Witam, otóż mam pewien bardzo dziwny problem ze skoda felicia 1.3 - problem z akumulatorem lub czymś co pobiera prąd nawet na postoju.
autko rok temu po ZŁAMANIU kluczyka(wiem, brawo ja
) w stacyjce było u mechanika. Stacyja wymieniona, autoalarm wyciągniety, alternator nowy, kilka drobnych poprawek. Smigało jak rakieta bez zarzutu. Jakos na poczatku tego roku coś się podziało.. pare dni przerwy w jezdzie ( ok. 3) i lipa nie zakręci - podlączony kablami do 2 akumulatora - odrazu. Jak jezdziłem pon-pt do szkoly ( rano i popoludniu) wszystko ok. Problem nawraca gdy auto stoi powyzej 1 dnia - zakreci(max 4 proby pojedyncze) ale nie na tyle by odpalic. Dodam, ze akumulator wymieniony w zimie ubiegłego roku(jakos styczen/luty 2016) a u mechanika był w maju. Dodam rowniez ze wszystko sprawdzalem, poodpinalem wszystko zeby sprawdzic - dalej nic ponad 1 dzien i po pradzie..
Czy ktoś moze miał juz podobny problem, bylby w stanie udzielic jakis rad?
z gory dzieki
autko rok temu po ZŁAMANIU kluczyka(wiem, brawo ja
Czy ktoś moze miał juz podobny problem, bylby w stanie udzielic jakis rad?
z gory dzieki