Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy jest szansa aby silnik wystartował?

24 Kwi 2017 19:14 4095 59
  • Poziom 32  
    Witam. Mam pytanie. Jest silnik 7.5 KW przystowowany do pracy TYLKO w gwieździe. Jego prąd znamionowy 15.3 A. Prędkość 1445 obr/min (prędkość pewnie mało ważna w sumie). Nadprądówka zabezpieczająca obwód ma In = 25 A oraz charakterystkę B. Według mnie nadprądówka zadziała na pewno i silnik nie wystartuje, więc nie ma nawet co próbować. Ale jednak tata chce się spytać bardziej doświadczonych osób czy jest szansa żeby silnik wystartował? (Mowa oczywiście o rozruchu na pusto [bieg jałowy]).
  • Poziom 33  
    Softstart powinien dać sobie radę
  • Poziom 32  
    Faktycznie zapomniałem dodać tą informację: silnik bezpośrednio połączony do sieci. Bez softstartu i falownika. Czy on wystartuje? Jaki może być prąd rozruchowy? Zabezpieczenie zadziała czy nie?
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    I rozruchu od 3-5 więc bez szans na uruchomienie przy tym zabezpieczeniu.
  • Pomocny post
    Moderator - Elektryka
    Powinien.
    11kW startują na jałowo w Y nie wyzwalając B25.

    Ale tylko przy dobrej IPZ.
    Przy kiepskiej, spadek napięcia znacznie wydłuża czas rozruchu.
  • Poziom 32  
    Dzięki za odpowiedzi.

    IPZ to impedancja pętli zwarcia, tak?

    Ja słyszałem, że Ir może być 5-7 razy większe od prądu znamionowego (bez urządzenia łagodzącego rozruch) ale to chyba pod obciążeniem te 5-7 krotności prądu znamionowego. Mam rozumieć, że 3-5 krotności In o których mówi technikabasnenowa to prąd biegu jałowego?

    Czyli wychodzi na to, że jedyną pewną metodą jest spróbować?
  • Moderator Energetycy
    cxzcxz123 napisał:
    Mam rozumieć, że 3-5 krotności In o których mówi technikabasnenowa to prąd biegu jałowego?
    Nie, to prąd rozruchu, krotność prądu znamionowego.
  • Pomocny post
    Moderator - Elektryka
    cxzcxz123 napisał:
    IPZ to impedancja pętli zwarcia, tak?

    Tak.
    Zawsze warto sprawdzić ile ona wynosi.
    Nie tylko przy uruchamianiu silników.
    Ma ogromne znaczenie w ochronie przeciwporażeniowej. !
  • Poziom 32  
    elpapiotr napisał:
    cxzcxz123 napisał:
    Mam rozumieć, że 3-5 krotności In o których mówi technikabasnenowa to prąd biegu jałowego?
    Nie, to prąd rozruchu, krotność prądu znamionowego.

    yyy... Przepraszam. Może źle zapytałem. Tak jak mówiłem spotkałem się z twierdzeniem, że Ir może wynosić 5-7 In. A technikabasenowa mówi o 3-5 In. Czyli jest trochę rozbieżność.

    W temacie pisze, że silnik startuje na biegu jałowym.

    Dlatego z ciekawości zadałem pytanie. Czy Ir może wynosić 5-7 In to chodzi o to gdy silnik startuje pod obciążeniem, a 3-5 In to gdy startuje na biegu jałowym???

    P.S.
    zbich70 napisał:

    Ma ogromne znaczenie w ochronie przeciwporażeniowej. !

    Tak, słyszałem. Ale to się z tego co wiem mierzy np. miernikami MPI, które kosztują po parę tysięcy. Do takich pomiarów trzeba też raczej mieć odpowiednie wyszkolenie oraz IPZ zmienia się w zależności od wilgotności gruntu. Coś na praktykach gość mi wspominał, że IPZ może wyjść dobra gdy ziemia jest wilgotna, a przy suchej porze gdy grunt jest wyschnięty IPZ może nie mieścić się w normach. To już za daleki temat. Jednak dzięki, że wspomniałeś.
  • Moderator - Elektryka
    cxzcxz123 napisał:
    IPZ zmienia się w zależności od wilgotności gruntu. Coś na praktykach gość mi wspominał, że IPZ może wyjść dobra gdy ziemia jest wilgotna, a przy suchej porze gdy grunt jest wyschnięty IPZ może nie mieścić się w normach. To już za daleki temat. Jednak dzięki, że wspomniałeś.

