Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samsung 2493HM - Zasilacz wyłącza napięcia wyjściowe po kilku minutach

martyman 13 Kwi 2017 00:05 2268 7
  • #1 13 Kwi 2017 00:05
    martyman
    Poziom 9  

    Cześć. Zasilacz BN44-00195A miał typowy problem z klejem. Uszkodzone okazały się RM801 (0,22Ω 1W), jeden z tranzystorów 9N50C, oraz standardowo transformator TM801 (TM802 na schemacie w załączniku). Tak więc usunąłem klej, wymieniłem wszystkie kondensatory elektrolityczne poza największym 450V, oba tranzystory 9N50C (QM802 i QM803) oraz RM801. Uzwojenie wtórne TM801 naprawiłem samodzielnie (zawsze regeneruję ten transformator i metoda daje 100% skuteczności). Zorientowałem się również, że ktoś próbował naprawić zasilacz, bo widać było, że część kleju została usunięta. Najprawdopodobniej przy tym ten ktoś uszkodził kondensator CM802, bo zamontował nowy, niewłaściwy - 100nF 50V zamiast 2,2nF 1kV (na schemacie CM802 to właśnie 100nF, ale odpowiednikiem tego 2,2nF jest na schemacie CM810), tak więc ktoś nie zorientował się, ze schemat jest tylko poglądowy. I zapewne poległ przez transformator - widać, że miał fabryczne luty, więc nie był wyjęty, jednak miał przerwane uzwojenie, a człowieka zmylił klej pod spodem trafo dający zwarcie.

    Po tych zabiegach włączyłem zasilacz - wszystkie napięcia prawidłowe, monitor działa, ale wyłącza się po kilku minutach. Od razu mówię, że na 100% winny jest zasilacz (sprawdzone przez odpowiednie podmiany zasilaczy z innym monitorem), a płyta logiki, inwerter i lampy są na 100% sprawne.

    Sytuacja wygląda tak, że napięcia 5,3 oraz 24 po prostu po kilku minutach znikają. Napięcie standby 5,2V cały czas jest poprawne a zasilacz nadal dostaje prawidłowy sygnał włączenia na PSON. Po wyłączeniu i ponownym włączeniu zasilacz pracuje poprawnie znów przez kilka minut, ale krócej niż za pierwszym razem. Po zmniejszeniu jasności podświetlenia do ok. 20% zasilacz się nie wyłącza.
    Przyszedł mi do głowy pin 10 układu, ale potem zauważyłem, że czasem nie następuje odłączenie napięć 5,3 i 24V, tylko monitor nadal działa, ale słychać syczenie i zaczyna migotać podświetlenie - w tym momencie udało mi się zmierzyć napięcia, 5,3 jest nadal ok, ale zamiast 24V do inwertera jest tylko 20V. Zauważyłem też, że bardzo mocno grzeje się układ MC33067P.

    Zmieniłem więc układ MC33067P oraz wszystkie transoptory NEC2561 i regulowane diody Zenera 431 - efekt nadal ten sam - czasem po kilku minutach zanik napięć wyjściowych, a czasem 5,3V zostaje, a 24 siada do 20V. Układ scalony nadal się mocno grzeje. Napięcie zasilające ten układ wynosi ~14,3V przy obniżonym podświetleniu. Przy mocniejszym podświetleniu napięcie to spada do 13,3V.

    Dodam jeszcze, że napięcia wynoszą pod obciążeniem 5,37V i 24,4V, a bez obciążenia po uruchomieniu zasilacza poprzez podanie sygnału na PSON zasilacz daje 5,37V, a na wyjściu do inwertera napięcie skacze między 22,5 a 22,8V. Napięcie M_Vcc zasilające MC33067p wynosi wtedy tylko 9,15V.

    Będę wdzięczny za wszelkie sugestie odnośnie dalszych poszukiwań.

    0 7
  • #3 14 Kwi 2017 08:27
    martyman
    Poziom 9  

    Jak już pisałem, elektrolity zostały wymienione, wszystkie poza głównym. Wczoraj podmieniłem również ten główny 82uF/450V. Sytuacja bez zmian.

    Bardzo nie daje mi spokoju napięcie M_Vcc, które zasila układ Mc33067p. Czy ono nie powinno zawsze wynosić 15V? U mnie przy obciążonych wyjściach wynosi 13,3V, a przy nieobciążonych 9,15V. Gdy M_Vcc=9,15V, to na pinie 5 układu (Vref) są tylko 4V. Według noty katalogowej układu Vref powinno wynosić 5,1V.
    Gdy wylutowałem zworę doprowadzającą napięcie M_Vcc do układu, to napięcie to wynosiło wtedy równiutko 15V.

