Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uziemić czy nie ?

26 Lip 2005 11:15 6413 36
  • Poziom 17  
    Czesc mam proste pytanie na ktore raczej udzielilibyscie mi odpowiedzi.
    Czy jeżeli sprawdzając obudowe komputera probówką widze że sie swieci to powinienem ją uziemić, wiecie nie chce niczego popsuć stąd moja niepewność. :)


    pozdro

    jeff__
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 13  
    Uziemienie sprzętu komputerowego to podstawa!! Chyba że nie chcesz się nim długo nacieszyć :>
  • Poziom 17  
    Ej no ale komputer mi działa panowie wiec o co chodzi :?::|
  • Poziom 35  
    Jeżeli nie chcesz aby blaszak ciebie kopał lub jeżeli tobie zależy aby dłużej pracował to go uziom.
    Czesto z braku uziemionego komputera padają karty TV oraz modemy
  • Poziom 17  
    No własnie chciałbym uziemić bo chce podlaczyc sobie radyjko do komputera i chce zeby roznicy potencjalow nie bylo bo iskrzy przy podlaczaniu, ale czy to co mowil gpawluk jest prawdopodobne ? Bo jezeli dziala mi komputer no to chyba nie ma zwarcia no nie ?? Zreszta probowka zarzy sie tylko wtedy kiedy komputer jest wlaczony, no chyba ze sie myle :).

    pozdrawiam

    jeff__
  • Poziom 35  
    On przedstawił sytuację kiedy zasilacz jest uszkodzony i wywala bezpieczniki.
    Sam zasilacz posiada kondensator który działa jak dzielnik napięcia i na obudowie może powstać napięcie ok ~110 V i potrafi pokopać i dlatego powinien blaszak być uziemiony aby ładunki szły do ziemi a nie do obudowy
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 39  
    Zrób mostek w gniazdku z zera roboczego do bolca uziemiającego i po sprawie. Jeśli posiadasz gniazdko bez bolca uziemiającego to radzę kupić nowe i zamienić. Z tematu wynika, że to stara instalacja 2 żyłowa. Miałem taki problem nie fajnie mnie kopało. Nawet w trakcie odkurzania między odkurzaczem a komputerem skakały iskry. Dla bezpieczeństwa swojego i sprzętu należy uziemić komputer.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Wiele instalacji ma kołek uziemiający połączony z "0" sieci. Tak kiedyś budowano.
    Dobrze jest jeśli instalacja jest w miarę nowa (ok. 20 lat).

    Jeśli nie masz 100 procentowej pewności co do jakości instalacji to nie zakładaj mostków zerujących w gniazdach. Mogą się okazać groźne w przypadku przerwy w przewodzie zerowym (ważniejszym od fazowego :) )
    Wtedy bowiem na metalowych częściach komputera pojawi się 230V.
  • Poziom 12  
    uziem będziesz miał mniej zakuceń
  • Poziom 39  
    W.P. napisał:
    Jeśli nie masz 100 procentowej pewności co do jakości instalacji to nie zakładaj mostków zerujących w gniazdach. Mogą się okazać groźne w przypadku przerwy w przewodzie zerowym (ważniejszym od fazowego :) )
    Wtedy bowiem na metalowych częściach komputera pojawi się 230V.


    Nie zgadzam się !! Zero + mostek na Bolec uziemiający to stare bardzo dobre rozwiązanie w starych instalacjach elektrycznych. Nawet w nowych instalacjach 3 żyłowych istnieje ryzyko przebicia fazy czy też zera roboczego na uziemienie przez zakład energetyczny !! Na to teoretycznie rady nie ma. W 100% lepsze jest zmostkowanie zera z bolcem, niż bycie narażonym na porażenia prądem !!! Zresztą kolega sam napisał, że komputer po wpięciu do sieci 230V mierząc próbówką świeci !! więc jest to instalka 2 żyłowa, miałem styczność już z takimi przypadkami.