    A gościu na praktykach wpominał coś o układach sieciowych ?
    TT, TN ?
    Bo zależy od układu którędy IPZ się zamyka.
  • Poziom 32  
    W zakładzie z tego co kojarzę było TN-C. Gdzie się IPZ zamyka? To już raczej dla przeszkolonych osób ;).

    Chciałbym uzyskać odpowiedź na pytanie o Ir, które jest w poście #9.
  • Pomocny post
    Moderator Energetycy
    cxzcxz123 napisał:
    yyy... Przepraszam. Może źle zapytałem. Tak jak mówiłem spotkałem się z twierdzeniem, że Ir może wynosić 5-7 In. A technikabasenowa mówi o 3-5 In. Czyli jest trochę rozbieżność.

    Krotność 3-5 to rozruch średni.
    5-7 to już ciężki. I nikt nie będzie np. rozpinał sprzęgła, by uruchomić silnik na biegu jałowym. Trochę jest urządzeń napędzanych silnikami, gdzie stosuje się różne metody, by ten rozruch był jak najkrótszy i "najlżejszy".
  • Poziom 32  
    @elpapiotr No dzięki za konkret. Czyli zostaje sprawdzić czy zabezpieczenie wytrzyma, bo opinie różne.

    A tak na marginesie. Ten silnik chce tata wykorzystać do świdrowej łuparki do drewna. Ma to szanse powodzenia?
  • Pomocny post

    Poziom 26  
    Potrzebny silnik od 5 kW przy dość sporym kole pasowym lub około 7 kW przy kole pasowym około 80mm. Więc silnik będzie OK ,oczywiście jeśli ślimak nie będzie miał więcej niż 80 mm średnicy.
  • Moderator - Elektryka
    cxzcxz123 napisał:
    A tak na marginesie. Ten silnik chce tata wykorzystać do łuparki do drewna. Ma to szanse powodzenia?


    No tak... O mało co weszlibyśmy w tematykę akademicką, albo wręcz doktorat.
    A tu chodzi o łupanie drewna na opał....

    Może niech tata kupi sobie zwykłą siekierkię w markiecie... Tak będzie bezpieczniej dla wszystkich...
  • Poziom 33  
    Odpuście budowę łuparki świdrowej, to niebezpieczne i kiepskie urządzenie do łupania, wiem bo sam się skusiłem na budowę dawno temu, teraz stoi i nikt nią nie pracuje. Pomyślcie o łuparce hydraulicznej, jeśli posiadacie ciągnik to potrzebny tylko kawał metalu i siłownik z rozdzielaczem.
  • Moderator
    cxzcxz123 napisał:
    A tak na marginesie. Ten silnik chce tata wykorzystać do świdrowej łuparki do drewna. Ma to szanse powodzenia?

    Nie ma. W łuparce należy zastosować silnik przeznaczony do pracy dorywczej z dużą liczbą łączeń. Ten, prawdopodobnie, przeznaczony jest do pracy ciągłej.
  • Pomocny post

    Poziom 26  
    retrofood napisał:
    W łuparce należy zastosować silnik przez znaczony do pracy dorywczej z dużą liczbą łączeń

    W łuparce świdrowej jest potrzebny silnik do pracy ciągłej. Czy jest szansa aby silnik wystartował?
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Zamiast siedzieć przed komputerem i pisać nie lepiej podłączyć i sprawdzić, rozruch lekki powinien silnik wystartować bez problemu.
  • Moderator
    qadam12 napisał:
    retrofood napisał:
    W łuparce należy zastosować silnik przez znaczony do pracy dorywczej z dużą liczbą łączeń

    W łuparce świdrowej jest potrzebny silnik do pracy ciągłej.

