Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Coraz większe zużycie wody

13 Kwi 2017 23:18 6954 105
  • Poziom 4  
    Witam... Mam takie pytanie...Mieszkam z siostrą w jednym domu ale na osobnych mieszkaniach. U mnie jest główny licznik zużycia wody a u niej podlicznik. Powiedzcie jak to jest możliwe żeby za lutym mieć wskazanie licznika ja-zużycie 11m3 siostra-12m3 a za marzec-ja 17m3 siostra15m3?!W marcu przez ponad tydzień woda nie była zdatna do spożycia-najpierw leciała z kranu brązowa a później tak ją pochlorowali, że nawet na basenie tak nie cuchnie. Dlatego wodę do spożycia i kąpieli kupowaliśmy w sklepie. Liczyłam więc, że za marzec otrzymam niższy rachunek niż za luty a tu proszę-w marcu zużyłam o 6m3 więcej! Tak poza tym to zauważyłam, że od pewnego czasu mam coraz większe zużycie wody i siostra też. A nic się u nas nie zmieniło. U nas woda jest droga więc się ją oszczędza a i tak co miesiąc licznik wskazuje coraz większe zużycie. Do połowy 2016 roku ja miałam przeciętne zużycie 7-8m3 na miesiąc. Teraz mam 17m3!Co może być tego przyczyną?
  • Poziom 33  
    Uszkodzone liczniki ale dwa?
    Przeciek wc, zawory itd :D
  • Poziom 4  
    Oba liczniki maja około 3 lat- i tak jak mówisz oba na raz by się zepsuły? Bo w 2015,2016 nie było tak dużego zużycia. Przecieków zero. Ale zawsze jak ja mam większe zużycie wody to siostra też.Nie wiem co myśleć a przede wszystkim co robić bo nie wiem gdzie jest przyczyna problemu...
  • Poziom 36  
    Siostra przestała oszczędzać?
  • Poziom 18  
    Wypadałoby zaobserwować wskazania wodomierzy kiedy nie ma zużycia wody np. zanotować wskazanie wieczorem i sprawdzić rano jeżeli wskazania różniłyby się to wskazywałoby na jakieś nieszczelności.
  • Poziom 35  
    Katarzyna1509 napisał:
    Ale zawsze jak ja mam większe zużycie wody to siostra też.

    Katarzyna1509 napisał:
    U mnie jest główny licznik zużycia wody a u niej podlicznik

    Uwzględniłłaś, że Twój licznik wykazuje Twoje zużycie + zużycie siostry?
  • Poziom 4  
    Tak.Co miesiąc przychodzi Pan z wodociągów-spisuje licznik siosty wystawia jej fv a od całkowitego zużycia (z licznika głównego znajdującego się u mnie)odlicza wskazanie licznika siostry i wystawia mi fv. Za marzec wyszło, że zużyłyśmy łącznie 32m3.Siostra 15m3 a ja 17m3.I tak jak wczesniej pisałam-za luty ja miałam 11m3 a siostra 12m3.W marcu obie mniej używałyśmy wody bo była przez ponad tydzień nie zdatna do spożycia a wyszło nam i tak większe zużycie.Dzisiaj zrobię to co radził Sławek61 .Spiszę stan licznika wieczorem i zobaczę co będzie rano.Bo naprawdę nie wyobrażam sobie żebym mogła zużyć 17 m3 w niecały miesiąc. Zwłaszcza, że zawsze miałm zużycie o połowę mniejsze i nic się od tamtej pory nie zmieniło
  • Poziom 18  
    Proszę zaobserwować wodomierz przez kilka dni i nie tylko po nocy ale np. przed wyjściem do pracy i po przyjściu.
  • Poziom 4  
    Oki.Dziękuję wszystkim za porady.Poobserwuję licznik zobaczę co się będzie działo i dam znać
  • Poziom 21  
    Sprawdź też czy przy spłuczce od WC woda Ci nie kapie do muszli. Bierzecie pod uwagę iż ktoś, mógł się podłączyć i kradnie Wam wodę? To tylko teoria, bo wiemy gdzie są liczniki, ani czy ma dostęp do nich ktoś postronny (lub za nimi).
  • Poziom 35  
    Katarzyna1509 napisał:
    Bo naprawdę nie wyobrażam sobie żebym mogła zużyć 17 m3 w niecały miesiąc

    Ja też nie.
    Rozliczam wodę we wspólnocie, gdzie nie ma administratora.
    Nawet nasza rekordzistka jest bardzo daleko od takiego zużycia.