    Oczywiście zero + mostek na bolec tylko w instalacjach 2 żyłowych !!!
  • Poziom 16  
    Witam
    K!lleR napisał:

    Nawet w nowych instalacjach 3 żyłowych istnieje ryzyko przebicia fazy czy też zera roboczego na uziemienie przez zakład energetyczny !! Na to teoretycznie rady nie ma.


    A w jaki sposób zakład energetyczny miałby podać "fazę" na przewód uziemiający? A co do starych, niepewnych instalacji dwuprzewodowych to rzeczywiście lepiej nie stosować "zerowania" - w razie przepalenia zera skutki mogą być opłakane.

    P.S.
    U mnie i u moich znajomych kompy chodzą właśnie na takich starych instalacjach bez uziemienia ładnych parę latek i nikomu nic się nie spaliło, więc jeśli Wam, panowie jakieś iskierki latają pomiędzy obudową a odkurzaczem i neonówka świeci po dotknięciu do obudowy, to lepiej zmienić zasilacz.
    Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    Należy rozróżnić uziemienie od zerowania.
    Najczęstszym systemem ochrony jest zerowanie w starym systemie do 1990 roku lub w nowym gdzie oddzielnie jest neutralny i ochronny.
    Więc w bloku wykonujemy zerowanie gdy łączymy z bolcem vel przewodem zerowym (neutralnym) i teraz gdy jednak wykonamy uziemienie obudowy kompa np. połączymy z grzejnikiem lub rurą wodociągu (warunek odpowiednia oporność względem ziemi) a komp jest połączony z innym urządzeniem (np. wzmacniacz) wyzerowanym, mamy różnicę potencjałów między obudową kompa a wzmakiem z pełną konsekwencją efektów temu towarzyszących.
    Inna sprawa na odwrót komp - zerowanie i połączony z tv, a tv ma sygnał z kablówki mamy brum
    Więc gdzie mamy zerowanie należy stosować zerowanie, gdzie mamy uziemienie stosujemy uziemienie a jeśli zastosujemy uziemienie gdzie dopuszczone jest zerowanie należy zadbać by w tym obwodzie zasilającym nie było urządzeń zerowanych a tylko uziemiane lub o drugiej klasie ochronności.
    Pozdrawiam
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Pamiętam sprzed kilkunastu lat przypadek jaki miał miejsce u moich przyjaciół. Mieszkali podówczas w starym (pamiętajacym na pewno czasy I-szej wojny) budynku. Wiele takich jeszcze Łodzi.
    Zwarcie w przenośnej lampce; spalony bezpiecznik; po jego wymianie napięcie jest tylko w części mieszkania. Nie działa lodówka w kuchni i 2 gniazdka w (sąsiadującej z kuchnią) części pokoju.

    "Przyjedź, bo do rana się rozmrozi".

    Kocham stare instalacje :)
    Gdzieś wystające przewody z puszki po sufitem, skręcane szczypcami, czasem izolowane, węzły po 4-5 skręcane razem; czasem jakaś poremontowa doróbka tuż pod tynkiem. Ogólnie strach się dotknąć.

    Po kilku kwadransach jest. Upaliło się połączenie w puszce na jednym z drutów zasilających m. in. gniazdo lodówki. To był właśnie przewód zerowy.
    W tym czasie na obudowie lodówki było 230V poprzez odbiorniki w pokoju (włączone ale nie działające). Nikomu nie przyszło do głowy, by ją otwierać bo i po co? Na szczęście do kranu było na tyle daleko, że równoczesne dotknięcie obu przedmiotów nie było możliwe.
    Samo życie
  • Poziom 39  
    the_wizard napisał:
    A w jaki sposób zakład energetyczny miałby podać "fazę" na przewód uziemiający?


    Teoretycznie nie powinno mieć coś takiego zajścia, ale z energetyką różnie bywa.

    the_wizard napisał:
    lepiej zmienić zasilacz.


