Cześć. Zasilacz BN44-00195A miał typowy problem z klejem. Uszkodzone okazały się RM801 (0,22Ω 1W), jeden z tranzystorów 9N50C, oraz standardowo transformator TM801 (TM802 na schemacie w załączniku). Tak więc usunąłem klej, wymieniłem wszystkie kondensatory elektrolityczne poza największym 450V, oba tranzystory 9N50C (QM802 i QM803) oraz RM801. Uzwojenie wtórne TM801 naprawiłem samodzielnie (zawsze regeneruję ten transformator i metoda daje 100% skuteczności). Zorientowałem się również, że ktoś próbował naprawić zasilacz, bo widać było, że część kleju została usunięta. Najprawdopodobniej przy tym ten ktoś uszkodził kondensator CM802, bo zamontował nowy, niewłaściwy - 100nF 50V zamiast 2,2nF 1kV (na schemacie CM802 to właśnie 100nF, ale odpowiednikiem tego 2,2nF jest na schemacie CM810), tak więc ktoś nie zorientował się, ze schemat jest tylko poglądowy. I zapewne poległ przez transformator - widać, że miał fabryczne luty, więc nie był wyjęty, jednak miał przerwane uzwojenie, a człowieka zmylił klej pod spodem trafo dający zwarcie.
Po tych zabiegach włączyłem zasilacz - wszystkie napięcia prawidłowe, monitor działa, ale wyłącza się po kilku minutach. Od razu mówię, że na 100% winny jest zasilacz (sprawdzone przez odpowiednie podmiany zasilaczy z innym monitorem), a płyta logiki, inwerter i lampy są na 100% sprawne.
Sytuacja wygląda tak, że napięcia 5,3 oraz 24 po prostu po kilku minutach znikają. Napięcie standby 5,2V cały czas jest poprawne a zasilacz nadal dostaje prawidłowy sygnał włączenia na PSON. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu zasilacz pracuje poprawnie znów przez kilka minut, ale krócej niż za pierwszym razem. Po zmniejszeniu jasności podświetlenia do ok. 20% zasilacz się nie wyłącza.
Przyszedł mi do głowy pin 10 układu, ale potem zauważyłem, że czasem nie następuje odłączenie napięć 5,3 i 24V, tylko monitor nadal działa, ale słychać syczenie i zaczyna migotać podświetlenie - w tym momencie udało mi się zmierzyć napięcia, 5,3 jest nadal ok, ale zamiast 24V do inwertera jest tylko 20V. Zauważyłem też, że bardzo mocno grzeje się układ MC33067P.
Zmieniłem więc układ MC33067P oraz wszystkie transoptory NEC2561 i regulowane diody Zenera 431 - efekt nadal ten sam - czasem po kilku minutach zanik napięć wyjściowych, a czasem 5,3V zostaje, a 24 siada do 20V. Układ scalony nadal się mocno grzeje. Napięcie zasilające ten układ wynosi ~14,3V przy obniżonym podświetleniu. Przy mocniejszym podświetleniu napięcie to spada do 13,3V.
Dodam jeszcze, że napięcia wynoszą pod obciążeniem 5,37V i 24,4V, a bez obciążenia po uruchomieniu zasilacza poprzez podanie sygnału na PSON zasilacz daje 5,37V, a na wyjściu do inwertera napięcie skacze między 22,5 a 22,8V. Napięcie M_Vcc zasilające MC33067p wynosi wtedy tylko 9,15V.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie odnośnie dalszych poszukiwań.
Po tych zabiegach włączyłem zasilacz - wszystkie napięcia prawidłowe, monitor działa, ale wyłącza się po kilku minutach. Od razu mówię, że na 100% winny jest zasilacz (sprawdzone przez odpowiednie podmiany zasilaczy z innym monitorem), a płyta logiki, inwerter i lampy są na 100% sprawne.
Sytuacja wygląda tak, że napięcia 5,3 oraz 24 po prostu po kilku minutach znikają. Napięcie standby 5,2V cały czas jest poprawne a zasilacz nadal dostaje prawidłowy sygnał włączenia na PSON. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu zasilacz pracuje poprawnie znów przez kilka minut, ale krócej niż za pierwszym razem. Po zmniejszeniu jasności podświetlenia do ok. 20% zasilacz się nie wyłącza.
Przyszedł mi do głowy pin 10 układu, ale potem zauważyłem, że czasem nie następuje odłączenie napięć 5,3 i 24V, tylko monitor nadal działa, ale słychać syczenie i zaczyna migotać podświetlenie - w tym momencie udało mi się zmierzyć napięcia, 5,3 jest nadal ok, ale zamiast 24V do inwertera jest tylko 20V. Zauważyłem też, że bardzo mocno grzeje się układ MC33067P.
Zmieniłem więc układ MC33067P oraz wszystkie transoptory NEC2561 i regulowane diody Zenera 431 - efekt nadal ten sam - czasem po kilku minutach zanik napięć wyjściowych, a czasem 5,3V zostaje, a 24 siada do 20V. Układ scalony nadal się mocno grzeje. Napięcie zasilające ten układ wynosi ~14,3V przy obniżonym podświetleniu. Przy mocniejszym podświetleniu napięcie to spada do 13,3V.
Dodam jeszcze, że napięcia wynoszą pod obciążeniem 5,37V i 24,4V, a bez obciążenia po uruchomieniu zasilacza poprzez podanie sygnału na PSON zasilacz daje 5,37V, a na wyjściu do inwertera napięcie skacze między 22,5 a 22,8V. Napięcie M_Vcc zasilające MC33067p wynosi wtedy tylko 9,15V.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie odnośnie dalszych poszukiwań.
