Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stary prostownik 12V/15A - czy możliwa przebudowa?

08 Kwi 2017 01:04 2034 18
  • Poziom 10  
    Witam. Wygrzebałem na złomie stary prostownik o nazwie BSK 12/15 do ładowania akumulatorów /nazwy producenta nie podaję/ W/g resztki napisów na obudowie ma mieć 12V i 15A. Rozebrałem obudowę, sprawdziłem połączenia i ku mojemu zdumieniu po podłączeniu do prądu wszystko działa. Konstrukcja prosta jak przysłowiowy "drut". Tr. toroidalny /dość ciężki/, ale bez jakichkolwiek opisów, po stronie uzwojenia pierwotnego 5 odczepów, podpiętych pod PS (przełącznik skokowy). Uzwojenie wtórne podzielone na dwa niezależne (każde po 14,2 V) tu połączone ze sobą w środku ( to minus do Aku) Skrajne końce uzwojeń: każdy dolutowany do dwu diod równoległych P600M (razem mamy 4 diody) zlutowane razem w plus, potem w szeregu amperomierz i "+" do Aku. Napięcie na każdym uzwojeniu wtórnym /przed diodami, bez obciażenia/ Ps w poz1. /12V; poz.2. /12,6V; poz.3./13V; poz.4./13,6V; poz.5/14,2V Natomiast po wyprostowaniu/na wyjściu -bez obciążenia/ odpowiednio: Ps 1/11,2V; 2/11,6V; 3/12,2V; 4/12,7V; 5/13,3V Próba prądowa -podpięta żarówka samochodowa H1/55W amperomierz wskazał ok.4,5 A (po pół godz. ani Tr, ani diody nie wykazały podwyższonej temp.) Teraz moja idea - otóż postanowiłem, że wykorzystam każde uzwojenie z osobna; 1) uzw. + mostek prostowniczy i dalej kable do sporadycznego/awaryjnego podładowania akumulatora (PS nadal regulowałby prąd ładowania), 2) uzw. + mostek prostowniczy + jakiś układ, jako zasilacz regulowany do majsterkowania. Wyłącznik hebelkowy na przewodzie "+" do akumulatora, aby nie pracowało to uzw. podczas używania tylko zasilacza z 2 uzw.
    Pytanie do fachowców: czy to ma sens? Jedna obudowa - dwa urządzenia. Czy z tych diod można zrobić mostek do ładowania akumulatora, czy trzeba już dawać mocniejsze? Poniżej zrysowany schemat prostownika w obecnej wersji.
    Stary prostownik 12V/15A - czy możliwa przebudowa?
  • PCBway
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    blick01 napisał:
    uzw. + mostek prostowniczy i dalej kable do sporadycznego/awaryjnego podładowania akumulatora (PS nadal regulowałby prąd ładowania),


    Koncepcja nie jest za dobra. Zauważ że w pierwotnej wersji prąd każdego z uzwojeń wynosił połowę tych 15A, czyli 7,5A i pewnie dla takiego prądu została dobrana średnica drutu. Użycie w pełnym projektowanym zakresie prądowym takiego układu grozi przegrzaniem uzwojenia i skutkuje też większym spadkiem napięcia na oporności uzwojenia. Druga wada to dwa razy większy spadek napięcia na diodach przy układzie mostkowym. Co przy napięciach jakie daje regulacja może też pogorszyć wydajność ładowania.