    Pytanie tylko po co ?? Przecież zasilacze impulsowe są prądu zmiennego. Co miałeś na myśli pisząc "lepiej zmienić zasilacz" ???
  • Poziom 32  
    Nie ZE ale np. fachury od kablówki, którzy podłączają swe zasilanie do tablicy administracyjnej w wiekowym bloku, gdzie stan ich wiedzy, doświadczenia połączona z syfem jaki często ma miejsce za tą tablicą. I kiedy takowa jest odkręcona i odciągnięta przewód podłączony fachowcy bez dokładnego przyjrzenia się przewodom jak wyglądają (przegrzane, ułamane, zakurzone, źle po dokręcane) dociskają takową na swe miejsce i czasem ułamany przewód fazowy może dotknąć do zerowego, gdzie na nim stoi bezpiecznik, bezpiecznik się przepala i na stałe mamy w gniazdku 230V mamy 400V i bolec pod napięciem.
    Scenariusz mało prawdopodobny choć straszny ale jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie
  • Poziom 39  
    Stare instalacje powojenne to instalacje Bergmana, przewód aluminiowy owinięty w pape jako izolator pokryty metalową rurką. Takie przewody bardzo się grzeją i utleniają z czasem. Wszystko to co opisałem dotyczy instalacji 2 żyłowych z przewodami miedzianymi.
  • Poziom 16  
    K!lleR, masz rację, z tą energetyką to różnie bywa. A co do zasilacza, napisałem tak, gdyż niezrozumiałe jest dla mnie, skąd na obudowie sprawnie działającego komputera (nieuziemionego oczywiście) mogłyby się pojawić napięcia powodujące iskrzenie i "kopanie" - nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Neonówka przyłożona do nieuziemionej obudowy oczywiście zapala się (źle napisałem w poprzednim poście - mea culpa), ale jest to normalne (indukcja elektromagn.), a wyindukowane prądy są o tak małym natężeniu, że starczają akurat na zapłon neonówki. Żeby się ostatecznie upewnić "uziemiłem się" do instalacji CO i dotknąłem obudowy i nic - a niektórych komp "pokopał"?? Ktoś napisał, że "zasilacz posiada kondensator, który działa jak dzielnik napięcia i na obudowę może przedostać się 110V" - :?: Dziwne, a wydawało mi się, że znam zasadę działania zasilaczy impulsowych :) Kolejną niezrozumiałą dla mnie rzeczą są głoszone często teorie, jakoby nieuziemienie obudowy komputera miało spowodować w niedługim czasie jego uszkodzenie. Pytanie - w jak "niedługim" czasie, jakie zjawiska i prawa fizyki miałyby to spowodować?

    jeff__ możesz spokojnie podłączyć radyjko. Kwestię uziemienia rozstrzygnij wedle swojego uznania, jedno jest pewne: niezależnie od opcji, na którą się zdecydujesz nic Ci się nie uszkodzi, weź jedynie pod rozwagę zagrożenia wynikające z zastosowania połączenia zero->bolec
  • Poziom 21  
    Pozwolę sobie zabrać głos w tej dyskusji. Obudowa zasilacza może kopać w przypadku uszkodzenia jednego z dwóch kondesatorów filtrujących napięcie na wyjściu zasilacza. Jednak rada , aby bez obaw podłączyć radio do komputera . jest NIEZWYKLE ryzykowna. Jeśli komputer jest "uzerowany" a radio poprzez instalację antenową "uziemione" (Zgodnie z przepisami maszt antenowy musi być uziemiony). To... masz prawie jak w banku uszkodzenie radia. ZABRONIONE JEST STOSOWANIE UZIEMIENIA I ZEROWANIA JEDNOCZEŚNIE!!!!! Raczej uziemij swój komputer, bo maszt antenowy prawie na pewno masz już uziemiony. jeśli tego nie zrobisz (będziesz miał i uziemienie i zerowani jednocześnie) W najlepszym wypadku spalisz radio w najgorszym twoi spadkobiercy będą mogli sprzedac twoje radio na najbliższej giełdzie elektronicznej w dziale części używanych.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Witam
    i zacznę od cytatu Kolegi the_wizard

    "Ktoś napisał, że "zasilacz posiada kondensator, który działa jak dzielnik napięcia i na obudowę może przedostać się 110V" - Dziwne, a wydawało mi się, że znam zasadę działania zasilaczy impulsowych "

    Tak jest w porządniejszych wersjach zasilaczy. Na wejściu 230V jest filtr p. zakłóceniowy złożony z kondensatorów chyba 4n7/1KV (po jednym od każdej żyły 230V do obudowy - masy komputera) oraz z dławika. Dławik ma dwa uzwojenia na wspólnym rdzeniu. Na pewno widziałeś. Potem jest mostek Graetza, dwa kondensatory itd.