    W takim razie sorry, wydawało mi się, że trzeba cofać i wykręcać świder, ale skoro tak, to cofam zastrzeżenie.
  • Poziom 32  
    vcc napisał:
    Zamiast siedzieć przed komputerem i pisać nie lepiej podłączyć i sprawdzić

    Trzeba podłączyć wtyczkę do silnika i jeśli nie byłoby szans powodzenia to nie byłoby sensu tej wtyczki podpinać. Trzeba myśleć żeby nie robić na daremno ;). Ale jak są szanse to trzeba spróbować. Dzięki za pomoc.
  • Poziom 43  
    cxzcxz123 napisał:
    Trzeba podłączyć wtyczkę do silnika i jeśli nie byłoby szans powodzenia to nie byłoby sensu tej wtyczki podpinać.


    Szybciej podłączyć wtyczkę niż naklepać 21 postów. No i jest odpowiedź.

    Dodano po 1 [minuty]:

    gromleon napisał:


    Odpuście budowę łuparki świdrowej, to niebezpieczne i kiepskie urządzenie do łupania


    A czemu to niebezpieczne i kiepskie
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Piła tarczowa tzw kraizega jest jeszcze bardziej niebezpieczna z racji wyższych obr i jakoś przez lata ludzie używają, sam mam świdrową w domu i do rozłupywania brzozowych odziemków niezastąpiona, silnik 5.5kW wolnoobrotowy bo w takiej łuparce potrzebny duży moment a nie zabawki z 3kW co pokazują jak to ładnie łupią okrąglaki 30cm. Hydrauliczna jest dobra dla dziadka na emeryturze żeby siedział na krzesełku i dźwignia w przód, w tył :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Panowie przerabiam 80 metrów sześciennych drzewa rocznie, wiem co mówié, to kiepska maszyna do lupania, jak macie kilka pienków ok ale wtedy lepiej siekierą i szybciej. Niebezpieczna jest dlatego że pieniek potrafi się obracać a czasu na reakcję nie ma , plus do tego rękawiczki, a bez nich ręce pokaleczone. To nie dla mnie.
  • Poziom 30  
    Kolego jeżeli pieniek Ci się obraca, to znaczy że źle wykonałeś maszynę lub źle ją obsługujesz (źle nabijasz pieniek).
    Jeżeli wszystko jest dobrze to pieniek nie ma prawa się obracać.
    Ja nie przerabiam tyle drzewa co Ty, i uważam że dobrze wykonana łuparka świdrowa jest bardzo dobrą maszyną i nie jest bardziej niebezpieczna niż popularna krajzega.
    pod warunkiem że obsługuje ją osoba trzeźwa i myśląca.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Sęki , twarde drzewo i silnik 5.5kw się zatrzymuje , a obroty mam w okolicach 150/min i potrafi czasem obrócić. Pieńki nie są idealne i różnie bywa, z drugiej strony przy miekim drzewie jak np orzech , potrafi się wkręcić i zerwać gwint w pieńku i sobie ten świder już tak zostaje i kręci , ratuje tylko siekierka 😉 przy sośnie sobie radzi ale, operator musi być ogarnięty i czujny za Chiny nie dał bym jakiemuś pracownikowi by tym pracował , nie zniósł bym stresu że coś się stanie.
  • Moderator
    masonry napisał:

    pod warunkiem że obsługuje ją osoba trzeźwa i myśląca.

    Nie za wielkie wymagania?
  • Poziom 30  
    retrofood napisał:
    Nie za wielkie wymagania?

    Myślę że nie, to podstawa obsługi jakiejkolwiek maszyny.
    Znam kilku starych stolarzy co po pijaku poobcinali sobie paluchy i teraz dłubią sobie w nosie kikutami, i mówią że dobry stolarz nie może mieć wszystkich palców.
    gromleon napisał:
    Sęki , twarde drzewo i silnik 5.5kw się zatrzymuje , a obroty mam w okolicach 150/min i potrafi czasem obrócić.

    Nie wiem jak Ci się to udaje.
    Jak wysoko nad blatem masz zamontowany świder?
    Ja najczęściej łupię dęba i buka, obroty 750 świder bezpośrednio na wale silnika i czuję się bezpiecznie.
  • Moderator
    masonry napisał:
    retrofood napisał:
    Nie za wielkie wymagania?

    Myślę że nie, to podstawa obsługi jakiejkolwiek maszyny.

    To tylko teoria, szczególnie na wsi. Tak jak teorią jest, że piekarze, księgowi i śpiewacy operowi przestaną grzebać w instalacjach elektrycznych, usiłując grać rolę bohaterów domowych. Sam zresztą to wiesz.