    Ale co do koncepcji alternatywnego wykorzystania jako zasilacz, to nie widzę żadnego problemu, by bez ingerencji w układ ładowania wykorzystać tą ładowarkę do innych zadań. To że na uzwojeniach wiszą diody i amperomierz niczemu nie przeszkadza, dopóki nie korzystać z dwóch funkcjonalności jednocześnie (kwestia mocy transformatora).
    A prostownik dla np. zasilacza regulowanego może korzystać, z tych diod które są, albo osobnych dwóch diod, połączonych w układzie dwupołówkowym do transformatora tak jak jest. Jest też możliwość uzyskania osobnego napięcia ujemnego, gdyby była taka potrzeba.
  • PCBway
  • Poziom 10  
    Kolego "rb401" dziękuję za odpowiedź. Może bardziej sprecyzuję mój pierwotny zamiar- wydatek prądowy pojedynczego uzw. czyli rzeczone 7,5A, w/g mnie powinien wystarczyć dla sporadycznego podładowania Aku 60 Ah / -zgodnie z prądem dziesięciogodzinnym/ a nawet mniejszym. Proszę poprawić jeśli to mylne pojęcie. Rezygnuję z mostka, ze względu na ten duży spadek napięcia, a pozostawić prostowanie dwu diodowe. Po drugie- napisałem iż -miałby być zainstalowany wyłącznik . który odcina jedną sekcję uzw.wtórnego podczas pracy drugiej, powtórzę wyraźnie -obie sekcje nie pracowałyby jednocześnie. Obawiam się że nigdy już ten TR nie będzie obciążony max prądem 15 A, na jaki został zaprojektowany / a dodam że doszukałem się iż jest zabezpieczony termicznie/ Jestem wiekowym majsterkowiczem i nie zamierzałem grzebać sie w potężnych Amperach, znam zagrożenia. Zasilacz warsztatowy (regulacja A i V )zbudowany z wykorzystaniem drugiego uzw. mialby być do celów amatorskich i tu też nie przewiduję aby prąd pobierany miał być wyższy niż 3 A. pełno jest na rynku gotowych zmontowanych na płytkach układów właśnie max 3A - a i tak na uzw. TR bedzie zapas mocy :) Nie chcę się poddawać w tym zamyśle - jak na razie zapał mnie jeszcze nie opuszcza.
  • Poziom 37  
    Jaki jest cel wykorzystania 1 uzwojenia i ponownego prostowania mostkiem? Naleźy wykorzystać oryginalny prostownik z obu uzwojeń.
  • Poziom 10  
    Zbigniew 400 napisał:
    Jaki jest cel wykorzystania 1 uzwojenia i ponownego prostowania mostkiem? Naleźy wykorzystać oryginalny prostownik z obu uzwojeń.

    A może kolego szerzej rozwinąć swoją myśl? Z tego co zrozumiałem-należałoby pozostawić uklad takim jak jest /schemat/ a za diodami pobrać napięcie już wyprostowane do zasilania układu zasilacza warsztatowego?
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Wykorzystaj oryginalny prostownik i zrób do niego przystawkę zasilacz regulowany.
  • Poziom 10  
    Zbigniew 400 napisał:
    Wykorzystaj oryginalny prostownik i zrób do niego przystawkę zasilacz regulowany.

    Ok, jest to bardzo przydatna uwaga. Mniej komplikacji. W obudowie obecnego prostownika jest sporo miejsca, i po sensownym zgrupowaniu istniejacych elementów można zmieścić płytkę z układem zasilacza regulowanego nawet z dużym radiatorem. Płytę czołową prostownika i tak będę zmieniał bo jest zniszczona, a w nowej mozna bedzie "po swojemu" zaprojektować otwory na wskaźniki, gniazda napięciowe i potencjometry.
  • Poziom 35  
    blick01 napisał:
    nie zamierzałem grzebać sie w potężnych Amperach, znam zagrożenia.


    Szczególnego zagrożenia nie ma, a tym bardziej że można dodać bezpieczniki zwłoczne przed dodatkową gałęzią "własną". Istnieje co prawda pewien aspekt stosowania transformatorów z grubym drutem. Jest to większy prąd udarowy w chwili załączenia, kiedy kondensator filtrujący ładuje się od zera. Dlatego diody prostownicze, nawet gdyby roboczo prądy były nieduże lepiej dobrać większe.
    Teraz są śmiesznie tanio dostępne bardzo wygodne w zastosowaniu mostki (ok. 3zł) na prądy 20-50A, które możesz wykorzystać jako te dwie diody (zostawiając wolny "-"):
    Stary prostownik 12V/15A - czy możliwa przebudowa?

    Tak że jeśli mógłbym coś zasugerować, to nie zmieniać gałęzi ładującej (ewentualnie te oryginalne diody montowane "w powietrzu" zastąpić takim tanim gotowym mostkiem). Ładowanie jest tu robione napięciem niefiltrowanym, tętniącym, co ponoć nie jest złe.

    A drugą, osobną parę diod (np. też w postaci takiego mostka) przeznaczyć na zasilacz "własny" i korzystać tak jak jest z obydwu uzwojeń. Bo to optymalna sytuacja.
    Co do zasilacza "własnego", to napięcie już przy kondensatorze filtrującym będzie maksimum ok. 19V (jak zmierzyłeś poz.5/14,2V razy pierwiastek z dwóch, minus spadek na diodzie powiedzmy 1V). Czyli zakładając różne marginesy, może przy odpowiednim doborze układu stabilizacji, to gdzieś tak z 15-16V max może da się zrobić.
  • Poziom 10  
    "rb401" - kolejna cenna porada dziękuję. Muszę dodać jedną "zagubioną" informację -przepraszam za to , otóż pomiar napięcia /przed diodami/na skrajnych końcach uzw. U2/1 i U2/2 z połaczonymi środkowymi odczepami -wynosi max.28,4V Czy to coś zmienia ? biorąc pod rozwagę sugestie kolegi o dwóch niezależnych mostkach, (jeden zasilający prostownik, a drugi na "układ własny") włączonych w dwa skrajne odczepy uzwojeń wtórnych, a co za tym idzie parametrami napięcia wyjściowego za mostkami?
  • Poziom 29  
    Witam,
    Jeżeli chcesz pobierać 15A z tego trafo przy zastosowaniu jednego prostownika ( mostka Graetza) uzwojenia trafo łączymy równolegle , szeregowo łącząc możemy uzyskać prostownik na 24V i ok. 7,5A.