    0
  • #4 14 Kwi 2017 09:25
    mariuszw19640717
    Poziom 33  

    martyman napisał:
    Zauważyłem też, że bardzo mocno grzeje się układ MC33067P.

    Jeśli w aplikacji układu MC33067 wszystko sprawne i w otoczeniu TM801 też, to pozostaje TM801 zbyt mocno obciążą układ MC33067 i dlatego się grzeje.
    martyman napisał:
    Uzwojenie wtórne TM801 naprawiłem samodzielnie (zawsze regeneruję ten transformator i metoda daje 100% skuteczności).

    Może popełniłeś jakiś błąd.
    Metoda regeneracji transformatora polega na czym?

    0
  • #6 15 Kwi 2017 00:00
    martyman
    Poziom 9  

    No dobra, mogę zdradzić sposób naprawy tego transformatora. Jeśli w tej sposób komuś pomogę, to czemu nie :)

    W transformatorach tych uszkadza się jedno z dwóch uzwojeń wtórnych. Najpierw odwijamy więc żółtą taśmę z nadrukiem. Potem trzeba zdjąć rdzeń otaczający transformator - tego niestety nie da się zrobić bez uszkodzenia rdzenia. Nie trzeba się tym przejmować. Po prostu trzeba zachować wszystkie części rdzenia. Następnie odwijamy żółtą taśmę zakrywającą uzwojenia. Po jej odwinięciu naszym oczom ukazuje się jedno z dwóch uzwojeń wtórnych. Jeśli to właśnie to uzwojenie ma przerwę, to mamy szczęście i się nie napracujemy. Do końcówki drutu trzeba dolutować odpowiednio długi kawałeczek drutu tak, żeby można było połączyć uzwojenie z odpowiednią nóżką transformatora. Jeśli mamy pecha i uszkodzone jest to drugie uzwojenie wtórne, to czeka nas dłuższa praca. W takim wypadku to pierwsze sprawne uzwojenie wtórne trzeba odwinąć, czyli najpierw odlutować drut od nóżki i następnie zapamiętując kierunek nawijania i liczbę zwojów trzeba odwinąć całkowicie uzwojenie. Drugi koniec drutu zostawiamy połączony z drugą nóżką i drut układamy tak, żeby nam nie przeszkadzał. Następnie zdejmujemy wąski kawałek półprzezroczystej taśmy, która wypełnia miejsce, w którym nie znajdują się zwoje. Potem odwijamy kolejną żółtą taśmę separującą uzwojenia. Teraz odlutowujemy koniec uzwojenia pierwotnego od nóżki i odwijamy je licząc zwoje i zapamiętując kierunek. Drugi koniec oczywiście zostawiamy przyczepiony do drugiej nóżki. Następnie znów zdejmujemy wąską półprzezroczystą taśmę wypełniającą fragment pozbawiony zwojów. Potem odwijamy kolejną żółtą taśmę separacyjną i naszym oczom ukazuje się drugie uzwojenie wtórne. Naprawiamy uzwojenie łącząc koniec drutu z nóżką (jeśli jest to konieczne, to dolutowujemy krótki fragment drutu). Teraz składamy wszystko w kolejności odwrotnej. Nawijamy pierwszą żółtą taśmę separacyjną. Potem nakładamy wąską taśmę wypełniającą miejsce bez zwojów (znajduje się ona dla wszystkich trzech uzwojeń od strony spodniej transformatora, czyli od strony nóżek). Teraz nawijamy uzwojenie pierwotne i koniec drutu lutujemy do odpowiedniej nóżki. Nawijamy żółtą taśmę separacyjną i przechodzimy do początkowego uzwojenia wtórnego. Najpierw umieszczamy wąską taśmę półprzezroczystą, a następnie nawijamy uzwojenie. Końcówkę drutu lutujemy do właściwej nóżki. Ponownie nakładamy żółtą taśmę. Teraz wykorzystując klej kropelka sklejamy połamany rdzeń. Czasem połamany rdzeń wygląda dość brutalnie. Zdarza się, że rozpada się na naprawdę drobne kawałki. Ale nie trzeba się tym przejmować. Po sklejeniu kropelką powinien działać prawidłowo. Na koniec nawijamy na rdzeń żółtą wąską taśmę z nadrukiem i gotowe.

    Transformatory te mogą mieć wewnątrz drobne różnice w budowie tych żółtych taśm - czasem nie występują te wąskie półprzezroczyste taśmy wypełniające puste miejsce - wtedy te żółte taśmy separujące mają zwężone końcówki stanowiące odpowiednik tych wąskich półprzezroczystych taśm.





