Witam.
Tematów było tutaj parę, poczytałem ale nie daje mi to mimo wszystko spokoju z moja sytuacja.
Byłem dzisiaj na prostowaniu felg. Kupiłem samochód i poprzedni właściciel informował mnie ze od 100km/h coś bije , faktycznie tak było ale w poprzednim aucie podobne objawy wywołało źle wyważone koła. Wiec bez namysłu pojechałem na wulkanizacje ( jak by nie patrzeć w moich okolicach z dobra renoma, zawsze duże kolejki) na wyważanie. Diagnoza która usłyszałem że wszystkie felgi są krzywe i nie ma sensu wyważać tylko musimy się umówić na prostowanie. Umówiony na konkretny dzień dzisiejszy oddałem auto o 8 rano , około 12:30 poinformowany zostałem że auto do odebrania. Na miejscu informacja że felgi trochę krzywe były, oraz opony mimo ze nowe to słabej jakości ( opony firmy imperial ecosport) i gorsze przerzucił na tylną oś. Wracając do domu sprawdziłem powyżej 100km/h, 120km/h jest wszystko ok nic nie bije, nie trzęsie kierownica itd. Ale pod domem zastanowił mnie fakt ilości odważników na tylnych kołach :
I moje pytanie czy to lenistwo wulkanizatora żeby nie próbować poprzekładać opony o 180 stopni? Czy może jednak nie były prostowane tylko nawalone odważników ?
Tematów było tutaj parę, poczytałem ale nie daje mi to mimo wszystko spokoju z moja sytuacja.
Byłem dzisiaj na prostowaniu felg. Kupiłem samochód i poprzedni właściciel informował mnie ze od 100km/h coś bije , faktycznie tak było ale w poprzednim aucie podobne objawy wywołało źle wyważone koła. Wiec bez namysłu pojechałem na wulkanizacje ( jak by nie patrzeć w moich okolicach z dobra renoma, zawsze duże kolejki) na wyważanie. Diagnoza która usłyszałem że wszystkie felgi są krzywe i nie ma sensu wyważać tylko musimy się umówić na prostowanie. Umówiony na konkretny dzień dzisiejszy oddałem auto o 8 rano , około 12:30 poinformowany zostałem że auto do odebrania. Na miejscu informacja że felgi trochę krzywe były, oraz opony mimo ze nowe to słabej jakości ( opony firmy imperial ecosport) i gorsze przerzucił na tylną oś. Wracając do domu sprawdziłem powyżej 100km/h, 120km/h jest wszystko ok nic nie bije, nie trzęsie kierownica itd. Ale pod domem zastanowił mnie fakt ilości odważników na tylnych kołach :
I moje pytanie czy to lenistwo wulkanizatora żeby nie próbować poprzekładać opony o 180 stopni? Czy może jednak nie były prostowane tylko nawalone odważników ?