    Moderowany przez Artur k.:

    Teoretycznie można tak zrobić, praktycznie jednak jest to nie zalecane. Uzwojenia nigdy nie są identyczne, pomiędzy nimi będzie płynął prąd wyrównawczy.

  • Poziom 10  
    Sniezynka napisał:
    Witam,
    Jeżeli chcesz pobierać 15A z tego trafo przy zastosowaniu jednego prostownika ( mostka Graetza) uzwojenia trafo łączymy równolegle , szeregowo łącząc możemy uzyskać prostownik na 24V i ok. 7,5A.

    Właśnie, tak myślałem. Zakładając post zaznaczyłem co chciałbym zrobić i na jakie prądy wyjściowe liczę. Nie potrzeba mi 15A, i 24V, a zdecydowanie wolałbym 2 x 7,5A / 12V z dwu niezależnych uzwojeń, aby korzystać z nich właśnie -niezależnie. Jutro jadę na Wolumen po trochę gratów i zacznę eksperymentować, wykorzystując rzecz jasna wiedzę z tego forum. Odezwę się jak tylko zrobię pierwsze kroki w montażu i pomiarach. A jakby co, serdecznie dziękuję wszystkim za rady, są bardzo cenne.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    blick01 napisał:
    Czy to coś zmienia ? biorąc pod rozwagę sugestie kolegi o dwóch niezależnych mostkach, (jeden zasilający prostownik, a drugi na "układ własny") włączonych w dwa skrajne odczepy uzwojeń wtórnych, a co za tym idzie parametrami napięcia wyjściowego za mostkami?


    To że miedzy końcami tych uzwojeń połączonych szeregowo jest 28V (czyli suma 14+14V) nic nie wnosi, jeśli masą (końcówką wyjściową) jest wyprowadzony środek tych uzwojeń. Napięcie prostowane to 14V. Jeśli masę sobie przeniesiemy, to inna sprawa.

    Żeby się dobrze rozumieć narysowałem uproszczony szkic:

    Stary prostownik 12V/15A - czy możliwa przebudowa?

    Wariant pierwszy to ten, o którym myślę że Ty o tym myślisz. Tu napięcie na wejściu stabilizatora (C1) to gdzieś 19V bez obciążenia.

    Wariant drugi. Na wejściu stabilizatora ok. 38V co daje możliwość uzyskania większych napięć stabilizowanych, ale i też większe są straty cieplne na stabilizatorze (jeśli jest typu liniowego). W tym wariancie akurat masy akumulatora i stabilizatora nie są wspólne, ale chyba to nie ma żadnego znaczenia.

    Wariant trzeci. Zasilacz dwubiegunowy z napięciami na wejściach stabilizatorów +-19V.

    Ale wybór wariantu to już Twoja rzecz.

    Co do użycia mostków w sytuacjach gdzie właściwie potrzebne są tylko dwie diody, to można dać oczywiście dwie diody. Ale użycie akurat dostępnych mostków (np. mostek 25A tzw. kwadrat, na Wolumenie gdzieś ok. 3zł) moim zdaniem daje ogromną wygodę, wartą tych kilku złotych.
    Lutujesz do blaszek, izolujesz termokoszulką i przykręcasz jedną śrubą bo mają dziurę na wylot, no i zapominasz o temacie. Po za tym lepiej się chłodzą (metalowy korpus) i mają zapas parametrów. A osobne diody to jakaś płytka, mocowanie itp. albo druciarstwo jak widzisz w oryginale.


    blick01 napisał:
    zdecydowanie wolałbym 2 x 7,5A / 12V z dwu niezależnych uzwojeń, aby korzystać z nich właśnie -niezależnie.