    Jak są u Was rozliczane koszty za śmieci?
    Jeżeli zależnie od zużytej wody, to masz podwójny problem.
  • Poziom 4  
    Kradzież wody raczej odpada. Ja mam licznik główny w piwnicy a siostra podlicznik w kuchni- nikt poza nami nie ma do nich dostepu.Wywóz śmieci obsługuje inna spółka.
  • Poziom 38  
    Pisałeś, że leciała brudna woda : to jest powód. Może ktoś nie uwierzy, ale liczniki kilkuletnie są na to czułe i tyle. U mnie raz po wymianie kranu , gdy zakręciłem główny zawór, też leciała rdzawa woda i licznik zrobił sobie urlop na kilka dni. Jak brudna woda leciała dłuższy czas to zanieczyściła liczniki i przekłamują wyniki.
    Licznik można spróbować wypłukać odkręcając maksymalnie główny zawór i odkręcając równocześnie kilka kranów żeby był duży przepływ wody.
  • Poziom 4  
    Może jest tak jak mówisz.Moja miejscowość słynie z tego ,że od dłuższego czasu co chwilę leci z kranu brązowa woda, ogłaszają zanieczyszczenie bakteriami i wysyłają beczkowóz z wodą pitną a później naszą w sieci tak chlorują , że odrzuca i jej nadal nie używamy.Może dlatego oba liczniki są zanieczyszczone i szwankują
  • Poziom 38  
    Tu żaden licznik nie zawyza naprawdę tylko względem tego pierwszego bardziej zapchanego zawyża i przewaznie jest to pierwszy licznik w przylączu sieci wodociągowej z wiadomych przyczyn bo więcej syfu w nim zostaje.
  • Poziom 33  
    E8600 napisał:
    żaden licznik nie zawyza naprawdę tylko względem tego pierwszego bardziej zapchanego zawyża


    Więc może bardziej na nasze kolega przełoży?
  • Poziom 38  
    technikabasenowa napisał:
    żaden licznik nie zawyza naprawdę tylko względem tego pierwszego bardziej zapchanego zawyża


    Więc może bardziej na nasze kolega przełoży?


    Nie wiem czy jest tu co wyjaśniać autor opisuje typowy przypadek gdzie miała raz jeden, raz drugi licznik zanieczyszczony i dlatego takie przekłamania. Gdyby miał tylko jeden licznik jak większość użytkowników to po prostu by tego nie zauważył. U mnie w bloku były podobne kwiatki gdzie na głównym liczniku było większe wskazanie niż suma ze wszystkich mieszkań to teraz spółdzielnia wpadła na pomysł i co 2 lata wymienia liczniki na nowe gdzie pierwszy licznik był niezmieniany ok 15 lat tak do porównania. Taka dygresja co do spółdzielni liczniki wymieniali już mi 6 razy a zawory przed licznikowe, które mają lat 25 i wszystkie ciekną już to nie wymieniane od nowości. Autor wspomniał, że przez pewien okres wody w ogóle nie brał też miałem taki przypadek zakręciłem zawory przed licznikami na okres wakacji to 1 z 4 wodomierzy zaszedł rdzą/kamieniem i też miał urlop od pracy kilka dni.
    Oczywiście jeśli nie ma jakiegoś lewego podłączenia a częsta ludzie w domkach jednorodzinnych mają takie i nie są tego świadomi to są artefakty po hydraulikach PRL np. kran do podlewania ogrodu gdzieś ukryty o którym użytkownicy zapominają.

