Novile patrz co napisał.
driff1234 napisał: Dostałem radio od szwagra z problemem, że radio czasami się włącza a w większości czasu nie.
Dlatego powtarzam, że będzie to naprawione dopiero jak usunie się przyczynę trafienia radia na stół.
Wada strukturalna złącza to śmiała teoria.
Sory przyjacielu, bo na tym forum jest mnóstwo elektroników, dla których to poważna rzecz i trzeba posługiwać się obiektywnym zdaniem..
Bez wnikania w szczegóły póki co prośba omawiajmy wyłącznie potwierdzone przypadki.
Zobacz jak ja to zrobiłem w razie mostka diodowego CEMI - wykres za pomocą multimetru z łączem do PC:
Link
Zobacz też, że przyczyna usterki to
niekompetencja osoby montującej wadliwy zasilacz sterownika - to wyjaśnia wszystko !
Mostek był po prostu przegrzany.
W razie Q15 zaś w sto procent sprawdzonym układzie liczyłbym się ze słowami.
Masz miernik, masz pomiar, masz dowód i słowa w postaci podejrzeń nie grają tu żadnej roli.
(nie raz mówię Ci na PW jak radzić sobie z trudnościami)
Podejrzane zwarcie należy wykluczyć.
I pomocne niech będzie jak przedziwne rzeczy ludzie robią z radiami:
- wkręcają śruby o nie dozwolonej długości wyłamując elementy
- rzucają radia między fotele pojazdów i dochodzi do pęknięć elementów, płyty, ścieżek
- istotne są wgniecenia obudowy, udary mechaniczne
- coraz częściej przynoszą mi różne urządzenia ludzie, którzy powinni trzymać łapy precz od lutownicy
- przeciągnięcia kwarców w tzw. "zero kanałowe" przez lamerów co mają sobie za nic mechaniczne ustabilizowanie kwarcu
(choćby na byle jaki klej)
- zanieczyszczenia, korozja itp.
Ciekawostka z ostatnich dni u mnie na parapecie.
Ku zrozumieniu zwyczajnych praw fizyki Icom 720A w stanie agonalnym.
Przyczyna.
Zwarcie w wyniku korozji na zasilaniu jak pokazuje próbnik pod przekaźnikiem pali się żywcem między ścieżkami.
Przypadkowe zwarcia czy pęknięcia są utrapieniem osób z małym doświadczeniem.
Podobnie jak ten Icom nieomal odszedł śmiercią tragiczną, bo brak powyższego poskutkował demolką koło CPU.
Co istotne na tej płycie kontrolera zostały powymieniane na pałę właśnie wszystkie stabilizatory !!
Radio spisane na straty, na części, udało się zrobić.
Mimo wszystko trzeba zacisnąć zęby i dążyć do celu osiągając sukcesy.
Co tam jeszcze, to dopiszcie sobie sami, bo jest sporo możliwości.
Oprócz tego -ku przypomnieniu jak w co drugim 100 plus w rocznikach po wejściu zakazu stosowania ołowiu w lutowiu- możliwe zimne luty.
Dodano po 9 [minuty]:
ps.
Odnośnie tego sorka Novile, bo Cię lubie, ale muszę, cyt.:
Novile napisał: Dobrym rozwiązaniem było by zastosowanie mocniejszego stabilizatora np scalonego na 1.5A.
Do przemyślenia.
Luźna klema pojazdu nie ma tu nic do rzeczy.
Ogarnijcie się Pany !