    Nie potrafię znaleźć ani jednej przydatnej w praktyce zalety Twojej propozycji (chyba tylko galwaniczne oddzielenie akumulatora od zasilacza, ale czy to jest istotne, wątpię).
    Oprócz oczywistych wad, jak dodatkowa strata koło 1V w obwodzie ładowania i ryzyko przegrzania uzwojenia przy ładowaniu.

    A i tak jak nie zrobisz, to przecież obciążasz ten sam transformator i niezależnie czy używasz dwóch, czy jednego uzwojenia.

    Jeśli będą użyte uzwojenia jak teraz, to sumaryczne obciążenie, obojętnie jak rozdzielone na ładowanie i zasilacz, zawsze będzie równo podzielone na uzwojenia.
    Czyli trzeba przestrzegać tylko zasady, że korzystając jednocześnie z dwóch funkcjonalności urządzenia, nie obciążać w sumie powyżej tych 15A.

    Za to rozdzielając te uzwojenia tylko dodajesz sobie dodatkowy limit 7,5A na funkcję. Czyli następny minus.
  • Poziom 10  
    "rb401" - Intuicja Cię nie zawiodła - wariant I, to był pierwszy mój zamysł. Potem jednak zaczęło się w głowie kołatać aby =rozlutować
    "masę" z faktycznego połączenia Tr i użyć dwu -niezależnych uzwojeń. Stąd zaczęły się wątpliwości "czy tak będzie lepiej" Teraz już widzę jakie są zalety pozostawienia "masy" pomiędzy zwojami. "to daje power". :) Natomiast i tak chcę linię ładowania Aku. odciąć wyłącznikiem dźwigniowym za mostkiem /rzecz jasna o dużo-prądowych stykach) aby nie była zasilana podczas pracy "małego " zasilacza na drugiej linii, tak dla bezpieczeństwa / mam na myśli ew. zwarcia żabek/. Jestem wdzięczny za wszelkie podpowiedzi. Biegnę na giełdę.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Przedstawiam dla zapoznania jeszcze 1 wariant schematu . 1 - nie pośpieszaj rozdzielać uzwojenia na 2 niezależnych ! Dziś ci jest nie potrzebny prostownik dla akumulatora 24V, a przez pewien czas taki problem może powstać . 2 ) 2 uzwojenia pozwoli ci mieć regulowany prostownik z możliwością przełączenia napięcia na wejściu, co znacznie ulży problem odprowadzenia ciepła od tranzystorów przy zwiększeniu prądu obciążenia przy maksymalnej różnicy między wejściowym i wyjściowym napięciem . 3)Zawiadom które parametry regulowanego zasilacza wymagasz.4) Wyrzuć z głowy nawet samą myśl jednocześnie wykorzystać ładowanie akumulatora i regulowany prostownik!!! Sam nie zauważysz jak z czasem otrzymasz problemy z zdrowiem . Trwałe wdychanie powietrza z parami kwasu i różnymi gazami nie przejdzie bezśladowo. Stary prostownik 12V/15A - czy możliwa przebudowa?
  • Poziom 10  
    "aksakal" - sprytny pomysł z tym przełączaniem 12/24V , myslę że ten manewr bedzie można zawsze kiedyś wykonać, ale .....jak juz wcześniej pisałem, nie potrzeba mi teraz tych 24V. Juz postanowione: nie rozlutowuję środkowego łącza uzwojeń wtórnych. Zostawiam ten środek jako "-" dla obu linii, (wersja kolegi rb401 nr 1). Zamiast "pajęczynki z diód" /w starym prostowniku/ wstawiam mostek na 35A i zaraz za nim przełącznik wysokoprądowy, /ON-ON/ załączający =albo linię prostownika, albo linię małego stabilizatora regulowanego. Tym samym ad. pkt.4. kolegi postu - bez obaw, ładowanie Aku. możliwe jest tylko w garażu a tam nie muszę wdychać oparów. dziękuję za troskę o moje zdrowie :) Ad.pkt.3 - linia stabilizatora regulowanego /jeszcze nie wiem jaki wstawię/ ale skoro kolega pyta, odpowiadam -wymagania: płynna reg. =Uwy (w zakresie na jaki pozwoli Tr., mostek, i C1 ) tu nie mam wymagań, ma się dać regulować, oraz z możliwością płynnej regulacji / ograniczania =A wy. Stabilizator regulowany ma być tylko do zastosowania amatorskiego np. sprawdzania /uruchamiania prostych układów , pomocnych w domu, sprawdzenie/naprawa elektrycznych zabawek wnuczków, etc......Czyli żadne "hallo". Miałem dawno temu swój własny zasilacz regulowany - jeszcze z prostownikiem na selenach i żarówką w obwodzie na przeciążenie, rezystory na porcelankach itp. bez bólu dawał 3,5A przy 15V, niestety mój syn zaanektował mi go twierdząc iż ten archaik jest tak "cool", że mi go nie odda. Tak więc przerabiam stary prostownik /z tematu/ na swoje potrzeby.
  • Poziom 35  
    blick01 napisał:
    Zamiast "pajęczynki z diód" /w starym prostowniku/ wstawiam mostek na 35A i zaraz za nim przełącznik wysokoprądowy, /ON-ON/ załączający =albo linię prostownika, albo linię małego stabilizatora regulowanego.