    Ja w ten sposób naprawiłem już kilka tych transformatorów. Po naprawie transformatory zawsze działały prawidłowo. Raz zdarzyło mi się, że jeden transformator po naprawie brzęczał. Niby nie głośno, ale nie dawało mi to spokoju. Więc od góry i od dołu transformatora wpuściłem w stronę uzwojeń kilka kropel lakieru do płytek PCB i brzęczenie ustało. W jednym wypadku najprawdopodobniej pomyliłem się licząc nawijane przeze mnie zwoje - zasilacz i tak działał, a ja nie zauważyłem, żeby coś się przez to grzało. Tak więc jeśli ktoś ma taki uszkodzony transformator, to radzę spróbować do naprawić - skoro i tak jest uszkodzony, to nie ma nic do stracenia, a jeśli tylko ktoś nie boi się takiej trochę zegarmistrzowskiej roboty, to bez problemu powinno mu się udać.

    A wracając do mojego problemu z zasilaczem:

    mariuszw19640717 napisał:
    Jeśli w aplikacji układu MC33067 wszystko sprawne i w otoczeniu TM801 też, to pozostaje TM801 zbyt mocno obciążą układ MC33067 i dlatego się grzeje.


    Zastanawia mnie jednak jedna rzecz: wylutowałem transformator TM801 i uruchomiłem zasilacz bez niego. Oczywiście w tej sytuacji napięć na wyjściu nie będzie, ale zmierzyłem wtedy napięcie M_Vcc i wynosiło 12,8V. Bardzo mnie to zastanawia, bo cały czas odnoszę wrażenie, że powinno zawsze wynosić 15V. Posprawdzałem wszystkie elementy wokół układu scalonego. Wszystkie kondensatory SMD po wulutowaniu mają prawidłową pojemność. Rezystory też wykazują prawidłowe rezystancje. Jednak znalazłem jedną uszkodzoną diodę obok transformatora TM801. Jest "rozwarta", stanowi przerwę w obwodzie. To dioda o oznaczeniu na płycie DM806 (chyba, bo u mnie początek oznaczenia jest nieczytelny).

    Na zdjęciu zaznaczyłem czerwonym prostokątem (zdjęcie nie jest moje, znalazłem je w internecie).

    Samsung 2493HM - Zasilacz wyłącza napięcia wyjściowe po kilku minutach


    Element ma kod MA6. Według kalkulatora oznaczeń SMD jest to podwójna dioda przełączająca MMBD2838LT1. Teraz nie mam takiej na podmianę. Po świętach wstawię nową i zobaczymy, co dalej.

    Gdyby ktoś miał sugestie na temat mojego zmiennego napięcia m_Vcc zasilającego układ MC33067p, to będę wdzięczny.

    0
  • #7 15 Kwi 2017 08:59
    mariuszw19640717
    Poziom 33  

    martyman napisał:
    Potem trzeba zdjąć rdzeń otaczający transformator - tego niestety nie da się zrobić bez uszkodzenia rdzenia.

    Da się przez gotowanie, czas gotowania zależny od wielości rdzenia 5-15 minut, przy bardzo opornych czas gotowania się wydłuża, rozebrałem tą metodą parę traf i rdzenie się nie uszkodziły.
    Wątpliwe jest by transformator z pokruszonym i poklejonym rdzeniem działał prawidłowo.

    0
  • #8 15 Kwi 2017 10:00
    Edisan
    Poziom 18  

    W oparciu o wieloletnie doświadczenie sugeruję gotowanie trafo w oleju
    silnikowym. Temperatura wrzenia oleju jest kilkakrotnie wyższa aniżeli wody,
    więc i rozdzielenie połówek rdzenia jet łatwiejsze i udaje się bez pokruszenia rdzenia.
    Pokruszony rdzeń i powtórnie sklejony ( np. cjanopanem) nie ma pełnych
    właściwości magnetycznych. Tę metodę stosowałem z powodzeniem przy naprawie
    trafo w zasilaczach komputerowych. Oczywiście nie należy przesadzać z
    temperaturą. Wystarczająca temperatura to ~150 C. Poszczególne uzwojenia
    należy izolować taśmą poliestrową, a na zewnątrz stosować ceratkę olejową (żółta)
    lub taśmę z termoodpornego tworzywa sztucznego. Polecane kolory: przejrzysta,
    biała lub żółta, bo nie zawierają przewodzących wypełniaczy.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo