Witam, mam problem z autem polegający problemie z instalacją eletryczną idącą do przepustnicy. Od jakiegoś czasu auto wariowało, odpalało, jeździło normalnie, coś mu odbiło gasło podczas jazdy, zapalał się STOP. Czasami odpalił, a czasami trzeba było poczekać kilka minut żeby odpalił. Komputer pokazywał dziwne błędy czujnik wałków rozrządu, wału korbowego. Kupiłem nowe, nic nie pomogło. Wkońcu przestał wogóle odpalać, wtedy komputer pokazał uszkodzenie przepustnicy i EGR. Po zdemontowaniu okazało się, że piny w podzespołach jak i w kostkach praktycznie nie istnieją, zeżarł je czas. Kupiłem nowy EGR i Przepustnice. Po adaptacji komputerem, auto zaczęło jeżdzić i odpalać. Niestety trwało to 3 dni. Teraz znów jest ten sam problem, auto zgasło podczas jazdy. Odpaliło dopiero po kilku minutach. Teraz znów nie chce zapalić. Komputer pokazuje uszkodzenie wiązki przepustnicy. Pytanie czy ktoś może miał taki przypadek. Obstawiam, że wina leży po stronie przewodów elektrycznych, czy one gdzieś wygniły i poprostu raz przepływa prąd raz nie. Bez schematu ciężko dotrzeć do sedna sprawy. Ostatnimi masterek przysparza bardzo dużo problemów, wymienione mnóstwo częśći na nowe, alternator, rozrusznik, pompa wspomagania, wtrysk, akumulator, teraz przepustnica, egr, większość wtyczek była pośniedziała (już poczyszczona). Nie wiem już za co dalej się zabrać. Jest możliwość, że uszkodzeniu uległ komputer? Problemem jest również turbo, które raz działa raz nie. Tutaj jest najprostsza turbina, która jest odprężana tylko zaworem, nie ma w niej żadnej eletryki. Pomóżcie proszę, bo już nie wiem co dalej wymieniać/naprawiać, żeby auto zaczęło normalnie jeździć. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
[/align]
[/align]
