Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ślizgać, ale się nie poślizgnąć (na potencjometrze)

ghost666 11 Kwi 2017 21:38 2925 9
  • Mechaniczne potencjometry - obrotowe, suwakowe, trymery; panelowe, w obudowie czy na płytce drukowanej... wszystkie te elementy łączy fakt, że mogą ulec awarii podczas której środkowy odczep może stracić kontakt z przewodzącą ścieżką, tworząc zupełnie otwarty układ. Może to zaowocować zupełnie niespodziewanym zachowaniem się naszego układu, włącznie z awarią. Jak się przed tym ustrzec?

    Ślizgać, ale się nie poślizgnąć (na potencjometrze)
    Rys. 1. Niepołączony z niczym suwak potencjometru doprowadzić może do stanów nieustalonych.


    Na rysunku 1 zaprezentowano układ w którym suwak potencjometru nie jest połączony z niczym oprócz wejścia wzmacniacza. W takim układzie, w momencie wystąpienia awarii potencjometru, na wejściu wzmacniacza operacyjnego pojawi się stan nieustalony, co doprowadzić może do uszkodzenia systemu.

    Rozwiązaniem tego problemu jest dodanie rezystora pomiędzy sygnałem, który może być nieustalony (tj. pomiędzy potencjometrem a wejściem wzmacniacza) a znanym napięciem, na przykład potencjałem masy.

    Ślizgać, ale się nie poślizgnąć (na potencjometrze)
    Rys.2. Układ z dodanym równoległym opornikiem, który pozwala zabezpieczyć się przed uszkodzeniem na wypadek awarii potencjometru.


    Zmodyfikowany układ pokazano na rysunku 2. Konieczne jest oczywiście odpowiednie dobranie rezystora zabezpieczającego, aby nie wpływał on zanadto na działanie systemu. Jeśli rezystancja potencjometru wynosi 10 kΩ to opornik ten powinien być na tyle duży, aby jego wpływ na rezystancję układu był pomijalny; dobrą wartością jest tutaj 1 MΩ. Jeśli rezystancja będzie dostatecznie duża, to podczas normalnej operacji nie będzie ona zmieniała działania potencjometru, ale w sytuacji awaryjnej zapewni ustalenie się bezpiecznego i znanego stanu na wejściu wzmacniacza.

    Źródło: http://www.edn.com/electronics-blogs/living-analog/4458243/Slippin--and-a-slidin--

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9355 postów o ocenie 6934, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    humbel
    Poziom 24  
    Stare, ale warte przypomnienia :P
    Początkującym na pewno się przyda.
  • #3
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    humbel napisał:
    Stare, ale warte przypomnienia :P
    Początkującym na pewno się przyda.


    Z taką myślą tutaj wrzuciłem :)
  • #4
    Jacekser
    Poziom 19  
    Antidotum na takie "przygody"(zwłaszcza w starych sprzętach)to zastąpienie potencjometru dzielnikiem o podziale zmierzonym na potencjometrze.Dobre w serwisie,kłopotliwie na strojeniu w produkcji seryjnej.Teraz współcześnie potencjometr zastępuje się wpisem w pamięć Flash lub EEPROM.
  • #5
    szymon122
    Poziom 38  
    Jacekser napisał:
    zastąpienie potencjometru dzielnikiem o podziale zmierzonym na potencjometrze.

    Po to jest potencjometr aby móc coś regulować. Gdy wartość się nie zmienia to dziennik z rezystorów jest chyba oczywisty.
  • #6
    Jacekser
    Poziom 19  
    szymon122 napisał:
    Jacekser napisał:
    zastąpienie potencjometru dzielnikiem o podziale zmierzonym na potencjometrze.

    Po to jest potencjometr aby móc coś regulować. Gdy wartość się nie zmienia to dziennik z rezystorów jest chyba oczywisty.


    Oczywiście miałem na myśli potencjometry dostrojcze. Regulacyjnego tak się nie da zastąpić(choć i tak robiłem-gdy nie miałem pod ręką odpowiedniego potencjometru).Także współcześnie stosuje się enkodery w miejsce pot.regulacyjnych.Nie trzeszczą,nie przerywają.Oczywiście też stosuje potencjometry dalej,bo szybko się je aplikuje.
  • #8
    Bonifacy
    Poziom 23  
    Jacekser napisał:
    .Nie trzeszczą,nie przerywają.


    Taaaa jasne. Chyba wyeksploatowanego enkodera nie widziałeś - który nie wie w którą stronę impulsy ma naliczać :P - oczywiście nie trzeszczy ale w starym (moim starym nie wiekowo) radiu aby pogłośnić to musiałem 2 minut kręcić bo chwilami było 3 skoki do przodu 4 do tyłu :D aż w końcu wymieniłem.

    A i tak złapane za słówko - przerywają i to co każdy stan :D
  • #9
    Jacekser
    Poziom 19  
    Może trochę OT - w mojej karierze serwisowej naprawiałem m.in odtwarzacze CD(osobiście nie lubiłem sprzętów audio ,a szczególnie tych mechanicznych).Sporo trafiało się tych z źle czytającym laserem,przeważnie do wymiany o ile nie pomagało mycie lub podkręcenie mocy lasera.Kiedyś trafił mi się CD Philipsa -pierwszy jaki pojawił się na rynku.Było to jakieś 25 lat od premiery tego modelu(był na okładce 1 miesięcznika Audio -Video .).Jedyne uszkodzenie tego odtwarzacza to zimne luty.Laser od nowości oryginalny.Także obecne sprzęty to marne gadżety,więc nie dziwota że nawet takie w sumie odporne enkodery( są w różnym wykonaniu,mechaniczne,optyczne)mogą zawieść.To tak tytułem trwałości.Miałem kiedyś oscyloskop Tektronix z pamięcią. Kupiłem go gdy miał ok 20 lat .Jedyne co trzeba było w nim czyścić to potencjometry f-my Bourns.Wypalało sie lutownicą dziurkę w obudowie pot-a,wstrzykiwało się WD40 lub podobny prep.i zaklejało ponownie.
    Nie mam go już od 20 lat(w sumie 40)a ponoć jeszcze działa!
  • #10
    Gizmoń
    Poziom 28  
    Warto zauważyć, że czasem taki rezystor bezpieczeństwa może akurat pogorszyć sprawę i doprowadzić do katastrofy. Mam tu na myśli wszystkie układy, w których sygnał nie powinien się sam szybko zmienić wskutek awarii, np. system kierowania zdalnie sterowanym pojazdem (kierownica sprzężona z potencjometrem). Tam znacznie lepszym zabezpieczeniem będzie kondensator między masą a suwakiem, który w połączeniu z dużą impedancją wejściową wzmacniacza utworzy swego rodzaju analogową pamięć ostatnio zadanego kierunku. W razie natrafienia na przerwę nic się nie stanie. Co innego z rezystorem, który w takim momencie ściągnie sygnał do masy. Stan będzie "znany i ustalony", a pojazd właśnie dlatego wyląduje na drzewie bo skręci zamiast dalej jechać prosto. :D