    Do autora jeśli woda droga to może warto pomyśleć o ryczałcie jeśli masz taką możliwość bo nie wszyscy dostawcy są skłonni zmienić z licznika na ryczałt. Wysokość opłat ryczałtu w dużej mierze zależy od ilości osób i wtedy wodę bierzesz bez ograniczeń.
  • Poziom 43  
    Katarzyna1509 napisał:
    Za marzec wyszło, że zużyłyśmy łącznie 32m3
    średnio 16m3 na miesiąc? Nienormalnie wysokie zużycie, 2-3 razy większe od przeciętnego na osobę
    Katarzyna1509 napisał:
    A nic się u nas nie zmieniło.
    .
    Jeżeli brak przecieków to należy jak najszybciej wymienić licznik na nowy. Można zacząć od głównego czyli tego u Pani. Gdyby okazało się, że po wymianie licznik głowny wskaże 12m3 a podlicznik 14m3 to byłaby podstawa do reklamacji poprzednich rachunków i żądania korekty faktur w oparciu o zużycie w roku 2016.
  • Poziom 38  
    Takie moje trzy grosze do tej dyskusji:
    Katarzyna1509 napisał:
    U mnie jest główny licznik zużycia wody a u niej podlicznik.

    Katarzyna1509 napisał:
    Co miesiąc przychodzi Pan z wodociągów-spisuje licznik siosty wystawia jej fv a od całkowitego zużycia (z licznika głównego znajdującego się u mnie)odlicza wskazanie licznika siostry i wystawia mi fv.

    Czyli prawdopodobnie autorka tematu pokrywa (płaci) niedobory ewentualne niedobory wynikające z takiego sposobu rozliczenia - to po jedno. A po drugie - Przypuszczam, z teksty tak zresztą wynika, że są to liczniki mechaniczne (przepływająca woda napędza wirnik licznika, a ten z kolei napędza mechanizm zliczający), w więc jest fizycznie niemożliwe, aby liczniki nagle zaczęły zawyżać wskazane zużycie wody w stosunku do rzeczywistego zużycia, natomiast sytuacja odwrotna (zaniżanie) jest całkiem realne i możliwe np. w tej sytuacji.
    Niemożliwe jest z tego powodu, że jeżeli wcześniej liczniki pokazywały poprawnie, to bez zmiany przełożenia w liczniku (ingerencji w licznik) jest niemożliwe zwiększenie się wskazań, bo w takim przypadku wirnik licznika musiałby sie szybciej kręcić niż wynikałoby to z szybkości przepływu wody - działałby jak pompa co jest fizycznie niemożliwe.
    Adamcyn napisał:
    E8600 napisał:
    U mnie raz po wymianie kranu gdy zakręciłem główny zawór też leciała rdzawa woda to licznik zrobił sobie urlop na kilka dni.

    Czyli zaniżał, a nie zawyżał, jak w omawianym przypadku.