    Dobry pomysł z tym przełącznikiem, choć osobiście aż tak nie bał bym się mieć i używać obie funkcjonalności na raz (oczywiście w granicach możliwości urządzenia). Ale za to definitywnie załatwia problem leżących klem, mogących się zewrzeć. To mnie przekonuje.
    Przy tym przełączniku już może traci sens użycie dwóch osobnych mostków. Bez przełącznika dwa mostki są potrzebne z powodu kondensatora filtrującego, niepożądanego w ładowarce a bezwzględnie koniecznego w gałęzi stabilizatora.
  • Poziom 37  
    Od kiedy kondensator jest niepoźądany w prostowniku do ładowania akumulatorów i dlaczego ?
  • Poziom 35  
    Zbigniew 400 napisał:
    Od kiedy kondensator jest niepoźądany w prostowniku do ładowania akumulatorów i dlaczego ?


    Może uściślę co mam na myśli. Chodzi o tą konkretną realizację tzn. prostownik bez filtracji i limitowana regulacja skokowa, brak jakiejkolwiek automatyki. Tu prąd ładowania płynie impulsowo (kiedy chwilowe napięcie z uzwojenia jest większe niż aktualne napięcie akumulatora plus spadek na diodzie) i przez to ma właściwość pewnego samoczynnego ograniczania prądu ze wzrostem napięcia akumulatora.
    Dodanie kondensatora, szczególnie o dużej pojemności, zmienia te warunki (np. stromość narastania prądu w momencie wejścia diod w stan przewodzenia itp.), co za tym idzie charakterystykę jaką ma w tej chwili ta ładowarka. Dlatego jeśli układ w jakoś tam sposób jest sprawdzony i zoptymalizowany praktycznie, to sądzę że nie warto tego zmieniać bez rozpoznania w pełni skutków tej zmiany.
    Ale co do tylko i wyłącznie samej idei ładowania prądem stałym a nie tętniącym to raczej nie kojarzę w tej chwili żadnych szczególnych uwarunkowań, za i przeciw.
    Coś gdzieś pamiętam że odsiarczanie kiedyś się robiło tętniącym prądem a jeszcze lepiej jednopołówkowym z podwieszoną żarówką, ale nie miałem styczności z tą czynnością to nie będę się wypowiadał.
  • Poziom 10  
    Dziękuję wszystkim których rady pomogły mi w przywróceniu starego prostownika do nowych zastosowań. Stary sprzęt znów działa :) Ostatecznie przyjąłem wersję z postu nr 12 kolegi rb401, wariant 1, z tą tylko różnicą iż mostek prostowniczy jest jeden (25A) natomiast "plus" po mostku rozdzieliłem przełącznikiem hebelkowym na dwie niezależne linie, gdzie odczep środkowy Tr jest wspólnym "minusem" obu linii. Linia prostownika, do podładowywania akumulatorów 12V, pozostaje praktycznie bez zmian (czyli taka jak była fabrycznie zmontowana) w szeregu fabryczny Amperomierz analogowy, natomiast druga linia wykorzystana dla zasilacza regulowanego. Zdecydowałem się tu zastosować gotową przetwornicę step-down z regulacją prądu i napięcia, (zakupioną na portalu aukcyjnym) z max. wydajnością prądową do 6A (to aż nadto do domowych zastosowań) przeniosłem tylko z płytki PCB przetwornicy, dwa potencjometry do regulacji pradu i napięcia na panel czołowy. Na wyjściu zasilacza regulowanego zainstalowałem moduł Amperomierza i Voltomierza w jednej obudowie (ogólnie dostępne na rynku) . Zdjęć nie załączam ponieważ podobnych opisów jest mnóstwo na tym portalu a zwłaszcza w obudowach Z17, a cały układ elektroniczny zbudowany na gotowych podzespołach -jest banalnie prosty. Raz jeszcze dziękuję wszystkim kolegom za wszelkie rady a szczególnie koledze" rb401" oraz koledze "aksakal". Tym samym zamykam temat.