Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Mercedes to naprawdę złom nie wart swojej kasy?

04 Maj 2017 10:19 3930 52
  • #31 04 Maj 2017 10:19
    kwok
    Poziom 39  

    A w tych innych chyba nie ma nic o przerejestrowaniu auta.

  • #33 04 Maj 2017 10:21
    Bieda z nędzą
    Poziom 31  

    Ostatni porządny mercedes to W124 i W140 . Ostatnie porządne BMW to E36 i E34.
    Passat to B4.
    Inaczej- era solidnych samochodów to do połowy lat '90.

  • #34 04 Maj 2017 10:24
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    A równia pochyła w temacie jakości po roku 2000.

  • #35 04 Maj 2017 10:40
    bearq
    Poziom 36  

    Z MB jest problem taki że ludzi nie stać na utrzymanie takiego auta stąd kupują je, jeżdżą i jak mocno się zaczyna sypać (brak środków na naprawy tylko silikon, trytytki) to idzie na handel, a wtedy to już kolejny nowy właściciel przedłuża tylko agonię tych samochodów.
    Na przykład podam chociażby W211 2.7 CDI z Airmatic, samochód 16 lat, najechane ponad 500 tyś i prócz awarii SBC i dwóch małych defektów nadkoli nic się z nim nie dzieję, części eksploatacyjne wymieniane na bieżąco (klocki, zawieszenie, oleje)
    Był też W203 z 2.2 CDI z przebiegiem ponad 400 tyś z 2007r, o samochód za grosz nie dbanę nawet olej nie wymieniany i do tej pory chodzi a na blacie zbliża się już 600 tyś. Dopiero na koniec 16 roku przeszedł pierwszy remont zawieszenia, hamulcy, filtrów, olejów itp. Podstawowa sprawa w tych dwóch samochodach to były kupione jako 2-3 latek z ASO...

    Jest też Passerati które psuje się na potęge podobnie jak Octavia (okolice 2000r), jak nie działa szyba, to zamek, to dmuchawa, to lusterka to się drzwi zatrzasnęły i wiecznie coś nie działa a samochody też kupione jako kilkuletnie... Tylko tyle że nie rdzewieję ani trochę mimo wielu rys do samej blachy, silnik też bez zarzutu.

  • #36 04 Maj 2017 11:27
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #37 04 Maj 2017 11:42
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Oczekujesz bezproblemowej eksploatacji połączonej z minimalizacją jej kosztów to szukaj auta możliwie prostego, bez masy "wypasów" i bajerów. Każdy dodatkowy element ma swoją żywotność i z czasem będzie generował problemy i/lub koszty.

  • #38 04 Maj 2017 11:51
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #39 04 Maj 2017 13:03
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    szpoak napisał:
    A co sądzicie o autach na tzw. masę? Hyundai, Kia, Fiat? Ładne auta, ładnie wyposażone, ceny dość przystępne tj. za cenę kilkuletniego W204 kupujemy nową Kia. Doskonałym przykładem na masową eksploatację są chyba radiowozy bo 85% z nich to właśnie Kia.
    Zero korozji to po pierwsze, druga rzecz to przebiegi.
    Naprawdę w dzisiejszych czasach zakup auta które ma służyć przez wiele wiele lat nie jest łatwością. W komisach praktycznie połowa samochodów ma usterki. Z tego co już oglądałem to tylko Mercedes, BMW, Audi mają sprawne automatyczne skrzynie biegów w których podczas jazdy próbnej (najczęściej dobre kilka km) nic a nic nie wychodzi. Wszystko niby działa ale jest małe ale. Skrzynie automatyczne są sprawne ale w rocznikach od 2007r w górę prócz mercedesów. Osobiście nie spotkałem się jeszcze z np. Passatem pow. 12 lat który miał by sprawny automat. Zawsze czuć jakieś szarpnięcie, jakiś stuk.

