Witam. Mam dziwny przypadek z akumulatorem Banner 35Ah z końca 2012r.
Akumulator jeździ w Chevrolecie Matizie, ostatnio po dwudniowym postoju napięcie spadło poniżej 5V, nie szukałem jeszcze przyczyny dlaczego, po podłączeniu prostownika prąd oscylował w o obrębie około 1A napięcie około 15V, poziom elektrolitu w normie. Po naładowaniu napięcie trzymał ponad 12V i samochód szło normalnie odpalić. Wiem że akumulator nie jest nowy ale takie zachowanie jest moim zdaniem dość dziwne, dzisiaj jadę z nim do centrum akumulatorów żeby może sprawdzić stan elektrolitu i ewentualnie prąd rozruchowy. Co wy o tym wszystkim sądzicie?
Akumulator jeździ w Chevrolecie Matizie, ostatnio po dwudniowym postoju napięcie spadło poniżej 5V, nie szukałem jeszcze przyczyny dlaczego, po podłączeniu prostownika prąd oscylował w o obrębie około 1A napięcie około 15V, poziom elektrolitu w normie. Po naładowaniu napięcie trzymał ponad 12V i samochód szło normalnie odpalić. Wiem że akumulator nie jest nowy ale takie zachowanie jest moim zdaniem dość dziwne, dzisiaj jadę z nim do centrum akumulatorów żeby może sprawdzić stan elektrolitu i ewentualnie prąd rozruchowy. Co wy o tym wszystkim sądzicie?