    Stąd na obudowie 110V (dziś 115V). Oczywiście duza impedancja źródła nie pozwala nikogo skrzywdzić poza nieprzyjemnymi efektami przy dotykaniu. Neonówka też świeci (napięcie jarzenia to ok. 90V a tu mamy ok. 150V)
    Znakomicie za to potrafi (czasem) załatwić podłączane urządzenie przy założeniu oczywiście, że jedno z nich ma taki właśnie filtr i nie jest ani uziemione, ani zerowane a drugie właśnie ma obudowę podłączoną do zera sieci.
  • Poziom 11  
    Na początek obróć wtyczkę w gniazdku i sprawdzić czy kopie obudowa w 95% przypadków przestaje a podpinanie bolca do zera to jest ciekawa forma popełniania samobójstwa wystarczy ze ktoś pozamienia kabelki w puszkach i efekty mogą być porażające
  • Poziom 35  
    kozl napisał:
    Na początek obróć wtyczkę w gniazdku i sprawdzić czy kopie obudowa w 95% przypadków przestaje

    W zasilaczu jest kondenstator który działa jako filtr i na obudowie nieuziemionej jest ok ~110 V jeżeli byłoby tak jak piszesz to znaczy że jeden przewód ma przebicie na obudowę co oznacza że zasiłacz jest niesparawny
    kozl napisał:

    a podpinanie bolca do zera to jest ciekawa forma popełniania samobójstwa

    Niestety elektrycy i energetycy stosują tą formę morderstwa w mieszkaniach w których są tylko 2 przewody.
    kozl napisał:

    wystarczy ze ktoś pozamienia kabelki w puszkach i efekty mogą być porażające

    Większe sznse są, że ktoś obruci wtyczkę w gniazdku niż że zamieni przewody w puszkach (bo i po co zamieniać przewody w puszkach)
  • Poziom 32  
    Starego typu instalacje są dwu przewodowe i zawsze tak było i żaden elektryk z uprawnieniami i doświadczeniem takiego numeru nie wytnie by palnąć fazę na zero lub zmieniać połączenie w puszce.
    I w starych typach instalacji z przewodem PEN ochrona przeciwporażeniowa polegała najczęściej na zerowaniu a zerowanie to nic innego jak połączenie obudowy (pralki, lodówki, kompa, rozdzielni) z przewodem zerowym te tak zwane mostkowanie styku ochronnego z zerem bo inaczej tego się przecież nie da zrobić.
    Co innego teraz instalacje trzy przewodowe (L, N, PE) plus wyłącznik różnicowoprądowy.
    Gorsza sytuacja w starych instalacjach (od pomyłek ZE) jest gdy na zasilaniu bloku następuje uszkodzenie (przerwanie) przewodu zerowego, właśnie przez metaliczne styki obudowa zero i braku ciągłości zera mamy 230V na obudowach chronionych urządzeń. Temu teraz mamy trzeci przewód ochronny PE i uziemiony punkt rozdziału przewodu PEN na neutralny i ochronny, przeważnie złącza kablowe budynków, plus różnicówki
  • Poziom 11  
    Cytat:
    żaden elektryk z uprawnieniami i doświadczeniem takiego numeru nie wytnie by palnąć fazę na zero lub zmieniać połączenie w puszce.


    po pierwsze takie twierdzenie jest bardzo odważne a po drugie niestety nieprawdziwe (osobiście znam przypadek gdzie dzieciaka popieścił prąd właśnie z powodu takiego prostego błędu ) a poza wszystkim zawsze trzeba pamiętać o tym iż człowiek pomylić się zawsze może i brać na to poprawkę pomijając zupełnie kompletną beztroskę wielu elektryków „przecież elektryka się prąd nie tyka”. Pamiętać jeszcze trzeba ze teoretycznie sposób podpięcia przewodów nie ma przy prądzie znaczenia dopóki nie mamy do czynienia z elektroniką i właśnie takimi mostkami i przekonanie o tym że to nie ma znaczenia kosztowało mnie godzinkę tłumaczenia elektrykowi żeby pod kotłem CO prąd był podpięty według instrukcji.