    Auta o których piszesz audi merc, bmw maja wg mnie najwięcej ukrytych wad i rozbitki sa lepione za wszelka ceną bo i tak napalony polak kupi to w ciemno za kupę kasy . Auta bardziej egzotyczne maja mniejsze przebiegi , cenę adekwatna do wartości. Z tego powodu z założenia odrzucam auta zasysane na naszym rynku w owczym pędzie, gdzie w komisie obok "niemca" latają napaleni fani zakupu pozornego luksusu ( na który ich prawdopodobnie nie stać ) stoi auto tej samej klasy, młodsze, tańsze z oryginalnym przebiegiem i nikt sie nim nie interesuje, bo co ludzie powiedzą?
    Szukasz wygodnego auta klasy średniej wyzszej ( E-klasa) i rozważasz masówki kia, hiundai, fiat?
    To patrz na auta podobnej klasy nie w dieslu, skoro mało jeździsz, tylko w benzynie. Takim autem pojeździsz jeszcze wiele lat, a nie przekombinowanym dieslem.
    Rok temu kupiłem auto rodem z USA 9 lat i 120kkm przebiegu w historii z małą przecierka boku auto kupione od pierwszego wł. w Polsce , który miał je 5 lat, więc już by wyszły kiepskie naprawy, a nic nie gnije. pojemność 4,0 i bez gazu skutecznie zabezpiecza przed przebiegami 400kkm+ w 10-letnim aucie.
    Porównuj do merca lancię Themę (ucywilizowany chrysler 300c), tam silnik przejedzie 500 tys i automat również jak będzie serwisowany na czas, to samo hyndai to nie masowy ceed, tylko min. sonata, azera, grandeur , czy ew.genesis ( silniki 3,3 3,8 24V)
    Chcesz długo i wygodnie pojeżdzić to rozważ lexus LS, infinit Q
    Duży nie wysilony motor , zapas mocy i trwała skrzynia ( wcale nie pchają się na siłę w power shift'y), to zalety aut na rynek USA. Wady też są, ale jak poszukasz wersji europejskiej , to dużo łatwiej. Japońce od dawna robią tylko duże silniki na tamtejszy rynek, nik nie pcha 1,6, czy nawet 2,0 do limuzyny. Standard od lat to 3,5-3,7 l w V6 i to sie sprawdza.
    Kumpel miał ze stanów starego kanciatego plymouth'a voyagera z (za małym) silnikiem 2,4 z przebiegiem 600tys w automacie i to nadal działało.

  • #40 04 Maj 2017 13:34
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #41 04 Maj 2017 14:37
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Nowy Mercedes klasy E to (strzelam) jakieś 150-250 tysięcy złotych zależy od wyposażenia i silnika. Serwis takiego samochodu nie zamknie się w kilkuset złotych rocznie na wymianę filtrów i oleju, bo nie tak zostały one zaprojektowane i zbudowane. Jeśli nie stać cię na utrzymanie takiego samochodu kiedy jest nowy, to nie będzie cię stać również na używany. I nie chodzi tu o jeżdżenie do ASO na wymianę żarówki, bo jak masz reflektory diodowe lub ksenonowe to one wytrzymają dużo dłużej niż gwarancja i sensowność wizyt w ASO. Chodzi o filozofię koncernu, który produkując niezniszczalny W124 popełnił duży błąd i wycofał się z niego w kolejnych generacjach.

  • #42 04 Maj 2017 14:38
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    szpoak napisał:
    ...w Polsce trzeba naprawdę na trzeźwo podchodzić do tych wszystkich promocyjnych dodatków w salonach ... bo te fanty to ja sobie z pomocą odpowiednich działów na elektrodzie zrobię sam za 500zł ...

    Jeżeli planujesz kupić nowe auto z salonu i od razu utracić gwarancję producenta to droga wolna.

  • #43 04 Maj 2017 14:42
    sanfran
    Poziom 36  

    To teraz kilka słów jak wygląda kupowanie używanego auta w UK.
    Przebieg jest rejestrowany corocznie od momentu, kiedy samochód skończy trzy lata, jak również wszelkie usterki, które wyszły podczas badań technicznych.

    Strona ogólnodostępna, trzeba tylko wpisać numer rejestracyjny i markę pojazdu.
    https://www.check-mot.service.gov.uk/

    Jeśli jesteście ciekawi, jak się miał mój GrandScenic przez te wszystkie lata, to tu jest jego numer: SW08APO.
    Albo co słychać z moim UAZem: D75ROK.
    A już najdłuższą historię ma Micra, kupiona w zeszłe lato w cenie złomu: NU52YTC

  • #44 04 Maj 2017 14:53
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #45 04 Maj 2017 15:10
    sanfran
    Poziom 36  

    szpoak napisał:
    Anglia to raczej Europa, Polska natomiast niekoniecznie. Brakuje nam jeszcze coś koło 50lat :-)

    Nie bądź pesymistą. Zmiany w Polsce idą generalnie idą w dobrym kierunku (mam na myśli technikę a nie politykę). Na przykład płatności bezgotówkowe w Polsce były wcześniej niż w UK. Twierdzę, że w telekomunikacji Polska jest obecnie bardziej zaawansowana. A ceny za telefony czy Internet to ułamek cen brytyjskich.

    Sądzę, że za niedługo będzie w Polsce można prowadzić samochód bez potrzeby wożenia dokumentów przy sobie (w UK jak masz pawko przy sobie, to fajnie, ale jak nie masz to tragedii nie ma i nic za to nie grozi; dowodu rejestracyjnego ani polisy ubezpieczenia wozić nie potrzeba).

  • #46 04 Maj 2017 15:55
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #47 04 Maj 2017 16:06
    bearq
    Poziom 36  

    wichurewicz napisał:
    Nowy Mercedes klasy E to (strzelam) jakieś 150-250 tysięcy złotych zależy od wyposażenia i silnika. Serwis takiego samochodu nie zamknie się w kilkuset złotych rocznie na wymianę filtrów i oleju, bo nie tak zostały one zaprojektowane i zbudowane. Jeśli nie stać cię na utrzymanie takiego samochodu kiedy jest nowy, to nie będzie cię stać również na używany. I nie chodzi tu o jeżdżenie do ASO na wymianę żarówki, bo jak masz reflektory diodowe lub ksenonowe to one wytrzymają dużo dłużej niż gwarancja i sensowność wizyt w ASO. Chodzi o filozofię koncernu, który produkując niezniszczalny W124 popełnił duży błąd i wycofał się z niego w kolejnych generacjach.

