Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Honda CB 500 - Akumulator litowo-jonowy

Daniels111 12 Apr 2017 20:10 2424 1
  • #1
    Daniels111
    Level 9  
    Witam.
    W moim motocyklu Honda CB 500 padł akumulator i od dawna zapowiadałem sobie, że następny kupię litowo-jonowy. Niedawno kupił mój kolega do Horneta (Honda Hornet - bliźniaczy układ ładowania) i jest zadowolony.

    Ale jest taki problem: przy większości tego typu akumulatorów jest adnotacja, żeby napięcie ładowania nie przekraczało 14,9 V lub 15 V, natomiast w książce napraw do tego motocykla (Haynes Service & Repair Manual) jest napisane, że prawidłowe napięcie ładowania zawiera się między 14,0 V a 15,5 V przy 5000 RPM. I u mnie tak jest, zwykle ok. 14,8-15,1. Czasem dochodzi do 15,2 V. Regulator napięcia mam nowy (zrobione na nim ok. 2-3 kkm) firmy Ducati Energia - polecany na różnych forach, a więc nie byle co.



    I teraz pytanie: jak myślicie czy mogę bez obaw zamontować taki akumulator?
    Producenci i niektórzy "eksperci" piszą, że po przekroczeniu granicy dopuszczalnego napięcia ładowania taki akumulator nagrzewa się błyskawicznie i może wybuchnąć.
    Z drugiej strony piszą również, że krótkie skoki powyżej 15 V nie są szkodliwe, a nowoczesne akumulatory zbudowane w technologii LiFePO4 w ogóle nie wybuchają...
    Ile w tym wszystkim prawdy?

    Kolega w Hornecie (taki sam regulator napięcia jak u mnie w CB 500) nie sprawdzał nigdy napięcia ładowania, zainstalował w ciemno. Jeździ :)

    Planuję kupić któryś z tych dwóch akumulatorów:
    http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NzA3MDExNA
    http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NzA3MDAzNw
    oraz takiej ładowarki:
    http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NzIxMDA0Mg
  • #2
    Xantix
    Level 40  
    Daniels111 wrote:
    W moim motocyklu Honda CB 500 padł akumulator i od dawna zapowiadałem sobie, że następny kupię litowo-jonowy

    A jaki w tym sens, poza pare razy większą ceną zakupu?
    Daniels111 wrote:
    przy większości tego typu akumulatorów jest adnotacja, żeby napięcie ładowania nie przekraczało 14,9 V lub 15 V, natomiast w książce napraw do tego motocykla (Haynes Service & Repair Manual) jest napisane, że prawidłowe napięcie ładowania zawiera się między 14,0 V a 15,5 V przy 5000 RPM. I u mnie tak jest, zwykle ok. 14,8-15,1. Czasem dochodzi do 15,2 V. Regulator napięcia mam nowy (zrobione na nim ok. 2-3 kkm) firmy Ducati Energia - polecany na różnych forach, a więc nie byle co.

    Zasadniczo metoda ładowania akumulatorów kwasowych i litowych jest nieco inna, ale cechą wspólną jest to, że żaden akumulator nie znosi pozostawania pod napięciem wyższym niż maksymalne napięcie ładowania. Bardzo mocno odbija się to na jego żywotności, a może też prowadzić do jego całkowitego uszkodzenia.
    Daniels111 wrote:
    Producenci i niektórzy "eksperci" piszą, że po przekroczeniu granicy dopuszczalnego napięcia ładowania taki akumulator nagrzewa się błyskawicznie i może wybuchnąć.

    Rzeczywiście istnieje taka możliwość.
    Daniels111 wrote:
    Z drugiej strony piszą również, że krótkie skoki powyżej 15 V nie są szkodliwe,
    Szpilki napięcia rzeczywiście nie są zbyt szkodliwe - akumulator dzięki swojej dużej pojemności je wygładza.
    Daniels111 wrote:
    a nowoczesne akumulatory zbudowane w technologii LiFePO4 w ogóle nie wybuchają...

    Tak, akumulatory oparte o sole żelazowo-fosforowe są bardzo odporne na uszkodzenia, eksplozje itp. Ale to nie oznacza, że zbyt wysokie napięcie nie odbije się na ich żywotności i sprawności.