    Cytat:

    ochrona przeciwporażeniowa polegała najczęściej na zerowaniu a zerowanie to nic innego jak połączenie obudowy (pralki, lodówki, kompa, rozdzielni) z przewodem zerowym te tak zwane mostkowanie styku ochronnego z zerem bo inaczej tego się przecież nie da zrobić.

    i tu właśnie wychodzi beztroska jak kilka osób już tu napisało takie zabezpieczenie nie koniecznie jest prawidłowe i bezpieczne a twierdzenie bo przecież tego się inaczej nie da zrobić moim zdaniem jest lekko przesadzone (jak się nie da to nie robić albo zrobić tak żeby się dało, na brak przewodów w sklepach chyba nie możemy narzekać). Jest tylko kwestia czy się chce a w Polsce niestety nadal częściej się nie chce niż chce (w powody nie wnikam ).

    I jeszcze ustosunkuje się do wypowiedzi arnoldk_20
    Cytat:

    Większe sznse są, że ktoś obruci wtyczkę w gniazdku niż że zamieni przewody w puszkach (bo i po co zamieniać przewody w puszkach)

    Nie zapominajmy ze mowa jest o gniazdkach z bolcem wiec odwrotne włożenie wtyczki z miejscem na bolec uziemiający wymaga albo nieludzkiego wręcz samozaparcia albo wiertarki w ręce a zamiana kabli w puszce nie jest problemem szczególnie dla kogoś kto najpierw robi a potem się zastanawia jak te kabelki były poskręcane. A dodatkowym czynnikiem który pomaga w zrobieniu błędu jest to iż polskie instalacje potrafią wyprowadzić w pole najlepszych tu nie ma nic pewnego.

    A co do obracania w tyczki w gniazdku

    Cytat:
    jeżeli byłoby tak jak piszesz to znaczy że jeden przewód ma przebicie na obudowę co oznacza że zasiłacz jest niesparawny


    wynika z tego ze albo ja w swojej praktyce (zajmuje się od paru ładnych lat wyłącznie serwisowaniem komputerów ) nie spotkałem się z zbyt wieloma sprawnymi zasilaczami co wydaje mi się trochę dziwne albo jest jeszcze jakiś inny czynnik który ma wpływ na to ze podanie prądu na nieodpowiednia końcówkę powoduje kopanie zasilacza. I tu musze przyznać się do swojej niepełnej wiedzy dokładnie dlaczego tak się dzieje wiec tu musiał by się wypowiedzieć ktoś oświecony w tematyce zasilaczy. A ogólnie to .prawidłowe podanie prądu ma ogromne znaczenie dla ewentualnych skutków awarii sieci energ.

    A na koniec tych nudnawych moich wypocin taka prośba zanim damy komuś dobrą rade róbmy to tak jak byśmy brali za to pełną odpowiedzialność moralną finansową i karną
  • Poziom 35  
    kozl napisał:
    po pierwsze takie twierdzenie jest bardzo odważne a po drugie niestety nieprawdziwe
    ......
    kosztowało mnie godzinkę tłumaczenia elektrykowi żeby pod kotłem CO prąd był podpięty według instrukcji.

    Wybacz ale my mamy na myśli elektryków co się na tym znają a nie takich co urwali się z choinki i sięgneli po śrubokręt

    kozl napisał:
    Nie zapominajmy ze mowa jest o gniazdkach z bolcem wiec odwrotne włożenie wtyczki z miejscem na bolec uziemiający wymaga albo nieludzkiego wręcz samozaparcia albo wiertarki w ręce a zamiana kabli w puszce nie jest problemem szczególnie dla kogoś kto najpierw robi a potem się zastanawia jak te kabelki były poskręcane. A dodatkowym czynnikiem który pomaga w zrobieniu błędu jest to iż polskie instalacje potrafią wyprowadzić w pole najlepszych tu nie ma nic pewnego.

