Ja używam opalarki ale trzeba uważać albo mieć wprawę. Suszarka do włosów jak pisali koledzy wyżej spokojnie wystarczy. Podgrzewasz i "podrywasz" naklejkę np kartą bankomatową. Najlepiej rób to w słoneczny dzień, będzie dużo łatwiej. Ja zostaje trochę kleju ja zmywam benzyną 95. Tak ściągałem już z kilku busów, problemów nie było.
Są do tego specjalne środki ,zwykle w aerozolu jak LABEL OFF 50 .
Label off nie nadaje się do naklejek na karoserii tylko do papierowych i innych ale nasiąkliwych, gdzie istnieje możliwość rozpuszczenie kleju . W życiu nie odkleisz label off'em takich naklejek.
Zdejmować w ciepły dzień, naderwać paznokciem w rogu i delikatnie odklejać ew. podgrzewać jak wyżej.
Jak naklejka jest stara i wypalona przez słońce będzie jeszcze trudniej- i po kawałku.