    Zgodzę się aczkolwiek każdy koncern w tej chwili jedzie na tym samym wózku, a idealnie widać to po VW który wypuszcza raz za razem coraz to nowszego Golfa nie oglądając się za siebie.
    Nie wiem jak z serwisami gdzie indziej bo w ASO serwis kontrolny Toyoty z 2016r (samochód roczny) czyli wymiana oleju i filtrów kosztuję ponad 3 tys zł przy cenie samochodu coś około 80 tyś...

  • #48 04 Maj 2017 16:06
    sanfran
    Poziom 36  

    szpoak napisał:
    Szkoda tylko że jeśli już działa to muszę mieć tyle dokumentów ze sobą w chwili w której tylko ja śmigam autem i ja jestem jego właścicielem


    No niestety, to musi się zmienić w mentalności zwykłego, polskiego policjanta, który każdą rozmowę zaczyna od słowa DOKUMENTY!
    W UK, jak kiedyś grzebałem w terenówce po zmierzchu na parkingu szkolnym wyszło zmroku gliniarzy dwóch. Zapytali się grzecznie co robię, gdzie mieszkam i czy nie będzie dla mnie problemem, jak sobie sprawdzą mój samochód po numerach w bazie danych. Wyjaśnili, że to dlatego, bo w szkole miało miejsce włamanie i dlatego. Wszystko grzecznie i łagodnie, ale wszystko sobie posprawdzali, czy w aucie nie ma niczego podejrzanego. Sądzę, że gdyby było to by mnie zamknęli, również grzecznie i łagodnie.

  • #49 04 Maj 2017 16:12
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #51 04 Maj 2017 18:06
    wichurewicz
    Poziom 24  

    bearq napisał:

    Zgodzę się aczkolwiek każdy koncern w tej chwili jedzie na tym samym wózku, a idealnie widać to po VW który wypuszcza raz za razem coraz to nowszego Golfa nie oglądając się za siebie.

    VW nie wyprodukował od dobrych 10 lat sensownego silnika, zdolnego wytrzymać 200k km bez kapitalki. Nie istnieje żaden powód, zwłaszcza wobec ostatnich oszustw tego koncernu, żeby cokolwiek od nich kupować.

    bearq napisał:
    Nie wiem jak z serwisami gdzie indziej bo w ASO serwis kontrolny Toyoty z 2016r (samochód roczny) czyli wymiana oleju i filtrów kosztuję ponad 3 tys zł przy cenie samochodu coś około 80 tyś...

    W Suzuki przegląd zerowy przy 1000 km wyniósł 400 zł, kolejne 350 zł, do tego miałem swój olej (Millers 5W40) za niecałe 200 zł. Cena wyjściowa samochodu 115 tysięcy złotych, silnik 2.4 benzyna. To jedna z nielicznych marek, które nie posuwają się do ordynarnych kłamstw podając spalanie swoich modeli, ile pisali w katalogu tyle bierze.

    sanfran napisał:
    No niestety, to musi się zmienić w mentalności zwykłego, polskiego policjanta, który każdą rozmowę zaczyna od słowa DOKUMENTY!
    W UK, jak kiedyś grzebałem w terenówce po zmierzchu na parkingu szkolnym wyszło zmroku gliniarzy dwóch. Zapytali się grzecznie co robię, gdzie mieszkam i czy nie będzie dla mnie problemem, jak sobie sprawdzą mój samochód po numerach w bazie danych. Wyjaśnili, że to dlatego, bo w szkole miało miejsce włamanie i dlatego. Wszystko grzecznie i łagodnie, ale wszystko sobie posprawdzali, czy w aucie nie ma niczego podejrzanego. Sądzę, że gdyby było to by mnie zamknęli, również grzecznie i łagodnie.

    W PL jak kiedyś przyjechałem pod blok około 1:30 w nocy i po zabraniu bagażu z auta jeszcze obszedłem je kontrolnie wokoło, znikąd pojawił się radiowóz.
    - Dobry wieczór.
    - Dobry wieczór.
    - Pan tutaj mieszka?
    - Tak, o w tamtym bloku, z pracy wróciłem.
    - Aha, to dobrej nocy.
    - Dziękuję za zainteresowanie, również dobrej nocy.

    Wszystko grzecznie i łagodnie, dokumenty miałem w torbie i nie spytali o nie ani razu. Ale okolicznych żuli i hałaśliwych małolatów już owszem, pytają i kontrolują, dzięki temu od dawna nikomu żadni wesołkowie nie oberwali lusterka, nie wybili szyby ani nie zbobrowali piwnicy.

  • #52 04 Maj 2017 20:32
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #53 08 Maj 2017 11:14
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  Szukaj w 5mln produktów