przypominam sobie bym gdziekolwiek napisał o tym, że rura wodna stanowi PE czy też stanowi część instalacji elekt. !!! Bardzo proszę nie przypisywać mi rzeczy których ewidentnie jednoznacznie nie stwierdziłem! W przeciwieństwie do kolegi podaje konkretne przykłady z życia jakie widziałem 10-ki razy również u ludzi w domach!!! Mając TN-C i instalacje dwu kablową zamiast zawołać elektryka, pobierali uziemienie od rur do pralek i lodówek, "bo w instrukcji napisali, że muszą być uziemione, bo się popsują", przemilczę przypadki podłączania się do kranów, gdzie dalej były plastikowe rury, podobnie jak przypadki pretensji, że na wtyczce od kablówki mierzył sobie gostek woltomierzem napięcie i ma 0V, a prąd go kopie jak wkłada do TV każąc mi doziemiać kablówkę i był wielce obrażony, że nie zrobiłem tego, tylko kazałem mu zadzwonić do dostawcy, by zainstalował mu separator typu TRIS, po za tym nie robi się tego "po omacku", tylko widząc gniazdo wkłada się wtyczkę bez dotykania gniazda, wtedy go nie będzie "kopało", a za chiny ludowe nie wytłumaczysz panu czym różni się m.cz, od w.cz. (tu kilka mV potrafi rąbnąć prawie jak sieciówka, z tą różnicą, że w przypadku w.cz. od kablówki lub anteny za oknem, jest to niegroźne z uwagi na napięcie i natężenie, o ile ktoś nie ma rozrusznika serca itp., w przeciwieństwie do 230V m.cz. Oczywiście w przypadku w.cz. proponuję trzymać się z daleka od kabli dosyłowych 16 czy grubszych !!! - w domu macie max 6 i tylko kilka dBmV - nie współmiernie mniejsze wartości!)

    CYRUS2 napisał:
    To co piszesz zaprzecza ekwipotencjalizacji budynku.
    W przypadku uderzenia pioruna a także potencjału przywleczonego będzie zagrożenie.

    Nie znam się na instalacjach LPG tak jak napisałem wyraźnie. Stwierdziłem tylko fakt tego co zmierzyłem na życzenie klienta, bo twierdził, że go czasami "prąd kopie". Z tego co się orientuje "LPG" działa _prawdopodobnie_ w układzie TT, gdzie jak jak kolega zapewne wie mamy do wyboru uziemienia indywidualne, grupowe i zespołowe.

    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
  • #46
    CYRUS2
    Poziom 39  
    CYRUS2 napisał:
    Iskiernik powoduje podanie fazy na PEN(N) i to powoduje zadziałanie zabezpieczenia. Odbiorca jest zasilany międzyfazowym do momentu zdziałania zabezpieczenia. Międzyfazowe 400V AC -a nie przepięcie- powoduje uszkodzenie odbiorników.
    szyszko napisał:
    Dla tego stosuje się instalację 5 przewodową do użytkownika, gdzie PE jest oddzielone od N.
    Na pewno nie z tego powodu.
    szyszko napisał:
    Dla tego za każdym razem gdy umawia się ktoś na instalacje licznika, wymaga się obecności elektryka, który robił daną instalację i podpisał się pod papierami. W razie jakichś problemów może on od razu dokonać poprawek, ew. napisać oświadczenie, że zobowiązuje się do "doinstalowania" różnicówki
    Elektryk robi instalacje i nie zakłada RCD ? Elektryk RCD zamontuje tylko jak go zmuszą grożąc nieodebraniem ?
    Co to za elektryk ?
    szyszko napisał:
    zresztą z tego co pamiętam, to obecne normy nakazują różnicówki i traktuje się to bezwzględnie przy 3 fazowej instalacji i gniazdach
    W jednofazowej to nie bezwzględnie ?
    Gdzie twoje kwalifikacje ?
    szyszko napisał:
    Bardzo przepraszam kolegę, ale również nie przypominam sobie bym gdziekolwiek napisał o tym, że rura wodna stanowi PE czy też stanowi część instalacji elekt. !!! Bardzo proszę nie przypisywać mi rzeczy których ewidentnie jednoznacznie nie stwierdziłem!

    Proszę bardzo - post # 43
    szyszko napisał:
    Czy mierzyłeś kiedyś różnice potencjału w wolno stojącym budynku pomiędzy PE, a metalową instalacja wodną? Przykład wzięty z życia, osoba która ogrzewa dom gazem z własnego zbiornika, musi zainstalować oddzielną instalację uziemiającą.
  • #47
    szyszko
    Poziom 11  
    CYRUS2 napisał:
    ....
    W jednofazowej to nie bezwzględnie ?
    Gdzie twoje kwalifikacje?
    ...