    Po pierwsze.
    A co powiesz na podwójne gniazdka wiele osób stosuje podwójne gniazdka przy komputerze kiedy nie stosują listw zasilających.
    I podłaczają monitor do jednego a blaszaka do drugiego.
    I odwrotne podłaczenie wtyczki jest możliwe.
    Prąd na obudowę blaszaka może popłynąć teoretycznie przez inne urządzenia które mają przebicie do tgz masy np. głośniki monitor czy drukarkę po ekranie kabla (choć małoprawdopodobne)
    Po drugie.
    Jeżeli ktoś ma gniazdko z bolcem i instalację dwuprzewodową
    jeżeli bolec w gniazdku nie jest podłaczony to niedziw się czemu świeci neonówka na obudowie.
    A jeżeli jest bolec prawidłowo podłaczony do przewodu zerowego to nie ma problemu.

    Podłaczanie obudów urządzeń do przewodów zerowych w instalacji dwuprzewodowej jest jedynym zabezpieczeniem jepsze takie niż brak albo podłaczanie do kaloryfera .
    Ma to swoje wady kiedy nastąpi uszkodzenie przewodu zerowego np w puszce czy przy liczniku to na obudowach będzie napięcie.

    Na temat uziemiania było tu wiele postów najczęściej prowadzących do nikąd.
  • Poziom 39  
    Dokładnie to samo wyrażałem w swoich wypowiedziach. Już w pierwszym moim poście wszystko było jasne. Zakładałem nie jedną instalację 2 oraz 3 żyłową. W 3 żyłowej nie ma żadnych problemów ale w 2 żyłowej jak już pisałem należy uziemić. Dotyczy to nie tylko sprzętu komputerowego ale i innych urządzeń.

    Myślę, że wszystko zostało już wyjaśnione w tym temacie.
  • Poziom 32  
    Do kozel'a;
    może masz na myśli takich fachowców jak gość który zdawał na grupę SEP gdzie na pytanie:
    Do czego służy bolec w gniazdku 220V (dawno było)?
    Opowiedział
    By dobrze włożyć wtyczkę do gniazdka tak by napięcie nie pojawiło się na obudowie.
    Po prostu nie ma na to komentarzu
    Następny problem to jest taki.
    Jeśli nie ma się pojęcia na czym polega ochrona przeciwporażeniowa przez dotykiem pośrednim a na czym polega przed dotykiem bezpośrednim to można tylko na Wielkanoc kolędy śpiewać a nic z tego nie wynika.
    Jak jest zerowanie to jest, jak uziemienie to ma być uziemienie może być jeszcze separacja, sieć ochronna itp itd.
    Cały czas mowa jest o instalacjach w budynkach wykonanych do roku 1989 po tym roku weszły nowe przepisy gdzie one zostały zaostrzone.
    I jeśli napiszesz, że masz uprawnienia eksploatacyjne lub pomiarowe to będę bardzo zdziwiony.
    A błędy robią ludzie nawet ci po studiach dlatego jak coś się robi co może skutkować wypadkiem, śmiercią osób lub pożarem czy też uszkodzeniem urządzenia za 20k zł to trzeba odpowiadać za to co się robi i być tzw chopem z jajami a nie skarpetką od lalki Barbi ;)
    Pozdrawiam

    Dodano po 7 [minuty]:

    K!lleR napisał:
    Dokładnie to samo wyrażałem w swoich wypowiedziach. Już w pierwszym moim poście wszystko było jasne. Zakładałem nie jedną instalację 2 oraz 3 żyłową. W 3 żyłowej nie ma żadnych problemów ale w 2 żyłowej jak już pisałem należy uziemić. Dotyczy to nie tylko sprzętu komputerowego ale i innych urządzeń.

    Myślę, że wszystko zostało już wyjaśnione w tym temacie.