    W mnie nie ulega żadnej wątpliwości, że rzeczywisty pobór pobór wody (tej co przepłynęła przez liczniki jest większa obecnie niż we wcześniejszym okresie. Jest tylko problem kto ją skonsumował - świadomie lub nie, a to może być trudne do ustalenia (zależy od woli uczestników).
    Ja w tej sytuacji sprawdziłbym po prostu liczniki główny i podlicznik. Sprawdzenie polegałoby na zbadaniu progu startowego każdego licznika - przy jakim przepływie licznik zaczyna zliczać oraz to jakie zużycie wykaże licznik przy napełnieniu stosunkowo dużego naczynia, o znanej objętości. Porównałbym uzyskane dane z obydwóch liczników i wtedy dopiero wyciągałbym wnioski
    Nie spodziewam się po tych badaniach wielkich rewelacji. Możliwe jest, że sytuacje opisane sytuacje z brudną wodą (opisane okresowe zatrzymanie licznika) mogły podnieść próg startowy zliczania licznika głównego, w mniejszym stopniu podlicznika, ale to nie ma, bo nie może mieć, przełożenia na zwiększone wskazania obydwóch liczników.
    Trochę mnie też dziwi sposób rozliczania wody przez wodociągi, tj. tym, że ich interesuje też podlicznik. We wspólnotach wodociągi interesuje tylko licznik główny, a zmartwienia z tym co pokazują podliczniki i rozliczenia wewnętrzne ich kompletnie nie interesują - to jest zmartwieniem-kłopotem wspólnoty.
  • Poziom 43  
    gimak napisał:
    Czyli prawdopodobnie autorka tematu pokrywa (płaci) niedobory ewentualne niedobory wynikające z takiego sposobu rozliczenia
    Nie jest tak prosto jak sugerujesz. Autorka płaci za różnicę pomiędzy licznikiem głównym a podlicznikiem i zgodnie z jej opisem, zarówno wskazania podlicznika, jak i różnica wzrosłym w podobnym stopniu - tak jakby i ona i siostra zaczęły zużywać dużo więcej wody.
  • Poziom 38  
    O ja ale jak czytam, dopiero zauważyłem autorką jest Pani Kasia :) święta itd.
    To niech autorka poda dokładne szczegóły bo tak to możemy wróżyć.
    Czy to na pewno jest średnio 16m3 na miesiąc (bo odczyty zazwyczaj są co kilka miesięcy)?
    Ile użytkowników korzysta z wody w domu?
    Czy nic nie cieknie np. spłuczka w toalecie bardzo często się zdarza.
    Co do określenia czy jest to dużo czy mało to powiem różnie to bywa ze studiów pamiętam, że są osoby kąpiące się 3-4 razy dziennie oraz takie 2 razy w tygodniu oraz takie płuczące w ciepłej wodzie naczynia po umyciu więc coraz mniej z wiekiem mnie dziwi.
  • Poziom 38  
    Adamcyn napisał:
    To normalne zjawisko.

    Wiem, że to normalne zjawisko (liczniki nie są idealne bo to nie służą do wzorcowanie tylko do orientacyjnych wskazań) i zawsze te brakujące litry były opłacane przez użytkowników proporcjonalnie do ilości zużytej wody ale teraz prezes SM wpadł na pomysł zmieniać liczniki co 2 lata ciągnąć kasę na to z funduszu remontowego a różnice we wskazaniach dalej są dzielone na użytkowników. Wychodzi teraz, że płace za to podwójnie taka modernizacja jak osoba niewykształcona staje u władzy co jest bardzo popularne w naszym "Pięknym" Kraju.

    To unowocześnienie też miało miejsce po drastycznej podwyżce cen wody prezes SM za wszelką cenę chciał udowodnić, że ludzie kradną wodę po tym jak ludzie ograniczyli zużycie do minimum (część osób nawet o ponad połowę do poprzednich lat).
  • Poziom 38  
    E8600 napisał:
    To unowocześnienie też miało miejsce po drastycznej podwyżce cen wody prezes SM za wszelką cenę chciał udowodnić, że ludzie kradną wodę po tym jak ludzie ograniczyli zużycie do minimum (część osób nawet o ponad połowę do poprzednich lat).

    Oj jest to dla mnie takie znajome. A wcale bym się nie zdziwił gdyby licznik główny nadal naliczał mniej więcej tą samą ilość wody, jak poprzednio.
  • Poziom 38  
    gimak napisał:
    główny nadal naliczał mniej więcej tą samą ilość wody, jak poprzednio.

    Być może tak nawet jest nie wiem. Firma co ostatnio wymieniała wodomierze to kompletne debile założyła zwykłe plomby na śrubunkach bez nr. seryjnego czyli każdy cwaniak może zdemontować sobie wodomierz i dokupić plombę w necie i założyć w odpowiednim momencie i nikt się nie pozna. Mogę się spodziewać dopłaty do rachunków przez niedopatrzenie tej pseudo firmy.
    Tylko nie rozumie po co wydawać pieniądze ludzi na częste wymiany liczników w lokalach chyba, że prezes ma deal z firmą za to odpowiedzialną i kasuje swoją dole do kieszeni z każdego remontu/modernizacji/wymiany.
  • Poziom 35  
    E8600 napisał:
    prezes ma deal z firmą za to odpowiedzialną i kasuje swoją dole do kieszeni z każdego remontu/modernizacji/wymiany

    Tak właśnie wygląda skok na fundusz remontowy.