    Szkoda mojego czasu na jałowa dyskusję z kimś kto pisząc takie rzeczy chyba czuje się niedowartościowany i uważa za alfe i omegę pozbawioną samokrytyki. Otworzyć Wikipedię i przepisać z niej parę słów każdy potrafi, ale jak to sie ma do praktyki i rzeczywistości tego już tam nie napisali.
    Temat uważam DLA MNIE za zamknięty, więc możesz pisać do składu desek, bo ja na pewno tego nie przeczytam, podobnie jak ktoś kto ma poukładane w głowie.

    PS. Tylko idiota i bezwzględny służbista zostawił, by całą rodzinę bez prądu, bo ktoś nie założył różnicówki w instalacji 1-fazowej w normalnym domu. Dla tego przymyka się oko na takie rzeczy i każe pisać oświadczenie. ENDE.
  • #48
    Helec
    Poziom 9  
    Wracając do tematu to chciał bym zapytać:

    Jest jakakolwiek możliwość zabezpieczenia instalacji w domu mieszkalnym oraz odbiorników w nim, przed uderzeniem pioruna w linie napowietrzną nN? Przy takim wyładowaniu w bardzo krótkim czasie napięcie wzrasta do wielkich wartości. Jakiekolwiek zabezpieczenie może zadziałać tak szybko aby uchronić urządzenia przed uszkodzeniem?
  • #49
    CYRUS2
    Poziom 39  
    szyszko napisał:
    Szkoda mojego czasu na jałowa dyskusję z kimś kto pisząc takie rzeczy chyba czuje się niedowartościowany
    Doucz się zasad wykonywania instalacji.
    Twoim obowiązkiem jest dobrze znać przepisy.
  • #50
    opornik7
    Specjalista elektryk
    Helec napisał:
    Jest jakakolwiek możliwość zabezpieczenia instalacji w domu mieszkalnym oraz odbiorników w nim, przed uderzeniem pioruna w linie napowietrzną nN? Przy takim wyładowaniu w bardzo krótkim czasie napięcie wzrasta do wielkich wartości. Jakiekolwiek zabezpieczenie może zadziałać tak szybko aby uchronić urządzenia przed uszkodzeniem?

    Oczywiście, że prawie są. Nie ma 100%pewności, że prawidłowo zaprojektowana i poprawnie wykonana instalacja ochrony przeciwprzepięciowej zabezpieczy urządzenia w domu. Pozostaje jeszcze problem wyindukowania się niebezpiecznych napięć w wyniku działania pola elektromagnetycznego od wyładowania w obwodach i urządzeniach.
  • #51
    Helec
    Poziom 9  
    Jaka jest mniej więcej skuteczność takich urządzeń? 10% impulsów z wyładowań zostanie unieszkodliwione czy więcej?
  • #52
    emigrant
    Poziom 28  
    Wielkim sukcesem będzie jak przy wyładowaniu doziemnym nie powyrywa przewodów ze ścian i nie dojdzie do pożaru. Jak popali sprzęt elektroniczny w domu to popali, trudno. Mimo wszystko warto mieć dobrze zrobioną instalację odgromową i ochronę przeciwprzepięciową.
    Helec napisał:
    Jaka jest mniej więcej skuteczność takich urządzeń? 10% impulsów z wyładowań zostanie unieszkodliwione czy więcej?

    Jak nie dojdzie do uszkodzenia iskiernika gazowego w SPD to po chwilowym ostygnięciu ponownie jest gotowy przyjmować kolejne udary o kształcie 10/350 µs. Jak zadziała T1 to T2 i T3 warystorowe też nie powinny ulec uszkodzeniu. Raczej żaden sprzęt nie przetrwa. Tu bardziej chodzi o wyrównanie różnicy potencjałów przy udarze niż ochronie sprzętu elektronicznego imho.
    Wszystko zależy jakiego poziomu ochrony potrzebuje budynek.

    Jak pieprznie bezpośrednio piorun w budynek, nawet w instalację odgromową to może ulec uszkodzeniu nawet głęboko schowany gdzieś w szafie odkurzacz do niczego niepodłączony.
    Najlepsze jest to, że ludzie do dziś wierzą w listwy komputerowe i im podobne wynalazki do ochrony przed "piorunami". Już pomijam temat chińskich SPD T1.
  • #53
    Helec
    Poziom 9  
    No właśnie mnie głównie zastanawia czy ochronniki przepięć, listwy filtrujące czy cokolwiek innego może ochronić nasze odbiornik przed uderzeniem pioruna w lokalną linie niskiego napięcia do której jesteśmy podłączeni.
  • #54
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Ze względu że autor tematu nie przejawia zainteresowania temat zamykamy.