    Pod żadnym pozorem gdy w instalacji masz zerowanie (a te warunki wykonawca otrzymuje w danym rejonie energetycznym) nie wolno uziemiać urządzeń, bo jak wyżej zostało napisane bo wyniku zadziałania zerowanie na innym urządzeniu tej sieci na kompie w wyniku tego może się pojawić pełne i silne 230V.
    Czy to jest jasne bo osoby które na tego typu pytanie na egzaminie seposkim dopuszczały taką możliwość dostawały zmiejsca termin następnego egzaminu.
  • Poziom 21  
    Jeszcze na sekundę ja.Przepraszam. Czytając Waszą dyskusję doszedłem do wniosku, że tak na prawdę to nikt nie odpowiedział na pytanie. Dlaczego na obudowie świeci? Moim skromnym zdaniem odpowiedź jest dziecinnie prosta. Te dwa małe kondensatorki połączone jednym końcem do masy, o których mówiło kilku kolegów i ja, a które znajdują sie na wejściu a czasem na (również) wyjściu lepszych zasilaczy. Te kondensatorki najczęściej są niskiej jakości, Tanie i raczej oszczędny producent umieszcza je tam dla porządku niż na serio. Wystarczy zatem aby chociaż jeden z nich troszeczkę "przebijał" i świecenie "na obudowie" zagwarantowane. Zrobiłem zastępujący eksperyment. Wymieniłem te kondensatorki na inne bardzo wysokiej klasy o zagwarantowanej i osobiście sprawdzonej jakości. i co? i nic. Żadnego świecenia. Nemo
  • Poziom 17  
    Ja miałem ten sam problem z zasilaczem drukarki. Zasilacz ten nie jest uziemiony. Gdy podłączałem drukarke pod USB wywalało mi różnicówke. okazało sie że przebijają do masy kondensatorki. Po ich usunięciu wszystko ucichło. Moim zdaniem kompa powinno sie uziemiać raczej sie nie używa zerowania.

    Pozdrowienia.
  • Poziom 39  
    Ktoś może pomyśleć, że to głupota podłączać jeszcze jeden przewód do gniazdka przecież już w kontakcie znajduje się jedno 0V. Wystarczyło by teraz połączyć ten przewód z masą obudowy i uzyskamy również uziemienie obudowy. To prawda, ale co by się stało, gdybyś odwrócił wtyczkę tzn. 0V do fazy, fazę do 0V. Pojawi się faza na obudowie! Jak już wspomniałem zero łączy się z bolcem w kontakcie co powoduje, że na obudowie również mamy zero. Taki sposób był stosowany w starym budownictwie.

    Żródło... http://www.elektroda.net/nauka/poczatkujacy.html

    Powinno się to przydać tym którzy wypisują głupoty. Mowa w tym topicu była o starej instalacji gdyż autor nic nie wspomniał o instalacji 3 żyłowej, inaczej nie zakładał by tematu. Miłego czytania i poznania prawa Ohma.
  • Poziom 32  
    Teraz obowiązek wykonawcy (instalacji elek.) jest wykonanie jej jako TN-S.
    W starych inst przewód zerowy pełnił dwie role;
    - przewodu neutralnego
    - przewodu ochronnego
    Temu w gniazdkach z bolcem wykonywano ten mostek a lepiej prowadziło się przewód ni e cięty przez te dwa styki, zaciski
    Teraz do gniazdka 230V+PE prowadzony jest przewód trzy żyłowy
    - żyła pod napięciem, L
    - żyła neutralna, N
    - żyła ochronna, PE
    Ale i tak w złączu kablowym czy też skrzynce administracyjnej, tablicy rozdzielczej, te dwa przewody łączą się i ten punk połączenia jest uziemiany na ogólnych przepisach jakie obowiązują.
    Można nie rozbijać tego przewodu PEN pod warunkiem gdy przekrój jego jest nie mniejszy 10 mm2 dla miedzi a 16 mm2 aluminium :)
    Pozdrawiam
    PS
    Wybaczcie, że tak gęsto tu się wpisuję ale te sprawy są dość zasadnicze i poważne by przejść nad tym do porządku dziennego