    W budynku, w którym rozliczam wodę 20 letnie podliczniki generowały średnio 6,1 % niedoboru.
    Nowe 1,6 %.
  • Poziom 21  
    Pod tym linkiem, ktoś opisał podobny problem.
    ]Link
    Autorko, ile osób korzysta z wody?
  • Poziom 38  
    E8600 napisał:
    Tylko nie rozumie po co wydawać pieniądze ludzi na częste wymiany liczników w lokalach chyba, że prezes ma deal z firmą za to odpowiedzialną i kasuje swoją dole do kieszeni z każdego remontu/modernizacji/wymiany.

    To jest typowe działanie naszych władz, a więc i administracji - pójście po linii najmniejszego oporu. Przypuszczam, że były duże ubytki wody, a liczniki nie miały już legalizacji i w tej sytuacji administrator był na spalonej pozycji i wtedy to pociągnięcie ma sens. Liczniki mają legalizację na 5 lat i co taki okres powinny być wymieniane lub ponownie legalizowane, jeżeli służą do jakichkolwiek rozliczeń, częstsza ich wymiana to pójście na łatwiznę - po co ma nazywać rzeczy po imieniu.
    Co do dealu z firmą, to łatwo sprawdzić (tylko trzeba chcieć) przed walnym zebraniem wspólnoty.
    E8600 napisał:
    Wiem, że to normalne zjawisko (liczniki nie są idealne bo to nie służą do wzorcowanie tylko do orientacyjnych wskazań) i zawsze te brakujące litry były opłacane przez użytkowników proporcjonalnie do ilości zużytej wody

    Chciałem zauważyć, że liczniki są legalizowane i służą do rozliczeń, więc siłą rzeczy nie mogą wskazywać orientacyjnie. Z tym, też się całkowicie zgadzam, że zawsze będą różnice miedzy licznikiem głównym, a sumą wskazań podliczników, a wynika to z klasy liczników i nierównoczesności odczytu ich wskazań. Nie ma żadnych problemów ze sposobem (regulaminem) rozliczania tych różnic, jak one są niewielkie, rzędu 1-2% - wtedy każdy sposób jest akceptowalny i ten proporcjonalny do zużycia wody również. Ale zaczyna to być istotne jak ubytki wody są notorycznie rzędu 15-25%, to wtedy przy rozliczeniu proporcjonalnym do zużycia wody, ci co nazwijmy rzecz po imieniu - nie oszukują mają największe zużycie wody, mają dodatkowo najwięcej doliczanych ubytków, czasem to jest tyle jakby były dodatkowo 1-2 osoby w mieszkaniu i oni w maksymalnym stopniu sponsorują tych co oszukują, a to z kolei ma się na bakier z uczciwością i sprawiedliwością. W tym wypadku bardziej rozsądny i logicznie uzasadniony, jest sposób rozliczania ubytków na lokale.
    To co napisałem nie jest gołosłowne, to jest real zastany we wspólnocie gdzie mieszkali teściowie.
    Adamcyn napisał:
    W budynku, w którym rozliczam wodę 20 letnie podliczniki generowały średnio 6,1 % niedoboru.
    Nowe 1,6 %.

    W tym wypadku wymiana liczników była jak najbardziej uzasadniona i efekty wymierne i wniosek - brak pomysłowych Dobromirów.
    We wspólnocie w/w wymiana liczników (pół roku po upływie legalizacji) nic nie zmieniła jeżeli chodzi o wielkość ubytków. Ponieważ ubytki były rozliczane proporcjonalnie do zużycia wody, więc udało mi się (mimo oporu materii) zmienić regulamin rozliczania ubytków na ilość lokali.
    A dlatego zacząłem to drążyć, bo w bloku w którym mieszkam (95 mieszkań i 190 liczników) ubytki wody były rzędu 0.6-1.2%, wić trudno przejść do porządku dziennego z ubytkami ponad 10-krotnie większymi.